Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cześć. Wróciłam z podkulonym ogonem (Verinia).


pij kołdrę

Rekomendowane odpowiedzi

Wiem, co o mnie możecie pomyśleć, albo już myślicie, a może się mylę.

Jest mi głupio tak znowu wracać. Ci ludzie, co mnie tu znają, nie mówią mi wprost, że oni, to oni. Po prostu mnie znają i mówią wprost, gdzie pracuję i kiedy. I mają rację. Robią to rzadko. Czasem się pojawiają, a mnie to dręczy. Miałam kiedyś groźbę na insta. Może to głupie, ale telepałam się dosłownie dwa lata.

 

I teraz znowu... to mi się przypomina.

 

Bardzo lubię to forum. Szukałam innych. Weszłam dzisiaj nawet na czaty - różne. I nic, nie umiem tam z nikim porozmawiać. Milion gifów, powitań i o tym co w pracy i jaka pogoda. Kto ile wypije w weekend i jakieś zboczone podteksty. Nie chcę się wywyższać, wiem, że często to robię - albo czasem - jednak ten poziom jest niski. Albo ludzie już tak zgłupieli. Coś mnie ominęło? Nie uważam się za mądrale. Nie jestem jakimś ekspertem. Jestem zwyczajnym człowiekiem, ale z problemami z psychiką. I może to właśnie dzieli mnie od tych "zwykłych" pohaduszek, a kiedy je widzę, to nóż mi się w kieszeni otwiera. Poważnie. Nie cierpię mdłych rozmów,a gdy tylko - np. tak jak jeszcze chwilę temu - napiszę na czacie coś abstrakcyjnego, kontrowersyjnego lub pobudzającego do myślenia, to spotykam się z nazywaniem mnie ćpunką i jakąś dziwną, i wgl po co ty tu. Dodam, że jeden czat znam od kilkunastu lat, jednak teraz jest tam dno. A może zawsze było. Co do for. Nie znalazłam takiego na którym bym mogła się oprzeć. Nie widziałam tam ciekawych tematów. 

 

Także no... wróciłam. Nie chcę, żebyście myśleli, że będę tak w nieskończoność wracać. Przepraszam adminów i moderatorów. Walczę cały czas, by poczuć zdrowie. CIągle się miotam. OStatnie dni to koszmar i ogólnie jakiś czas temu zrobiłam okropną rzecz... Niebezpieczną dla mnie. Powiedziałam o tym mamie, bo mnie to tak dusiło. Byłą strasznie zła, wściekła w sumie. Ale nic się nie stało. Miałam depresję parę dni. Już myślałam, że wraca to. Ale puściło po paru dniach samoistnie chyba.

 

Na ten moment czuję się dobrze. Tylko, że ja czasem nie dostrzegam pewnych rzeczy. Dużo zakupów było, ale to jakiś miesiąc temu. Łaziłam po mieście i kupowałam.

 

Dziś odgruzowałam pokój. Pochowałam rzeczy do szaf, resztę wyniosłam do pomieszczenia na nie potrzebne rzeczy xD

No i pięknie, minimalistycznie. Dużo lepiej się odpoczywam w takim pokoju. 

 

Olewam hejterów, stalkerów i tych którym nie pasuje. Tak to w życiu jest. NIe każdy ma wobec nas dobre intencje.

 

 

PS. Ostatni miesiąc to szaleństwo, początek to pewnie hipomania, bo nie wiedzialam, co robie. Impuls. W sumie wtedy lit to był 0,4 czyli prawie nic, więc poszybowałam. Może stąd ten chos ostatnio/. Ta choroba to jakiś żart xD

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

6 godzin temu, pij kołdrę napisał(a):

Olewam hejterów, stalkerów i tych którym nie pasuje. Tak to w życiu jest. NIe każdy ma wobec nas dobre intencje.

