Derealizacja. Depersonalizacja.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez greenbook 18 mar 2010, 17:12
znerwicowanybronek, witaj!! Dziękuje Ci bardzo za odpowiedź. Masz rację najpierw jest myśl o wybcowaniu a dopiero potem takie odczucie!! Albo dzisiaj rano nawet się jeszcze dobrze nie obudziłam a już lęk o wyobcowaniu o DD i potem cały dzień o tym myślę. Albo spoglądam na kogoś i myśl zaraz będzie derealizacja która dopiero za chwile się objawia!! Czy idzie to jakoś leczyć?? Bo właśnie święte słowa tak bardzo boje się derealizacji tak dużo o tym myśle że ona się potem pojawia i mnie tylko uświadamia w tym że się bedzie pojawiać:(((
Wszyscy Ci których dotknie Miłość stają się nieśmiertelni, żyją w sercach tych, którzy tą miłością ich obdarzyli:*
Offline
Posty
159
Dołączył(a)
16 sty 2010, 18:29

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez martucha_ 18 mar 2010, 21:09
Hej, hej! Byłam wczoraj u psychiatry (kolejnego już z resztą), no i chyba w końcu trafiłam na odpowiedniego gościa. Miły, spokojny, zrównoważony i bardzo słuchający lekarz. Mimo, iż zgłosiłam się do niego z powodu tych strasznych leków i ataków paniki, to wysłuchał mojej długiej opowieści o całym życiu i wszystkich objawach po kolei. póki co przepisał leki na przetrwanie tego najgorszego okresu, bo przez ostatnie kilka dni jest naprawdę ciężko. Powiedział mi, że derealizacja to kolejny objaw nerwicy i powinien mi minąć, pod warunkiem, że wstając rano nie będę wyczekiwała na DD, gdyż to tylko spowoduje jej pojawienie się(łatwo powiedzieć;/). Dziś za to byłam u pani psycholog i zaczęłąm indywidualną terapię. Stwierdziła, że problem z lękami bierze się z braku harmonii między mną a moim organizmem i z tym będziemy walczyć. No nie wiem jak to się wszystko potoczy, ale jeśli spędze jeszcze kilka dni z dd to automatycznie zgłąszam się do nowego psychiatry po leki typowe na to, gdyż to uczucie jest NIE DO WYTRZYMANIA! Dziś rozmawiałąm ze znajomym i wpatrywałąm się w niego jak kretynka, gdyż wkręcało mi się, że kompletnie go nie poznaje i zaraz zemdleję, czy coś w tym rodzaju. Masakra. Lęk jest, ale leki tez przeciez nie działają po jednym dniu. A cóż u was?
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
16 mar 2010, 13:07

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Victorek 18 mar 2010, 21:22
martucha_, poczucie obcości własnych znajomych to standard przy dd.
A jakie leki przepisał ci psychiatra na przetrzymania najgorszego?
inka87, o dd nie znikniesz ani tez nie przestaniesz rozpoznawac całkiem znajomych.
Dobrze, jest czasem zaakceptowac to DD i zrozumieć, ze nie zwariuję się od tego, że to nie jest groźne dla psychiki, nie przestanie się w ogóle kontaktować, bo taka jest zresztą prawda.
i kiedy im mniej sie będziemy bali tym później myśl o przyjściu DD nie będzie już groźna, bo i tak mózg nie będzie odczuwał niebezpieczeństwa i nie stworzy DD. Bo jest ona nie groźna,
Części osobą z DD takie podejście pomaga, najlepiej dowiedzieć się czytając że od dd nic nie grozi, że to nie szaleństwo ani nic takiego
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez martucha_ 18 mar 2010, 21:46
Dostałam Setaloft, Proplanolol i Zomiren. Potem będe od nich odchodzić i przyjmowac już jakies konkretne na moją przypadłość. Jednak czy w ogóle takie są? Powoli mam watpliwości:(
Lekarz powiedział mi ciekawostkę, że dd może minąć, tylko chory budząc się rano, az tak sie boi tego potwornego uczucia, że aż po prostu sam je wywołuje i koło się zamyka. W sumie to dośc łatwo powiedziec, ale czy istnieje jakas metoda na anty strach przed dd? Szału nie ma;/
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
16 mar 2010, 13:07

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez znerwicowanybronek 18 mar 2010, 23:27
inka87 napisał(a):znerwicowanybronek, witaj!! Dziękuje Ci bardzo za odpowiedź. Masz rację najpierw jest myśl o wybcowaniu a dopiero potem takie odczucie!! Albo dzisiaj rano nawet się jeszcze dobrze nie obudziłam a już lęk o wyobcowaniu o DD i potem cały dzień o tym myślę. Albo spoglądam na kogoś i myśl zaraz będzie derealizacja która dopiero za chwile się objawia!! Czy idzie to jakoś leczyć?? Bo właśnie święte słowa tak bardzo boje się derealizacji tak dużo o tym myśle że ona się potem pojawia i mnie tylko uświadamia w tym że się bedzie pojawiać:(((


