nerwica a upały

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: nerwica a upały

przez Joaśka 10 cze 2010, 07:36
scrat napisał(a):Czyli widzicie - ile osób tyle opinii :D Ogólnie zauważyłem że każdy z nas podczas ataku potrzebuje czegoś innego, np. jedni potrzebują przytulenia a inni wprost przeciwnie, jednym pomaga kontakt z ludźmi i rozmowa a inni modlą się żeby nikt nic nie mówił. Czasem trzeba się siebie wzajemnie nauczyć żeby nie było że np. gdy ja nie chcę żeby ktoś mnie wtedy przytulał to znaczy że go odrzucam, tylko że jest wtedy po prostu gorzej...


Dokładnie. Każdy z nas jest inny i pomaga mu coś innego...

Mam do Was pytanie w związku z upałami i nocami - jak czujecie się w nocy w lecie??? Bo ja podobnie jak i w dzień - nie najlepiej. :(
Joaśka
Offline

Re: nerwica a upały

Avatar użytkownika
przez ALEKS*OLO 10 cze 2010, 08:13
Uwielbiam słoneczko ale nie upały 32* , tak 20* wsam raz i lekki powiew chłodnego powietrza, wtedy czuje sie dobrze :D
Natomiast takie upały jak przez ostatnie kilka dni to dla mnie dramat, duszności, katar, zatkany nos, jakieś dziwne ciśnienie na zatoki i ogólnie na cała głowe, czasem kołatanie serca. Wtedy najlepiej czuje sie w mojej zimnej, chłodniutkiej łazience :D
Joaśka, noce tez są okropne, nie idzie spać przez tą duchote, człowiek sie męczy tylko a jak jeszcze komar bziuczy Ci nad głową to już kur*icy można dostać :evil:
Ale ogólnie słoneczne lato działa na mnie pozytywnie, dla mnie słońce=optymizm, ale tak jak mowie (piszę), nie skwar i żar lejący sie z nieba.
"Kobiety i koty zawsze będą robić to, co chcą, a mężczyźni i psy powinni się zrelaksować i powoli oswajać z tą myślą."

"Panować nad sobą to największa władza" - Seneka
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
2384
Dołączył(a)
01 mar 2008, 00:25
Lokalizacja
Śląsk

Re: nerwica a upały

przez Joaśka 10 cze 2010, 08:51
ALEKS*OLO - no właśnie, ja się tak wtedy czuje jak Ty!!!!! :( Włącznie z tym dziwnym ciśnieniem na zatoki i całą głowę, zatkanym nosem itd. :shock: Jak Ty sobie z tym radzisz? Bo mi to pomaga wdychanie nosem pary z gorącej wody z solą iwonicką. I co ciekawe ten ucisk na głowę, czoło wtedy przechodzi. :shock:
Nic nie mów o komarach, ja dziś pół nocy je tłukłam, ubiłam 5!!! :evil: Nie cierpię komarów, aaaaaa!!!!!!!! No ale muszę mieć otwarte okno, bo inaczej bym nie wyrobiła. :?
Joaśka
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: nerwica a upały

Avatar użytkownika
przez ALEKS*OLO 10 cze 2010, 09:27
Joaśka, na te 'ciśnienie' pomaga mi jak sie poloże i przyłoże zimny okład na czoło , ale często mam do tego ból głowy więc tylko przeciwbólowa tabletka pomaga :? To jest takie dziwne uczucie, jakby ktoś pompował mi powietrze do głowy i zaraz miałaby mi eksplodować, niby katar, zatkany nos ale nic nie schodzi z tego nosa, może to jakaś alergia albo chore zatoki, nie wiem.
Ciężko złapać głeboki oddech jakby na klatce piersiowej leżał wielki głaz, i mam czerwone plamy pod oczami od słońca, ale to juz odkad pamiętam zawsze w lato takie mam, jak sie nie pomaluje to wyglądam jak klaun :lol:
A komary to kurfa masakra, właczam na noc wtyczke Raid'a na komary ale one jakies odporne na to chyba :shock: jestem tak pogryziona , ze wyglądam jak jeden wielki, swędzący bąbel :?
"Kobiety i koty zawsze będą robić to, co chcą, a mężczyźni i psy powinni się zrelaksować i powoli oswajać z tą myślą."

