Nerwica a alkohol

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez beti35 25 lut 2006, 00:35
Ja rozmawialam z lekarzem i jedno piwko od czasu do czasu nie zaszkodzi.Raz na jakis czas w weekend degustuje caly wieczor i czuje sie ok.Jestem tylko bardziej spiaca,ale piwo ma to do siebie,ze usypia,a skoro jestem na lekach to jeszcze poteguje sennosc.
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
31 sty 2006, 22:31
Lokalizacja
Krakow

przez Dana 25 lut 2006, 14:26
No, widzę , że więcej jest tutaj rozsądnych osób. Przy psychotropach nawet minimalna ilość aljkoholu szkodzi!
Co do agresji, kiedyś ( jeszcze niedawno) piłam bardzo dużo, agresja wychodziła ze mnie po wypiciu ( prawie zawsze), na następny dzień przygniatało mnie poczucie winy, cały dzień leżałam w łóżku i przeżywałam wszystko co się zdarzyło, nawet jeśli nic się nie zdarzyło. Teraz cieszę się, że nie piję w ogóle ( ani kropli). Jestem spokojna, nie ma zadnej agresji, ludzie przestali się mnie bać. Poza tym alkohol wcześniej uspokajał, "brałam" go jak leki, na lęki, teraz tego nie potrezebuję i cieszę się, bo nieraz bałam się , że zostanę niestety alkoholiczką i może było blisko....
Offline
Posty
220
Dołączył(a)
23 gru 2005, 04:03

przez Friday 26 lut 2006, 00:12
Dana napisał(a):No, widzę , że więcej jest tutaj rozsądnych osób. Przy psychotropach nawet minimalna ilość aljkoholu szkodzi!
.


Kurde, to ja mam jakichś dziwnych lekarzy :? Mam oficjalne przyzwolenie na picie alkoholu w nieprzeginalnych dawkach przy braniu SSRI.
Offline
Posty
71
Dołączył(a)
19 lut 2006, 00:55

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Friday 26 lut 2006, 14:02
Rafik napisał(a):Pewnie, że nie ;)
Ale już na przykład stabilizatory, trankwilizery i taki na przykład Mianserin jak najbardziej wchodzą. Od tego są ulotki, żeby zadać sobie trochę trudu i zerknąć.


Ano tak, zgadzam się. Odnosiłam się do tekstu o psychotropach ogólnie.
Inna sprawa, że nawet SSRI obciążają wątrobę, obciąża ją również alkohol i ztego względu należy nie przesadzać.
Offline
Posty
71
Dołączył(a)
19 lut 2006, 00:55

Avatar użytkownika
przez venom 14 kwi 2006, 20:40
kielbasa nie jestes sam, ja tez duze pije :( i w dodatku lacze to z xanaxem, ale mi jest lepiej jak sobie strzele pare piwek albo cos mocniejszego:)
"...Żadnych kajdanków czy czegoś w tym rodzaju.
Kiedy nas już spisali na komisariacie, zabraliśmy
Tych gliniarzy na obiad na Mulberry Street...
Następnego dnia znów działaliśmy w najlepsze..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
340
Dołączył(a)
08 kwi 2006, 12:26

Avatar użytkownika
przez anita27 14 kwi 2006, 22:03
a ja sobie tez za kolniez nie wylewam:) a tez biore niemala garstke lekow.Ale staram sie byc ostrozna.Kurcze marskosci watroby sie nabawie:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
417
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 20:53
Lokalizacja
Chrzanow

Avatar użytkownika
przez emiflo 14 kwi 2006, 22:29
ja od czasu do czasu wypiję pół lampki wina , a więcej nie mogę, bo następnego dnia (nawet bez tabletek, ale przy nerwicy) okropnie się czuję, bo stany lękowe są ogromne, więc stwierdziłam, ze nie warto.
---Na najważniejszych skrzyżowaniach życiowych nie stoją żadne drogowskazy -----Charles Chaplin
*****************************************
---Sekretem szczęśliwego życia jest wyrozumiałe akceptowanie zmian ----- James Stewart
Avatar użytkownika
Offline
Posty
262
Dołączył(a)
25 mar 2006, 16:09
Lokalizacja
Sieradz

Avatar użytkownika
przez iwo4 14 kwi 2006, 22:45
Ja teraz tez tak mam... n a poczatku jak sie napije jest super... czuje sie wprost idealnie... a na drugi dzien koszmar:(... stany lękowe mi sie nasilaja... choc tabletek nie biore
Witajcie wsród "wybranych"...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
193
Dołączył(a)
24 mar 2006, 23:21
Lokalizacja
Kraków

alkohol jako przyczyna nerwicy

przez wiedzma 15 kwi 2006, 14:52
no poczatek witam sie ze wszystkimi, to moj pierwszy post na forum. mam pytanie, czy przyczyna nerwicy lekowej moze byc dosc duze spozywanie alkoholu? czy moze miec to jakis wplyw ?
i jeszcze jedno, czy przebywanie z osoba znerwicowana moze w efekcie doprowadzic do objawow narwicy u osob towarzyszacych nam w zyciu?

