Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez alu 01 maja 2015, 10:05
Dzięki dziewczyny :*
Nie, nie stawiam na samą terapię, wybieram się do psychiatry i zobaczymy, co powie. Muszę jakoś odżyć.
Wczoraj miałam 3 ataki paniki, ostatni - wieczorny - trwał przez 4h. Koszmar :(

No jestem makijażystką, zajęcie bombowe, ale teraz naprawdę mi ciężko. Mam świadomość, że nie mogę nawalić, muszę być na czas, skoncetrowana i jeszcze zrobić swoją robotę najlepiej jak potrafię. Pewnie same domyślacie się, jak to musi fantastycznie wyglądać jak ma się atak :great:

agata_agata, o widzisz, chętnie Cię pomaluję, najwyżej będziemy robiły przerwy na Validol i paniczne rozglądanie się za łazienką :great:
Czy Ty bierzesz tylko tę Mirtę? Jak długo? Chodzisz na terapię? Na jakie studia wracasz? :)
alu
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez agata_agata 01 maja 2015, 13:04
alu, biore tylko Mirtagen i 5 maja minie miesiac i ide na kolejna (2) wizyte do psychiatry, zobaczymy co powie ale generalnie poprawa jest znaczna! Wracam na awf na wychowanie fizyczne :) 7 lat cwiczylam akrobatyke i kocham siatkowke wiec to studia w sam raz dla mnie. Z tym, ze teraz zaocznie poniewaz mam prace ktora lubie i w ktorej nawet ataki paniki sa do zniesienia dlatego, ze jestem sprzedawca elektronicznych papierosow i siedze przez 10h sama i nikt nade mną nie stoi wiec czuje sie komfortowo. A po studiach chce zostac policjantka! Moje marzenie <3
Avatar użytkownika
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
22 sty 2015, 13:18

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez alu 01 maja 2015, 13:16
agata_agata, wow! Jak wszystko masz sprecyzowane :) Super, będę trzymać kciuki :) A powiedz mi przytyłaś po tym Mirtagenie? Faktycznie masz wilczy apetyt o którym grzmi internet?
No i czy przy tym leku w razie ataku można zażyć coś jeszcze? Kurcze, dla mnie możliwość wzięcia hydroksyzyny w dowolnym momencie jest absolutnie niezbędna do poczucia komfortu. Fakt, działa coraz słabiej, ale działa.

Dzisiejsze malowanie przeżyłam, jeszcze jutro :hide:
alu
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez agata_agata 01 maja 2015, 14:11
alu, faktycznie mialam wilczy apetyt ale tylko przez pierwsze kilka dni a teraz wszystko wrocilo do normy! Waze teraz 56kg wiec moze z kilogram mi wpadl ale bez tragedii zwlaszcza biorac pod uwage, ze wiekszosc z nas to chudziny :p Ja tez sie balam tego, ze nie bede mogla brac hydro podczas kuracji Mirta ale sie okazalo, ze nawet nie ma takiej potrzeby! A jezeli bedziesz czula, ze musisz ja wziac to nie ma zadnych przeciwskazan :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
22 sty 2015, 13:18

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez alu 01 maja 2015, 14:24
agata_agata, to mnie pocieszyłaś! Ja ważę teraz 46kg więc kilka dodatkowych mi się przyda, poza tym marzy mi się, by zjeść coś z apetytem, a wręcz nażrec się jak za starych, dobrych czasów :105:
Zawsze lubiłam jeść, ale też zawsze byłam szczupła. Moja normalna waga to 50kg, więc 4kg spokojnie bym nadrobiła.
W poniedziałek rejestruje się do psychiatry, postanowione!
alu
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 01 maja 2015, 21:06
alu napisał(a): W poniedziałek rejestruje się do psychiatry, postanowione!

