Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re:

Avatar użytkownika
przez Amelie 24 cze 2009, 11:04
Zane napisał(a):Witam, miałam podobny objaw parę lat temu - okreœlałam go jako uciski w głowie. Nikt nie zaproponował mi żadnego leku, interniœci nazywali histeryczkš. Miałam wrażenie, ze jak rozluŸnię się - pęknie mi cała czaszka, albo dostanę wylewu. Trwało to dwa miesišce, przeszło samo - a œcislej - dołšczyły się inne objawy.


Dokładnie to samo przechodzę obecnie. Nie boję się niczego innego, tylko właśnie tego męczącego uczucia.
Gdy zapominam - ustępuje samo. Lecz nie potrafię często zapomnieć... Bo właśnie mi to przeszkadza!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
22 cze 2009, 10:20

Re: Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

przez kemuri 24 cze 2009, 13:26
Przed braniem leków, praktycznie cały czas bolała mnie głowa.
Każdego dnia gdy przychodziła nawałnica myśli, miałem wrażenie, że ktoś zaciska imadło na mojej głowie. Teraz gdy biorę anafranil, ból głowy ustąpił, a myśli wydają się być przytłumione, choć zdaję sobie sprawę, że one gdzieś tam dalej są, ponieważ czuje takie samo zmęczenie psychiczne, jak przed braniem leku.
Gdybym przestał brać Anafranil, kurtyna poszła by w górę, a myśli znów by grały pierwszoplanową rolę.
kemuri
Offline

Re: Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

przez bercik 24 cze 2009, 21:11
Jak chce ktos pogadac to moze zadzwonic.Tez mialem lęki i objawy fizyczne wszystko zniknelo zyje jak kiedys 605 307 494
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
13 kwi 2009, 17:30

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

Avatar użytkownika
przez Agal 25 cze 2009, 14:17
Ostatnio doszedł mi nowy fantastyczny objaw. Mianowicie, czuję jakbym miała całą twarz lekko zdrętwiałą. Bardzo nieprzyjemne. I oczy, nie potrafię określić, co się z nimi dzieje, ale ciągle czuję taki dyskomfort z nimi związany. Co za badziewie paskudne... ale uparta jestem nie wezmę znów leków. Poradzę sobie z tym!!
Kiedyś będę wolna!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
70
Dołączył(a)
06 gru 2005, 13:33

Re: Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

Avatar użytkownika
przez citi 25 cze 2009, 19:53
czy ktoś z was miewa tak niskie ciśnienie jak 76/45?
ja nei wiem jak ja chodze. i moze ta ospalosc to tez przez cisnienie a nie tylko sprawa depresji czy nerwicy.
ale średnio moje cisnienie to 75-90 na 45-60
przy czym często zdarza sie to najniższe
a jak próbowałam zmierzyc po spaniu, po wstaniu z łóżka (bo chcialam zmierzyc do jakich wartości mi spada że mi sie aż biało przed oczami robi) to mi ciśnienioimerz Error pokazuje.... musze kupic ten lepszy co rejestruje wszystkie pomiary...

tak przykładowo z dzisiejszego dnia:
14-16:45 Drzemka
*)prawie 10 min po przebudzeniu (byłam już całkowicie na nogach)
82/56 puls 85
*)30 min po przebudzeniu (ponad 20 min później- robiłam już obiad)
76/46 puls 84
*)teraz 19.50 po tym jak siedzialam przy kompie ok godzinkę
87/57 puls 73

kawa mnie usypia... no poprostu porażka....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
83
Dołączył(a)
18 cze 2009, 17:55

Re: Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

przez Paweł73 25 cze 2009, 23:38
Chciałbym przestrzec wszystkich przed zbyt szybkim spisywaniem stosowanych leków na straty. Działanie niektórych z nich ujawnia się dopiero po kilku miesiącach.

Wątek ten pasuje idealnie do mojego przypadku. 8 lat temu nagle poczułem się jakbym dostał pałką w głowę: zawroty głowy, trudności z utrzymaniem równowagi, uczucie zawężenia pola widzenia. Miałem kłopoty na przejściach dla pieszych, a w ubikacji musiałem jedną ręką opierać się o ścianę, żeby utrzymać równowagę. W pracy - męczarnia, trudności ze skupieniem się i ciągły strach, ze ktoś uzna mnie za pijanego. Potem zwolnienia lekarskie i w konsekwencji coraz słabsza pozycja zawodowa.

