Derealizacja. Depersonalizacja.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez weronika 15 cze 2010, 07:55
Niesamowite, jesteś z Wrocławia!! ale jaja! no to jesteście uratowane! (-: Wysyłam Ci prywtną wiadomość z numerem na naprawdę bardzo dobrego psychiatrę z tym że wizyta kosztuje chyba 90 zł ale trwa równą godzinę i pacjent zostaje wypytany o każdy najdrobniejszy objaw do terapeuty też ci wysyłam te panie współpracują ze sobą nie czekaj i dzwoń natychmiast pozdrowienia
Offline
Posty
254
Dołączył(a)
11 kwi 2006, 16:43

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Margaryna9 17 cze 2010, 17:41
Pogada ktoś o d/d ? Sam to przechodzę.. jeśli tak to prosze numer gg na priva.
DziwnySwiat00.blog.interia.pl wejdz i skomentuj :)
Biorę Abilify , Pernazyna , Lenuxin , tegretol i chyba zdrowieje :)
Offline
Posty
259
Dołączył(a)
24 lut 2009, 18:29

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez RafQ 17 cze 2010, 21:32
coco0n_18 napisał(a):Mam pytanie odnosnie derealizacji.

Czy w tym stanie da sie jakos normalnie prowadzic samochód, próbował ktoś? Bo robie kurs i boje sie ze predzej obwine sie dookola latarni niż zalicze egzamin.. :silence:


Heh mam podobne obawy dlatego do tej pory nie zrobiłem prawka.Najlepiej pojeździj np po mieście rowerem gdy jest duży ruch i sam ocenisz :smile: .
RafQ
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez cezarek 17 cze 2010, 22:13
mam pytanko czy miewacie czasami ataki paniki? Ja mam umiarkowana dd..ktora wlasciewie czasem zanika ale ciagle przytrafiaja mi sie ataki..sam juz nie wiem co gorsze:/
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
06 mar 2010, 15:04

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez tomy 1939 18 cze 2010, 21:04
Witam serdecznie wszystkich forumowiczów.Moja nerwica objawia się najbardziej w miejscach publicznych,na przykład kiedy siedzę na kantynie pod czas przerwy w pracy i wszyscy nagle zaczynają do mnie mówić,nagle zaczyna brakować mi powietrza,zaczynają mi drgać ręce,mój umysł się wyłącza,głosy ludzi dobiegają do mnie tak jak gdyby z za światów,nie bardzo potrafię skoncentrować się na tym co do mnie mówi mój rozmówca,najgorsze w tym wszystkim jest to że podczas rozmowy potrafię wstać i tak po prostu sobie odejść.A już najbardziej przeraża mnie spotkanie z bliską osobą po dłuższej przerwie.Ostatnio miałem taką przedziwną sytuacje otóż byłem na spacerze z moją żoną i spotkałem znajomego co prawda za którym za bardzo nie przepadam,no i stało się człowiek chciał ze mną porozmawiać a mnie złapało,brak tchu trzęsące się ręce,chłoapak do mnie coś mówi a ja po prostu bez słowa odchodzę,bo nie daję rady sobie sam z sobą.Ta sytuacja mnie tak przeraziła,że praktycznie cały czas wracam do niej myślami jak to się stało i dlaczego???Co ten człowiek sobie pomyślał.Co się ze mną dzieje????? :oops:

[Dodane po edycji:]

Zapomniałem dodać że pod wpływem alkoholu nagle zaczynam być normalnym człowiekiem,zaczynam się śmiać,zaczynam rozmawiać z ludzmi,nagle wyostrza się moja pamięć,nie mam problemu z mową,no ale przecież nie zostanę z tego powodu alkoholikiem.

[Dodane po edycji:]

Może ktoś z was ma podobny problem,może ktoś z was bierze jakieś leki na w|w problem.
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
21 lis 2009, 15:00

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez *Monika* 18 cze 2010, 21:48
tomy 1939,

To chyba lęk przed kontaktem z drugim człowiekiem, osobą dla Ciebie ważną.
Leki mogą tylko wspomóc podstawowe leczenie Twoich zaburzeń. Natomiast psychoterapia pomogłaby Tobie zrozumieć co się z Tobą dzieje i dlaczego.
Zastanawiałeś się nad rozpoczęciem terapii?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez tomy 1939 18 cze 2010, 22:50
Póki co na na razie nie byłem jeszcze u żadnego lekarza,ostatnimi czasy pracuje na terenie Niemiec i próbowałem zarejestrować się do lekarza polsko-języcznego,ale niestety pani w rejestracji orzekła że najbliższy termin wolny dopiero na jesień,więc chyba nic mi nie pozostaje jak zjazd do Polski na urlop za miesiąc i prywatna wizyta u psychiatry.Tak się zastanawiam nad jeszcze jedną rzeczą,otóż od 15 roku życia jestem uwikłany w niechlubny nałóg "erotomani"czy to przypadkiem nie on degraduje moją psychikę i właśnie przez to spada moja odporność psychiczna na stres i tym podobne bodzce.
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
21 lis 2009, 15:00

