Renta z powodu nerwicy???

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Renta z powodu nerwicy???

Avatar użytkownika
przez khaleesi 16 maja 2011, 21:10
Pinkii, no widzisz czyli jesteś w lepszej sytuacji . ja zdiagnozowana z NN zostałam w wieku 18 lat ale wcześniej już czułam ,że coś jest nie tak potem zaburzenie nie dawało o sobie znać by powrócić w czasie dojrzewania.
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Renta z powodu nerwicy???

przez Sabaidee 16 maja 2011, 21:12
psyche., no to wszystko jasne.

Pewnie leki dobierali . :bezradny: To mogło mieć wpływ.

Leki akurat mi dobrali dobrze tylko trochę to trwało zanim zaczęły w pełni działać. Trzy wypisy pochodzą z Komorowa, gdzie byłem na psychoterapii. Najpierw grupa wstępna 2 tygodnie, z której wróciłem o 15 lat młodszy, a później zaczęły się schody. Zakwalifikowałem się na trzymiesięczną psychoterapię grupową a wywalili mnie stamtąd po trzech tygodniach. Trafiłem na fatalną grupę. Grupa 10 osób + dwie psychoterapeutki. 9 jęczących bab w wieku 50-60 i ja jeden. I huzia na Józia! Najpierw mnie wyprawili do Tworek na weekend, a później wypisali na dobre tłumacząc, że nic lepszego nie mogło mnie w życiu spotkać.

-- 16 maja 2011, 20:21 --

Jeśli masz za co żyć to po co Ci renta?

Jak to po co? Dają to bierz, biją to uciekaj.
Ja za tą rentą mogłem chodzić już 10 lat temu, tylko nie byłem w stanie bo chorowałem. Nie załatwiałem żadnych spraw urzędowych. Teraz też w zasadzie nie kiwnąłem palcem. Prawie wszystko załatwiła za mnie opieka społeczna.
Sabaidee
Offline

Renta z powodu nerwicy???

Avatar użytkownika
przez Pinkii 16 maja 2011, 22:41
psyche. napisał(a):Pinkii, no widzisz czyli jesteś w lepszej sytuacji . ja zdiagnozowana z NN zostałam w wieku 18 lat ale wcześniej już czułam ,że coś jest nie tak potem zaburzenie nie dawało o sobie znać by powrócić w czasie dojrzewania.


Ale ja nie napisałam że wcześniej nie miałam żadnych objawów bo miałam od dziecka, ale w lutym 2008 zaczął się koszmar. Niestety to jest cierpienie nie do opisania słowami więc nie wiem czy jestem w lepszej sytuacji (?) tym bardziej że mnie też NN oprócz NL nawiedza i różne fobie, ale ja się leczę i staram się żyć mimo wszystko normalnie.

Sabaidee napisał(a):
Jeśli masz za co żyć to po co Ci renta?

Jak to po co? Dają to bierz, biją to uciekaj.
Ja za tą rentą mogłem chodzić już 10 lat temu, tylko nie byłem w stanie bo chorowałem. Nie załatwiałem żadnych spraw urzędowych. Teraz też w zasadzie nie kiwnąłem palcem. Prawie wszystko załatwiła za mnie opieka społeczna.


Wybacz, ale wg mnie to takie trochę pasożytnicze podejście. Ale jeśli komuś sprawia przyjemność życie na koszt państwa to spoko, ja bym się z tym źle czuła.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
903
Dołączył(a)
01 lut 2011, 23:00

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Renta z powodu nerwicy???

przez Sabaidee 16 maja 2011, 22:57
Pinkii, chyba nie wszystko przeczytałaś co napisałem w poprzednich postach. Nie będę się powtarzał.
Sabaidee
Offline

Renta z powodu nerwicy???

Avatar użytkownika
przez khaleesi 16 maja 2011, 23:04
Nie będziemy się teraz licytowac kto ma gorszą kto ma lepszą sytuację bo to nie o o chodzi. :lol:
Każdy przypadek jest inny. Każda NN też jest inna . są wspólne natręctwa ale też każdy ma inne . Zreszta wystarczy poczytać skąd się bierze nerwica natręctw. :lol:
Ale fakt jest taki na sama nerwicę renty nie dają .
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Renta z powodu nerwicy???