"Panować nad sobą to największa władza" - Seneka
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
2384
Dołączył(a)
01 mar 2008, 00:25
Lokalizacja
Śląsk

Re: nerwica a upały

przez yans 10 cze 2010, 10:01
Ja zawsze najlepiej czuję się gdy jest gorąco, upały znoszę łagodnie i bez problemów. Taka pogoda jak teraz za oknem to dla mnie bomba! I dodam, że podobnie jak scrat - w czasach nerwicy lękowej najgorszym okresem była dla mnie jesień/zima. Końcem lata zwykle zaczynały się silne lęki że nadchodzi zima i pamiętam taki rok, kiedy z kalendarza wykreślałem kolejne dni do wiosny jak więzień skreśla kolejne dni odsiadki. Przypuszczam, że dużo zależy od tego w jakim momencie pojawiły się objawy nerwicy - u mnie zaczęło się jesienią w nocy - więc najbardziej bałem się coraz dłuższych wieczorów związanych z nadjeściem zimy - bo to oznaczało więcej lęków.
Zastanawia mnie tylko na ile ta tendencja do złego znoszenia upałów u drogich forumowiczy bierze się z nerwicy, na ile zaś z samego faktu że Wasze organizmy po prostu źle znoszą takie warunki? Ja non stop słyszę od paru dni karetki śmigające po całym mieście, bo większość ludzi źle znosi upały - nadwaga, nadciśnienie itp. (czyli powszechne przypadłości) sprzyjają omdleniom w trakcie fali gorąca.
"Rząd jest wielką fikcją, za pośrednictwem której każdy usiłuje żyć na koszt wszystkich innych."
Frederic Bastiat
Mądry chłopak lub dziewczyna - Prostą ma taktykę: - W pierwszej turze na Korwina - W drugiej wygra Mikke!
Offline
Posty
454
Dołączył(a)
21 kwi 2010, 01:18

Re: nerwica a upały

przez Joaśka 10 cze 2010, 10:04
ALEKS*OLO - no czuję, jakbyś o mnie pisała. Mam identycznie. I dziś już po prostu nie mogę wytrzymać. Mi nie pomaga jak się położę, wtedy mam jeszcze większe duszności. Pomaga mi jak usiądę lekko wychylona do przodu z rękami podpartymi o stół. I dopiero nie dawno dowiedziałam się, że to jest pozycja charakterystyczna dla astmatyków. :shock:
Joaśka
Offline

Re: nerwica a upały

przez yans 10 cze 2010, 10:08
Podobna pozycja, z podparciem na własnych kolanach a nie stole - zwana pozycją woźnicy - jest polecana jako pozycja odprężająca, relaksująca. Może stąd ulga?
"Rząd jest wielką fikcją, za pośrednictwem której każdy usiłuje żyć na koszt wszystkich innych."
Frederic Bastiat
Mądry chłopak lub dziewczyna - Prostą ma taktykę: - W pierwszej turze na Korwina - W drugiej wygra Mikke!
Offline
Posty
454
Dołączył(a)
21 kwi 2010, 01:18

Re: nerwica a upały

przez Joaśka 10 cze 2010, 10:11
yans - zdecydowanie nie wiążę ze sobą nerwicy i upałów jeśli chodzi o mnie. Tylko jak napisałeś z tym, jak mój organizm fizycznie znosi wysokie temperatury, duszne powietrze. A znosi je bardzo źle. :( I zaraz niestety będę musiała użyć jakiegoś leku na rozszerzenie oskrzeli, bo nie wyrobię. :(
Co do tej pozycji to nie chodzi o relaksację - mi wtedy jest po prostu łatwiej oddychać, bo się angażują dodatkowe mięśnie oddechowe, ciężar na klatce jest wtedy mniejszyi można wziąć głębszy wdech.
Joaśka
Offline

Re: nerwica a upały

Avatar użytkownika
przez Korba 10 cze 2010, 10:29
Wiele lat temu byłam na Zanzibarze, bardzo blisko równika w najgorętszej porze roku - w lutym. Temperatura w nocy sięgała 30-kilku stopni, więc możecie sobie wyobrazić, jak gorąco było w dzień. Nie miałam problemów w funkcjonowaniem w tym klimacie, wręcz czułam się cudownie. Nie miałam wtedy nerwicy.