Musisz nauczyć się z tą myślą, że ktoś ma z Tobą problem. Tak będzie przez całe życie. Zawsze będzie ktoś komu nie będziesz pasować. Czy to w pracy, wśród wspólnych znajomych, w rodzinie. To nie jest problem tylko problemem jest to jak ty do tego podchodzisz. Zaakceptuj i nie rób z tego pierwszej myśli dnia. Rób swoje i bądź. Nie wiem kto tam Cię hejtuje czy stalkuje ale jeżeli pozwolisz aby to wpływało na Ciebie to będzie. Niech to wszystko płynie obok Ciebie. Nie daj przejąć nad sobą kontroli :D Nie umiem ci tego wytłumaczyć ale mam nadzieję, że kiedyś pomyślisz jakie to proste było :D

 

Jak pokonasz sam siebie to już nic nie stanie Ci na drodze...

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

53 minuty temu, sailorka napisał(a):

Cześć. Jak się teraz czujesz? Byłaś u lekarza? Ja też szukałam miejsc dla osób ze schizofrenią, ale niestety są tam ludzie na innym levelu choroby niż ja.

 hej ❤️ miło, że pytasz o moje samopoczucie. No... od przedwczoraj jest dobrze. A było strasznie przez kilka dobrych dni, a reszta - wcześniej -> no to jest plan na posta o tym. Niestety narobiłam głupot i chcę się tym podzielić, choć wiem, że spotkam się z krytyką. Ale może będzie do przestroga dla innych, albo ogólnie pewna informacja o mnie i moich problemach. Samopoczucie jest naprawdę okay, ale nie mogę mieć pewności jak długo to potrwa. Gdy nęka mnie depresja + lęki/niepokój i bezsens. To leżę, staram się dużo spać. Uciekać od dnia. Nie mogę wtedy nic zrobić. Ani poczytać, ani obejrzeć, wyjście jest niemożliwe, bo wszędzie czuję jakieś dziwne zagrożenie. I tak wtedy leżę, nawet specjalnie nikt wtedy ze mną w domu nie rozmawia. Tak jakby nie chciał się zarazić moim smutkiem. Albo nawet tego nie widzą, a ja sobie wkręcam, że jak jest ze mną źle, to reszta domowników mnie unika i wtedy płaczę. To forum jest mi porzebne. Bo często nie mam nikogo z kim mogłabym porozmawiać na tematy, które są dla mnie trudne. Mama jest osobą do której idę z problemami, choć liczę się na to, że będzie zła na mnie. Ale muszę to z siebie wyrzucić - gdziekolwiek czasem.

 

Za 2 tygodnie idę do lekarki. Pewnie zapisze mnie na pobranie krwi, by zmierzyć poziom litu. Ostatnio był 1,02 - tylko, że zapomniałam się i wzięłam dwie tabletki litu wraz z innymi lekami z przywzwyczajenia porannego. No i poziom nie jest miarodajny, bo jest na pewno niższy. Na badanie muszę iść totalnie na czczo i bez leków.

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

29 minut temu, Melodiaa napisał(a):

Cześć Verinia. Fajnie jakbyś była znów Verinią :D Po prostu. 

A reszta się jakoś ułoży...emocje w chorobie to trudny przeciwnik. 

 

 

Hej Melodyjka. Chodzi Ci o nick, czy o moją aktywność jako Verinia?

 

21 minut temu, Melodiaa napisał(a):

Musisz nauczyć się z tą myślą, że ktoś ma z Tobą problem. Tak będzie przez całe życie. Zawsze będzie ktoś komu nie będziesz pasować. Czy to w pracy, wśród wspólnych znajomych, w rodzinie. To nie jest problem tylko problemem jest to jak ty do tego podchodzisz. Zaakceptuj i nie rób z tego pierwszej myśli dnia. Rób swoje i bądź. Nie wiem kto tam Cię hejtuje czy stalkuje ale jeżeli pozwolisz aby to wpływało na Ciebie to będzie. Niech to wszystko płynie obok Ciebie. Nie daj przejąć nad sobą kontroli :D Nie umiem ci tego wytłumaczyć ale mam nadzieję, że kiedyś pomyślisz jakie to proste było :D