Moje nieustające męczarnie trwały półtora roku, zanim - kolejny z rzędu lekarz - zdiagnozował nerwicę. Wcześniej wykonałem chyba wszelkie możliwe badania, od błędnika po CT głowy. Lekarz przepisał mi Bioxetin (fluoksetyna). Po 4 miesiącach objawy ustąpiły. Nie było tak, że jednego dnia poczułem się super, poprawa następowała bardzo powoli, dopiero w trakcie trzeciego miesiąca zdałem sobie sprawę, że przestałem myśleć non stop o swoich dolegliwościach, bo po prostu zmniejszyła się ich uciążliwość.

Po roku objawy wróciły, ale w nieco mniejszym natężeniu, wiedziałem też już co robić. Od tej pory nawroty występowały jeszcze dwukrotnie, były za każdym razem nie dłuższe od czterech miesięcy. Ostatni - trzy lata temu.

W najgorszej godzinie powiedziałem lekarzowi, że chętnie dałbym sobie obciąć rękę, gdyby w zamian mnie zapewniono, że dolegliwości znikną i nigdy nie powrócą.
Wiem, jakie to cierpienie i jak może wpłynąć na życie. Wiem też, że u większości chorych pozbycie się ich jest kwestią czasu i właściwej terapii. Niezwykle ważne jest tez usunięcie czynnika powodującego stres (chociaż nie zawsze jest to łatwe). Lekarz stwierdził, że mój organizm nie wytrzymał presji narzucanej przez poprzednie zajęcie i środowisko z nim związane. Powiedział mi wprost, że jak nie zmienię branży to nigdy się w pełni nie wyleczę. Tak też zrobiłem i myślę, że jestem na prostej.

Dlatego też chciałbym wszystkim cierpiącym na podobne objawy dodać otuchy. Będzie lepiej. Dajcie tylko lekarzom szansę, a lekom trochę czasu.

Pozdrawiam
Paweł
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
25 cze 2009, 22:49

Re: Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

przez rezim 26 cze 2009, 16:19
Dzien Dobry wszystkim,

moj problem trwa od 8 lat, coz, chcialem Wam wszystkim napisac, ze po pierwszych czterech stracilem nadzieje, chcialem popelnic samobojstwo, bo z tym sie nie da zyc, oczywiscie probowalem psychoterapi, lekow: lorafen (nie bierzcie na Boga tego gowan), xanax, afobam (polski odpowiednik xanax-u), efectin (przez moment nawet pomogl, pozniej nic ...), no i n koncu cipramil (trogi jak cholera jasna),
no i ten ostatni dal mi nadzieje, trwa to troche, leki nie mijaja z dnia na dzien, ale po dwoch trzech tygodniach nagle czlowiek zaczyna znowu ... zyc, ze wzgledu na cene leku, poprosilem o przepisanie tanszego polskiego odpowiednika (cipram, aurex), generalnie zadnej roznicy, trzeba tylko odpowiednia dawke dobrac, i napawde nie ma sie co bac, jak nie pomaga, wieksza dawka,
ale tak naprawde przelom nastapil po przeczytaniu ksiazki, jeszcze cztery lata temu, jak ktos by mi to powiedzial, ze mozna sie wyleczyc z nerwicy po przeczytaniu ksiazki to bym postukal sie po glowie, a okazuje sie ze wlasnie tam tkwi problem, i naprawde duzo lepiej zyc z mysla ze nasza choroba jest fizycznie zdiagnozowana!!!, chodzi o zwykla nadaktywnosc jednego z centralnych osrodkow w mozgu, autor na podstawie wielu badan i doswiadczen z kliniki psychiatrycznej pokazuje ze wszystkie objawy nerwicowe (fizyczne) biora sie wlasnie z nadaktywnosci tego osrodka, oraz to ze nadaktywnosc ta bierze sie z ... negatywnych mysli (ktore on porownuje do mrowek), znalazlem na tym forum kilka opini, ze wystarczy odwrocic myslenie, pomyslec o czyms innym, nasze mysli podczas "atakow" nie sa pozytywne, i pomimo ze zadko w to wierzymy, "atak" bierze sie z niepozytynej mysli, najczesciej automatycznej,
"jade do domu, a co jak oni zobacza ze sie dziwnie zachowuje, bo na peno bede mial atak",
"ide do kosciola, ci wszyscy ludzie zobacza ze mam atak, na pewno bede go mial i zemdleje",
"w pracy szef zobaczy ze ze mna jest niedobrze",
"mam nadzieje ze ludzie na stacji kolejowej wezwa karetke na czas, jak zemdleje podczas ataku",
itd.
trzba cwiczyc w sobie NIE DOPUSZCZANIE tych mysli, bo to one wywoluja atak, pozniejsze tylko go nasilaja, mysli "mrowki" trzeba za wczasu zabijac, zwlasza te "czerowne mrowki", najgrozniejsze
jestem w pracy i nie pamietam tytulu ksiazki, jeszcze dzisiaj postaram sie go na tym forum napisac,
pozdrawiam Was wszystkich serdecznie, i nie dajcie sie mrowkom, wiem ze to nie latwe i zadko bez lekow da rade, ale sama swiadomosc problemu to juz naprawde sporo ...

