Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
adelajn

depresja a otoczenie

Rekomendowane odpowiedzi

Czy spotkaliscie się z nieprzyjemnymi reakcjami otoczenia na Was ze względu na Waszą chorobę? Jak sobie z tym radzić?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ludzie są jak zwierzęta, instynktownie wyczuwają słabą jednostkę i atakują, z silniejszymi natomiast żyją w symbiozie. To zupełnie normalne i logiczne. Trudno radzić sobie w sytuacji gdy czujesz się podle, masz kluchę w gardle, boli cię głowa, oczy są załzawione, nie stać nas wtedy na "radzenie sobie". Trzeba z tym żyć i liczyć na lepsze chwile kiedy będziemy w lepszej formie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na szczęści nie spotkałam się z nieprzyjemnymi reakcjami ( w końcu nie da się tym zarazic i nie jest to choroba śmiertelna "poniekąd" więc ludzie ją tolerują), tylko takie głupie teksty wychodzące z totalnego niezrozumienia przyczyn i objawów choroby (nerwicy i depresji):

-czym się przejmujesz, przecież wszystko ok

- weź się w garść

-przestań sie przejmować to ci przejdzie

bla bla bla..........

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mniw też wkurzaja te głupie teksty typu:weż się w garsć......

 

A tak z innej beczki to ludzie z reala na ogól niestety jak widzą że ktoś jest małomówny i ma problemy z kontaktem z ludżmi i ze ma jakieś problemy to zamiast pomyśleć ze to jakaś fobia/nerwica/depresja to od razu oceniają inwektywami,śmiejac sie często z danej osoby...nawet nie próbują poznać takiej osoby,zagadać bo po co się mają wysilać?:(,zresztą taka osobe odrzucają od razu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
ludzie z reala na ogól niestety jak widzą że ktoś jest małomówny i ma problemy z kontaktem z ludżmi i ze ma jakieś problemy to zamiast pomyśleć ze to jakaś fobia/nerwica/depresja to od razu oceniają inwektywami,śmiejac sie często z danej osoby...nawet nie próbują poznać takiej osoby,zagadać bo po co się mają wysilać?:(,zresztą taka osobe odrzucają od razu.

 

Takich osób nie warto poznawać, skoro ktoś jest na tyle głupi i bezmyślny, że tak myśłi o ludziach zamkniętych w sobie to nie zasługuje na ich uwagę. To włąśnie takimi ludźmi nie warto zaprzątać sobie głowy.

 

Ps. Swoją drogą to przydałby się jakiś program uświadamiający co to jest DEPRESJA a co to NERWICA jakie są skutki przyczyny i objawy, do czego służy psychiatra, psycholog, psychoterapia, leki psychoaktywne.......bo ludzie poprostu nie wiedzą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja niestety takich ludzi poznaje cały czas,tak mnie traktuje/traktowało wielu ludzi,właściwie osoby które mnie w miare dobrze traktowaly moge policzyć na palcach...trzech rąk,tak z 20 ludzi takich było,z czego 10 było całkowicie obojętnycha pozostała 10 tka to mieszanka ludzi którz niby się odzywali do mnie co jakiś czas w szkole i ta dziesiątka osób wstydzi sieze mna pokazywać..dlatego czasami gadają ale jak np spotykam gdzieś tych samych ludzi na ulicy,w kawiarni itp.to wstydzą sie mnie,rozgladaja sie jak uciec,kiedy podchodze lub odchodze od stołu to po cichu sie smieją...

 

Chodziło mi oczywiście o ludziach spotkanych na realu a nie na forum,bo tu na forum spotkałem wielu wspanialych ludzi:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam :)

Ja jestem swiezo po rozstaniu i niewiem dlaczego sie stalo, to co sie stalo,ale nie placze juz. Tylko mnie zastanwia to jak mezczyzna ktory mowi ze poskleja moje serce za chwile je roztrzaska na tysiace kawaleczkow. Wiem ze nie nalezy sie poddawac ale to zajmuje troche czasu. Sorry jesli to troche nie na temat, ale chcialabym zeby mie ktos uslyszal.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

spójrzmy prawdzie w oczy ludzie nas uwarzają za świrów hehe i problem w tym żeby podejść do tego w odpowiedni sposób.Na początku mnie wkurzały głupie uwagi typu "poj....o sie jej w głowie" nie ma co robić to sie jej popieprzyło"

ale teraz jak ktokolwiek próbuje mnie krytykować mówię "nie zapominaj że jestem świrem" działa,a ja poprostu olewam głupie gadki jak sie komus nie podoba niech spier....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mika!