 

 

Tak, masz sporo racji. Są dni, kiedy w ogóle mam wywalone na hejterów, wrogów, stalkerów. Natomiast gdy nastrój siada i dołączają się do tego lęki, to każda drobnostka mnie wyprowadza z równowagi, albo zamykam się w sobie, wałkuje w głowie jaka jestem beznadziejna i gorsza. No przykro mi jest i boli wtedy. Więc są dwie odsłony mnie 🙂 

 

Myślę, że takiej grubej skóry będę się uczyć całe życie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

7 godzin temu, pij kołdrę napisał(a):

Bardzo lubię to forum. Szukałam innych. Weszłam dzisiaj nawet na czaty - różne. I nic, nie umiem tam z nikim porozmawiać. Milion gifów, powitań i o tym co w pracy i jaka pogoda. Kto ile wypije w weekend i jakieś zboczone podteksty. Nie chcę się wywyższać, wiem, że często to robię - albo czasem - jednak ten poziom jest niski. Albo ludzie już tak zgłupieli. Coś mnie ominęło? Nie uważam się za mądrale. Nie jestem jakimś ekspertem. Jestem zwyczajnym człowiekiem, ale z problemami z psychiką. I może to właśnie dzieli mnie od tych "zwykłych" pohaduszek, a kiedy je widzę, to nóż mi się w kieszeni otwiera. Poważnie. Nie cierpię mdłych rozmów,a gdy tylko - np. tak jak jeszcze chwilę temu - napiszę na czacie coś abstrakcyjnego, kontrowersyjnego lub pobudzającego do myślenia, to spotykam się z nazywaniem mnie ćpunką i jakąś dziwną, i wgl po co ty tu. Dodam, że jeden czat znam od kilkunastu lat, jednak teraz jest tam dno. A może zawsze było. Co do for. Nie znalazłam takiego na którym bym mogła się oprzeć. Nie widziałam tam ciekawych tematów. 

O właśnie, to jest dziwne. Nie spotkałem tu nikogo kto był by na zbliżonym poziomie problemów do moich, jakoś zawsze wszyscy nawet podobni odbiegają na tyle znacząco że nie mogę się z nimi utożsamić. Ale na innych stronach zwykle jest jeszcze gorzej

No i discord taki 6.5/10 tu mamy, trzeba go pochwalić

Edytowane przez conditioner

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5 minut temu, pij kołdrę napisał(a):

Chodzi Ci o nick, czy o moją aktywność jako Verinia?

Zrobisz jak zechcesz to żaden nacisk z mojej strony. Verinia jest jedna niezależnie od innych nicków :D 

8 minut temu, pij kołdrę napisał(a):

Natomiast gdy nastrój siada i dołączają się do tego lęki, to każda drobnostka mnie wyprowadza z równowagi, albo zamykam się w sobie, wałkuje w głowie jaka jestem beznadziejna i gorsza. No przykro mi jest i boli wtedy.

Świadomość to już dużo...jest baza do pracy. Wyrzuć z głowy słowa beznadziejna i gorsza. Nie musisz się z niczego tutaj tłumaczyć. Bądź sobą jak kiedyś. Mam wrażenie, że wówczas byłaś bardzo stabilna i mało co Cię wyprowadzało z równowagi.

Jak pokonasz sam siebie to już nic nie stanie Ci na drodze...