rezyk
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
26 cze 2009, 15:50
Lokalizacja
Wrocław

Re: Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

Avatar użytkownika
przez Agal 27 cze 2009, 14:29
rezim, napisz koniecznie co to za książka, też chętnie przeczytam.
Kiedyś będę wolna!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
70
Dołączył(a)
06 gru 2005, 13:33

Re: Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

przez dzulix 29 cze 2009, 09:31
Witam
Napisz koniecznie jaki to tytuł książki i autora, mam też dosyc nerwicy szukam sposobów na pozbycie się jej raz na zawsze
dzulix
rezim napisał(a):Dzien Dobry wszystkim,

moj problem trwa od 8 lat, coz, chcialem Wam wszystkim napisac, ze po pierwszych czterech stracilem nadzieje, chcialem popelnic samobojstwo, bo z tym sie nie da zyc, oczywiscie probowalem psychoterapi, lekow: lorafen (nie bierzcie na Boga tego gowan), xanax, afobam (polski odpowiednik xanax-u), efectin (przez moment nawet pomogl, pozniej nic ...), no i n koncu cipramil (trogi jak cholera jasna),
no i ten ostatni dal mi nadzieje, trwa to troche, leki nie mijaja z dnia na dzien, ale po dwoch trzech tygodniach nagle czlowiek zaczyna znowu ... zyc, ze wzgledu na cene leku, poprosilem o przepisanie tanszego polskiego odpowiednika (cipram, aurex), generalnie zadnej roznicy, trzeba tylko odpowiednia dawke dobrac, i napawde nie ma sie co bac, jak nie pomaga, wieksza dawka,
ale tak naprawde przelom nastapil po przeczytaniu ksiazki, jeszcze cztery lata temu, jak ktos by mi to powiedzial, ze mozna sie wyleczyc z nerwicy po przeczytaniu ksiazki to bym postukal sie po glowie, a okazuje sie ze wlasnie tam tkwi problem, i naprawde duzo lepiej zyc z mysla ze nasza choroba jest fizycznie zdiagnozowana!!!, chodzi o zwykla nadaktywnosc jednego z centralnych osrodkow w mozgu, autor na podstawie wielu badan i doswiadczen z kliniki psychiatrycznej pokazuje ze wszystkie objawy nerwicowe (fizyczne) biora sie wlasnie z nadaktywnosci tego osrodka, oraz to ze nadaktywnosc ta bierze sie z ... negatywnych mysli (ktore on porownuje do mrowek), znalazlem na tym forum kilka opini, ze wystarczy odwrocic myslenie, pomyslec o czyms innym, nasze mysli podczas "atakow" nie sa pozytywne, i pomimo ze zadko w to wierzymy, "atak" bierze sie z niepozytynej mysli, najczesciej automatycznej,
"jade do domu, a co jak oni zobacza ze sie dziwnie zachowuje, bo na peno bede mial atak",
"ide do kosciola, ci wszyscy ludzie zobacza ze mam atak, na pewno bede go mial i zemdleje",
"w pracy szef zobaczy ze ze mna jest niedobrze",
"mam nadzieje ze ludzie na stacji kolejowej wezwa karetke na czas, jak zemdleje podczas ataku",
itd.
trzba cwiczyc w sobie NIE DOPUSZCZANIE tych mysli, bo to one wywoluja atak, pozniejsze tylko go nasilaja, mysli "mrowki" trzeba za wczasu zabijac, zwlasza te "czerowne mrowki", najgrozniejsze
jestem w pracy i nie pamietam tytulu ksiazki, jeszcze dzisiaj postaram sie go na tym forum napisac,
pozdrawiam Was wszystkich serdecznie, i nie dajcie sie mrowkom, wiem ze to nie latwe i zadko bez lekow da rade, ale sama swiadomosc problemu to juz naprawde sporo ...