Pozwoliłam sobie zmienić temat(dop.snaefridur)
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
15 kwi 2006, 14:44
Lokalizacja
NOWA ALEKSANDRIA

Avatar użytkownika
przez Arek 1977 15 kwi 2006, 16:40
hej wiedźma,
myślę, że alkohol spożywany w dużych ilościach nie jest przyczyną , ale może spowodować wywołanie N z zakamarków naszej świadomości, alkohol to silny środek psychaktywny, szczególnie spożywany w dużych ilości daje się we znaki. Znam wiele osób u których nerwica uaktywniła się na tzw. kacu (pierwszy atak). Mając nerwice, alkohol praktycznie wylatuje z "jadłospisu":) ale to jest akurat +...okazuje się, że można się świetnie, ba nawet znacznie lepiej bawić bez niego, a lampka wina do obiadu czy małe piwko smakują wtedy o niebo lepiej!Co do drugiego pytania to odpowiedź brzmi NIE. Nerwica to nie grypa. Chociaż można by do tego podejść w sposób bardziej złożony, myślę,że nerwica może powstać u człowieka m.in. dlatego,że np. rodzice byli znerwicowani, tzn nie radzili sobie ze swomi emocjami i na bardzo różne sposoby czynili swoimi niedojrzałymi zachowaniami wyłomy we wrażliwej psychice dziecka. Im ktos bardziej wrażliwy, tym bardziej niestety podatny na zranienia etc. W takim aspekcie może to byc jedna z przyczyn powstania nerwicy.

greets
Stworzony jestem do tego aby być i dokonać tego do czego nikt inny stworzony nie został
Avatar użytkownika
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
20 mar 2006, 14:39
Lokalizacja
Kraków

Re: nerwica a alkohol

Avatar użytkownika
przez kochajacy 15 kwi 2006, 16:45
wiedzma napisał(a):no poczatek witam sie ze wszystkimi, to moj pierwszy post na forum. mam pytanie, czy przyczyna nerwicy lekowej moze byc dosc duze spozywanie alkoholu? czy moze miec to jakis wplyw ?
i jeszcze jedno, czy przebywanie z osoba znerwicowana moze w efekcie doprowadzic do objawow narwicy u osob towarzyszacych nam w zyciu?

bezposredniom przyczyna nie jest w zadnym wypadku alkohol , ale moze spowodowac zaostrzenie objawow zaburzen , alkohol dziala destrukcyjnie na mozg ,wywoluje niepokoj i zwiekszone cisnienie krwi
a co do przebywania z osoba znerwicowana to wszystko zalezy od tego jaki dlugi czas sie z nia przebywa no i od tego jak bardzo zrownowazony emocjonalnie jest czlowiek ktory z owa chora osoba obcuje
jesli jego charakter jest wlasciwie uksztaltowany,potrafi on zapanowac nad emocjami i jego samoocena jest zdrowa i odpowiednio wysoka to wplyw otoczenia na jego psychike jest bardzo znikomy,wrecz powierzchowny
pozdrawiam serdecznie
"Człowiek doskonały posługuje się swym umysłem jak zwierciadłem. Zwierciadło niczego nie chwyta, niczego nie odrzuca; przyjmuje, lecz nie zatrzymuje." / Czuang Tsy /
Avatar użytkownika
Offline
Posty
603
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 21:03
Lokalizacja
z domu

Avatar użytkownika
przez dzasti13 15 kwi 2006, 16:47
Witaj -wiedzma witaj Arek !
Jesli chodz o Alkochol wykluczone ja od pierwszego swojego Ataku Leku niespozylam lyka alkocholu, chodz nieraz wczesniej pilam na imprach i wogole jak czlowiek majacy 2o..pare lat bawi sie , a to grile , ato impry i niemowilam nigdy nie.Ale stwierdzilamm sama ze alkochol mnie wciaga bardziej i przez to ze moj ojciec wczesniej za dzieciaka robil mnostwo po pojaku awantur , ja stwierdzilam ze mam predyspozycje niezle do tego by zostac tez alkocholikiem , tu nagle przyszla nerwica , pewnie nie nagle , ale powiedziala ze dopuki niepozbede sie calkiem nerwicy lekowej niewezme do ust zadnego alkocholu, a po tem to moze lampke wina czy jedno piwko sporadycznie od czasu do czasu! :lol: :lol: Wkoncu wszystko dal ludzi ale z glowa!
chce pomagac ludziom z nerwica lekowa i wymieniac sie spostrzerzeniami i wlasnymi doswiadczeniami.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
345
Dołączył(a)
15 lut 2006, 17:29
Lokalizacja
z frankfurtu nad menem

przez drań 15 kwi 2006, 18:36
Offline
ExModerator
Posty
465
Dołączył(a)
28 gru 2005, 21:02

Avatar użytkownika
przez venom 20 kwi 2006, 21:09
obiecalem ze nie bede pisal ale nie moge sie powstrzymac :) ja mam caly czas problemy z alkoholem, on mnie uspakaja, a w polaczeniu z xanaxem dziala cudy ale NIKOMU TEGO NIE POLECAM!!!
"...Żadnych kajdanków czy czegoś w tym rodzaju.
Kiedy nas już spisali na komisariacie, zabraliśmy
Tych gliniarzy na obiad na Mulberry Street...
Następnego dnia znów działaliśmy w najlepsze..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
340
Dołączył(a)
08 kwi 2006, 12:26

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: SCF i 27 gości

Przeskocz do