Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
zalosnyFacet

Depresja z powodu samotności

Rekomendowane odpowiedzi

Autorze coś musi być w Tobie co odpycha kobiety bo każdy kiedyś był prawiczkiem. 

 

Ja myślę że podobnie do mnie jesteś zwyczajnym przegrywem, nudny, mało zaradny, mała wiedza o świecie, rozmowa sprowadza się do cześć jaka dzisiaj pogoda bo o niczym innym nie pogadasz, zgadłem? W dodatku możesz mieć także błędna gestykulacje, źle patrzeć w oczy itd i nawet nie być tego świadomym. Ale zastanawia mnie to wysmiewanie z powodu prawictwa, mi może raz czy dwa w życiu się zdarzyło a Ty piszesz tak jakby Ciebie każda osoba wysmiewala z tego powodu. Może masz także nieciekawy charakter? Zastanawiałeś się czy coś z Tobą może rzeczywiście być nie tak? Może przyczyny powinieneś szukać w sobie ja też zwalalem swoje niepowodzenia na cały świat aż w końcu odkryłem że to ja jestem zwyczajnie dziwny i może nie do końca to zaakceptowałem ale nauczyłem się z tym żyć. 

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu Friday, June 28, 2019 o 17:08, zalosnyFacet napisał:

Może spróbował byś pójść w alkoholizm?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
20 godzin temu, zalosnyFacet napisał:

Nie nie chwale się, ale jakoś jestem jedynym którego nikt nigdy z dziewczyna nie widział, wielu widziało moje wpadki w zagadywaniu, zawsze unikam tego tematu jak ognia, ktoś się w końcu dowiedział rozgadał, i życia przez nich nie miałem 

A nie uważają Cie za geja przypadkiem?. Mnie dużo osób uważało, bądź nadal uważa za takowego bo zdecydowana większość mnie nigdy nie widziała z dziewczyną ani nie słyszała żebym jakąś miał.  Jak pracowałem w budowlance to wielu się dopytywało o dziewczyny, seks to im odpowiadałem że chodzę do burdeli, może uwierzyli może nie. Wg mnie zdecydowana większość ludzi nie wpadła by na to że 30- latek może być jeszcze prawiczkiem. Dlatego o to nie podejrzewają i takie gadanie inni o tym wiedzą  jest wg mnie na wyrost zwłaszcza w przypadku ludzi którzy nie znają cie dobrze od dzieciństwa i Twojej drogi życiowej. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, Niepewny napisał:

Ja myślę że podobnie do mnie jesteś zwyczajnym przegrywem, nudny, mało zaradny, mała wiedza o świecie, rozmowa sprowadza się do cześć jaka dzisiaj pogoda bo o niczym innym nie pogadasz, zgadłem?

Ja tak zwaną wiedzę o świecie mam na  wysokim poziomie, ale raczej wianuszków kobiet to nie gwarantuje. Choć zwłaszcza jak jestem lekko wstawiony to potrafię zaimponować niektórym kobietom, no ale nie wiem co robić  potem i brakuje mi śmiałości.    

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki wszystkim za rady, ale podjąłem decyzje, moje życie to gówno, nie chce go.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z własnego doświadczenia wiem że jak się widzimy tak widzą nas inni, to zdarta formuła w przeróżnych poradnikach i analizach psychologicznych, ale bardzo prawdziwa. Nasze kompleksy, paranoje, brak pewności siebie są widoczne jak na dłoni, co sprawia że nasza atrakcyjność wtedy jest zerowa. Wyjście jest banalnie proste, póki nie zaczniesz trzeźwo myśleć na swój temat, póty kobiety będą podchodziły do Ciebie z rezerwą. Sam zmagałem się z iluzją beznadziejności. Kompleksy mam nadal, lekkie poczucie niższości względem innych - check, ale do tego mam swoje prawo, wiem przynajmniej że nie jestem najgorszą abominacją na świecie. Najwyżej 5 najgorszą 😉

 

Fascynuje mnie, że tak dali sobie niektórzy wmówić że jedyny słuszny konstrukt społeczny, to rodzina. Wiem że u wielu to kwestia biologii która rości sobie prawo do przedłużenia gatunku, ale nie mogę pozbyć się wrażenia że część z tych osób jest po prostu zmanipulowana przez społeczeństwo, chce mieć rodzinę by nie czuć się gorszymi, a nie faktycznie z potrzeby posiadania potomstwa. 

