Nerwica a odżywianie, dieta, tycie, odchudzanie itp

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez Nevada 12 wrz 2007, 16:27
widzisz, a ja powiem może trochę historię nie na temat, ale za to bardzo smutną i o odchudzaniu. jak już pisałam, przez tą nerwicę jestem bardzo chuda.

ważę dokładnie teraz 44 kilogramy przy wzroście 162 cm.
wcześniej było to jakoś dwa kilo więcej.

w każdym razie kiedyś mój przyjaciel, który teraz jest moim chłopakiem poznał dziewczynę, dajmy jej na imię Agnieszka. Agnieszka myślała, że on jest zainteresowany mną z powodu mojego wyglądu, czyli tego, że jestem taka chuda. Zaczęła brać bardzo dużo narkotyków - amfetaminy, i przy tym nic nie jadła, aż wpadła w anoreksję, żeby upodobnić się do mnie. a nie wiedziała, że to chodzi o to, że mam szczupłą budowę ciała i po prostu jestem znerwicowana i często nie mam na chleb.

drugi przypadek był taki, że inna zainteresowana nim dziewczyna zaczęła się też odchudzać, kiedy mnie poznała.

do wszystkich otyłych, którzy uważają, że ci chudzi mają fajnie:

my wcale nie mamy fajnie! ciuchy na nas wiszą, tyłki nas bolą od siedzenie, często marzniemy i łatwiej się przeziębiamy!
nie pomagam na pw.
nie pomagam w ogóle.
Offline
Posty
266
Dołączył(a)
02 paź 2006, 00:57
Lokalizacja
Horyzont Zdarzeń

Avatar użytkownika
przez Jovita 12 wrz 2007, 16:44
Nevada napisał(a):my wcale nie mamy fajnie! ciuchy na nas wiszą, tyłki nas bolą od siedzenie, często marzniemy i łatwiej się przeziębiamy!


bardzo dobrze powiedziane , ale jednak bycie chudym i bycie otylym jest sobie rowne!!
chuda osoba jak jej zimno ubierze sie cieplo a gruba jak jej goraco nie rozbierze sie do naga albo z tluszczu!
ja tez jestem chuda przez nerwice i nie mam biustu , ale pogodzilam sie z tym i zyje dalej!

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 4:45 pm ]
chociaz bylo bardzo ciezko sie pogodzic z byciem deska kiedy patrzy sie na inne kobiety pelne kobiecosci , piekne biusty i wogole , przez to tez zepsulam swoj zwiazek wlasnie przez brak biustu!
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

przez Nevada 12 wrz 2007, 16:50
wiem, że osoba otyła też ma problem, wiem, bo moja matka jest otyła. to wiem, co to znaczy.
nie pomagam na pw.
nie pomagam w ogóle.
Offline
Posty
266
Dołączył(a)
02 paź 2006, 00:57
Lokalizacja
Horyzont Zdarzeń

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Marina82 13 wrz 2007, 00:04
Kiedyś też myślałam, że najpierw muszę pozbyć się nerwicy, a dopiero zająć innymi problemami. Czas upływał, nerwica nie ustępowała a ciałko rosło i pogarszało mój stan psychiczny,bo czułam się jeszcze gorsza :oops: brzydsza i nic nie warta.
Więc wziełam się za siebie i było dobrze do czasu zajścia w ciąże. Nabrałam kilogramów i znowu muszę się odchudzać :twisted:
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
03 maja 2007, 17:37

Avatar użytkownika
przez Jaśkowa 13 wrz 2007, 00:11
Marina ja w ciązy to nie ciężarówką byłam a tirem ;) teraz synek ma dwa lata a ja schudłam nawet nie wiem kiedy :smile:
Jest taka cierpień granica za którą uśmiech pogodny się zaczyna
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1157
Dołączył(a)
14 mar 2007, 23:13
Lokalizacja
stolyca&ząbki

przez ika 13 wrz 2007, 09:43
:D :D :D Wiecie co dziewczyny???I tak jesteśmy sliczne ,kochane,bez względu na to czy jesteśmy deski,czy pączusie-i każda z nas ma kogoś komu się bardzo podoba-i tak jak jeden facet nie spojży na grubasa,tak inny na mopa.My przecież mamy również swoje poglądy.Mój mąż naprzykład ślicznie łysieje-NO TO CO ?????Dla mnie i tak jest najprzystojniejszym facetem na świecie,a skoro nam jest dobrze to i pewnie on kocha te moje,,brodawki''-bo tyle mam z biuściku :lol: :D
ika
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
05 wrz 2007, 08:53
Lokalizacja
Dębica

Avatar użytkownika
przez Jaśkowa 13 wrz 2007, 10:41
o ika wódki Ci dać dobrze gadasz :smile: jak to mówi przysłowie " każda potwora znajdzie swojego amatora " :mrgreen:
Jest taka cierpień granica za którą uśmiech pogodny się zaczyna
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1157
Dołączył(a)
14 mar 2007, 23:13
Lokalizacja
stolyca&ząbki

Avatar użytkownika
przez Jovita 13 wrz 2007, 15:13
ika bardzo madrze to ujelas!!!