Czy ja wiem czy tak nie na temat... Trochę Cię rozumiem... Łatwo jest coś obiecywać a jeszcze łatwiej zwiać jak druga osoba ma ze sobą jakiś problem. Ode mnie mężczyźni uciekają i to już na samym początku więc o jakichś związkach nie ma mowy. Nie wiem do końca dlaczego, mam różne teorie ale jedną z przyczyn może być to, że trochę odstaję od reszty. Tzn. chyba robię dobre pierwsze wrażenie. Jak się fajnie ubiorę i wymaluję to nawet niezła ze mnie laska i pogadać się ze mną da i pośmiać. Przez to wiele mężczyzn uważa mnie za księżniczkę i wyobraża sobie na mój temat cholera wie co. Tylko że ja nie jestem księżniczką i nie jestem pewna siebie ani nie zadzieram nosa, poprostu sprawiam takie wrażenie... W sobotę robię za królową nocy a w niedzielę się zadręczam myślami jaka jestem brzydka i dziwna i nikt mnie nie chce. I tak w kółko! Przyznaję, że trudno mi znaleźć drugą połówkę. Szukam kogoś kto by mnie w pełni zaakceptował taką jaka jestem, a moje lekkie spaczenie (które ma tle różnych odcieni ;) uznał za atut.

 

ps. tydzień temu kolejny facet znikł z mojego pola widzenia. Nie wiem czy mam się śmiać czy płakać...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dobrze że Wy jesteście i to forum.

Popieram... Dobrze że jest to forum :smile:

 

 

:lol: noooo ja też popieram :lol:

 

---- EDIT ----

 

Dobrze że Wy jesteście i to forum.

Popieram... Dobrze że jest to forum :smile:

 

 

:lol: noooo ja też popieram :lol:

 

a aaa tak wracając tekla do kocyków :D to jaki chcesz kolor???? :?: jezli propozycja nadal aktualna heheh

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To może i ja się przyłącze. Tzn. do popierania napewno. A pod kocyk.. :) hihihi jak będzie ktoś ciekawy chętny :), a raczej ciekawa :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
To może i ja się przyłącze. Tzn. do popierania napewno. A pod kocyk.. :) hihihi jak będzie ktoś ciekawy chętny :), a raczej ciekawa :)

 

czemu nie??? :lol: tyle że tekla narazie milczy :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Nie chcę kocyku za to chce odejść z pracy. Nie jestem w stanie nawet tam wejść. Ten cały zgiełk, krzyki, tłumy... Choć jestem pod murem musze odejść:(

 

kurcze tekla niewiem co napisać :( jeśli Twoja praca ma negatywny wpływ na Twój stan psychiczny to masz rację że chcesz ją zmienić...Trzymaj się jesteśmy z Tobą

 

O co chodzi z tym kocykiem ?? :smile:

 

hehe Misiek chodzi o takie kocykowanie :lol: jesteś chętny pokocykować z nami :?::?:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Hmm, wiecie ja nie spotkałam się [chyba] z negatywnymi reakcjami otoczenia. Po pierwsze nie wywnętrzam się przy pierwszym kontakcie, po drugie jestem mistrzem udawania, po trzecie - miałam dużo szczęścia do ludzi - spotykałam naprawdę wielu dobrych i wyrozumiałych. Jest jeszcze kwestia dobierania sobie towarzystwa.

 

I o co chodzi z kocykowaniem :!::!::!::?::?::?:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
:lol::lol::lol: ale się uśmiałam nikt nie wie o co chodzi z kocykowaniem namiestnik wytłumaczysz ???? hehehe

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

doszliśmy do wniosku :lol: z Teklą i namiestnikiem że wspólne kocykowanie może być niezłą terapią dla nas chorych :lol: a więc każdy bierze kocyk w wybranym przez siebie kolorze i spotykamy się u tekli na magazynie by wspólnie pokocykować :lol::lol::lol:

 

kto jest za??? hehe

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

misiek nie bądz egoistą :lol: podziel się kocykiem :lol: przygarnij kropka:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Misiek - nie daj się prosić. Ja bym Asię wpuścił pod kocyk :) :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

 

heheh warto rano wchodzić na forum :lol: a tak wogóle to mam swój kocyk :P

Tylko żeby te kocyki były grube bo w magazynie jest zimno :D A może do tego kanapeczki i herbatka??

tekla kanapeczki hm....skoro mówisz że zimno to może ognisko tam rozpalimy??? ;) Buziaki dla Was kochani

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

×