Derealizacja. Depersonalizacja.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez 19_latek 19 kwi 2011, 12:24
Guzik,
U mnie fluanxol moze i dziala troche na Derealizacje ale gdy go odstawiam to jest masakra, czuje sie jak w innym swiecie, wszystko takie nierealne. Moze kiedys uda mi sie odstawic bez skutkow ubocznych.
19_latek
Offline

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez sephirothf 19 kwi 2011, 14:59
Witam !!

Ja ostatnio też się gorzej czuję:/ W zasadzie wszystko się zaczęło że wyluzowany grałem sobie na mojej konsoli i nagle strasznie się zdenerwowałem. Od tego czasu mam straszne stany lękowe na tematy gier itp. I te głupie myśli nakręcające. Zauważyłem że ta nerwica działa u mnie na wszystko na czym mi zależy i lubię to robić. Np. kiedyś miałem jakieś wkrętki na temat gry w piłkę, to też ze strachu nie chodziłem. Zauważyliście coś takiego też u siebie ??
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
17 sie 2008, 01:28

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez kop 19 kwi 2011, 17:58
Ja też np. na zawodach boję się biegać na maxa, podczas gry w piłkę mam różne niepokojące myśli, gdyby nie one pewnie umiałbym się bardziej skupić i lepiej bym grał...
Pływanie przez to staje się nieprzyjemne
W sumie to z d/d i natrętnymi myślami cieżko jest sport uprawiać, ale daję radę
Avatar użytkownika
kop
Offline
Posty
114
Dołączył(a)
30 sie 2010, 21:41

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Atropos 19 kwi 2011, 22:19
Że tak naprawdę wszystko jest iluzją i dzieje się w mojej głowie i nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Może jestem wariatką i wymyśliłam sobie cały świat? Może tak naprawdę leżę gdzieś w śpiączce i mój mózg wykreował mi takie życie, jakie mam teraz? Te myśli doprowadzą mnie w końcu do szaleństwa

Przechodziłam przez derealizację i miałam identyczne myśli... W końcu wpadłam na taki pomysł- nie ważne czy świat to moja iluzja-ważne że MI wydaje się że jest, że odbieram go swoimi zmysłami- i przestałam zamartwiać się rzeczami na które nie mam zupełnie wpływu.
Ale ile ja wycierpiałam, ile ja wyłam po nocach... Wtedy nawet nie chciałam szukać pomocy specjalisty bo skoro nic nie istnieje to nikt nie może mi pomóc itd. A zaczęło się od zajęć filozofii (a konkretnie rozważań na temat śmierci)- że trafiło na podatny grunt czyli mnie, tak mocno wywarło to na mnie wrażenie, że lęk dawał o sobie znać bez przerwy. I w koło Panie Macieju chodziła mi myśl po głowie że tak będzie że mnie nie będzie i inne takie egzystencjalne myśli. I tutaj też doszłam do wniosku, że przez ten czas co jestem, to chcę go wykorzystać i żyć jak dawniej. Udało się, ale długo i stopniowo musiałam wychodzić z tego stanu. Tak wyobrażam sobie piekło :/.
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
19 kwi 2011, 21:58

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez *Monika* 19 kwi 2011, 22:22
Atropos, Sama wychodziłaś z tego stanu? Bez niczyjej pomocy?Mam na myśli psychoterapię, leki.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Atropos 19 kwi 2011, 22:32
Sama. Byłoby mi może wtedy jakoś łatwiej gdyby był ze mną ktoś bliski, a ja w nowym mieście, pierwszy rok studiów. Bardzo mocno chciałam wrócić do normalności. Może gdybym zwróciła się o pomoc trwałoby to wszystko znacznie krócej.
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
19 kwi 2011, 21:58

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Guzik 19 kwi 2011, 22:39
TheGrengolada napisał(a):Guzik, musisz o tym powiedzieć lekarzowi, to dość ważny objaw choroby. Nie wiem, jak jest z lekami, o któych piszesz, ale w początkowym okresie brania nowych różne rzeczy mogą się przecież dział. U mnie przy zmianie leków głównie derealizacja przeszkadzała. I jeśli chodzisz na terapię, a właśnie przechodzisz jakieś trudne tematy, to być może i to nasilna D/D.


Ja wiem, ale nic nie poradzę. Strasznie się denerwuję tymi wizytami. A poza tym jak to brzmi? jak starałam się zwerbalizować ten stan to stwierdziłam że to jakiś bełkot, jakieś idiotyzmy. A jednak osoby na forum potrafią mnie zrozumieć, co ja przeżywam? Jak zaczęłam opowiadać wcześniejszemu lekarzowi o moich czuciach to stwierdził że mam jakiś zespół urojeniowy :/. A on zwyczajnie chyba mnie nie zrozumiał, bo jak to zrozumieć? Odstawiłam ten sulpiryd i czuje się beznadziejnie, pół dnia męczyłam się z derealizacją, i nie mam czepności z własnym działaniem. Tak się nie da funkcjonować. Nie chodzę na terapię. Jeśli chodzi o derealizację to i tak jest lepiej niż było bo nie jest to stan permanentny.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1643
Dołączył(a)
14 wrz 2010, 16:56
Lokalizacja
Trójmiasto