Ostatnie dni znoszę dość ciężko, właśnie stale tak jakby mnie głowa ćmi, w nocy boli, mam wrażenie, że ciśnienie mi mocno spada, bądź skacze, tak że mi aż głowa pulsuje. Źle mi się oddycha, brak mi powietrza, ciągłe telepanie serca i robienie słabo, zawroty głowy. W nocy spać mi ciężko. Bleee... A tak kochałam lato.

Tak jak pisze Aleks 20 stopni, najwyżej 25 byłoby ok... no i jakiś lekki wiaterek.
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: nerwica a upały

przez Joaśka 10 cze 2010, 10:35
Musiałam wziąć wziewnie Berotec, bo myślałam, że się uduszę. :shock: To bardzo dobry lek, działa natychmiast.
Joaśka
Offline

Re: nerwica a upały

przez wovacuum 10 cze 2010, 10:40
Od dluzszego czasu,nie ma dla mnie znaczenia,czy leje deszcz ,czy pada snieg,czy skwar leje sièz nieba-czujè siè tak samo dobrze :smile:
Natomiast pamiètam okres w swoim zyciu,kiedy nerwica atakowala,wtedy czulam siè zawsze fatalnie.
wovacuum
Offline

Re: nerwica a upały

przez ankaanka775 10 cze 2010, 14:48
WITAJCIE
DZISIAJ TO JUZ ISTNE PIEKŁO
NIEMA CZYM ODDYCHAC ,ŁAŻNIA
a jutro podobno ma byc jeszcze gorzej
niemoge doczekac sie nocy ,wtedy bedzie chłodniej i podobnie jak wczoraj przesiedze na ławce wiekszość nocy
w domu spac sie nie da przy 29 stopniach a na dworzu jest całkiem przyjemnie
jak nietoperz -żyję nocą

[Dodane po edycji:]

sąsidka niby zdrowa i młodsza i tez chodzi jak cień
ciągle jej słabo ,duszno
dzisiaj to już zaczęła panikować ,boje sie ,że to mogą byc początki nerwicy -miała przez ostatnie dwa lata sporo przejść
:why:
Offline
Posty
89
Dołączył(a)
26 lut 2009, 16:00

Re: nerwica a upały

przez Natusia 10 cze 2010, 14:55
ja również się gorzej czuję jak jest taka duchota i skoki ciśnienia;/ dzisiaj mi się słabo zrobiłam jak wyszłam na dwór i od razu puls mi skoczył a do tego ból głowy ale zacisnęłam zęby i jakoś dałam radę... z każdym dniem coraz gorzej , coraz bardziej duszno masakra :cry:
...śmierć jest spokojna łatwa życie jest trudniejsze...
Offline
Posty
1382
Dołączył(a)
13 maja 2010, 11:32

Re: nerwica a upały

przez Joaśka 10 cze 2010, 14:59
ankaanka775, biedulko, ja wiem co czujesz, bo już w nocy się sama paskudnie czułam, prawie w ogóle nie spałam, a dziś to szkoda gadać, do południa piekło, zażyłam wziewnie lek przeciwastmatyczny, działa natychmiast, dopiero wtedy mogłam głębiej oddychać. Teraz czuję powoli, że żyję, bo zerwał się trochę wiatr. Zastanawiam się jak obniżyć temperaturę powietrza w domu, żeby usnąć. Albo przeniosę łóżko na dwór. :lol: Chociaż to w sumie nie jest śmieszne, spanie w lecie to dla mnie zawsze męka. :(
Joaśka
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 34 gości

Przeskocz do