Dlatego ważną role odgrywa psychoterapia, trzeba nauczyć się stosować techniki odwracające uwagę od tego, nie masz dd ty masz lęki, to jest dd urojone, tobie wydaje się że masz dd, tak naprawdę nawet nie wiesz czym ono naprawdę jest. Tosą wyobrażenia które sprowadzają cię do silnego lęku, masz nerwicę lękową, jak będziesz w niej tkwić zbyt długo wtedy prawdopodobnie poznasz czym może być dd. Do pracy dziewczyno, to się leczy psychoterapią, jak nie będziesz dawała rady dostanie leki przeciwlękowe. Najważniejsze w tym jest pogodzenie się ze swoimi myślami, kiedyś ktoś mi powiedział że jak się boisz że nastąpi atak paniki jutro i będziesz się już dziś bać że dostaniesz ataku, to gwarantem jest to że panika nadejdzie na 100% bo jej oczekujesz, najlepiej w takiej sytuacji nauczyć się to kontrolować, mianowicie należy napad paniki zaplanować.Tak, zaplanować dobrze widzisz :), i powiedzieć sobie że jutro o 14 dostanę ataku paniki i oczekiwać że ten atak nastąpi o 14. Kumasz? W ten sposób ty kontrolujesz napady a nie one ciebie. To samo analogicznie zaczni stosować do dd, a z czasem jak dojdzisz do wprawy , okaże się że jestes natyle w stanie to kontrolować że już nie będziesz miała co kontrolować. Lub nawet jeśli zdarzy się coś to już będziesz na tule wyćwiczona że szybko nad tym zapanujesz.
Posty
50
Dołączył(a)
16 mar 2010, 17:33

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez stokrotka 19 mar 2010, 00:47
Moi drodzy,tylko dzieki Wam jakos sie jeszcze trzymam,bo dajecie mi nadzieje,ze z tego da sie wyjsc. Dzisiaj bylam na badaniach glowy i roznych takich i lekarz powiedzial,ze nie widzi zebym byla chora! Kiedy rozmawialam z nim w gabinecie,to zapytalam wprost czy slyszal o dd,odpowiedzial,ze tak,ze to jest znane od lat. Zapytalam,czy jest wyleczalne,a on odpowiedzial,ze nie,ale psychoterapia pomaga sie z tym uporac. Myslalam,ze szlak mnie trafi,konowal jeden. Poprosilam o jakies leki,to nic mi nie dal,bo powiedzial,ze powinnam najpierw isc na psychoterapie. Wylam cala droge do domu,bo ciagle pamietam te slowa,ze to jest nieuleczalne,ale nie grozne dla naszego organizmu. Pociesza mnie jednak fakt,ze Wy trafiacie na lekarzy,ktorzy mowia cos innego.
Offline
Posty
50
Dołączył(a)
04 lut 2010, 08:34

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Gringo 19 mar 2010, 01:12
To jest uleczalne, na sto procent.
Gringo
Offline

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Victorek 19 mar 2010, 01:15
stokrotka, fakt jest taki, że i DD można wyleczyć, już nie raz pisałem, że DD ma różne przyczyny, ale najczęściej jest to silny długi stres, bądź lęk, współwystępować może i bardzo często tak jest z nerwicami, depresją.
Ale jest to mimo wszystko do zaleczenia, świadczą o tym juz nie tyle słowa psychiatrów ale ludzi, którym udało się wyjść z tego i wcale ich objawy nie musiały trwać latami.Świadczą o tym badania na zachodzie, wpisy na innych forach zagranicznych, że ludzie wychodzą z DD.
Nie ma sprecyzowanego wyjścia, w wielu przypadkach dd ustepuje po lekach różnych, wielu osoba pomaga psychoterapia szczególnie poznawczo-behawioralna.
Często terapia pomaga po protstu dosłownie zrozumieć, że mimo tego odczucia jest się bezpiecznym, przestanie się wtedy w końcu zwracac na to uwagę, to przyjdzie samo z siebie, bo kiedy nie będzie strachu, nic nie będzie tego utrwalało.
W każdym bądź razie można wyjść z DD! :) i tego się trzymaj!
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez stokrotka 19 mar 2010, 01:18
Dzieki bardzo za wsparcie!
Offline
Posty
50
Dołączył(a)
04 lut 2010, 08:34

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Gringo 19 mar 2010, 17:01
To nie żadne wsparcie, to fakt. ;)
Gringo
Offline

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez polakita 19 mar 2010, 17:13
stokrotka napisał(a):Zapytalam,czy jest wyleczalne,a on odpowiedzial,ze nie,ale psychoterapia pomaga sie z tym uporac. Poprosilam o jakies leki,to nic mi nie dal,bo powiedzial,ze powinnam najpierw isc na psychoterapie.

