Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
scrat

Kilka metod na pokonanie lęku

Rekomendowane odpowiedzi

Gość

Rzeczywiscie mi pomaga kontrolowanie oddechu :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mi też, tylko w inny sposób niż tu opisany - wstrzymuję i próbuję wytrzymać jak najdłużej. Nie wiem czy to zdrowe, wiem że mi pomaga :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

scrat, :mrgreen: jak jest skuteczne to ok, poza tym kiedys przeczytalam ze ok chyba wstrzymywanie oddechu jest dobre (szczegolnie w kontekscie pletwonurkow) do dwoch minut maksymalnie. Pozniej juz nalezy zaczerpnac powietrza :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Scrat, dzięki za te zdjęcia :smile: Kupię tę książkę. Wykorzystuję wszystkie metody w niej opisane i o dziwo doszłam do tego sama :mrgreen: Ale pewnie czegoś nowego sie dowiem. Dzięki :smile:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

To tylko takie triki, które pomagają przetrzymać nieprzyjemne stany.

Pomagaja, ale nie lecza, więc dla mnie sa bezużyteczne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I tak też jest tam napisane - założenie jest takie, że tylko zmiana struktur poznawczych (cała książka o tym traktuje) jest skuteczna w 100%. Ale jeżeli coś może doraźnie pomóc, to czemu tego nie zastosować?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ale jeżeli coś może doraźnie pomóc, to czemu tego nie zastosować?

Jasne, ze mozna. Jednak ulga daje tylko iluzje postepow, mozna sie przyzwyczaic do swojej nerwicy i zycia z nia, a to chyba nie jest ciekawa perspektywa. W kazdym razie nie dla mnie.

 

Moge dodac od siebie, ze mi kiedys pomagalo przetlenienie organizmu, czyli glebokie oddychanie, gdzie wdech i wydech sa ze soba poloczone, bez przerwy w oddychaniu, nalezy oddychac jak najglebiej przepona, wtedy organizm sie przetlenia i czasami wystepuje efekt naglego rozluznienia roznych partii ciala i minimalizacja lekow. Podobno nie jest to zdrowe (w momencie kiedy dojdzie do hiperwentylacji, ale przy spokojnym, zrownowazonym oddechu nie powinno sie tak stac), ale wystepuja ciekawe efekty. Swoja droga jest to tez metoda stosowana przez psychoterapeutow.

 

Oooo, czytalem tez na temat czegos innego, rowniez zwiazanego z praca z oddechem, jednak nastawionego bardziej w kierunku obserwacji swoich blokad emocjonalnych i tego typu spraw, metoda opracowana na podstawie ksiazek i pomyslow Colina Sissona - czytalem jedna z jego ksiazek, dosyc interesujaca. Metoda nazywa sie Inteo, wiecej inf. na www.inteo.pl - sam nie probowalem, bo w mojej okolicy nie ma nikogo, kto sie tym zajmuje, jednak sadze, ze jest to ciekawa sprawa, moze warto sie tym zainteresowac. Gdyby ktos sprobowal, to dajcie znac jakie sa efekty.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ale jeżeli coś może doraźnie pomóc, to czemu tego nie zastosować?

Jasne, ze mozna. Jednak ulga daje tylko iluzje postepow, mozna sie przyzwyczaic do swojej nerwicy i zycia z nia, a to chyba nie jest ciekawa perspektywa. W kazdym razie nie dla mnie.

Zaakceptowanie stanu nerwicy jest pierwszym krokiem do zdrowai. Przyzwyczajenie do roznych stanow nerwicowych jest wazne w prozesie leczenia, tylko jak sie do nich przyzwyczaimy, potrafimy stracic starch przed nimi. Aczkolwiek choroba nie ma byc centrum naszego zycia. A przyzwyczajenie powoduje automatycznie mniejsze zwaracanie uwagi na chorobe

 

 

Moge dodac od siebie, ze mi kiedys pomagalo przetlenienie organizmu, czyli glebokie oddychanie, gdzie wdech i wydech sa ze soba poloczone, bez przerwy w oddychaniu, nalezy oddychac jak najglebiej przepona, wtedy organizm sie przetlenia i czasami wystepuje efekt naglego rozluznienia roznych partii ciala i minimalizacja lekow. Podobno nie jest to zdrowe (w momencie kiedy dojdzie do hiperwentylacji, ale przy spokojnym, zrownowazonym oddechu nie powinno sie tak stac), ale wystepuja ciekawe efekty. Swoja droga jest to tez metoda stosowana przez psychoterapeutow.