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

7 minut temu, conditioner napisał(a):

O właśnie, to jest dziwne. Nie spotkałem tu nikogo kto był by na zbliżonym poziomie problemów do moich, jakoś zawsze wszyscy nawet podobni odbiegają na tyle znacząco że nie mogę się z nimi utożsamić. Ale na innych stronach zwykle jest jeszcze gorzej

No i discord taki 6.5/10 tu mamy, trzeba go pochwalić

Tu jest zdecydowanie najlepie. Przeszukałam sporo for, i nie odpowiada mi klimat rozmów tam. A czaty, to już totalna porażka. To bardziej dla ludzi, którzy chcą pogadać o tym, co się dzieje na świecie, jakie kto ma majtki i jak bardzo zmęczył się w pracy. No i te ciągłe powitania 😄 Nie ma żadnej treści, ani ludzi którzy by chociaż w jakimś procencie cię zaciekawili. A reszta to trole, które chcą podkopać Ci samoocenę. Był taki wczoraj. Pisałam akurat fajne rzeczy, a on nagle - Ogarnij się. Co ty piszesz.

 

a ja nawiązałam wtedy do tego, że oglądał dokument o Kurcie Cobainie, a że to mój idol, więc zahaczyłam o ten temat i się trochę rozpiałąm. On się zdenerwował, że wgl mam czelność napisać tyle na jego temat i on to wszystko wie.

No zdarza się. Tam jest mocno spaczony klimat. Ludzie się obgaduję, nie piszą NIC co ma jakąkolwiek treść. Ale to już wiedziałam od dawna, jednak weszłam, bo brakowało mi rozmowy jakiekolwiek. Mogłam od razu tu przyjść. Musiałam sprawdzić jaka pato w necie siedzi.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

9 minut temu, conditioner napisał(a):

O właśnie, to jest dziwne. Nie spotkałem tu nikogo kto był by na zbliżonym poziomie problemów do moich, jakoś zawsze wszyscy nawet podobni odbiegają na tyle znacząco że nie mogę się z nimi utożsamić. Ale na innych stronach zwykle jest jeszcze gorzej

No i discord taki 6.5/10 tu mamy, trzeba go pochwalić

Nie zawsze jest gorzej ale bywa inaczej. Patrzymy przez pryzmat tego co znane i co nam pasowało a przestało z jakiegoś powodu. Tak to widzę. Nauczyłam się, że nawet tutaj wszystko się zmienia. Forum to samo od lat ale zmienia się wraz ludźmi :D Trochę słabo oceniasz discord :P 
 

Jak pokonasz sam siebie to już nic nie stanie Ci na drodze...

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

7 minut temu, Melodiaa napisał(a):

Zrobisz jak zechcesz to żaden nacisk z mojej strony. Verinia jest jedna niezależnie od innych nicków :D 

Świadomość to już dużo...jest baza do pracy. Wyrzuć z głowy słowa beznadziejna i gorsza. Nie musisz się z niczego tutaj tłumaczyć. Bądź sobą jak kiedyś. Mam wrażenie, że wówczas byłaś bardzo stabilna i mało co Cię wyprowadzało z równowagi.

Nie byłam stabilna 😄 Ale moja osobowość przechodzi różne etapy. Powinnam popracować nad sobą z pomocą terapeuty. W końcu zaczynam o tym myśleć. Lekarze się chyba nie znają. Bo moje problemy to nie tylko zmienne nastroje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, pij kołdrę napisał(a):

Nie byłam stabilna 😄 Ale moja osobowość przechodzi różne etapy. Powinnam popracować nad sobą z pomocą terapeuty. W końcu zaczynam o tym myśleć. Lekarze się chyba nie znają. Bo moje problemy to nie tylko zmienne nastroje.

Jeżeli nie byłaś to bardziej to kontrolowałaś. Nie przypominam sobie abyś tak często się kasowała a na forum zawsze jakieś problemy były, są i będą.

Jak pokonasz sam siebie to już nic nie stanie Ci na drodze...

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po rozmowie w gronie administracji i moderatorów podjęliśmy jednogłośną decyzję o nałożeniu trwałej blokady na @pij kołdrę.