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez *Monika* 18 cze 2010, 23:01
tomy 1939, dlatego powinieneś odwiedzic psychologa,zeby on okreslil czy owa erotomania nie jest destrukcyjna dla Ciebie. Sam fakt...jeśli to odczuwasz za słabość u Ciebie i Ci to przeszkadza.....jest to zastanawiające. Powinienes pojsc na terapie.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez RafQ 18 cze 2010, 23:02
Nie sądze żeby Twoja "erotomania" przyczyniła się do Twojego stanu (ale mogę się mylić oczywiście).Co do rozmów ze znajomymi też mam z tym problem (szczególnie z tymi których dawno nie wydziałem).Tylko że ja jestem ze względu na chorobę zobojętniały na wszystko wiec szczerze jest mi to wszystko jedno.A to że alkohol działa w ten sposob a nie inny to żadne ździwienie bo dużo osób nawet tu na forum już to pisało.
RafQ
Offline

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Margaryna9 19 cze 2010, 19:06
Ta dereralizacja to wielkie zamknięcie się w sobie. Zamknięcie się przed światem z powodu jakiegoś bólu czy strachu.
Życie bardziej wewnątrz siebie niż na świecie. CZY MAM RACJE ?
DziwnySwiat00.blog.interia.pl wejdz i skomentuj :)
Biorę Abilify , Pernazyna , Lenuxin , tegretol i chyba zdrowieje :)
Offline
Posty
259
Dołączył(a)
24 lut 2009, 18:29

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez RafQ 20 cze 2010, 04:23
Dokładnie tak!

[Dodane po edycji:]

Z tym że towarzyszy nieraz temu jeszcze ciągły ból psychiczny i obojętność na wszystko.Lęki jakich doświadczamy w tym stanie są głównie lękami które są spowodowane wewnętrznymi konfliktami czy ciągłymi natrętnymi myślami a mniej zależą od czynników zewnętrznych (czyli tego co dzieje się wokół nas).Jednak nie są one bez znaczenia (wspomniane czynniki zewnętrzne) ponieważ dostarczają one dodatkowych problemów i spraw nad którymi zaczynamy rozmyślać do już istniejących.Dochodzi więc do wzmagania się chaosu w głowie a tym samym jeszcze większym nasileniem się lęków.Są one głównie spowodowane obawami że nie poradzimy sobie w danej sytuacji która zaczyna nas przerastać.

Przynajmniej tak jest w moim przypadku.

[Dodane po edycji:]

Aha dodam jeszcze jedno.Dystymię na którą cierpię cechuje wspomniany ciągły ból psychiczny i obniżony nastrój.Świat który widzą dystymicy jest pozbawiony barw,światła,nie odczuwa się już tak otoczenia przez dźwięki czy zapachy gdyż są one także bardzo niewyraźne.Jest się odrętwiałym i jak wspomniałem obojętnym.To także mam bardzo duży wpływ na powstawanie wrażenia derealizacji na której powstanie jak można zauważyć składa się wiele czynników.

Ooops już prawie 5:30...pora wkońcu iść spać :twisted:
RafQ
Offline

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez adam93 20 cze 2010, 13:01
Najgorsze w tym odczuciu jest fakt poczucia obcości, niby jest się obecnym ale tylko ciałem, umysłem mam wrażenie jakbym był zupełnie gdzie indziej. Mój sposób do którego sam doszedłem to starać się "nie mulić" np wśród znajomych jak to ktoś opisywał wcześniej. Niby znamy te osoby doskonale ale podczas tzw. Matrixa mamy uczucie jakby byli obcy. chyba najlepsze co można zrobić to starać sobie zawsze zorganizować czas i nie wprowadzać się w stan przygnębienia. Wiem że to trudno bo sam mam z tym problemy ale coraz lepiej mi to wychodzi.
"Przez stres, rodzi się w nas szatan morderca"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
20 cze 2010, 12:18

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez TheGrengolada 20 cze 2010, 18:45
Obudziłam się przed 20 minutami po jakiejś godzinnej drzemce i nie mogę pozbyć się strasznej derealizacji, praktycznie nie wiem, jak się nazywam i to cud, że trafiam we właściwe literki na klawiaturze... Też tak macie, że po drzemkach Was to nachodzi? Zaraz chyba zwariuję, kawę piję, żeby się z tego otrząsnąć :/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
535
Dołączył(a)
28 maja 2010, 22:52
Lokalizacja
Warszawa

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez rober6666 20 cze 2010, 18:48
...tak mam to samo..
Unikam popołudniowej drzemki jak ognia. Bardzo nasila derealizację.
mam po niej taki sam stan jak Ty
Nie wiem czemu tak jest.
Krótki sen widocznie powoduje jeszcze większe rozchwianie i tak juz rozregulowanej równowagi chemicznej mózgu...
Robert
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: SCF i 26 gości

Przeskocz do