Kilka metod na pokonanie lęku

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Kilka metod na pokonanie lęku

Avatar użytkownika
przez Alex1963 26 sty 2010, 10:48
Viki napisał(a):Mam do Was bardziej doświadczonych w walce z nerwicą pytanie, czy zmuszać się do wychodzenia z domu? Ja jestem przed psychoterapią, zaczynam za 2 tygodnie, od kilku dni po wizycie u psychologa czuję się o tyle lepiej,że w domu nie mam tych strasznych napadów lęku i paniki.Czy teraz jak poczułam się trochę lepiej "rzucić się na głębokę wodę" i zmusić do jakiegoś oddalenia się od miejsca azylu=dom, czyli wyjść do miejsc gdzie często czułam się fatalnie? a może lepiej, nie ryzykować wywołania lęku do czasu kiedy zacznę spotkania na psychoterapii?


Jak dobrze widzieć kogos z Białegostoku na forum... Odezwij sie do mnie na Pw
Alex
Avatar użytkownika
Offline
Posty
360
Dołączył(a)
26 wrz 2005, 12:26

Re: Kilka metod na pokonanie lęku

Avatar użytkownika
przez scrat 26 sty 2010, 15:16
Unikanie sytuacji wywołujących lęk to najlepsza droga do pogorszenia.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: Kilka metod na pokonanie lęku

przez paradoksy 26 sty 2010, 15:19
scrat napisał(a):Unikanie sytuacji wywołujących lęk to najlepsza droga do pogorszenia.

zgodzę się całkowicie.

unikanie, uciekanie to tylko chwilowa wolnośc od lęku, bo i tak kiedyś musimy mu stawic czoło to raz, a dwa, że przez ten czas "odpoczynku" i tak ciągle myślimy o tym, z czym będziemy musieli się w koncu spotkac.
paradoksy
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Kilka metod na pokonanie lęku

przez Viki 26 sty 2010, 15:26
Też się z Wami zgadzam, dzięki za utwierdzenie mnie w tym:) gorzej tylko to wykonać...ale zbieram się i "lecę", umówiłam się ze znajomymi, eetam co będzie to będzie...
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
23 sty 2010, 14:48
Lokalizacja
Białystok

Re: Kilka metod na pokonanie lęku

Avatar użytkownika
przez Korba 26 sty 2010, 15:40
wizualizacja to fantastyczna sprawa - bardzo mi pomaga ucieczka w wyobraźni do mojego bezpiecznego miejsca oraz przebywanie z moim zwierzęciem mocy :D
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Kilka metod na pokonanie lęku

przez KASICA240 26 sty 2010, 22:51
Ja też bardzo długi czas na to chorowałam,wiem przez co przechodzicie,u mnie mozna juz powiedzieć że objawy całkowicie ustąpiły.A zawdzięczam to niesamowitej kobiecie na którą natknęłam sie przez przypadek ,pomogła mi przez to wszystko przejść i co najwazniejsze wyjsc z tego>
Jest to niesamowicie ciepła kobieta ,naprawdę mozna zwierzyć jej się ze wszystkiego a co najważniejsze jej metody naprawdę dzialają.Więc gorąco polecam ,dla chętnych podam linka do stronki na pw
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
26 sty 2010, 22:34

Re: Kilka metod na pokonanie lęku

Avatar użytkownika
przez whiteblackchocolate 26 sty 2010, 23:19
Ja mam tak, że w miejscach publicznych po prostu wkładam mp3 w uszy i częściowo ten cały lęk jest "zagłuszony" muzyką. Mózg zajmuje się przetwarzaniem dźwięków, nie produkcją myśli lękowych. Jeszcze przed wyjściem zapuszczam sobie jedną z ulubionych piosenek i.... jazda na zewnątrz. Jest łatwiej.
and when you think more than you want, your thoughts begin to bleed (...) society, crazy indeed, hope you're not lonely without me

I have no home
Posty
74
Dołączył(a)
24 sty 2010, 12:57

Re: Kilka metod na pokonanie lęku

Avatar użytkownika
przez Korba 02 lut 2010, 18:09
właśnie kupiłam sobie tą książkę, której fragmenty wrzucił scrat na początku tematu. spróbuję jej nie porzucić po 5 stronach, o ile tylko brak koncentracji pozwoli ;)
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Kilka metod na pokonanie lęku

przez miki74 02 lut 2010, 18:40
KASICA240 napisał(a):Ja też bardzo długi czas na to chorowałam,wiem przez co przechodzicie,u mnie mozna juz powiedzieć że objawy całkowicie ustąpiły.A zawdzięczam to niesamowitej kobiecie na którą natknęłam sie przez przypadek ,pomogła mi przez to wszystko przejść i co najwazniejsze wyjsc z tego>
Jest to niesamowicie ciepła kobieta ,naprawdę mozna zwierzyć jej się ze wszystkiego a co najważniejsze jej metody naprawdę dzialają.Więc gorąco polecam ,dla chętnych podam linka do stronki na pw


Chyba o tę pomoc chodzi, Kasico? Wątek wyciągnięty z Kosza:
polecam-mnie-pomog-o-t19176.html
miki74
Offline

Re: Kilka metod na pokonanie lęku

Avatar użytkownika
przez scrat 02 lut 2010, 21:33
Wątek był w koszu bo mamy podejrzenia że Kasica i reklamowana osoba to ta sama osoba...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: Kilka metod na pokonanie lęku

przez miki74 02 lut 2010, 23:09
Wiem o tym, scrat. Celowo napisałem, skąd go wyciągnąłem.
miki74
Offline

Re: Kilka metod na pokonanie lęku

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 02 lut 2010, 23:29
Miki zajrzałam tam:)) chętnie podejmę współpracę, mam 7 kotów:)
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Re: Kilka metod na pokonanie lęku

Avatar użytkownika
przez milky5 06 lut 2010, 14:16
Jak sobie pomóc?



