"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Lilith 25 sie 2012, 21:44
Kiya, Gosiu,martwię się o Ciebie :(

halenore, zdarza się Martuś...wszystkim się zdarza...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.
Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
45510
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez halenore 25 sie 2012, 21:45
Lilith, przez kilka dni było zbyt dobrze, więc musiały mi dowalić teraz...
My mother said to get things done.
You'd better not mess with Major Tom...
Avatar użytkownika
Offline
Natręt Gramatyczny
Posty
4813
Dołączył(a)
12 kwi 2010, 21:32

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez kornelia_lilia 25 sie 2012, 21:46
Lilith, od jutra w pracy powtarzam sobie Twój trzeci podpis, może mi pomoże na ciągłe zamartwianie się, dzięki :smile:
Najtrudniej jest widzieć słońce… wierzyć w słońce i nie czuć ciepła. /H. Poświatowska/
Nigdy, nigdy nie żałuj, że zrobiłaś cokolwiek, jeśli robiąc to, byłaś szczęśliwa /Dorotea de Spirito/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6325
Dołączył(a)
04 lip 2011, 15:12
Lokalizacja
Wielkop./ Dolnośl.

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Lilith 25 sie 2012, 21:46
halenore, przejdą...powoli,ale przejdą....przynajmniej kilka dni było lepiej i to jest plus.

-- 25 sie 2012, 21:47 --

kornelia_lilia, do usług :uklon:
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.
Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
45510
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez halenore 25 sie 2012, 21:51
Lilith napisał(a):halenore, przejdą...powoli,ale przejdą....przynajmniej kilka dni było lepiej i to jest plus.

A mnie te huśtawki strasznie złoszczą i dołują :(
My mother said to get things done.
You'd better not mess with Major Tom...
Avatar użytkownika
Offline
Natręt Gramatyczny
Posty
4813
Dołączył(a)
12 kwi 2010, 21:32

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Transfuse 25 sie 2012, 21:52
Siedzę przy stole, na przeciwko matki od kilku godzin nie zamieniliśmy ani jednego słowa. Próba sił ? ;/
Ostatnio edytowano 25 sie 2012, 21:53 przez Transfuse, łącznie edytowano 1 raz
Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2327
Dołączył(a)
29 paź 2011, 13:31
Lokalizacja
Poznań

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Lilith 25 sie 2012, 21:53
halenore, wiem,znam je.Ale i one z czasem mijają,uspokajają się...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.
Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
45510
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez halenore 25 sie 2012, 22:03
Lilith, w takich chwilach rozumiem ludzi, którzy uciekają w nałogi. Czasem lepiej tego po prostu nie czuć...Zaćpać się zolpem, clonem, alprą, zapić, wciągnąć krechę... Nie mogę już dźwigać rzeczywistości :hide:
My mother said to get things done.
You'd better not mess with Major Tom...
Avatar użytkownika
Offline
Natręt Gramatyczny
Posty
4813
Dołączył(a)
12 kwi 2010, 21:32

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Stylow 26 sie 2012, 00:26
Weźcie stąd mój mózg bo już z nim nie wyrabiam
Stylow
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Keji 26 sie 2012, 00:30
Próbowałam wyżalić się komuś z reala, ale zbyt dobrze mi wyszło granie roześmianej wariatki, bo ludzie nie wierzą, że mogę być poważna czy mieć jakiś problem :roll:
Keji
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez tahela 26 sie 2012, 05:05
żle mi jesrt pomimo wszstko
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
11103
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Transfuse 26 sie 2012, 10:17
tahela, nadal tęsknisz a tą osobą ?
Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2327
Dołączył(a)
29 paź 2011, 13:31
Lokalizacja
Poznań

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Monar 26 sie 2012, 11:44
Keji, też tak miałam... ale odkąd terapeuta mi powiedział, że nakładam maski, to chyba się ich powoli pozbywam. ludzie zaczynają wierzyć, baaa... widzieć, że ja mam problemy. uwierz mi, jest wtedy jeszcze gorzej. czujesz się, jakbyś wypadła z roli... a przecież aktor jest od tego, by grac. ja porzuciłam swój scenariusz, chociaż czasem do mnie powraca. ale już nie tak często. zastanawiam się, czy znów do tego nie wrócić... tak byłoby łatwiej.
Monar
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Keji 26 sie 2012, 15:04
Ja już dużej nie mogę udawać z drugiej strony, już przestaję być taka jak kiedyś. Ale znowu nie chcę, żeby to poszło w drugą stronę i bym bała się wyjść do ludzi, bo zaleję się łzami albo coś :roll:

Jestem tak spanikowana i przestraszona przed kolejnym rokiem szkolnym, że bardziej się nie da. Niedobrze mi, trzęsę się, awanturuję ze wszystkimi, dręczą mnie różne myśli, znowu nienawidzę siebie do cna, jestem tak cholernie załamana, że moje życie obraca się wyłącznie dookoła nerwicy, że mam już dosyć, chciałabym wysiąść z tego pociągu... Nawet te momenty, kiedy jest trochę lepiej, kiedy jakoś się ustawię do pionu, są wciąż przykre. Czy jest coś gorszego niż ciągłe poczucie winy i wstyd, że się jest jakim jest? Nie mogę się cieszyć, każde wyjście z domu to problem, o wszystko trzeba walczyć i znosić ciągłe fale bezsensownych, upierdliwych myśli. Kontakty z ludźmi to mordęga. Jestem taka zmęczona, to życie boli, choć jest takie puste. Wyluzować mogę tylko jak śpię, o ile nie dręczą mnie koszmary. Tak się boję tej nerwicy, mam ją za taki ciężar, że non stop muszę o niej myśleć, bo daje mi to fałszywe poczucie kontroli. Skoro byłam taka od zawsze, to w pewnym stopniu zawsze taka pozostanę i nie wiem, czy umiem to zaakceptować i żyć wolno. Idę jutro do fryzjera ściąć włosy i nawet to mnie przeraża :roll:
Keji
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do