Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Mimo, że mniej czy to nadal to?

przez miki74 01 lut 2010, 12:31
Mądry post napisała polakita. Z dwóch środków pomagających usuwać objawy nerwicy - leków i alkoholu, Ty wybrałeś ten gorszy - alkohol. Jesteś na prostej drodze do alkoholizmu, człowieku. A przy alkoholizmie napady lęku to mały pikuś. Przemyśl swoje postępowanie, póki nie jest za późno. Polecam wizytę u psychiatry i psychoterapeuty.
miki74
Offline

Re: Mimo, że mniej czy to nadal to?

przez kamilano 01 lut 2010, 16:12
polakita - podziękował z odnośnik do tego tematu.
Pozostaje tylko jedno pytanie, w takim wypadku odstawienie używek na jakiś okres i sprawdzenie czy będzie poprawa powinno wystarczyć? Czy konieczna jest raczej w międzyczasie pomoc "doraźna". Można przecież przewidzieć, że szaman przypisze Oxazepam czy Xanax. Z deszczu pod rynnę.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
29 sty 2010, 23:44

Re: Mimo, że mniej czy to nadal to?

przez polakita 01 lut 2010, 17:31
Nie wiem, ja nie mam takich przejść więc nie wiem. Jak widzisz nerwica nie jest tylko sprawą alkoholu. Myślę że z używkami najlepiej się rozstać na zawsze... czytając forum, nie sądzę że samo odstawienie alkoholu wyleczy u ciebie nerwicę, bo po prostu system nerwowy nie działa już jak trzeba... Co do lekarzy, to oczywiście niektóre leki są szajsem, ale są pastylki ssri które nie są takie złe, podobno sa ok, choć sama nie brałam.
polakita
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mimo, że mniej czy to nadal to?

Avatar użytkownika
przez *Monika* 01 lut 2010, 23:04
kamilano.

Z deszczu pod rynnę.........tak powiedziałeś...........
Myślę,ze powinienieś z deszczu wejsc pod sloneczne niebo.....terapia się kłania.
Ale masz wybór...możesz chodzic pod parasolem, albo tylko w gumowcach z głową odkrytą w ulewny dzień.

Dlaczego tak bardzo boisz się terapii?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Mimo, że mniej czy to nadal to?

przez kamilano 03 lut 2010, 00:31
Od razu boisz, od razu tylko ci się tak wydaje. Po prostu wiem kiedy lęki występują, ale wtedy kiedy korzystam z życia (praca, hokej, dom, spacery z psem) nigdy nawet przez myśl mi nie przeszło, żeby czegokolwiek się obawiać. Punkt a jak kiedyś wyczytałem. Poszerzyć swoją strefę bezpieczeństwa metodą "na chama". Punkt b, pogłębić się w tym stanie, zdać sobie sprawę, że nic z tego. Stworzyć listę leków przedpołudiowych i po południowych. Żyć w otępieniu. Dziękuje z góry za wszystkie rady i porady. Zależało mi na radach i taką otrzymałem. :) Dziękuje, szczególnie polakita'cie :)
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
29 sty 2010, 23:44

Proszę o pomoc... gorączka = nerwica ?

przez kwiatuszek89 10 lut 2010, 19:31
Witam serdecznie,
mój przypadek jest nietypowy i szukam wszędzie pomocy...
Od jakichś 4 lat mam wieczną gorączkę, to są stany podgorączkowe, które zazwyczaj wynoszą 37,5 stopni. Tak jest dwa razy w miesiącu... żaden lekarz nie wie co mi jest, ostatnio odkryłam dokładnie półtora miesiąca temu - kołatanie w sercu, to było straszne, ręce zaczęły mi się pocić, myślałam, że upadnę i nie wstanę..ale o tym nie mówiłam nikomu. Te wieczne gorączki nie pozwalają mi normalnie funkcjonować... czy to jest nerwica, czy ktoś z Was miał podobny stan ? Nie mogę tak żyć, bo wszystkie moje plany legną w gruzach !!!!! A mam dopiero 20 lat... :(
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
10 lut 2010, 18:57

Re: Proszę o pomoc... gorączka = nerwica ?