 

Idź na prostytukę. To bez znaczenia z kim przeżywasz swój pierwszy raz, nie kolejność się w życiu liczy. Może to przełamie Twoje lody i nabierzesz większej pewności siebie. Zawsze to jakaś zmiana, jakaś inicjatywa, lepsze to niż stanie w miejscu i powtarzanie sobie wciąż tego samego. Co do pracy do Cię rozumiem doskonale i współczuje w tej kwestii, ale jak Ci bardzo zależy na dodatkowych pieniądzach, bierz nadgodziny. W Amazonie ponoć dają wycisk ale można tam nieźle zarobić, kolega tam pracuje od lat i choć narzeka, nie chce odejść bo nie raz jest w stanie wyciągnąć równo 3000 w miesiącu. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nadgodziny spoko sprawa sam zamierzam brać żeby zająć jakoś wolny czas... Wypłata koło 1800-1900zł + 600 zł z nadgodzin i mamy 2500 do ręki, jak rozmowa z dziewczyną zejdzie na temat pieniędzy raczej lepiej spojrzy na kogoś kto ma 2500 na rękę niż 1800... 3 lata byłem bezrobotny kiedyś marzyłem o medycynie a teraz robię obchody i przysypiam w pracy... W dodatku jak to w firmie ochroniarskiej piątki i świątki bez żadnej dopłaty, nawet za orzeczenie umiarkowane nie mam skróconego czasu pracy ale w innej robocie sobie nie poradzę mam problemy z myśleniem :x Cieszę się mimo wszystko że nie jestem pasozytem jak przez ostatnie 3 lata. 

 

Myślę że rodzina i przyjaciele to podstawa dla znacznej większości społeczeństwa, jedna z potrzeb a ja jak i autor tego nie mamy i nie czujemy się z tym dobrze, w dodatku wizja że nic się nie zmieni jest dołująca. Przecież autor ma już 30 lat, zostało mu mniej niż więcej czasu na szukanie kobiety... 

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
W dniu 12.07.2019 o 20:15, carlosbueno napisał:

Ja tak zwaną wiedzę o świecie mam na  wysokim poziomie, ale raczej wianuszków kobiet to nie gwarantuje. Choć zwłaszcza jak jestem lekko wstawiony to potrafię zaimponować niektórym kobietom, no ale nie wiem co robić  potem i brakuje mi śmiałości.    

 

Czyli jest dla Ciebie nadzieja bo ja ani b ani e, stoję i milczę nie mam żadnych myśli w głowie, o niczym ze mną nie porozmawiasz praktycznie w pracy już ludzie zaczynają gadać za plecami że jestem jakiś dziwny koleżanka mi powiedziała ale nikt nic większego do mnie nie ma bo staram się być '' wporzadku'' i robię swoją robotę. 

 

Korzystałeś z psychologa? Mi nie pomoże bo kurde ja nie potrafię rozmawiać z ludźmi ale skoro masz problem ze smialoscia to może da się coś z tym zrobić... 

 

Ja nawet nie pije alko. Raz zdarzyło mi się posikać taki byłem nie dojrzały w wieku może 18 lat, naprawdę gdybym tylko nie miał problemów z myśleniem nigdy by nie doszło do takiej sytuacji... 

Edytowane przez Niepewny

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, Niepewny napisał:

Korzystałeś z psychologa? Mi nie pomoże bo kurde ja nie potrafię rozmawiać z ludźmi ale skoro masz problem ze smialoscia to może da się coś z tym zrobić... 

Kiedyś korzystałem, ale nie za długo i bez efektów.  

 

5 godzin temu, Niepewny napisał:

o niczym ze mną nie porozmawiasz praktycznie w pracy już ludzie zaczynają gadać za plecami że jestem jakiś dziwny

O mnie gadają że jestem dziwny od czasów wczesnoszkolnych, teraz nawet chyba mniej niż kiedyś. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, carlosbueno napisał:

Kiedyś korzystałem, ale nie za długo i bez efektów.  

 

O mnie gadają że jestem dziwny od czasów wczesnoszkolnych, teraz nawet chyba mniej niż kiedyś. 

 

No o mnie też nie jakoś dużo ale gadają, w czasach wczesnoszkolnych bili mnie rówieśnicy i ostro wysmiewali bo miałem jakieś problemy z myśleniem i mam do dziś, w sumie zachowywałem się jak skończony kretyn, ciagalem dziewczyny za włosy itd, oczywiście rodzice nic nie widzieli że coś jest nie tak dlatego uważam że nie mam schizofrenii jak w diagnozie ale cieszę się z orzeczenia i być może renty bo się okaże. A może rzeczywiście mam schize skoro nawet lekarz orzecznik z sądu tak uważa... 

 

Może za krótko korzystałeś albo trafiłeś nie na tego psychologa co trzeba... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
33 minuty temu, Niepewny napisał:

No o mnie też nie jakoś dużo ale gadają, w czasach wczesnoszkolnych bili mnie rówieśnicy i ostro wysmiewali bo miałem jakieś problemy z myśleniem i mam do dziś,

Mnie też bili i wyśmiewali, ale głównie dlatego że dałem się bić i wyśmiewać bo de facto realnych powodów nie mieli. Jestem skrajnym przypadkiem braku asertywności i całe życie inni mnie wykorzystują, moją naiwność i to że nie jestem w stanie odmówić.  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, carlosbueno napisał:

moją naiwność

Nigdy nie mów, że jesteś naiwny. Ufny. To bardzo pozytywna cecha.