 

Dokladnie to jest metoda ktura powinno sie tylko pod opieka terapeuty stosowac. To jest tak zwane prowokowanie atakow. I celem tego oddychania jest dokladnie to co napisalas ze moze wystapic..hyperwentylacja, ktura jest poczatkiem ataku, przy tego typu oddychaniu w 90% hyperventylujesz. Stany o kturych piszesz jest efektem przesycenia organizmu tlenem. Wiec jesli radzisz to ludzia w domu musisz byc swiadoma ze beda wpadac w spirale lekku i nie kazdy potrafi to sam. U nas robi sie to tylko w klinikach w leczeniu stacjonarym pod opieka lakarza albo terapeuty, po to aby pod opieka nauczyc sie przechodzic przez ataki bez leku. Odradzam kazdemu kto jeszcze nie daje rady samemu z atakam uzywac tej metody!!!

 

Metoda oddychania opisana przez Scart ma plus szybkiego dzialania. Pomaga doraznie i szybko, jesli sie nie przesadza to nie szkodzi. Ta metoda zmniejsza sie przyplyw tlenu do organizmu. Zapobiega hyperventylacji.

 

Innym sposoben stosowanym na cwiczeniach terapeutycznych jest oddychanie tylko nosem. Jesli sie nie potrafi bo automatycznie oddycha sie przez usta..na terapie przykrywamy usta dlonia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja zakupiłam sobie taka ksiązkę wlasnie:

 

338068.jpg

 

przejrzalam narazie ale wydaje sie ciekawa.

 

"50 sposobów na to, jak się nie poddać depresji i planowo wykonywać

swoje zadania

 

Depresja utrudnia działanie – wiesz, że musisz coś zrobić, ale nie

jesteś w stanie, twój mózg nie pozwala ci na to. W tej książce

znajdziesz 50 skutecznych strategii zdolnych przerwać zaklęty krąg

niemocy w działaniu. Kluczem do sukcesu jest rozpracowanie choroby, tak

by nie pozwolić, aby pozbawiła cię zdolności do pracy i realizowania

planów. Właśnie dlatego trzeba się nauczyć jak najlepiej wykorzystywać

czas przeznaczony na pracę, trzeba opanować strategie, o których mowa w

tej książce, aby przezwyciężyć depresję na tyle, by móc funkcjonować i

wykonywać zadania nawet wówczas, kiedy następuje atak choroby. Naprawdę

możesz zmienić swoje życie!

 

 

Julie A. Fast walczy z depresją przez całe swoje dorosłe życie. Z

biegiem lat wypracowała skuteczne strategie walki z depresją, które

opisała w tej książce.

John D. Preston jest profesorem psychologii na Alliant International

University w Kalifornii, jest także autorem 18 książek z zakresu

psychoterapii, psychofarmakologii i neurobiologii."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

widze,ze moja nerwica przy waszej to pikus.Na szczescie troszke sie zaleczylam,sama.Nie chcialam brac tylu lekow.Choc mam na wszelki wypadek lagodniejsze z nich w szafce:)Od paru lat moja nerwica jet lzejsza,za to doszly nerwice natrectw.Kiedys,a mam nerwice od 11 lat bylo naparwde strasznie pewnie jak u wiekszosci z Was.Doszlo do tego,ze ciagle umieralam,wsluchiwalam sie w siebie,wpadalam w paranoje strach przed choroba ,zaburzenia wzroku,rownowagi ,depresja,do tego bezsennosc z ktora do tej pory zreszta nie moge wygrac(biore zolpidem od 5 lat do tej pory)totalne dno.