Uważam że wcale nie taki konował, mało jest psychiatrów którzy wysyłają na psychoterapię zamiast faszerować pacjenta prochami, ja takie osoby cenię! Faktycznie nie powinien mówić że nieuleczalne ale nerwica jest raczej chorobą długotrwałą, może dlatego tak powiedział... znaczy, nie przechodzi w ciągu 7 dni jak katar ;) więc jak bym go na twoim miejscu nie skreślała...
polakita
Offline

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez znerwicowanybronek 19 mar 2010, 17:42
stokrotka, czy ty na głowę upadłaś? Daj sobie spokój z tą dd ty nawet nie wiesz co to jest derealizacja. Po co sobie kit wciskasz? Co dowyleczalności nerwicy to powiem tak nie ma lekarstwa na nerwicę, z nerwicą zyje się do końca zycia podobnie jak ze schizą, z tą różnicą że z nerwicą można nauczyć sie żyć i tolerowac jej objawy, na tym polega uleczenie z nerwicy, z tolerancji objawów bierze się fakt ich rzadszego występowania i zdużo mniejszym nasileniem. Wyleczyc można depresję bo depresja jest chorobą na które znane są lekarstwa, a nerwica to zespół zaburzeń o bardzo szerokim spektrum, więc jesli lekarz wogóle trafi w lek to już pół sukcesu, a tak duzo zalezy od samego chorego. Napewno wielu z was miało objawy nerwicy przed popadnięciem w chorobę tylko nikt wcześniej nie zwracał na to uwagi, i chodzi o to by właśnie wrócić do takiego stanu. Nerwicy nie dostaniesz jutro, nerwica jest czymś co dojrzewa w człowieku latami objawiając się na różne sposoby w różnym czasie, do nerwicy trzeba mieć też osobowość tzw neurotyczną. Jeśli dziś wyleczysz napady paniki, to za jakiś czas dostaniesz natręctw, jesli wyleczysz natręctwa dostaniesz, fobii, jak wyleczysz fobię dostaniesz stanów lękowych itp. Nerwica ma scisły związek z osobowością, by wyleczyć nerwicę należałoby wyzbyć się swojej osobowości. Tego nikt nie zrobi, dlatego pozostaje jedynie nauczyć się akceptować stany nerwicowe, nieraz wspierając lekami. Takie życie. Acha jescze jedno pytanie czy ktoś kto twierdzi że da się wyjść z nerwicy zna taka osobę co już wyszła? Ja nie bo nerwica bywa jakby zaleczona uspiona i nie wiadomo kiedy znów wystrzeli. Nerwicę cechuje bardzo duża zmienność i nawrotowość, szczególnie przechodzenie z jednego stanu do drugiego.
Więc jesli lekarz ci stokrotko powiedział że nie da się wyleczyć to twierdze że wie co mówi, bo na to nie ma lekarstwa, leki dają start do psychoterapii, pozwalają odbić się od dna, ale nie rozwiążą problemu.
Posty
50
Dołączył(a)
16 mar 2010, 17:33

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Gringo 19 mar 2010, 17:53
Faktycznie nie powinien mówić że nieuleczalne ale nerwica jest raczej chorobą długotrwałą, może dlatego tak powiedział...
Powiedział, co wiedział...
z nerwicą zyje się do końca zycia podobnie jak ze schizą, z tą różnicą że z nerwicą można nauczyć sie żyć i tolerowac jej objawy, na tym polega uleczenie z nerwicy
Bzdura.
Nerwicy nie dostaniesz jutro, nerwica jest czymś co dojrzewa w człowieku latami objawiając się na różne sposoby w różnym czasie
Prawda.
Acha jescze jedno pytanie czy ktoś kto twierdzi że da się wyjść z nerwicy zna taka osobę co już wyszła?
Jeszcze nie ;)
Gringo
Offline

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez magdalenabmw 19 mar 2010, 17:58
Gringo napisał(a):
Acha jescze jedno pytanie czy ktoś kto twierdzi że da się wyjść z nerwicy zna taka osobę co już wyszła?
Jeszcze nie ;)


Znam, nawet kilka :smile: Osobiście. Da się, a jak! Z depersonalizacji i derealizacji także, ja wyszłam więc można.
Życzę Wam dużo zdrowia i pozdrawiam :smile:
magdalenabmw
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 40 gości

Przeskocz do