Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 01 paź 2013, 11:15
Chce tanczyc i byc szczesliwa..mialam podobna sukienke i tez tak wariowalam :D
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10865
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 01 paź 2013, 11:18
nerwa,
niezły ten Twój mąż !!!!
fajny i ma złote serce, bo kto by wytrzymał z taką babą jak ja:) hania33, dziś wieczorem, tańczymy :) ja załączam muzykę i biorę męża w obroty :) przy okazji spale jakie kalorie, bo sie jakaś okrągła robie.

-- 01 paź 2013, 11:18 --

nerwa,
w ogole piękna suknia!
a jaka niewygodna, dzięki Bogu, że to raz w życiu tylko !!!
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 01 paź 2013, 11:19
no własnie tak od razu widziałam, że mu tez dobrze z oczu patrzy! :) i gdzie to takich szukac, powiedz mi? :P Chyba ze swiecą..
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
4030
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06
Lokalizacja
południe

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 01 paź 2013, 11:24
dusznomi, moj maz ma popołudniówki..chyba ze ok.1 w nocy by potańcował :mrgreen:

-- 01 paź 2013, 11:25 --

dusznomi, oj nasi mezowie ile to wytrzymac z nami musza...
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10865
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 01 paź 2013, 11:31
nerwa, ja znalazłam na studiach, to śmieszna historia, byłam w związku 5 lat i żałuję z tego 90%, ale byłąm uwiązana i nie miałam życia. Poszłam na studia, dni jakoś mijały...moja mama zaczęła chorować, zawaliłam pierwszy rok. Kiedy powtarzałam na uczelnie wkroczył ON :D Siedział zawsze w cieniu, a ja się go wstydziłam... oczywiście mój był pierwszy krok, na GG napisałam prośbę o notatki z historii literatury. Zawrócił mi w glowie, rozstałam się z Piotrkiem, kamień z serca i tak mam mojego Tycusia, wielkie szczęście! hania33, o kurdę... to w nocy może nie tańcz, bo sąsiedzi się jeszcze NERWICY nabawią :D
Właśnie..ja nie wiem jak Tycjan mnie znosi, złoty człowiek. Czasem widzę jak ręce mu opadają, ale ma siłe i walczy z tymi moimi wzlotami i upadkami, nigdy mnie nie zawiódł, a może kuźwa .... to jego wina, moja nerwica się przy nim dobrze czuje :D:D:D oho... wróci z pracy i mu to powiem! hahhaa... popuka się po głowie, mnie pogłaszcze i powie "tak tak kochanie, oczywiście". Jak mu mowie ze sie źle czuje ze umieram, ze to i tamto to zawsze patrzy i mowi " tak tak, wiem, śpij kochanie" :D a ja mówie GŁOŚNIEJ "UMIERAM HELLLOOOO" i mi się mąż śmieje :D a każdy jego uśmiech to kamień w moje nerwy!

-- 01 paź 2013, 11:33 --

ide z nerwicą na spacer, musze zakupy jeszcze zrobić, może odwiedze znajomą, ale wróce do was !!! czy raczej wrócimy :D
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 01 paź 2013, 11:36
dusznomi, nawet imię ma świetne! :) kurde ale fajnie, ze Ci sie tak trafilo w zyciu. Jednak to wazne jest! I duzo latwiej walczyc z tym dziadostwem całym jak tak ktos wspiera.

A wiecie co Wam powiem, moje drogie :) - ze tak popisalam z Wami, i mimo, ze tylko 2 godziny spalam, rano czulam sie fatalnie, to msuze powiedziec, ze po tych konwersacjach naszych czuje się naprawde lepiej :) jakas taka zadowolona, zrelaksowana! :) Dzieki! :great:

-- 01 paź 2013, 10:37 --

a po spacerze wracaj lepiej sama, zostaw francę w jakim przydrożnym rowie :P
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
4030
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06
Lokalizacja
południe

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 01 paź 2013, 11:37
Ja swojego do tanca teraz dorwalam , ale sie zmeczylam ..i mu spiewalam moja cyganko :mrgreen:

-- 01 paź 2013, 11:39 --

nerwa, Moj nastroj tez sie poprawil , brakuje nam smiechu i radosci...
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10865
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 01 paź 2013, 11:43
hania33, :yeah: wlasnie, jak mowisz, ze wieczorem pozno wraca w nocy, to rano musisz działac :P
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
4030
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06
Lokalizacja
południe

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez michalb 01 paź 2013, 12:06
Drogie Panie niestety nerwica to chyba jakiś konflikt wewnętrzny i ucieczka przed czymś... trzeba znaleźć problem i go rozwiązać lub nauczyć się z problemem żyć... wiem, że nie jest to łatwe gdyż sam jeszcze nie znalazłem tego problemu...
Offline
Posty
371
Dołączył(a)
31 sty 2013, 12:33

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 01 paź 2013, 12:19
michalb, dokladnie - też tak uważam. A problemy zdrowotne roznego rodzaju są tylko konsekwencja - wiec trzeba naprawic podloze, zeby sie pozbyc wszystkeigo...
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
4030
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06
Lokalizacja
południe

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez michalb 01 paź 2013, 12:26
nerwa, nerwica i nasze objawy somatyczne są ucieczką od jakiegoś problemu...
Offline
Posty
371
Dołączył(a)
31 sty 2013, 12:33

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 01 paź 2013, 13:13
no i wróciłam, franca atakuje, serce szaleje, oddychac juz wcale sie nie da! niech se robi co chce! zaraz ide do pracy :) ktoś w tym naszym związku musi zarabiać :D

-- 01 paź 2013, 13:17 --

nerwa,
a po spacerze wracaj lepiej sama, zostaw francę w jakim przydrożnym rowie :P
no franca chyba se koleżankę dorwała jakąs po drodze i na kawe zaprosiła :D bo atakuje jak szalona... poczekam, ąz się zmęczy !!!

hania33,
Ja swojego do tanca teraz dorwalam , ale sie zmeczylam ..i mu spiewalam moja cyganko :mrgreen:
kurde, a ja sama, ale potańczę jak Tycjano zawita, zaraz w progu go porwę :D michalb,
nerwica i nasze objawy somatyczne są ucieczką od jakiegoś problemu...
dobrze mówi, polać mu!
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez michalb 01 paź 2013, 13:20
dusznomi, może i dobrze mówię ale ja swojego problemu jeszcze nie znalazłem... a przed nerwicą żyło mi się dobrze tak więc nie wiem czego szukać...
Od godziny chusteczkowo się czuję, ciepło mi, słabo, mdli, i jakoś wewnątrz się trzęsę. Jak patrzę na siebie w lustrze mam wrażenie, że kiepsko wyglądam w sensie sińce pod oczami buźka zmęczona... nie wiem czy faktycznie tak jest czy jako nerwicowiec widzę wszystko jak ja chcę czyli źle...
Offline
Posty
371
Dołączył(a)
31 sty 2013, 12:33

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 01 paź 2013, 14:00
michalb, też mi kolorowo dziś nie jest, to już drugi dzień do bani! Serce wali, ręce mi się trzęsą i mam wrażenie że każdy mój "flak" ma drgawki. Jeszcze nonstop jestem zdenerwowana, rodzina mi życ nie daj kurde! Mieszkamy z babcią, to złota kobieta, ale jak ona mi działa na nerwy!!!
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: nemcio i 38 gości

Przeskocz do