Jakie są przyczyny waszych lęków?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Jakie są przyczyny waszych lęków?

Avatar użytkownika
przez *Monika* 29 sty 2010, 21:42
Ciśnieniowcu!

Schematyczny opis, bardzo czytelny. Ja zauważam pewną prawidłowosc tzn, nieprawidłowosć.
Tak więc..................dziecinstwo sie kłania, relacje z rodzicami.
Zdajesz sobie sprawę co było przyczyną Twojej chorobby. Fajnie byłoby znalesć teraz lekarstwo, sposób , aby te obszary dysfunkcyjne zapelnic nowymi wzorcami zachowania.
Ale jak to zrobić? Skoro nas w życiu nie nauczono jak powinno byc?!

Chodzisz na terapię?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Jakie są przyczyny waszych lęków?

przez monika03 29 sty 2010, 22:16
rodzice,choroba siostry:(
monika03
Offline

Re: Jakie są przyczyny waszych lęków?

przez Ciśnieniowiec 29 sty 2010, 22:45
Monika1974, byłem na jednej terapii, na której udało mi się znaleźć przyczyny choroby, dlatego taki opis. Póki co zbieram siły na drugą terapię. Rzeczywiście ciężko jest żyć normalnie, nie wiedząc co to znaczy, nie mając wzorców.

Realisto, alkoholizm to niekoniecznie wódka w domu, libacja za libacją, przemoc itd. Ale rzeczywiście wiele ludzi powinno poważnie się zastanowić zanim założy rodzinę.
Offline
Posty
96
Dołączył(a)
07 sty 2009, 23:34

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Jakie są przyczyny waszych lęków?

Avatar użytkownika
przez *Monika* 30 sty 2010, 01:41
Cisnieniowcu

Fajnie,ze zalezy Tobie na sobie.
Zdajesz sobie sprawe,że dotarcie do źródła konfliktu emocjonalnnegp gwarantuje radzenie sobie ze swoimi lękami, obawami.
Ja tez stawiam na terapię. Nieraz jest ciężko, zwłaszcza po sesji, w domu, jak uświadomię sobie co mogło spowodować różne sytuacje, w których powinnam zareagować inaczej.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Jakie są przyczyny waszych lęków?

przez Ciśnieniowiec 31 sty 2010, 02:00
Moniko1974,
W pewnym momencie terapii, i to nawet dokładnie nie pamiętam w którym, lęki minęły, niestety pozostały reakcje somatyczne( choć już nie tak intensywne). Z każdym kolejnym dniem na terapii dowiadywałem się czegoś o sobie lub odkrywałem w sobie to na nowo. Bywało tak, że wracałem z terapii i do końca dnia nie ruszałem się z łóżka,ponieważ byłem tak wykończony, czasem rozsadzało mi głowę, nie mogłem się skoncentrować po terapii itd, jednak wyszło mi to na dobre. Zbieram siły na drugą terapię i staram się dokładnie do tego przygotować. Wiem już skąd nerwica się wzięła, co maskowała i jest tego całkiem sporo. Myślę, że całkiem sporo naprawiłem, wyrzuciłem z siebie mnóstwo negatywnych emocji. Niestety wiele jeszcze z tego pozostało. W ostatnim czasie objawy somatyczne zaczynają się u mnie nasilać i wczoraj powrócił lęk. Teraz natomiast jestem w trakcie ataku paniki, który opisałem w dziale o atakach. Jest to pierwszy atak od kilku miesięcy, chociaż powoli się już uspakajam i nie pojadę na pogotowie(choć juz takie myśli mnie nachodziły). Ten atak bardzo mnie zastanawia, bo nie wiem od czego chce odciągnąć moją uwagę. Czy od tego co już odkryłem i o czym napisałem, czy tez pojawiło się coś nowego...
No i fajnie, że też stawiasz na terapię, moim zdaniem najlepsze co możemy zrobic z naszą chorobą
Offline
Posty
96
Dołączył(a)
07 sty 2009, 23:34

Re: Jakie są przyczyny waszych lęków?

