Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez BezNadziei 09 gru 2008, 19:33
Witam,
to moj pierwszy raz na tego typu forach...
tak jak Wy cierpie na to "cholerstwo", chociaz ostatnio wydaje mi sie,ze sama jestem z takimi objawami :/ czytam Wasze wypowiedzi i mysle,ze chcialabym takie miec,bo wydaja mi sie bardziej do zniesienia ;) bo sama je zreszta przepracowalam...zaczne moze o sobie...sama dokladnie nie wiem co dokladnie mi jest...czy nerwica lekowa czy natrectw...chyba jedno i drugie :/ zaczelo sie to 3 lata temu odplywami,bolami w klatce,szybkim biciem serducha itd...wyleczylam to. Za to w zeszlym roku zglosilam sie do psychiatry z powodu natretnej mysli,ze nienawidze mojego Taty,co bylo absurdem,bo tak moja najukochansza osoba:) -> to takze wyleczone! W tym roku, tzn jakies 3 miesiace temu choroba powrocila :/ bardzo przezylam rozstanie sie z chlopakiem i tak zaczely sie moje leki...znow zglosilam sie do psychiatry i dostalam Wellbutrin i doraznie Neurol. Juz wszystko sie ukladalo,az tu nagle po wykladzie z Psychologii Uzaleznien zaczelam sobie wkrecac,ze moge sie od wszystkiego uzaleznic itd,zaczelam sobie tlumaczyc,ze to tylko ten moj glupi lek.Jednak nie uspokajalo mnie to wcale,a nawet nakrecilo mnie na tyle,ze w tym momencie wkrecam sobie mysli,ze nie wiem co to sa uczucia,emocje,ze skad one sie biora,ze ja nie czuje,ze dlaczego ludzie reaguja zloscia na takie a nie inne sytuacje,a radoscia takze na inne...zaczynam sobie oczywiscie to wszystko tlumaczyc i tak zamyka sie bledne kolo :/ dzis mam juz taka faze,ze po co nam mozg,jak to tam wszystko zachodzi i wydaje mi sie to wszystko takie niezrozumiale...zaczynam przerzucac to juz doslownie na wszystko...cokolwiek zrobie,zaczynam to sobie tlumaczyc po co i dlaczego :/ piszac to teraz znow przezywam lek,ze nikt tak nie ma i ze ze mna cos juz naparwde nie tak,a nie ze to tylko nerwica :/ rozmawialam ze swoja psychiatra i powiedziala,ze mam sie nie martwic,bo to nie jest nic innego jak lek i u jednych objawia sie tak,a u innych inaczej...sama juz nie wiem,ale to jest strasznie meczace :(
P.S. zaczelam psychoterapia jakby ktos sie pytal
Boziu,napiszcie mi,ze to nerwica i ze minie jak bede z nia walczyla!
pozdrawiam i lacze sie z Wami w bolu :(

P.S.2 nie wiem czy pisze we wlasciwym rozdziale,ale mam nadzieje,ze ktos mi pomoze :(
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
08 gru 2008, 22:42

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez Victorek 09 gru 2008, 21:28
Beznadziei witaj!
Powiem ci tak że i ja np czasem się zastanawiałem co tak naprawdę mam ale później rozkmiliłem ze to nie o to chodzi :) bo co mi za różnica czy wyleczę się :) z lękowej czy natrętnej nerwicy :) ale optymizm nie:) ?
I powiem ci tak to co piszesz to wydaje mi się że to nerwicowe sprawy i to nawet w 90% a szczególnie ze jestes pod opieką specjalisty i on to samo twierdzi.
Objawy są różne, naprawdę wiekszość z nas niektórych to nawet nie wymienia, choćby ja czasem o pewnych myślach nawet nie piszę bo aż tak wydaję mi się zjechane, wszystko dla nerwicy jest dozwolone. Patrz na początku miałaś lęki, ja też miałem duszności, kule w gardle kiedy to przebolałem pojawiły się nowe, duuuużo gorsze rzeczy, a co do myśli że się kogoś nie kocha, nienawidzi itd to wielu z nas forumowiczów to przerabiało i przerabia, ale lęki na jednym nie poprzestają, muszą coś nowego dodawać bo inaczej były by nudne :)
A rozmyślanie o wszystkim i to nie takie zwykłe rozmyślanie ale natrętne, chorobowe. Ja długio czas miałem myśli typu jak to jest że mam mózg, że żyję, co to jest świadomość i pełno różnych niemiłych jazd :( do dziś mam wiele z tego ale albo troche się zmniejszyły albo po prostu jakoś to opanowuję, choc pewnie to pierwsze :) ale kiedy do derealki i ataków dochodza jeszcze myśli to jest straasznie fatalnie
Trzymaj się i nabierz nadziei:) wiem łatwo się mówi:)
Pozdrawiam
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez _Smutasek_ 09 gru 2008, 23:26
Cześć BezNadziei, my tu wszyscy mamy nadzieję;), że nerwica/fobie miną, jak będziemy z tym świństwem walczyć....najważniejsze to zrobić ten pierwszy krok i wybrać się do lekarza :)