rezyk
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
24 lut 2009, 16:52

Re: Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

przez znerwicowana2009 15 lip 2009, 19:55
A JA MOSZE SIE POCHWALIC ZE LEKARKA ZAPISALA MI COAXIL Z WIELKA NIECHECIA BO POMOGLABYMI TERAPIA ALE JA NIE MAM CZASU NA NIA,I MOSZE PRZYZNAC ZE SIE SWIETNIE PO NIM CZUJE!!! W PIERWSZYCH DNIACH BOLAŁA MNIE GŁOWA,NIE MOGŁAM SIE WYSŁOWIC,SKUPIC NA NICZYM TERAZ JUZ TYDZIEN ZAZYWAM COAXIL I CZUJE SIE ZRELAKSOWANA,LEKI SIE ZMNIEJSZYŁY MOGE NORMALNIE FUNKCJONOWAC!!!!!! WPRAWDZIE NIE BIORE ZALECANEJ DAWKI 2 TABLETKI DZIENNIE BO CZUŁAM SIE NIE ZA BARDZO... ,ALE ZA TO ŁYKAM PÓŁ TABLETKI I NIECH BÓG MI DOPOMORZE ZEBY CIAGLE BYŁO DOBRZE POZDRAWIAM WSZYSTKICH NERWÓSKÓW !!!!
Posty
6
Dołączył(a)
07 cze 2009, 20:19

Re: Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

Avatar użytkownika
przez kozlatko 16 lip 2009, 20:06
Mnie doszły ostatnio znowu jakies dziwne objawy tz. mam takie jakby uciski w głowie w roznych miejscach, przewaznie w okolicach czołowych i na czubku głowy taki ucisk/bolacy trwa kilka sekund i znika i tak praktycznie co jakis czas przez cały dzień:/, nie wiem juz co o tym sadzic.
Remember yesterday and thing about tomorrow.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
288
Dołączył(a)
27 paź 2008, 18:51
Lokalizacja
Śląsk

Re: Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

przez Madzialenka 07 sie 2009, 12:31
Witam! Zażywam lek Rexetin w dawce 1 tabletka prawie 4 miesiące. Miałam już jeden kryzys, ale znów ostatnio źle sie czuje(bóle i zawroty głowy,uciski w różnych częściach głowy,totalny brak energii) miałam ostatnio bardzo silny stres,ale nie wiem czy to moze być powodem gorszego samopoczucia przy braniu tabletek? Prosze o odpowiedz! Pozdrawiam!
Offline
Posty
422
Dołączył(a)
07 kwi 2009, 14:00

Re: Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

przez olka8724 23 sie 2009, 18:03
Dziendobry. Od Kilku dni szukam i szperma po necie strarajac sie znalezc cos, co pasuje do moich objawow zebym mogla sie ewentualnie potem gdzies zglosic:(( Trafilam tu, poniewaz przez wiekszosc czasu nie umialam okreslic co mi jest teraz juz wiem. Osttanio mialam nerwowy okres, ktory troszke trwal, ogolnie jestem panikara, wszystkiego sie boje, zwlaszcza chorob, przerazaja mnie, wszystkie sobie wmawiam, ostatno nie ciesze sie wogole z zycia tylko wyszukuje chorob:(( Nie wiem czy to co mi jest to sobie wmawiam,,czy tak sie dzieje i cos jest nie tak. Mam takie uczucie czasem, jakby ktos sciskal moja glowe, czuje jakby ucisk w okolicy nosa i w uszach,nie umiem tego dokladnie opisac, pojawilo mi sie to osttanio:(( Czy ktos wie co to moze byc?Czy to moze byc na tle nerwowym??:(( Prosze pomozcie..bo obeszlam juz wszystkie fora ale kazdy mi mowi..ze powinnam sie zglosic do psychologa:(( z Gory dziekuje za pomoc.
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
23 sie 2009, 17:56

Re: Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

przez MamaMisia 23 sie 2009, 21:27
Witam!
Piszę bo mam nadzieję że podniesiecie mnie trochę na duchu.... Od ok. tygodnia mam jakieś cholerne zawroty głowy - zwykle wtedy jak idę i to na podwórku w domu raczej rzadko. Mam dziwne wrażenie "przesuwania się świata" (eh nie umiem tego wytłumaczyć) . Jestem tym strasznie zdołowana bo już parę miesięcy moja nerwica była uśpiona i odkąd 2 tygodnie temu zrobiło mi się słabo (moje główny objaw nerwicy to uczucie że zaraz stracę czucie i zemdleję - nigdy w życiu nie zemdlałam) znowu powróciły silne lęki i strach (boję się choroby, śmierci...). Teraz tak myslę czy te zawroty to może być od tego cholerstwa czy może to ... aż boję się pisać.... Ciągle chodzę i płaczę bo boję się że pewnie jak pójde do lekarza to będzie już koniec.
Wszyscy mi mówią że to nerwica i mam się uspokoić a ja tak bardzo się boję bo niby czemu łapie mnie to wszystko w momencie jak jestem np. wyluzowana i wesoła. Gdybym dostawała ataku w jakiś krytycznych momentach to umiałabym do siebie przyjąć że to faktycznie nerwicowe objawy ale dlaczego łapie jak jest "dobrze"???
Misiu K.C
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
18 gru 2007, 22:55
Lokalizacja
opolskie

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 31 gości

Przeskocz do