Skocz do zawartości
Nerwica.com

Dzienne Wrony - Nocne Darki (czynne 24 h na dobę)


Dryagan

Rekomendowane odpowiedzi

5 godzin temu, Illi napisał(a):

Weekend, weekendzik. Jakie plany ? 🙂

Jeśli wstane jutro z łóżka co najmniej na godzine to i tak bedzie lepiej niż w porzednią sobotę, wiec u mnie na spokojnie, nie rozpędzam się z planami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, shadow_no napisał(a):

AMBITNE :D ale jeszcze trzeba przetrwać ten dzień do wieczora

przetrwałeś :D podziel się ambitnymi planami, szukam inspiracji :P

@Heledore oby coś pozytywnego. 
@bei wstanie z łóżka to też jakiś plan 🙂

Twoje własne oczekiwania ranią cię bardziej niż cokolwiek innego. 

 

Dbanie o siebie jest największym wyrazem dbania o najbliższych. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, Illi napisał(a):

przetrwałeś :D podziel się ambitnymi planami, szukam inspiracji :P

Taki startupowy projekt rozkręcam tylko mi się jednak trochę znowu czas zgubił dziś. Ale tak w skrócie to czekałem na wolne od pracy, żeby zająć się inną pracą.

Zainspirowana?

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość cynthia

Ostatnio nie potrafię się czymś zająć. Wenę na czytanie straciłam, co mnie bardzo niepokoi. Jak już to gram w simsy albo dłubię przy diamentach. Dzisiaj pół dnia przepsałam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, shadow_no napisał(a):

@Doktor Indor Ty wiem, że blisko to może jutro by coś poszponcić

Zgadajmy się jutro 🙂

 

Ja jeśli chodzi o jedzenie na mieście to mogę teraz albo samo mięso z burgera, albo burgera w sałacie (znam jedno jedyne miejsce, które podaje burgera w sałacie zamiast bułki, Max Premium Burgers się nazywa), albo wodę, a jak wodę to taniej śnieg, byle żółty nie był (choć w sumie całując koty w kocie pyszczki gorsze rzeczy się w indyczym pysku miało, więc może być i żółty). Ale w sumie ten burger jutro nie brzmi źle. Zgadajmy się jutro.

 

Mogę od razu wziąć laptopa dla linki jak się do niej wybierzesz z duszpasterską wizytą, to wtedy jak kot go zarzyga zanim go dostanie to będzie na ciebie i Kulesa a nie na moje koty :D 

Edytowane przez Doktor Indor

Nazywała go tatusiem, bo zawodził ją tak samo, jak prawdziwy ojciec.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

6 minut temu, Doktor Indor napisał(a):

Ale w sumie ten burger jutro nie brzmi źle. Zgadajmy się jutro.

Tak jest!

 

6 minut temu, Doktor Indor napisał(a):

Mogę od razu wziąć laptopa dla linki jak się do niej wybierzesz z duszpasterską wizytą, to wtedy jak kot go zarzyga zanim go dostanie to będzie na ciebie i Kulesa a nie na moje koty :D 

Tak jest!

 

Ale burger w sałacie? W sensie w sałacie takiej, że warzywo? 

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

6 minut temu, shadow_no napisał(a):

Ale burger w sałacie? W sensie w sałacie takiej, że warzywo? 

No tak, jest sałata i w tym jest burger, zamiast bułki. Uroki keto :D Ale to jedyne takie danie tam, reszta jest dla normalnych ludzi.

Nazywała go tatusiem, bo zawodził ją tak samo, jak prawdziwy ojciec.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzień dobry wszystkim. Dawno się tu nie witałem, więc melduję się tutaj po dłuższej przerwie.