Avatar użytkownika
przez bliksa 16 maja 2011, 23:27
4 osoby z mojej grupy na terapii ma rente z powodu nerwicy, maja zasilki a niektórzy stopnie niepełnosprawności.
dali fure papierów z leczenia i podobno nie bylo problemów na komisji.
Są takie chwile, w których człowiek przytuliłby się nawet do jeża.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1827
Dołączył(a)
26 kwi 2009, 16:19
Lokalizacja
F 41.2

Renta z powodu nerwicy???

przez Sabaidee 17 maja 2011, 00:05
słowik, Wszystko masz tutaj: http://pomoc-spoleczna.wieszjak.pl/zasi ... zenie.html

Tylko z tego wynika, że o zasiłek pielęgnacyjny mogą ubiegać się osoby ze stopniem niepełnosprawności znacznym. Idź do opieki społecznej i tam Ci wszystko kompetentnie wyjaśnią.
Sabaidee
Offline

Renta z powodu nerwicy???

Avatar użytkownika
przez Robanix 17 maja 2011, 00:31
Sabaidee napisał(a):słowik, Wszystko masz tutaj: http://pomoc-spoleczna.wieszjak.pl/zasi ... zenie.html

Tylko z tego wynika, że o zasiłek pielęgnacyjny mogą ubiegać się osoby ze stopniem niepełnosprawności znacznym. Idź do opieki społecznej i tam Ci wszystko kompetentnie wyjaśnią.


Ja mam stopień umiarkowany i mam zasiłek pielęgnacyjny, ale u mnie występuje ten wyjątek: "Zasiłek pielęgnacyjny przysługuje także osobie niepełnosprawnej w wieku powyżej 16. roku życia, legitymującej się orzeczeniem o umiarkowanym stopniu niepełnosprawności, jeżeli niepełnosprawność powstała w wieku do ukończenia 21 roku życia." Orzeczenie o niepełnosprawności co prawda dostałem już po ukończeniu 21 lat (i to znacznie 8) ), ale mam papiery, że wszystko zaczęło się u mnie wcześniej.
"Kiedy znalazłem się na dnie, usłyszałem pukanie od spodu."
Stanisław Jerzy Lec
Avatar użytkownika
Offline
Posty
568
Dołączył(a)
03 maja 2008, 15:49
Lokalizacja
Warszawa

Renta z powodu nerwicy???

Avatar użytkownika
przez Robanix 17 maja 2011, 02:08
Zasiłek będziesz miał od momentu złożenia wniosku, a nie orzeczenia o niepełnosprawności. Powinieneś iść do opieki społecznej i oni Ci powiedzą co i jak. Ja w każdym razie tak zrobiłem.
"Kiedy znalazłem się na dnie, usłyszałem pukanie od spodu."
Stanisław Jerzy Lec
Avatar użytkownika
Offline
Posty
568
Dołączył(a)
03 maja 2008, 15:49
Lokalizacja
Warszawa

Renta z powodu nerwicy???

Avatar użytkownika
przez halenore 19 maja 2011, 10:12
Ja jestem w czarnej dupie. Kilka miesiący po skończeniu studiów trafiłam na staż. Po ciężkim początku przepracowałm 2,5 miesiąca. Nerwica i depresja wróciły z siłą cyklonu. I tak dotarłam do punktu wyjścia: tak źle było tylko na początku mojego leczenia, kiedy trafiłam do szpitala i nikt nie wiedział co się ze mną dzieje. Poszłam do psychiatry z bezsennością, lękami, mdłościami, fobią o duszeniu się, odruchem wymiotnym. Pracowałam z dużą grupą ludzi, więc nie mogłam być w niedyspozycji. Dostałam L4, potem następne. Pytałam lekarza czy są jakieś opcje? Może pruć się benzo nim objawy nie ustapią. Pani uznała, że to bez sensu. Dawała ciągle zwolnienia i wywalili mnie ze stażu. Teraz nie mam ubezpieczenia, bo żeby znów się zarejestrować w UP, musiałabym złożyć zaświadczenie o zakończeniu leczenia. W przypadku mojej choroby - śmieszne. Więc jest sytuacja patowa. Od lat miałam umiarkowany stopień niepełnosprawności z powodu wady rozwojowej stóp i dłoni. Oczywiście zabrali mi to i dali stopień lekki. Nie wiem czemu, bo mój stan nie uległ poprawie. Teraz muszę zawalczyć o wyższy stopień. Lekarką uznała, że nie mam choroby a zaburzenie. A mój stan od roku pogarsza się tak, że zaczęłam miewać ataki furii i autoagresji. Teraz mam płaskorzeźby na rączkach. Zmieniłam psychiatrę po raz trzeci. I ten nowy już na pierwszj wizycie zaproponował mi oddział nerwic.