Powodem jest wielokrotne łamanie regulaminu oraz ciągłe usuwanie i zakładanie nowych kont, co powodowało duży chaos i utrudniało funkcjonowanie forum. Na poprzednich kontach użytkownik otrzymał również wiele ostrzeżeń, które nie przyniosły oczekiwanej poprawy. Nie widzimy aby tym razem miało być inaczej. Na szybko licząc jest to 5 konto w ostatnich miesiącach.

Już przedostatnie miało być tym "ostatnim" które miało być zachowane natomiast znowu była prośba o usunięcie a wcześniej atakowanie innych użytkowników i kolejne ostrzeżenie. Sumując wszystkie te ostrzeżenia z poprzednich "wcieleń" już wtedy powinien być to ban. Natomiast dawaliśmy szansę na tym poprzednim koncie. Skończyło się to tak samo.

Decyzja została dokładnie przemyślana. 

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Melodiaa napisał(a):

Nie zawsze jest gorzej ale bywa inaczej. Patrzymy przez pryzmat tego co znane i co nam pasowało a przestało z jakiegoś powodu. Tak to widzę. Nauczyłam się, że nawet tutaj wszystko się zmienia. Forum to samo od lat ale zmienia się wraz ludźmi :D Trochę słabo oceniasz discord :P 
 

To 6.5 to tak oceniając liniowo, nie jak to robia w nps że 7 to dopiero średnia. Całkiem dobry wynik

Ale dalej czekam na ten pokój do żalenia sie, ile można o to wnioskować 😆 

 

2 godziny temu, pij kołdrę napisał(a):

Tu jest zdecydowanie najlepie. Przeszukałam sporo for, i nie odpowiada mi klimat rozmów tam. A czaty, to już totalna porażka. To bardziej dla ludzi, którzy chcą pogadać o tym, co się dzieje na świecie, jakie kto ma majtki i jak bardzo zmęczył się w pracy. No i te ciągłe powitania 😄 Nie ma żadnej treści, ani ludzi którzy by chociaż w jakimś procencie cię zaciekawili. A reszta to trole, które chcą podkopać Ci samoocenę. Był taki wczoraj. Pisałam akurat fajne rzeczy, a on nagle - Ogarnij się. Co ty piszesz.

 

a ja nawiązałam wtedy do tego, że oglądał dokument o Kurcie Cobainie, a że to mój idol, więc zahaczyłam o ten temat i się trochę rozpiałąm. On się zdenerwował, że wgl mam czelność napisać tyle na jego temat i on to wszystko wie.

No zdarza się. Tam jest mocno spaczony klimat. Ludzie się obgaduję, nie piszą NIC co ma jakąkolwiek treść. Ale to już wiedziałam od dawna, jednak weszłam, bo brakowało mi rozmowy jakiekolwiek. Mogłam od razu tu przyjść. Musiałam sprawdzić jaka pato w necie siedzi.

 

Daj spokój, czaty online są dla masochistów i zawsze były. Jeszcze właśnie jak na złość mój sposób wyrazu to spam i elaboraty na jakiś temat który mi akurat przyszedł do głowy, co jest raczej słabo przyjmowane więc po części rozumiem. Szczegolnie gdy się jest kimś nowym, niestety trzeba zaczynać od przymilania sie do innych zanim rozwinę skrzydła z swoim gadaniem, by ktokolwiek chciał w nim partycypować 😆 Inaczej skończy się na ignorze albo kłótniach 

Nie lubię tych norm społecznych

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

48 minut temu, conditioner napisał(a):

To 6.5 to tak oceniając liniowo, nie jak to robia w nps że 7 to dopiero średnia. Całkiem dobry wynik

Ale dalej czekam na ten pokój do żalenia sie, ile można o to wnioskować 😆 

Jak widzę film z oceną 6,5 to go olewam 😛

Choć czasem te oceny też bywają z dupy. 

Jak pokonasz sam siebie to już nic nie stanie Ci na drodze...

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×