PS. AAadaś, byłeś dziś u terapeuty??
I'll draw another line for you
That way you know I'm hip, that way you know I'm cool
I'll smoke another smoke for you
I'll blow back in your mouth and you can blow back too
Avatar użytkownika
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
16 paź 2008, 16:47

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez _Smutasek_ 09 gru 2008, 23:43
Maila? Lepiej chyba zadzwonić, powiedzą Ci na bieżąco co i jak, maila to mogą sprawdzić za tydzień - ktoś się miga :D

Ja też się migam - ciągle badania krwi nie zrobiłam ;/ może jutro heh

Ja dziś miałam w miarę normalny dzień, ale z drugiej strony cały czas w domu byłam, bo się uczyłam...tyle, że nic mnie nie telepało w środku, także moooże zaczynają wszystkie te uboczne skutki wreszcie odchodzić.
I'll draw another line for you
That way you know I'm hip, that way you know I'm cool
I'll smoke another smoke for you
I'll blow back in your mouth and you can blow back too
Avatar użytkownika
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
16 paź 2008, 16:47

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez _Smutasek_ 10 gru 2008, 00:13
haha dzięki, wiedziałam, że mogę na Ciebie liczyć :P

Do odstawienia mam jeszcze jakiś rok, ja chcę skuuuuuutki odpowiednie wreszcie zacząć widzieć :/ ;p
I'll draw another line for you
That way you know I'm hip, that way you know I'm cool
I'll smoke another smoke for you
I'll blow back in your mouth and you can blow back too
Avatar użytkownika
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
16 paź 2008, 16:47

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez _Smutasek_ 10 gru 2008, 00:36
Ja też coś nie mam siły dziś na jakieś większe gadki heh

Moja propozycja dla Ciebie - po prostu pójdź spać i niczego nie symuluj :p
I'll draw another line for you
That way you know I'm hip, that way you know I'm cool
I'll smoke another smoke for you
I'll blow back in your mouth and you can blow back too
Avatar użytkownika
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
16 paź 2008, 16:47

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez BezNadziei 10 gru 2008, 02:09
Boziu VictorQ, podniosles mnie troche na duchu :) inna sprawa,ze dosc dlugo Cie to meczylo :/ ja mam to od tygodnia i tak bardzo chcialabym,ze przeszlo za niedlugo...zawsze jakos szybko pozbywalam sie tych roznych objawow,jakos tak leki raz dwa dzialaly,a teraz...szkoda gadac...z dnia na dzien coraz gorzej :/ a te mysli takie same jak u Ciebie...skad mam mozg,jak to jest,ze mamy go,skad uczucia,emocje,mysli,psychika,rozum itp...trudniej mi wlasnie wytlumaczyc sobie te "nienamacalne" rzeczy...i wiesz co jest najsmieszniejsze? Studiuje psychologie i takie cos :/ boje sie przez te mysli,ze nie dam rady,bo przeciez tam caly czas nawijamy o takich rzeczach,a ja tu nagle "nie wiem" co to jest :/ jutro wizyta u psychologa,moze cos ruszy do przodu...dopiero 3 procz pierwszej, na ktorej wiadomo podstawowe "ogledziny"...niekiedy modle sie do Boga,zeby zabral ode mnie te mysli,a jezeli musze juz chorowac na to,bo tak bylo mi zapisane,to chociaz niech da mi bardziej znosne objawy...nu ale,ni dy rydy :/ boje sie,ze jak to nie ustapi to nie wyrobie i sobie cos zrobie...tzn nie jestem na tyle odwazna,zeby sie zabic,ale mam takie mysli,ze jak tak bedzie to ja nie chce zyc :/ przykre!! jestem mloda dziewczyna i zamiast sie bawic i zyc to ja tu sie czuje jakbym spadla z nieba i nie wiedziala na czym sie swiat opiera :(
Dziekuje Wam za odpowiedzi :)
Zycze spokojnej nocy
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
08 gru 2008, 22:42