Ja dziś nadrabiam zaległości forumowe patrząc w komputer jednym okiem, a drugim w tv - oglądam Australian Open. Iga wygrała po niełatwym meczu i idzie dalej (dopiero trzecia runda, więc emocje dopiero się rozkręcają),ale sobota – przyjemnie popatrzeć jak grają. Wiecie, że uwielbiam tenis, a ze względu na pracę rzadko mam okazję rano podejrzeć rozgrywki. Podsumowując: jeśli ktoś mnie dziś zapyta, czy mam zeza rozbieżnego, to odpowiem, że to nie zez, tylko ćwiczę wielozadaniowość. W międzyczasie wjechała druga kawa, a do tego faworki – na osłodzenie żywota – autorstwa Żonki, jeszcze ciepłe. Żyć nie umierać!

A u Was co słychać? Kto dziś ma dobry dzień, a kto jedzie na trybie „byle do wieczora”?

Nikt nie przyjdzie cię uratować. Nowy partner czy awans nie naprawią twojego wnętrza, bo masz 100% odpowiedzialności za swój własny umysł

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość cynthia
2 godziny temu, Dryagan napisał(a):

a do tego faworki

moja mama robi pyszne. 😋 uwielbiam. Takie kruchutkie. 

 

2 godziny temu, Dryagan napisał(a):

A u Was co słychać? Kto dziś ma dobry dzień, a kto jedzie na trybie „byle do wieczora”?

ja dzisiaj mam całkiem całkiem samopoczucie. Posprzątałam trochę, więc dzień jest w miarę produktywny. Ale spać mi się chce bardzo, może musi wjechać energol 😴

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Dryagan napisał(a):

W międzyczasie wjechała druga kawa, a do tego faworki – na osłodzenie żywota – autorstwa Żonki, jeszcze ciepłe. Żyć nie umierać!

Kawa jak najbardziej :D A faworki to raczej na tłusty czwartek zostawiam ;) Będę robić znaczy się. I zastanawiam się też nad robieniem pączków, zobaczymy co z tego wyjdzie ;) 

 

2 godziny temu, Dryagan napisał(a):

A u Was co słychać? Kto dziś ma dobry dzień, a kto jedzie na trybie „byle do wieczora”?

Dzisiaj dobry 🙂 - na leniucha :D 

"Rozumiesz. Jest taka cierpienia granica,
Za którą się uśmiech pogodny zaczyna,
I mija tak człowiek, i już zapomina,
O co miał walczyć i po co."

 

Walc, Czesław Miłosz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam właśnie w domu obraz z jasnej góry i byłam świadkiem cudu moja babcia jest po udarze i nie mówi więc jak się modlimy to ona 3 wyrazy na krzyż powie bo myli A ostatnia dziesiątke powiedziała bez błędu prawie i moi rodzice się poplakali aż

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

43 minuty temu, Dalila_ napisał(a):

Mam właśnie w domu obraz z jasnej góry i byłam świadkiem cudu moja babcia jest po udarze i nie mówi więc jak się modlimy to ona 3 wyrazy na krzyż powie bo myli A ostatnia dziesiątke powiedziała bez błędu prawie i moi rodzice się poplakali aż

U mnie w rodzinie tak mówili o ciotce, która po udarze w ogóle nie wstawała z łóżka. Leżała od 2 lat, po czym nagle pewnego dnia wstała i zaczęła chodzić 🤷‍♀️ wiadomo, mało i z problemami, ale i tak był szok, bo jednak była nagle w stanie sama pójść do łazienki etc. 

"Twój mózg jest wystarczająco potężny, by tworzyć strach.
Wyobraź sobie, co potrafi, gdy zaczyna tworzyć nadzieję."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

15 minut temu, Catriona napisał(a):

U mnie w rodzinie tak mówili o ciotce, która po udarze w ogóle nie wstawała z łóżka. Leżała od 2 lat, po czym nagle pewnego dnia wstała i zaczęła chodzić 🤷‍♀️ wiadomo, mało i z problemami, ale i tak był szok, bo jednak była nagle w stanie sama pójść do łazienki etc. 

Czy twoja ciotka uważała to za cud?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość cynthia
10 minut temu, bei napisał(a):

Zadławiłam się krakersem. Mam nadzieje że się rozpuści, bo chyba utknął mi w gardle.

popij czymś

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×