Rozładuj nagromadzone emocje przez: spacer, gimnastkę, pływanie, bieganie, tenis, gry zespołowe czy towarzyskie (planszowe lub karciane).
Zajmij się czymś, co sprawia Ci przyjemność (czytanie książki, pielęgnacja kwiatów, łowienie ryb, słuchanie muzyki).
Spróbuj medytacji.
Śmiej się! Śmiech burzy napięcie, rozjaśnia Twoją twarz, rozluźnia mięśnie, przywraca obiektywizm i ożywia nadzieję.
Nie zaniedbuj życia intymnego. To ważny sposób łagodzenia napięć.
Zadbaj o sposób życia - odżywiaj się prawidłowo, śpij odpowiednio długo, zaplanuj czas na rozrywkę.
Unikaj hałasu.
Nie bierz za dużo spraw na swoje barki.
Nie unikaj czytania poradników napisanych przez profesjonalistów.
Zaobserwuj i oceń swój stres. Dopóki nie nauczysz się identyfikować czynników wywołujących stres, dopóty nie będziesz potrafił/a sobie z nimi radzić. Dlatego notuj objawy stresów i sytuacje, podczas których się one pojawiają.
Pozwól sobie na odpoczynek. Nie mieszaj tego czasu z innymi zajęciami.
Oczekuj najlepszego. Nawet jeżeli spotka Cię rozczarowanie, czas przed nim przeżyjesz bez stresu.
Naucz się mówić "nie".
Zaakceptuj siebie ze wszystkimi zaletami i wadami. Pamiętaj, że nikt nie jest doskonały! (Choć doskonalenie jest wskazane).
"NIGDY, NIGDY, NIGDY NIE PODDAWAJ SIE" W.CHURCHILL

Obrazek

Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
77
Dołączył(a)
25 sty 2010, 15:42
Lokalizacja
Londyn

Re: Kilka metod na pokonanie lęku

przez Martwy Prezydent 01 mar 2010, 19:10
Viki, z własnego doświadczenia wiem, że warto jest przełamywać się. Nie stawiaj sobie zbyt wysokich wymagań. Kiedy zauważysz, że czujesz się już lepiej na pewnym gruncie, to wykonaj następny maleńki krok do przodu. Wiem, że czasami jest to bardzo trudne. Kiedyś zakupy w sklepie stanowiły dla mnie dość duży problem. Ale przyzwyczaiłem się dzięki próbom, jakie podejmowałem. Nie możesz się poddawać.

[Dodane po edycji:]

Ja z lękami radzę sobie na kilka sposobów:
1. Kiedy czuję lęk, modlę się do Boga, aby szczególnie w tej chwili był przy mnie. Skupiam się mocno na modlitwie tak, aby żadne inne myśli jej nie zakłócały.
2. Zajmuję się czymś. Kiedyś, gdy chodziłem jeszcze do szkoły, poza nauką nie wiele działo się w moim życiu. Często leżałem na łóżku i słuchałem przygnębiającej muzyki, byłem samotny. Teraz mam dziewczynę, spędzamy dużo czasu razem, mam pracę, wynajmujemy mieszkanie, dzieję się naprawdę dużo i po prostu nie mam czasu, żeby myśleć, zeby zagłębiać się w pewne sprawy. Zauważyłem to nie raz i wiem, że praca i zajęcie się czymś naprawdę pomaga.
3. Warto mieć bliską osobę, która wysłucha, zrozumie, doradzi. Wiem, że trudno o taką, ale trzeba szukać. Ja miałem dużo szczęścia, gdyż taka osoba znalazła mnie sama.

[Dodane po edycji:]

Jeszcze jedna sprawa: jeśli czujecie, że jesteście w stanie wytrzymać bez tabletek, to trzymajcie się od nich jak najdalej. To oczywiście moje doświadczenie i niekoniecznie wszyscy muszą tak mieć. Im dłużej brałem leki, tym trudniej było mi je potem odstawić. W końcu jednak przełamałem się, był to naprawdę ciężki okres, bez wsparcia bliskich pewnie nie dałbym rady, ale warto było się pomęczyć te parę miesięcy, żeby wyzwolić się od tych tabletek. Na psychiatrów nie można za bardzo liczyć, gdyż kiedy powie im się, że czujemy się lepiej, to zmniejszą dawkę, ale to logiczne, że po tym poczujemy się gorzej i znów powrócą to wcześniejszej dawki. To nie o to chodzi. Trzeba przeczekać trochę, oczywiście każdy ma swoją granicę wytrzymałości.
Martwy Prezydent
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 32 gości

Przeskocz do