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez nelly 10 gru 2008, 09:39
ja bym zaczolod tego Powaznie! http://pl.youtube.com/watch?v=UymAoyAT_bI
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
10 gru 2008, 09:21

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez Victorek 10 gru 2008, 22:18
Nelly no ciakwa sprawa :) tyle że ja już na długo przed chorobą miałem takie motto :) albo mi się tak zdaje....
BezNadziei nie ma rzeczy która nie może minąć i minie tobie zobaczysz :)
Najważniejsze że nie stoisz z tym w miejscu, że coś robisz np. ta terapia albo pisanie na forum.
Nie jest łatwo się pozbyć tego typu natręctw to pewne a studia psychologii nie ulepszają sprawy bowiem wkoło o tym się nasłuchasz i myślisz podwójnie nie dosyć że natrętne to jeszcze sama :) a na którym roku jesteś?
Też się modlę żeby ON to w końcu zabrał ode mnie od wszystkich itd :)
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez _Smutasek_ 11 gru 2008, 16:08
A ja czekam sobie na wizytę u psychoterapeuty, jeszcze godzina do wyjścia....mniej nerwów niż za pierwszym razem, ale nadal są, bo to jakiś inny ośrodek i nie wiem na kogo trafię..eh. zmęczona jestem tym ciągłym myśleniem, gdybaniem i zamartwianiem się :/ Mam dziś w sobie zero energii oraz wrażenie, że zaraz usnę na siedząco, mimo, że długo spałam.

tik tok tik tok.......zaczynam się denerwować heh :D
I'll draw another line for you
That way you know I'm hip, that way you know I'm cool
I'll smoke another smoke for you
I'll blow back in your mouth and you can blow back too
Avatar użytkownika
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
16 paź 2008, 16:47

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez _Smutasek_ 12 gru 2008, 19:49
hej;)

No pisałam wcześniej, że mam wizyty w dwóch ośrodkach zaklepane, w tym pierwszym babeczka powiedziała, że nie powinnam łączyć psychiatry i terapeuty w jednym, więc tamta ma zająć się lekami, wczoraj byłam u innej psychiatry-psychoterapeuty, do której będę chodzić na terapię. Od 30 grudnia, bo wcześniej święta itp.

Było fajnie, też młoda kobieta, ze 35 lat max pewnie, ale już trochę inny klimat niż u tamtej pierwszej - trochę bardziej jak u lekarza, niż u koleżanki i troszkę bardziej 'profesjonalnie' - ta zrobiła prawie 1,5 godzinny wywiad o tym co się dzieje i jak i chyba z półtorej kartki zapisała, pytała o sporo rzeczy przy tym, założyli mi kartę pacjenta, na której ona sobie wszystko notuje itp, na koniec było też parę badań lekarskich, miała zważyć, ale waga się wcześniej tego dnia jej zepsuła:p...ogólne wrażenia pozytywne, powiedziała też, że ona nie uważa, żeby łączenie lekarza, który prowadzi i leki i terapie było złe i że spokojnie może mi również te leki poprowadzić, jak chcę, (sama powiedziała, że niewiele sensu widzi, żeby chodzić do innej i ustawiać tam leki, skoro ona to wszystko może mi zrobić w ramach mojej terapii; że nie ma co chyba więcej płacić... ale mój wybór oczywiście).