A my tego przypilnujemy :!:

A tak w ogóle, z jakiej skórki korzystacie dziewczyny ;) ?
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 01 maja 2015, 21:19
alu, odnośnie hydrokzysyny, nie ma obaw :great:
Mirtazapina bardzo rzadko jest stosowana w monoterapii, czyli jako jedyny lek, zazwyczaj jest dodawana jako drugi antydepresant, jak ktoś ma problemy ze snem albo narzeka na brak apetytu. Ja też go na początku dostałam w zestawie, ale po jakimś czasie drugi lek odstawiłam, bo g**no mi dawał i zostałam na samej mircie ( tu wyboru nie mam, jak chcę spać ! ). Zdarza mi się łączyć natomiast z niewielką dawką neuroleptyku ( jak nie mogę zasnąć ) i benzo, więc z tym problemu nie ma ;) Oczywiście, że najlepiej byłoby nic nie brać albo jakieś słabe ziołówki, ale czasami zwyczajnie się nie da :bezradny:
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez JERZY62 01 maja 2015, 21:21
Ja korzystam ze starej skórki ;) Nowa jest szara jak komunistyczny papier toaletowy :smile: :roll:
♪♪♪
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9038
Dołączył(a)
08 lut 2011, 22:38
Lokalizacja
50° 0′ 45″ N, 20° 59′ 19″ E

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez alu 01 maja 2015, 21:29
Też korzystam ze starej.

Arasha, a jak Ty się w ogóle czujesz? Długo już bierzesz leki, prawda? Masz jakąś wizję odstawienia? Ja ciągle boję się leków i obawiam sie, że jak zacznę je brać to będzie coraz trudniej. Z drugiej strony naprawdę doszłam do ściany i już raczej wyjścia nie mam.

Dziewczyny, jak u Was wyglądają ataki? Macie tak, że nagle po prostu zaczyna Was mdlić i wtedy pojawia się całe spektrum objawów, czy jakoś inaczej?
alu
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 01 maja 2015, 21:40
alu, u mnie emetofobia to właściwie jedna z wielu niedogodności ... depresja, nerwica, problemy ze snem w sumie ciągną się już 10 lat :roll: ( chyba tyle ile ile istnieje to forum :? szkoda, że tak późno tutaj trafiłam, chociaż może wtedy dawno miałabym już przesyt, kto wie :roll: ). Ale normalnie nigdy nie było. Wcześniej miałam silne zaburzenia obsesyjno - kompulsywne, które też mi nieźle dały popalić ( cały czas w jakimś tam min stopniu się zdarzają ).

Co do ataków ... nie mam takich bez powodu ... obecnie zazwyczaj panika mnie ogarnia, jak nie wezmę przez dłuższy czas benzo, od którego jestem uzależniona albo muszę gdzieś podjechać :roll: No i oczywiście standardowo, jak sobie wkręcę, że chyba mam podwyższoną temp. i to może o czymś świadczyć albo zjem coś i zastanawiam się, czy to rzeczywiście był najlepszy pomysł ... poza tym to jeszcze przy próbie rozpoczęcia brania jakiegoś nowego leku, ale to już sama nie wiem, na ile czuję mdłości, a na ile je czuję,
bo jest to wytwór mojej mózgownicy :hide:

Bardziej "klasyczne" ataki miałam za dzieciaka, ale to przeważnie w wakacje ( tak tęskniłam za szkołą, kuźwa :lol: ) i wtedy występowały dość regularnie, co wieczór ok. 22
i trzęsło mną tak z 2 godz. podczas których zazwyczaj wychodziłam na pole, do piwnicy, byle tylko z domu wyjść ... przechodziło po hektolitrach kropli miętowych i hydrokzysynie ( pewnie dlatego teraz już na mnie hydra nie działa :? ). I wtedy właśnie najcudowniejsze było uczucie głodu, które się pojawiało :105: Rano i przez cały dzień wszystko było OK aż do kolejnego wieczora ... i tak przeważnie do 1 września :mrgreen:
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez longa 01 maja 2015, 22:02
Hejka wam wszystkim :) u mnie 23 dzień brania 10mg Seronilu i 4 dni brania 1/4 Miansegenu 10mg. apetytu nie straciłam ale coś gorzej mi się śpi ostatnio dlatego postanowiłam wziąść, a raczej spróbować cóż spowoduje ten miansegen i o dziwo już cosik tam podziałał tylko, że teraz chora jestem (jakieś grypsko czy coś i bez niego spie teraz mocno więc nie wiem co tu robić hm..) martwię się tez czy ten seronil zadziała jak tam czytam jak inni piszą ze dopiero po trzech miechach mogą coś powiedzieć to ehh... ale nie tracę nadziei i ciągle myślę pozytywnie łykając każdą tabletek ze jestem coraz bliżej pokonania tego dziadostwa !!