a co do wygladu to nie wiem tez zawsze wychodze odstrojona i nigdy w zyciu zaden czlowiek nie pomyslaby ze ja jestem chora, a tu jednak wnetrze cierpi , bo depresja w parze z newrica jest dwukrotnie gorsza od samej nerwicy lub samej depresji...
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

przez naamah85 13 wrz 2007, 15:33
heh... zanim nie zaczelam sie odchudzac chyba nie mialam nerwicy, chyba nie mialam zadnych problemow...
u mnie wlasnei caly problem zaczal sie wraz z odchudzaniem (anoreksja, bulimia), kiedy zamiast jedzenia wpychalam w siebie tussipect (efedryna- pochodna amfetaminy) i popijalam to kawa...
mysle, ze polowa nerwicy to wlasnie z tego powodu...

najsmieszniejsze jest jednak to, ze tak naprawde nigdy nie bylam otyla ani nie mialam nadwagi...teraz zaczynam powoli lubic swoej cialo, w duzej mierze dzieki mojemu facetowi :)
Offline
Posty
96
Dołączył(a)
26 lip 2007, 12:21
Lokalizacja
Łódź...

przez Marina82 13 wrz 2007, 22:56
Na razie jest 3,5 :lol: . Zobaczę ile będzie w poniedziałek :?:Powinno być
-4,5 Jeszcze 3 tygodnie i będzie wspaniale, jak nie zawalę sprawy :?
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
03 maja 2007, 17:37

Avatar użytkownika
przez Jaśkowa 13 wrz 2007, 23:39
naamach85 witaj w klubie u mnie pierwszy atak nastąpił gdy wpadłam na genialny pomysł z kumpelą i na wypadzie do Londynu postanowiłyśmy się po odchudzać, doszłyśmy do wniosku, że będziemy dużo zwiedzać więc zaopatrzyłyśmy się w amfetaminę i tak na śniadanko działeczka popita mocną kawką i tak cztery dni :roll: piątego dostałam ataku w centrum Londynu :roll: uroczo, zawsze marzyłam o tym aby przejechać się angielską karetką :roll:
Jest taka cierpień granica za którą uśmiech pogodny się zaczyna
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1157
Dołączył(a)
14 mar 2007, 23:13
Lokalizacja
stolyca&ząbki

przez naamah85 14 wrz 2007, 13:22
Jaśkowa a może u Ciebie też nerwica się z tego wzięła...ja mam kolege psychiatre i wczoraj przez tel powiedzial mi, ze nawet wystarczy czasem raz zapalic trawe, zeby nabawic sie atakow lekow na cale zycie... a ja nie powiem, ze proznowalam i rozne rzeczy sie w zyciu pilo/ palilo/ jadlo...obecnie po zwyklej kawie z jednej lyzeczki mam taki wykop jakbym z 2 dropsy na raz zjadla (a serducho siada)...to po odchudzaniu i nieszczesnym tussipectie druga polowa mojej nerwicy


za glupote mlodosci sie placi :/

a co do odchudzania to uwazam ze jesli nie ma wskazan od lekarza nikt nie powinien sie za to brac samodzielnie, bo mozna sobie zrobic wieksza krzywde niz pozytek (efekt jojo to przy tym najmniejszy problem)
Offline
Posty
96
Dołączył(a)
26 lip 2007, 12:21
Lokalizacja
Łódź...

Avatar użytkownika
przez Jaśkowa 14 wrz 2007, 13:59
naamah85 mnie psychiatra powiedział, że to na pewno w jakiś sposób przyspieszyło ataki nerwicy, ale i tak bym jej dostała tyle, że być może troszkę później biorąc ten syfa osłabiłam cały organizm i dałam świetne podłoże nerwicy aby zaatakowała. Co do Tusipectu to też go brałam popijając cocacolą :roll: też w swoim życiu nabrałam się różnych świństw :roll: natomiast nigdy nie byłam uzależniona i były to raczej okazjonalne incydenty niż jakieś długie ciągi, jedno jest pewne wyleczyłam się z jakichkolwiek eksperymentów na zawsze :roll:
Jest taka cierpień granica za którą uśmiech pogodny się zaczyna
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1157
Dołączył(a)
14 mar 2007, 23:13
Lokalizacja
stolyca&ząbki

Avatar użytkownika
przez CIALO liceum DUSZA muzeum 14 wrz 2007, 14:09
BlueOrange napisał(a):jedni chcą przytyć, inni schudnąć, o ludzie... jak nie ma innych problemów to sobie je wymyślimy czy jak?

BlueOrange, masz racje, ja np chociaz mam nerwice, to niemoge jakos schudnac, zreszta nawet i niechce, wieszaki sa niemodne podobno juz :P

raven napisał(a):Zastanawiam sie czy jest jakaś zależność pomiędzy nerwicą a masą ciała.

to juz uwazam za przesade, roznego rodzaju przyczyn mozna by sie doszukiwac w nerwicy, ale czy masa ciala moze miec cos do tego?? moim zdaniem nie, chyba ze dostaje sie od tego obsesje typu bulimia albo anoreksja, ale niesadze, ze jesli ktos ma niedowage to za to dostaje nerwicy.
pozdrawiam serdecznie
NIEMOGE ZMIENIĆ ŚWIATA, NIEMOGE ZMIENIC LUDZI......NIEPOTRAFIE TEZ ZMIENIĆ SIEBIE.....
Posty
376
Dołączył(a)
27 lut 2007, 09:38
Lokalizacja
lodz

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do