przez Lexie 10 lut 2010, 19:46
Ja również się męczę ze stanami podgorączkowymi od ponad 2 lat. Badania nic nie wykazały, zresztą tak po prawdzie lekarze od początku mówili, że to może byc objaw nerwicy. Temperatura skacze mi właśnie maksymalnie do 37,5. Kiedy mam okresy spokojniejsze wówczas ona też opada.
Wybierz się koniecznie do psychologa/psychiatry, nie ma sensu czekac skoro u Ciebie możliwa jest nerwica. Ja straciłam już 2 lata studiów, a teraz również na zajęcia nie jestem w stanie chodzic . Zacznij działac w tym kierunku, bo czas w takich sytuacjach ucieka w zawrotnym tempie:/
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
30 sty 2010, 20:39

Re: Proszę o pomoc... gorączka = nerwica ?

przez miki74 10 lut 2010, 20:05
Witaj na forum ;)

I ja też przyłączam się do zachęty Lexie. Polecam psychoterapię i to bez zwłoki. Nie dlatego, że stan Twój jest jakiś poważny, lecz jak Lexie napisała, czas szybko leci. Nie ma sensu go marnować na użeranie się z nerwicą, na którą prawdopodobnie chorujesz. Lepiej z nią rozpocząć walkę i zmniejszać nękające Cię objawy. Powodzenia.
miki74
Offline

Re: Proszę o pomoc... gorączka = nerwica ?

przez kwiatuszek89 10 lut 2010, 21:09
Ale jaki to może być rodzaj nerwicy ? Strasznie się z tym stanem męczę... w nocy spać nie mogę, budzę się z gorączką a jak tylko "ogarnę się" to mi przechodzi... ech... życie
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
10 lut 2010, 18:57

Re: Proszę o pomoc... gorączka = nerwica ?

przez Lexie 10 lut 2010, 21:25
U mnie zdiagnozowano nerwicę lękową.
Fakt, że jak się "ogarniesz" to Ci przechodzi świadczy tym bardziej na tą chorobę.
A masz jeszcze jakieś inne objawy?
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
30 sty 2010, 20:39

Re: Proszę o pomoc... gorączka = nerwica ?

przez kwiatuszek89 10 lut 2010, 21:38
stan podgorączkowy, który nazywam gorączką... nie mogę wcale w tym stanie funkcjonować...normalnie żyć, to jest takie trudne bardzo dla mnie...przecież mam dopiero 20 lat :(
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
10 lut 2010, 18:57

Re: Proszę o pomoc... gorączka = nerwica ?

przez polakita 11 lut 2010, 11:23
kwiatuszek89, ja też często miewałam stany podgorączkowe najczęściej ok. 37 i to przez wiele lat (nie miałam wtedy nerwicy) ale lekarze nie potrafili dojść skąd to. Ja osobiście nie jestem pewna czy gorączka może mieć coś wspólnego z nerwicą, wydaje mi się że raczej jest związana z infekcją. Sama piszesz że stany podgorączkowe masz od 4 lat, a nerwicę od miesiąca.
polakita
Offline

Re: Proszę o pomoc... gorączka = nerwica ?

przez Lexie 11 lut 2010, 12:12
polakita, u mnie stany podgorączkowe nie są związane w żaden sposób z infekcją, a mało tego - widzę sama po sobie, że kiedy mam spokojniejsze dni temperatura ustępuje. Praktycznie każdy lekarz u jakiego byłam mówił mi, że ma to związek z nerwicą.
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
30 sty 2010, 20:39

Re: Proszę o pomoc... gorączka = nerwica ?

przez kwiatuszek89 11 lut 2010, 20:17
polakita napisał(a):kwiatuszek89, ja też często miewałam stany podgorączkowe najczęściej ok. 37 i to przez wiele lat (nie miałam wtedy nerwicy) ale lekarze nie potrafili dojść skąd to. Ja osobiście nie jestem pewna czy gorączka może mieć coś wspólnego z nerwicą, wydaje mi się że raczej jest związana z infekcją. Sama piszesz że stany podgorączkowe masz od 4 lat, a nerwicę od miesiąca.



Nie pisałam, ze mam nerwicę od miesiąca ! Czytaj uważniej, proszę... :)
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
10 lut 2010, 18:57

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 22 gości

Przeskocz do