A ataki na razie odpukać nie mam, czasami tylko takie mdłości przychodzą i denerwuje się bardziej (pocę się a jednocześnie jest mi zimno strasznie, ręce i nogi jak lodziki mam)wtedy wiec od razu zajmuje czymś myśli i z czasem to mija. Nie mówię jak było w lato tamtego roku, przez tydzień z domu nie wychodziłam tylko coś pogryzałam wcale nie spalam i tylko mdłości i mdłości w kolko były a do sklepu mąż musiał chodzić i wszystko załatwiać masakra !!

W ogóle to choruje na to od 4 klasy podstawówki, aleeeee sama to pokonywałam lub z pomocą bliskich i na jakieś 5-7lat spokój i potem znów się pojawiło i znów spokój, a teraz najgorzej od matury - jakoś parę miesięcy dobrze potem znów źle i postanowiłam już udać się do lekarza bo tez się wzbraniałam przed tabletkami bo miałam prawo tak robić bo potrafiłam sama się podnosić z tego wiec po co mi były tabletki czy terapie jakieś ( w terapie nie wierze do tej pory wiec nie uczęszczam) teraz już koniec mam męża, chce znów podróżować bo nawet autobus jest masakra i wo gole może założyć rodzinę, wiec już bez pomocy lekarza się nie obejdzie :)
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
27 mar 2015, 19:15

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez agata_agata 02 maja 2015, 12:10
alu, u mnie ataki są różne, różniste. Niektóre są takie, że zaczyna mi być niedobrze cholera wie z jakiego powodu i zaczyna mi łomotać serce, mam zimne ręce i stopy ale ogólnie mi gorąco i dławi mnie w gardle. Kiepsko ale do zniesienia. Najgorzej jest jak zaczyna mi drętwieć szczęka, mam dużo śliny i wtedy mi się robi tak potwornie niedobrze, że jestem już prawie pewna, że będę wymiotować ale jeszcze nigdy się to nie zdarzyło i liczę na to, że się nie zdarzy!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
22 sty 2015, 13:18

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Kacha89 02 maja 2015, 14:22
Hej dziewczyny, u mnie ataki wyglądają zawsze praktycznie tak samo zrobi mi się nie dobrze momętalnie ogarnia mnie takie dziwne uczucie chodzby lęku niepotrafie tego nazwać i potem juz jazda trzęse się mam zimne nogi i ręce ciepło mi się robi sucho w budzi i mega mega nie dobrze i trochę w głowie się kręci. Często te ataki przychodzą nagle z sekundy na sekunde.Wtedy mi się poprostu świat wali. Naszczęście w ciągu ostatni 8 miesięcy(odkąd piję ziółka) taki mocny atak miałam raz.Bo u mnie atak twrał zawsze kilka godzin.Pozdrawiam.
"Nie ma na świecie przyjaźni, która trwa wiecznie. Jedynym wyjątkiem jest ta, którą obdarza nas pies"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
29 lip 2014, 20:54

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez alu 04 maja 2015, 21:53
Jutro mam psychiatrę.
Pierwszy raz cieszę się na myśl, że będę zażywać leki. Liczę, że jakoś wyjdę na prostą choć przestałam wierzyć, że kiedykolwiek pozbędę się tej fobii :hide: :why:
alu
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 31 gości

Przeskocz do