Od 3 lat moze ejst spokoj,oczywiscie mam czasami objawy ,ale lzejsze.Pomagam sobie poprostu wmawianiem samej sobie,ze to tylko nerwica,ze nie umre.Zapominam o chorobie.Mysle o bardzo milych rzeczach,zapominam sie...Moj chlopak od 4 lat pomaga mi,wycisza,czuje sie przy nim bezpiecznie.I tak jakos ide do przodu...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam do Was bardziej doświadczonych w walce z nerwicą pytanie, czy zmuszać się do wychodzenia z domu? Ja jestem przed psychoterapią, zaczynam za 2 tygodnie, od kilku dni po wizycie u psychologa czuję się o tyle lepiej,że w domu nie mam tych strasznych napadów lęku i paniki.Czy teraz jak poczułam się trochę lepiej "rzucić się na głębokę wodę" i zmusić do jakiegoś oddalenia się od miejsca azylu=dom, czyli wyjść do miejsc gdzie często czułam się fatalnie? a może lepiej, nie ryzykować wywołania lęku do czasu kiedy zacznę spotkania na psychoterapii?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Viki, wszystko zależy jak się czujesz, możesz wyjść choćby do sklepu. Nie musi to od razy być wycieczka na drugi koniec miasta. Jeśli nie będziesz czuła lęku czy dyskomfortu to wtedy umów się z jakąś koleżanka do lokalu, np na pizze albo na zakupy. Jeśli czujesz chęć na wyjście to dobrze. Życzę powodzenia ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Mam do Was bardziej doświadczonych w walce z nerwicą pytanie, czy zmuszać się do wychodzenia z domu? Ja jestem przed psychoterapią, zaczynam za 2 tygodnie, od kilku dni po wizycie u psychologa czuję się o tyle lepiej,że w domu nie mam tych strasznych napadów lęku i paniki.Czy teraz jak poczułam się trochę lepiej "rzucić się na głębokę wodę" i zmusić do jakiegoś oddalenia się od miejsca azylu=dom, czyli wyjść do miejsc gdzie często czułam się fatalnie? a może lepiej, nie ryzykować wywołania lęku do czasu kiedy zacznę spotkania na psychoterapii?

 

Jak dobrze widzieć kogos z Białegostoku na forum... Odezwij sie do mnie na Pw

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Unikanie sytuacji wywołujących lęk to najlepsza droga do pogorszenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Unikanie sytuacji wywołujących lęk to najlepsza droga do pogorszenia.

zgodzę się całkowicie.

 

unikanie, uciekanie to tylko chwilowa wolnośc od lęku, bo i tak kiedyś musimy mu stawic czoło to raz, a dwa, że przez ten czas "odpoczynku" i tak ciągle myślimy o tym, z czym będziemy musieli się w koncu spotkac.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też się z Wami zgadzam, dzięki za utwierdzenie mnie w tym:) gorzej tylko to wykonać...ale zbieram się i "lecę", umówiłam się ze znajomymi, eetam co będzie to będzie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wizualizacja to fantastyczna sprawa - bardzo mi pomaga ucieczka w wyobraźni do mojego bezpiecznego miejsca oraz przebywanie z moim zwierzęciem mocy :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja też bardzo długi czas na to chorowałam,wiem przez co przechodzicie,u mnie mozna juz powiedzieć że objawy całkowicie ustąpiły.A zawdzięczam to niesamowitej kobiecie na którą natknęłam sie przez przypadek ,pomogła mi przez to wszystko przejść i co najwazniejsze wyjsc z tego>

Jest to niesamowicie ciepła kobieta ,naprawdę mozna zwierzyć jej się ze wszystkiego a co najważniejsze jej metody naprawdę dzialają.Więc gorąco polecam ,dla chętnych podam linka do stronki na pw

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja mam tak, że w miejscach publicznych po prostu wkładam mp3 w uszy i częściowo ten cały lęk jest "zagłuszony" muzyką. Mózg zajmuje się przetwarzaniem dźwięków, nie produkcją myśli lękowych. Jeszcze przed wyjściem zapuszczam sobie jedną z ulubionych piosenek i.... jazda na zewnątrz. Jest łatwiej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

właśnie kupiłam sobie tą książkę, której fragmenty wrzucił scrat na początku tematu. spróbuję jej nie porzucić po 5 stronach, o ile tylko brak koncentracji pozwoli ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ja też bardzo długi czas na to chorowałam,wiem przez co przechodzicie,u mnie mozna juz powiedzieć że objawy całkowicie ustąpiły.A zawdzięczam to niesamowitej kobiecie na którą natknęłam sie przez przypadek ,pomogła mi przez to wszystko przejść i co najwazniejsze wyjsc z tego>

Jest to niesamowicie ciepła kobieta ,naprawdę mozna zwierzyć jej się ze wszystkiego a co najważniejsze jej metody naprawdę dzialają.Więc gorąco polecam ,dla chętnych podam linka do stronki na pw

 

Chyba o tę pomoc chodzi, Kasico? Wątek wyciągnięty z Kosza:

polecam-mnie-pomog-o-t19176.html

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wątek był w koszu bo mamy podejrzenia że Kasica i reklamowana osoba to ta sama osoba...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Wiem o tym, scrat. Celowo napisałem, skąd go wyciągnąłem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×