Skocz do zawartości
Nerwica.com

Dzienne Wrony - Nocne Darki (czynne 24 h na dobę)


Dryagan

Rekomendowane odpowiedzi

@Maat

Dzisiaj rano wiało zimno, 
ale też sobie coś wykadrowałem, 
co jednak zdjęcia nie zawsze oddają ten zachwyt jaki wtedy widzimy,
bo nie uwzględniają np. naszych emocji, i tych rzeczy co na zdjęciu po prostu nie ma XD

 

dobrze mówię?

IMG_20250427_073659_847.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Maat napisał(a):

@Raccoon,a ja niedawno podpadlam w pracy,bo mi się oko dosłownie na chwilę przymknęło( a pracę mam specyficzną,bo obsługuję maszyny w ruchu 🙂),no i naszła mnie jedna osoba i potem zwrócono mi uwagę, że mam " nie spać w pracy".

 

Pewnie nie możesz pić kawy albo coś zjeść w trakcie pracy żeby ci dodało energi, mnie to czasami ratuje. 

 

Godzinę temu, Raccoon napisał(a):

Dzisiaj miałem ostry ból brzucha w pracy, myślałem że mam jakiś skręt jelit, dostałem zimnych potów i dreszczy :(  Nie mogę się ciągle zwalniać z pracy bo mnie w końcu zwolnią permanentnie :( 

Mam co któryś okres. Przez godzinę do max 2 "umieram". Nie wychodzę wtedy z pracy, ale jestem kompletnie nie produktywna przez ten czas. Tylko udaje, że coś robię. Chyba tylko raz się zwolniłam, ale wtedy zwymiotowałam od razu po wyjściu ze samochodu. Teraz wiem, że po tej godzinie powinno mi przejść. Sama nie biorę, ale nie próbujesz wziąść wtedy coś przeciwbólowego?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

9 minut temu, Raccoon napisał(a):

Ja mam IBS więc to są na zmianę biegunki, zaparcia, bóle brzucha, kolki jelitowe, brak apetytu.

I tak masz to nasilone przez cały dzien?

Można coś z tym doraźnie zrobić? 

 

18 minut temu, Raccoon napisał(a):

boję się przyznawać pracodawcom czy współpracownikom że mam dokumentację medyczną grubości Pisma Świętego. Tak samo na badaniach medycyny pracy się nie przyznaję.

Ale po co masz mówić jaką masz dokumentację medyczna? Ja bym sie w pracy w szczegóły związane z chorobą nie zagłębiałam, chyba że potrzebujesz specjalnych warunków i pracodawca może i je zapewnić. Inaczej to nie ma co, ale w medycynie pracy dlaczego nie mówisz, przecież to lekarz? Boisz się, że cię nie dopuści do pracy? 

Ja jak powiedzialam terapecie, że mnie w końcu wezmą w pracy za wariatkę przez to OCD, to mi powiedział, że jak ktoś zapyta dlaczego tak dziwnie się zachowuje to powiem, że mam nerwicę natręct  izobaczę jak zareagują. Na razie nikt nie zapytał... .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

45 minut temu, Raccoon napisał(a):

Żeby uwierzyli że nie zmyślam, bo kilka razy mi podziękowali za ciągłe nieobecności. Ja się nie lubię nad sobą użalać ale czasami jak np. mam duszności z rana to nie pójdę do pracy. Trafiłem 2 razy do szpitala z odmleniem przez duszności i zapewniam że to nie jest nic fajnego 😝

 

Ale ich interesuje to czy jesteś czy nie a jak cie nie ma to dlaczego w sensie czy to chorobowe czy urlop. Jakie to ma dla nich znaczenie czy cie nie ma bo boli cie glowa czy boli cie brzuch?

 

Ja sie zastanawiam czy jakbym powiedziała że idę na 3 miesiące chorobowego to miałabym do czego wracać. Nie wiem czy to normalne ze sie tego boję.

 

49 minut temu, Raccoon napisał(a):

No miałem raz taką sytuację niestety. Kiedyś jak byłem młody i miałem pierwsze badania okresowe, to myślałem że lek. med. pracy widzi całą moją dokumentację i że jak zataję, to będę mieć przez to problemy i sprawę w sądzie i przyznałem się do wszystkich swoich chorób i nie dość że nie podpisał mi zgody, to jeszcze mnie chamsko potraktował i bardzo to mnie wtedy dobiło.

No ale nie mysłeś o tym, że skoro cie nie dopuścił to może nie była to praca dla ciebie i praca tam moglaby przynieść więcej szkody jak pożytku?

Ludzie czasami ukrywają, że mają padaczkę i pracują na rusztowaniach ryzykując życiem. Znajomy mówił,że u niego w pracy jest osobą która nie może mieć dostępu do pewnych środków. Widocznie pracodawca pomimo tego zdecydował się ją zatrudnić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

13 minut temu, Raccoon napisał(a):

 

Ale jak cię więcej nie ma niż jesteś, to już przestaje być fajne dla pracodawcy, bo po co komu taki pracownik? Ja gdybym był pracodawcą, to bym nie chciał takiego pracownika i bym mu wręczył wypowiedzenie.