Najgorzej wqurwia mnie fakt, że nic już z tego nie rozumiem. Przed studiami rok pracowałam. Był rok 2003. Podjęłam pracę dzięki temu, że odżyłam po fluoksetynie. Pracowałam rok do rozpoczęcia studiów. Było super, chociaż zarabiałam wielkie gówno. Ale zero lęków, zero somatów mimo, że to była praca z duuużą grupą ludzi, bo pracowałam w MacSraczu. Bardzo dobrze wspominam ten okres. I nie rozumiem, co się we mnie zmieniło. Nie wiem, jaka czeka mnie przyszłość. Najpewniej nie świetlana.

-- 19 maja 2011, 10:15 --

No i gratulacje dla tych wszystkich, którzy leczą się 2-3 lata i już myślą, że wszystko wiedzą. Ja wiem, że to wam minie...
My mother said to get things done.
You'd better not mess with Major Tom...
Avatar użytkownika
Offline
Natręt Gramatyczny
Posty
4811
Dołączył(a)
12 kwi 2010, 21:32

Renta z powodu nerwicy???

przez suszka88 19 maja 2011, 22:51
Pinkii napisał(a):Idźcie na terapię i po leki zamiast wyciągać kasę od państwa. Ponadto za 300zł będziecie mieć nakichane w papierach. Trzeba iść i się leczyć a nie siedzieć i marudzić... Wiem że łatwo mówić, ale sama byłam w czarnej dupie i mój stan był tragiczny, a dziś kończę studia i pracuję, tylko trzeba chcieć. Sorki, może to brutalne, ale prawdziwe.


Źle robisz z góry zakładając taki wnioski. Ja np. się leczę. Chodzę na psychoterapie, chodzę do psychiatry, przyjmuje leki. Od państwa chcę wyciągnąć kasę, żeby mieć na leki i dojazdy na psychiatrę, czyli 200 zł miesięcznie, i to mi wystarczy.
Oczywiście studiuję, żebyś nie pisała weź się w garść, zrób coś. Każdy przypadek jest indywidualny, ty na leczenie mogłaś potrzebować miesiąc, a druga osoba np. 2 lata. Nie można z góry oceniać.

Czy nadaję się do pracy. Wątpię. W każdym zawodzie jest potrzebna współpraca, mi ta współpraca nie wychodzi. Wiecznie milczę w towarzystwie, po prostu boję się ludzi.
dawniej pod nickiem BladzacyAniolek
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
14 maja 2011, 19:47

Renta z powodu nerwicy???

Avatar użytkownika
przez linka 19 maja 2011, 22:55
Wątpię czy to możliwe szczerze mówiąc, skoro jesteś psychicznie zdolna do nauki na studiach to tak jakby pracę też możesz wykonywać........ tak mi się wydaje przynajmniej patrząc n to okiem komisji....

Swoją drogą fajnie by było jakby każdemu finansowali leki....eh.....
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Renta z powodu nerwicy???

Avatar użytkownika
przez halenore 19 maja 2011, 23:32
Myślę, że nie należy nic z góry zakładać. Poza tym orzeczenie o niepełnosprawności otwiera drogę, która dla wielu tutaj może być szansą: tzn grant z PFRONU na własną działalność. UP nie ma kasy, więc daje mało albo wcale, a PFRON jest wspierany ze środków unii i tam można zdobyć więcej pieniędzy na działalność. Dla niektórych to nadzieja na pracę i w miarę sensowne życie.

Poza tym liczy się stan obecny. Co z tego, że skończyłam studia prawie 2 lata temu i co z tego, że 9 lat tem pracowałam i nie miałam żadnych problemów, jak teraz muszę nażreć się prochów, żeby wsiąść do pociągu i pojechać np. 44 km do innego miasta. Autobus nie wchodzi w grę, bo chyba umarłąbym ze strachu.
My mother said to get things done.
You'd better not mess with Major Tom...
Avatar użytkownika
Offline
Natręt Gramatyczny
Posty
4811
Dołączył(a)
12 kwi 2010, 21:32

Renta z powodu nerwicy???

Avatar użytkownika
przez khaleesi 20 maja 2011, 15:37
Finansowanie leków to by było coś co by mnie usatysfakcjonowało . :roll:
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 31 gości

Przeskocz do