Gadałam też sporo, ale tylko o objawach, mniej o sytuacji rodzinnej, tym powiedziała zajmiemy się na pierwszych spotkaniach terapeutycznych, będą 3-4 takie ogólne spotkania (godzinne, na których szczegółowo będzie pytać o różne aspekty życia) po 140zł, reszta po 50min za 100zł (i tutaj mówię o terapii - w tym pierwszym ośrodku teraz będę koło 100 płacić za 30min za omówienie jak leki działają....więc się zastanawiam czy jest sens zostawać u tej pierwszej - mimo, że mi się podobała bardzo - ale skoro ta druga powiedziała, że są różne szkoły i ona prowadzi jedno i drugie i spokojnie może mi te leki prowadzić, to pewnie zostanę tylko tam, inaczej za dużo kasy wydam...).

I to chyba tyle, muszę to wszystko przemyśleć, ale było spoko.

PS Zrobiłam badania krwi dziś o 7 rano, huhu
I'll draw another line for you
That way you know I'm hip, that way you know I'm cool
I'll smoke another smoke for you
I'll blow back in your mouth and you can blow back too
Avatar użytkownika
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
16 paź 2008, 16:47

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez _Smutasek_ 12 gru 2008, 23:15
no ponad 1000zl, z tym się liczyłam, niestety takie ceny są prywatnie, a ja za nic państwowo nie zamierzam iść, już za wiele takich lekarzy spotkałam;)

Wiesz no mi też szkoda, ale potem sobie mówię, że jest to inwestycja we mnie:p i skoro innego wyboru nie ma, to trudno. Niestety, takie życie heh
I'll draw another line for you
That way you know I'm hip, that way you know I'm cool
I'll smoke another smoke for you
I'll blow back in your mouth and you can blow back too
Avatar użytkownika
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
16 paź 2008, 16:47

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez _Smutasek_ 13 gru 2008, 00:16
Wiesz to nie jest zdzieranie tylko pomoc, skoro Twoja mama o tym wie, myślę, że sama będzie chciała pomóc Ci 'wyzdrowieć'. Ja wiem, że moja gdyby wiedziała, to mimo wszystko też by się chciała dołożyć...no, ale nie wie, więc nie ma o czym mówić....wystarczy pogadać, nigdy nie wiesz co jej przyjdzie do głowy;)

Jesteś młody, nie musisz mieć na leczenie, a matka zrobi wszystko, żeby jej dziecko było 'szczęśliwe' i zdrowe...także skoro wie co Ci dolega, bardzo prawdopodobne, że pomoże Ci w wydostaniu się z tego...porozmawiaj z nią, nic więcej już nie stracisz :)

PS ja bym strasznie chciała pogadać ze swoją, 100 razy lepiej bym się czuła wtedy:) także korzystaj ze swojej szansy :)
I'll draw another line for you
That way you know I'm hip, that way you know I'm cool
I'll smoke another smoke for you
I'll blow back in your mouth and you can blow back too
Avatar użytkownika
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
16 paź 2008, 16:47

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez _Smutasek_ 13 gru 2008, 17:22
No niestety, ceny wszędzie porównywalne :(
Mama widać nie rozumie co Ci jest (bo i skąd), ale próbowałeś zapytać czy nie mogłaby Ci finansowo pomóc? (zawsze możesz powiedzieć, że jej oddasz jak już się wyleczysz i zaczniesz zarabiać;))

Ja dziś czuję się raczej kiepsko, znowu roztrzęsiona w środku jestem, ale to po alko, nie piłam tydzień, wczoraj wypiłam o wiele za dużo no i masz ci babo placek.
Myśl o świętach sprawia, że mnie skręca, nie mam pojęcia jak ja to wszystko przetrzymam nie robiąc z siebie jeszcze większego głupa. heh
I'll draw another line for you
That way you know I'm hip, that way you know I'm cool
I'll smoke another smoke for you
I'll blow back in your mouth and you can blow back too
Avatar użytkownika
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
16 paź 2008, 16:47

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 31 gości

Przeskocz do