Pewnie tak. Nie wiem, ja rzadko opuszczam teraz prace. Do września musze wykorzystać chyba 19 dni urlopu z poprzedniego roku. Z tym że to jest moj problem, zamiast jak sobie pomyślę, że wzięłabym wolne je wziąć to analizuje, że jak pójdę na wolne to tego czy tamtego nie zrobię itd. Zastanawiam sie co by powiedział moj pracodawca jakbym dała teraz zwolnienie na 3 miesiące. Czy potraktowały to normalne i miałbym do czego wracać czy by mnie kimś zastąpili i tyle. Boje sie tego, bo nie czuje żeby moja pozycia na rynku pracy była tak dobra, że bez problemu znajdę inną nie gorsza pracę. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

40 minut temu, acherontia styx napisał(a):

Powiem tak, znam osobę która nagle w zeszłym roku poszła sobie na zwolnienie. Finalnie nie było jej rok, bo jeszcze świadczenie rehabilitacyjne. Wróciła, popracowała 3 tygodnie i znowu jej nie ma 🙃 Średnio raz w roku znika na dłuższy czas, bo ja tam pracuje 3 lata i to jest któreś zwolnienie jej. Nikt jej nie zwalnia. Czy jej nieobecność jest problemem? Tak, bo wtedy inne osoby, oprócz swojej roboty, muszą jeszcze dzielić się siedzeniem na portierni.

Pracowałam kiedyś na portierni. Miałam umiarkowany stopień niepełnosprawności na OCD i z tego co się orientuję dofinansowanie dla pracodawcy bylo wyższe niż moja wypłata. Podejrzewam ze tutaj moze byc podobnie.

43 minuty temu, acherontia styx napisał(a):

Pracodawca na zwolnieniu nie może Cię zwolnić. Po powrocie ze zwolnienia od razu też nie może Ci wręczyć wypowiedzenia z powodu nieobecności, bo powód zwolnienia ustał skoro wróciłaś do pracy 🙃 to są właśnie kruczki prawne, które warto znać. 

Ale moze zwolnić w pierwszym możliwym momencie. Z powodu ciąży też nie można zwolnić, a moja kuzynka najpierw miała zagrożona ciążę, a potem jak już mogli to ją zwolnili.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie bez zmian. Cały czas leżę w łóżku, nie mam na nic siły, ciągle niewyobrażalne lęki, natręctwa. Jak sporadycznie wezmę Lorafen, to wychodzę z domu. Dziś byłam na zakupach i gdybym mogła( przez antydepresanty mam zblokowany płacz) to wyłabym na cały sklep.

7 lat takiej gehenny, 16 lat leczę ia depresji. I żadnych widoków na poprawę.

 

Miałam nadzieję na badania kliniczne nowych leków, ale ketamina i EW, które miałam, dyskwalifikują z praktycznie każdych badań. Szlag.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

46 minut temu, Raccoon napisał(a):

@lorana Jest coś to sprawa ci przyjemność? Jakieś filmy, gry, spacer, cokolwiek? Czy zupełna anhedonia?

Wszystko robię na siłę, czasem jeżdzę rowerem, ale też się do tego zmuszam. Najwiekszą przyjemnośc sprawia mi, jak dzień się kończy i idę sPAC.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, lorana napisał(a):

Wszystko robię na siłę, czasem jeżdzę rowerem, ale też się do tego zmuszam. Najwiekszą przyjemnośc sprawia mi, jak dzień się kończy i idę sPAC.

Ja też się zmuszam do wielu czynności np. rower bo nuda nie mam z kim, ale często nie lubię iść spać, pewnie gdy czuję niepokój lub ekscytację.

Edytowane przez Grouchy Smurf

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

20 godzin temu, Raccoon napisał(a):

 

Bo już kilka razy się to zdarzyło? Nie lubię kiedy mnie wzywają i mówią "niestety musimy zakończyć współpracę" a zdrowie niestety mam jakie mam. Znowu mi jelita dają o sobie znać, prawie godzina spędzona w pracy w toalecie, zimne poty, ból brzucha :( Nie mogę tak ciągle robić i nie mogę ciągle siedzieć na L4. Po prostu mi jest głupio, że przez swoje zdrowie ciągle zawalam obowiązki.

Współczuję Ci, przewlekłe problemy żoładkowe są okropne .

 

Ja na ostatniej wizycie rozmawiałam z moim psychiatrą o wszczepieniu stymulatora DBS do mózgu na depresję. Psych. przystał na ten pomysł, ale to jest teraz realne jak lot w kosmos. Neurochirurdzy w jego szpitalu chcą robić operacje pacjentom psychiatrycznym, ale NFZ i komisja bioetyczna to blokuje.

 

Kiedyś wiem,że robili coś takiego we Wrocławiu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wysypiam się , bo zamiast iść spać to siedzę na necie. 

Dużo pracy, dużo stresu... ale tez sobie radze. Jakoś tak to jest że zawsze jakoś idzie do przodu. Chciałabym być bardziej produktywna, ale to musialabym sie bardziej postarac, a nie chce mi się. Zwykle rano mam napady senności przez lek, dobrze, że kawa mi pomaga.

Co do omdleń to mi sie jeszcze nie zdarzyło zemdleć i wolę, żeby tak pozostało.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 5.06.2025 o 21:23, Melodiaa napisał(a):

A co u Was? Opowiadajcie ...

 

Czwarty rok po szpitalu w dobrym samopoczuciu, psychiatra powiedziała bym nie popsuł tego alkoholem 😇 do tej pory nie popsułem, to piwko i będzie wchodzić raz w tygodniu, po bożemu 😛

Picie raz w tygodniu to już alkoholizm? Wypijam max 4. Jak myślicie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×