Avatar użytkownika
przez *Monika* 01 lut 2010, 01:46
Cisnieniowcu

Dobrze,ze jesteś świadomy faktu,że to nerwica. Ja miałam też epizod typowej nerwicy lękowej 13 lat temu. Byłam na terapii indywidualnej i grupowej. Przeszło...wszystko-mam na myśli cierpienie psychiczne bo dolegliwosci somatyczne dręczyły mnie od czsu do czasu. Czyli miałąm jakby 13 lat spokoju do sierpnia 2009 r.
Teraz to mój drugi czas.....tym razem z załamaniem nerwowym wg mojej terapeutki, wg psychiatry z zaburzeniami depresyjno-lękowymi.
I rozumiem Cię doskonale. Myślisz sobie,ze przecież to co najgorsze to przecieżbyło już za Tobą,że teraz to juz chyba mnie nic nie złamie.
Ja też tak myślałam. Jednak po 13 latach przeżyłam jakieś doświadczenia, borykałam sie z chorobami, stressem, sutuacjami trudnymi. NIgdy nie nauczyłam się jednak odstressowywać.
Chyba zapomnialam przez te 13 lat o tym,ze mogę w przyszłosci czyli teraz znów zapedzic samą siebie w czarny róg.
Chcę powiedzieć,że jak wraca nerwica po latach.....po pewnym czasie to uderza ze zdwojoną siłą. Aż strach się bać.
Dlatego będę chodzila na sesje ....nie wiem czy do skutku........bo to jest chyba niemozliwe, ale tyle ile się da.
I dlatego nie dziwie sie Tobie,ze chciałeś pojechać na pogotowie, pewnie doswiadczyłeś nowych objawów. Ze mnąteztak było. Mimo,że te 13 lat temu mialam nerwicę lekową to wydawało mi się,ze podołam...okazało się ,ze nie.......objawy były inne, a moze już zapomniałam,ze były podobne czy takie same.....to trudne do opisania czy sprecyzowania. W każdym bądź razie wiem,że jest to w mojej psychice, błędnie postrzegam sytuacje , nie potrafię sama wejśc na prostą....
Ale i tak jest lepiej na dzień dzisiejszy jesli mialabym powrócić pamiecią do października 2009 r. kiedy to dotknęłam przysłowiowego dna.
Musimy myśleć,że to minie, tylko,ze to jest kwestią czasu....bo tak jest. I na ten czas próbować zając się czymś co nas chociaż troszeczkę odwróci od tej wtrętnej francy ;-)

Jutro właśnie idę na terapie na 15:00 prosto po pracy, a po terapii idę do masażysty.
Monika.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Jakie są przyczyny waszych lęków?

przez Ciśnieniowiec 01 lut 2010, 18:31
No właśnie te objawy... Różnią się trochę od tych, które miałem kiedyś. Pamiętam czasy gdy miałem najwięcej objawów somatycznych i pamiętam jak nauczyłem się je ignorować. Wtedy zazwyczaj pojawiały się inne objawy. I tak na przykład kłucia w klatce piersiowej zamieniły się w ucisk w głowie. To chyba jest tak jak piszesz, że z czasem zapomniałaś o tym wszystkim związanym z nerwicą, stresem itd. U mnie zajęło to mniej czasu, pewnie dlatego że nie wyleczyłem się do końca i zamiast rozprawić się z chorobą zacząłem ją ignorować. Teraz wiem, że gdy otworzy się rana to trzeba pomóc jej się zaleczyć, a nie ignorować, bo może się tylko pogorszyć
Offline
Posty
96
Dołączył(a)
07 sty 2009, 23:34

Re: Jakie są przyczyny waszych lęków?

Avatar użytkownika
przez *Monika* 01 lut 2010, 22:58
Ciśnieniowcu

Najwazniejsze jest to,że idziesz na terapię. Rana byc moze maskowała się, pod spodem się jątrzyła.
Mi sie wydaje,ze ja tej nerwicy lękowej sprzed 13-tu lat do konca nie wyleczyłam. Piętrzyło się to we mnie i piętrzyło, wzrastalo i znów wybuchnęło.
Dzisiaj byłam na terapii. Terapeutka prosiła,zebym przez ten tydzień obserwowała siebie. Od ostatniej sesji strasznie mnie boli głowa, to już 6-ty dzien boleści. Czy to ma zwiazek z ostatnią sesją?.........Być może....
dlatego będę się obserwowała.
Mówię Ci...moja terapeutka jest niesamowita. Dzisiaj zinterpretowała mi mój dzisiejszy sen, jestem pod wrazeniem jej wiedzy i umiejętności wiązania faktów: ze snów, z zachowań...poprostu babka zna się na rzeczy. Życzyłabym wszystkim takiej terapeutki.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Jakie są przyczyny waszych lęków?

przez Ciśnieniowiec 02 lut 2010, 04:26
To dobrze trafiłaś, cieszę się razem z Tobą. :) Z tym bólem głowy to wiesz jak mówią, że "gdy umysł choruje, ciało razem z nim" i na odwrót. To może być przyczyna, bo pamiętam moje powroty z terapii.
Dzisiaj miałem atak i odkryłem jaką przykrą informację przede mną chciał ukryć. Zastanawiam się więc, czy jest sens w moim przypadku wybierać się znów na terapię skoro odnalazłem przyczynę. Terapeuta jej za mnie nie naprawi. Zresztą u mnie to jest dosyć dziwna sprawa, ponieważ oprócz nerwicy mam tez zdiagnozowaną depresję. A z tą depresją jest z kolei tak, że też znam jej przyczyny, ale póki co niewiele mogę zrobić żeby je wyeliminować.
Ogólnie mógłbym teraz napisać wypracowanie o mojej sytuacji, ale to mija się z celem :smile:

Jeżeli uda Ci się odkryć coś nowego, bądź jak zrobisz jakiś postęp na terapii podziel się tym na forum. Myślę, że wielu ludziom to pomoże w ich zmaganiach z chorobą :smile:
Offline
Posty
96
Dołączył(a)
07 sty 2009, 23:34

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 18 gości

Przeskocz do