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez *Monika* 19 kwi 2011, 23:27
Atropos, Może takim właśnie lękiem reagujesz na większe zmiany w życiu. Pisałaś,że byłaś w nowym mieście. Trudności adaptacyjne tak się u Ciebie objawiają?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Atropos 20 kwi 2011, 19:34
Monika nie pomyślałam o tym, ale bardzo to możliwe, nawarstwiło się tych emocji i potem elegancko znalazły one ujście... Generalnie ja zawsze bardziej boję się przed i mocno zamartwiałam się jak na tych studiach sobie poradzę, potem wzięłam się w garść i jakoś to było. Do momentu kiedy moja wyobraźnia się rozwinęła przy filozoficznym temacie :/.
Jak bardzo chciałabym być normalna i pozbyć się tej nadmiernej wrażliwości i rozmyślań, to tak utrudnia życie.
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
19 kwi 2011, 21:58

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez tolken24 20 kwi 2011, 20:51
moja derealizacja wykańcza mnie całkowicie. 2 tygodnie temu doprowadziła mnie do próby samobójczej. Rozpuściłem leki- psychotropy w gorącej wodzie i wypiłem tę truciznę. Straciłem przytomność na dobę obudziłem się na OIOM-ie w pampersie, cewniku, nago i z ogromnym bólem istnienia, i znowu ten film muszę oglądać zwany życiem.Tak zycie jest dla mnie filmem. Nie wiem co jest z tym moim patrzeniem. Byłem 2 tygodnie w szpitalu psychiatrycznym. Obecnie biorę seroxat 40 mg i olanzapine 5 mg
Offline
Posty
183
Dołączył(a)
20 lut 2011, 13:30

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez carlos 20 kwi 2011, 23:37
tolken24ja przechodzę coś podobnego w bardzo dużym stopniu do Ciebie. Przechodziłem to również wcześniej i miałem te same samobójcze pomysły co Ty. Dalej mam, ale u mnie nie gorąca woda i tabletki, ale okno, tylko, że się boję. Ty miałeś odwagę, ale niestety nie do tego by zrobić krok do przodu, ale w tył. Twoja odwaga to ucieczka, czyli strach i chęć odebrania sobie życia. Zapewne tak skupiłeś się na motywie "patrzenia", że nie potrafisz teraz się od tego opędzić, a denerwowało Cię to tak, żeś głupstwo próbował zrobić.
Czy cały dosłownie czas tak masz? Czy jak jesteś bardzo mocno zajęty, skupiony na czymś ( książka, praca, gra film, rozmowa ), to też tak masz?
U mnie nie jest to tak, że po prostu nie skupiam się na tym, nie widzę tego do momentu, w którym o tym pomyślę. Wtedy wraca, bo zaczynam się skupiać na tym. Chyba nawet wtedy tworzę to sam i czepiam się swojego urojenia.
Lęki jak lęki, ale Ciebie doprowadziły do depresji, skoro już usiłowałeś się zabić. Pewnie w szpitalu proponowali Ci hospitalizację, bo po przy myślach samobójczych, a co dopiero nieudanej próbie, lekarz musi Ci to zaoferować.
Dokładnie nie wiem jak i czym zajmujesz się na co dzień, ale wiedz jedno. Jesteś zdrowym człowiekiem, który jest w stanie to pokonać. Mi swojego czasu pomagały pewne postanowienia, ignorowanie lęku, zajmowanie się czymś. Polecam to samo. Wyjdź do ludzi, bądź z nimi cały czas, a kiedy będziesz sam myśl o nich i nie dopuszczaj do siebie złych myśli, kieruj je na inny tor. :)

Pozdrawiam kolego i bez takich numerów więcej!! :nono:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
568
Dołączył(a)
13 lip 2008, 01:55
Lokalizacja
Szczecin

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez P10tr3k 20 kwi 2011, 23:55
żeś tolkien se wymyślił kurde mówiłem ci a ty i tak swoje. słuchaj znajdz sobie jakąś wciągającą PASJE, sport i te sprawy :hide:
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
04 mar 2011, 23:23

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez *Monika* 21 kwi 2011, 01:15
Atropos napisał(a):Monika nie pomyślałam o tym, ale bardzo to możliwe, nawarstwiło się tych emocji i potem elegancko znalazły one ujście... Generalnie ja zawsze bardziej boję się przed i mocno zamartwiałam się jak na tych studiach sobie poradzę, potem wzięłam się w garść i jakoś to było. Do momentu kiedy moja wyobraźnia się rozwinęła przy filozoficznym temacie :/.
Jak bardzo chciałabym być normalna i pozbyć się tej nadmiernej wrażliwości i rozmyślań, to tak utrudnia życie.


Widzisz...zdałaś sobie z tego sprawę. Zaobserwuj czy przy każdej większej zmianie tak reagujesz.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez derick 21 kwi 2011, 15:31
Witam jestem nowy. Powiem wam że od 5 lat co roku mam d/d w okresie zimowym i zawse mi przechodzi po jakis 2 miesiącach. W tym roku 1 raz nie moge z tego wyjść już mnie to wkurza okropnie. Obcość siebie rodziny i otoczenia. 1 raz w życiu więc byłem u psychiatry mam leki ale duzo mi to nie pomaga. Wiem że tylko można z tego wyjść swoją wolą i siłą choć jestem takim leniem że nie potrafie sie wziaść w garść coś robić. Jest ktoś może z rzeszowa i okolić kto by porozmawiał? ( najlepiej dziewczyna:) )
Avatar użytkownika
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
21 kwi 2011, 15:23

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 29 gości

Przeskocz do