Derealizacja. Depersonalizacja.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Estel86 11 maja 2009, 19:40
Koźlątko, ja też tak odczuwam derealizację i też mi mówią, ze to nerwica :)
http://www.gwendolen.blog.onet.pl

Powiadam wam; trzeba mieć chaos w sobie, by narodzić tańczącą gwiazdę.
F. Nietzsche
Avatar użytkownika
Offline
Posty
188
Dołączył(a)
15 kwi 2009, 10:00
Lokalizacja
Lublin

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez kozlatko 11 maja 2009, 22:02
Mam nadzieję że to tylko albo aż nerwica i że to ciu....stwo minie, bo ja już mam dość!!! życie mi sie wali przez to gówno...:/
Remember yesterday and thing about tomorrow.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
288
Dołączył(a)
27 paź 2008, 18:51
Lokalizacja
Śląsk

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez secretgirl 12 maja 2009, 12:45
bezradnosc...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
16 lut 2009, 19:31

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez kozlatko 12 maja 2009, 14:42
Dokładnie nic dodać nic ująć........... :( ale trzeba żyć.
Remember yesterday and thing about tomorrow.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
288
Dołączył(a)
27 paź 2008, 18:51
Lokalizacja
Śląsk

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez sebek_śląsk 15 maja 2009, 12:18
Czy znacie osoby, które wyszły z derealizacji? Jak sobie radziły itd.???
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
15 maja 2009, 12:15

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Dorot 15 maja 2009, 21:57
witajcie nie załamuje cie sie ja ostatnio miałam taka d/d że szok tak sie nakrecałam że mam chorobe psychiczną tak sie bałam że zaczynam coś widziec a może starałam sie i jeszcze sie bałam bardziej też tak mieliście , ale mozna sobie z tym radzic naprawdę
Pośród Kłopotów znaleźć SENS!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
15 paź 2006, 21:10
Lokalizacja
Śląsk

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez kozlatko 15 maja 2009, 22:14
Mnie to rzekome d/d czy co to jest u mnie ita cała nerwica już zaczyna przerastać:/ zaczynam chyba już przez ta moja sytuację bez wyjscia bo narazie go nie widze w depreche popadać ehhh... dość już mam chce sie czuć normalnie.....jak kiedyś ku...wa mać!!!!!!!
Remember yesterday and thing about tomorrow.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
288
Dołączył(a)
27 paź 2008, 18:51
Lokalizacja
Śląsk

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Victorek 16 maja 2009, 22:24
Siemka :)
Ja ostatnio zacząłem starać się nie bać tej całej dd i chociaż to jest prawie niewykonalne to coraz bardziej uważam że możliwe, tzn już tak bardzo nie wpadam z tego powodu w panikę, oststnio miałem straszne ataki z derealką, nie łaziłem po domu, tylko wyszedłem na dwór i chodziłem po sklepach, kompletnie nie wiedziałem co się wokóło dzieje ale chodziłem po godzinie męki zaczeło puszczać, po prostu pozwalam temu trwać. Coraz częściej pomaga. Ale oczywiście nerwica nie może dac za wygraną i zaczynam mieć duszności i somatykę :) ech...
Jedna sprawa jak u was jest z pamięcią?? bo dzisiaj przeszedłem coś dziwnego, usiadłem sobie i nagle poczułem się jakbym nic nie pamiętał, zacząłem się bać i próbowałem sobie przypomnieć nazwisko pazury bo akurat go widziałem w tv i nie mogłem za cholerę, próbowałem inne nazwiska i nie mogłem....tak mnie to przeraziło że dostałem paniki, czy takie zaburzenia pamięci to nerwiczka? ktoś tak ma?
Pozdro
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez AnkaSzklanka 16 maja 2009, 23:25
Victorku
ja z powodu nerwicy (tzn. odkąd ja mam) mam straszne zaniki pamięci, raz zapomniałam daty swoich urodzin. Widzisz jaki jesteś silny, napewno wyjdziesz z tego, poradzisz sobie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
67
Dołączył(a)
09 maja 2009, 22:01
Lokalizacja
Warszawa

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Estel86 17 maja 2009, 09:26
Ja tak miałam...
http://www.gwendolen.blog.onet.pl

Powiadam wam; trzeba mieć chaos w sobie, by narodzić tańczącą gwiazdę.
F. Nietzsche
Avatar użytkownika
Offline
Posty
188
Dołączył(a)
15 kwi 2009, 10:00
Lokalizacja
Lublin

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Donkey 17 maja 2009, 10:10
AnkaSzklanka napisał(a):Victorku
ja z powodu nerwicy (tzn. odkąd ja mam) mam straszne zaniki pamięci, raz zapomniałam daty swoich urodzin. Widzisz jaki jesteś silny, napewno wyjdziesz z tego, poradzisz sobie.




Ja ostatnio często się łapię na tym że nie pamiętam co robiłam przedwczoraj albo sięgam po gazete którą już przeczytałam i nie pamiętam o czym dany artykuł był ;/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Margaryna9 17 maja 2009, 12:08
Czy d/d znika nagle czy stopniowo biore od ponad 2 tyg asentre i czuje ze d/d sie zmniejszyla czy to mozliwe czy musi zniknac nagle.
DziwnySwiat00.blog.interia.pl wejdz i skomentuj :)
Biorę Abilify , Pernazyna , Lenuxin , tegretol i chyba zdrowieje :)
Offline
Posty
259
Dołączył(a)
24 lut 2009, 18:29

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez linka 17 maja 2009, 12:20
Margaryna9, u mnie zanikała stopniowo.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez kozlatko 17 maja 2009, 12:21
A ja czuje że zaczynam mieć coraz to poważnejszy problem z tym wszystkim...:/ ale jutro mam rozmowe z jakimś bardzo dobrym specjalsta z warszawy który jest na zastępstwie mojaj psycholki, zobaczymy co on powie na te moje stany bo ja już rady nie daje...zaczynam myśleć o samobujstwie:/ którego nie jestem w stanie popełnić bo życie ma dla mnie zbyt dużą wratość...i zbyt wiele mam jeszcze do zrobienia...ale teraz to ne życe wegetacja z dnia na dzień...


Linka myślałem o szpitalu całyczas myśle u mnie w mieśce nie ma odziału leczenia nerwic ale rozważam to z moją psycholka w katowcach jest doby szpital, ale nie dość że nie wdzi m sie to bo iadomo psychiatryk..., to wolał bym być teraz w domu moja mama ma zanedługo operacje na zaćme jak wiadomo lepiej żeby sama ne była, a zreszta co to różnica szpital czy w domu leki dostane i tyle także lepiej w domu w psychoterapie nie wierze w moim przypadku, zreszta jak powiedzałem mojej psyscholce dlaczego nie weże to ja zatkało.
Ostatnio edytowano 17 maja 2009, 12:34 przez kozlatko, łącznie edytowano 3 razy
Remember yesterday and thing about tomorrow.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
288
Dołączył(a)
27 paź 2008, 18:51
Lokalizacja
Śląsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 36 gości

Przeskocz do