 

W dniu 13.07.2019 o 12:31, zalosnyFacet napisał:

podjąłem decyzje, moje życie to gówno, nie chce go

 

Bardzo dobrze, że wreszcie podjąłeś decyzję! 

 

Dotarłeś tam, gdzie każdy z nas kiedyś trafia - na skraj własnej wytrzymałości. 

 

Twoje życie jest gówniane? Nie chcesz go? Nie chcesz go takim, jakim jest obecnie. To najlepszy dowód na to, żeby szukać zmiany w życiu. Nie takiej, którą dyktują Ci ludzie wokół. Swojej zmiany.  W cudownym życiu, które bywa bardzo zaskakujące.

 

Piszesz, że niedługo dobrniesz do trzydziestki. Kiedy mamy pić z Tobą Twoje zdrowie? Zdradzisz datę? 🙂

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 15.07.2019 o 19:14, agaya napisał:

Nigdy nie mów, że jesteś naiwny. Ufny. To bardzo pozytywna cecha.

Niestety trzeba uważać na niektórych ludzi, Twoją ufność i naiwność wykorzystają, nie powiedziałbym, żeby to była taka pozytywna cecha, zależy w jakim środowisko się obracasz, ale zawsze nie można mieć zaufania do obcej osoby, czy całkiem do tego co już trochę znasz. Można być ufnym i bardzo się na tym nadziać. Niektórzy po prostu to wykorzystają jak przypadku carlosbueno. Czy nieufność można nazwać pozytywną cechą? No też może być, po prostu jest bardzo podejrzliwy w przypadku innych osób, a zwłaszcza do obcych. Pogarsza to kontakt z innymi przez to, ale to inna sprawa.

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 28.06.2019 o 03:29, zalosnyFacet napisał:

Witam!

Nie wiem za bardzo od czego zacząć, więc może tek, moim jedynym marzeniem w życiu jest mieć rodzinę, mieć żonę i dwójkę dzieci. Ale chyba nie będzie mi to dane. za niedługo stuknie mi 30 lat, a ja w życiu nie byłem na randce, nie trzymałem dziewczyny za rękę, nie całowałem, i jestem prawiczkiem.

Mieszkam sam, nie mam dobrej prestiżowej pracy, z wyglądu raczej przeciętny, nie jestem zbyt wygadany, no i nieśmiały.

W domu mają mnie za zero, bo nie znalazłem dobrej pracy, ani nie potrafię się zakręcić wokół dziewczyny. Jak mi ojciec powiedział że ja już dawno powinienem rodzinę mieć, a ja nawet nie potrafię zamoczyć. Żyje dosłownie od wypłaty do wypłaty nawet nic nie oszczędzam bo nie mam z czego.

Chciałbym poznać jakąś dziewczynę, ale od 30 letniego wymaga się już jakiegoś obycia którego nie mam, wszystkie moje próby a przez te lata było ich naprawdę sporo, kończyły się na kilku zdaniach. Im się człowiek stawał starszy tym było trudniej. Dzisiaj bym się pewnie nawet nie odważył pocałować dziewczyny jak by była okazja chyba że powiedziała by mi to w prost.

Zawsze mnie wyśmiewane i olewano z powodu mojego prawictwa, teksty w stylu "dziwny jesteś", "sex z prawiczkiem to tragedia", albo delikatniej "fajny facet z ciebie ale ja mam swoje potrzeby", albo śmiech prosto w oczy, albo dziewczyna odeszła i już nie wróciła.

Myślę że przegapiłem swoją szanse w szkole i skazałem się na samotność.
nie akceptuje tego miewam myśli samobójcze, byłem u dwóch terapeutów, pierwszy mężczyzna na burku zdjęcie zony i dzieci, coś o czym maże ponad wszystko, i próbuje mi wmawiać że nie wszyscy zakładają rodziny i są szczęśliwi, ale ja nie jestem z tych co są szczęśliwi w samotności.
Druga była kobieta wmawiała mi że bycie prawiczkiem to nie problem dla kobiet, ale na pytanie czy była by zemną odpowiedziała że w jej wieku brak doświadczenia stanowi problem, nawet nie czekałem do końca wyszedłem i nie zapłaciłem.

Nie chce życia w samotności, wole się iść zabić, niż ciągnąć to gówniane życie w którym jedno jedyne marzenie żeby mieć rodzinę jest poza moim zasięgiem.

Dlatego jak do 30 nikogo nie poznam planuje iść na dziwki przy drodze, a potem poważnie pomyśle nad samobójstwem.

Wpadłem kiedyś na forum dla inceli i powiem że zaczynam ich rozumieć, dzisiejsze kobiety wolą tylko tych ładnych popularnych kolesi, reszta niema najmniejszych szans na związek. 20% mężczyzn pieprzy 80% kobiet taka prawda.

Nie wszystkie kobiety myślą tylko o tym ile facet kobiet zaliczył. Dla inteligentnej kobiety prawiczek to nie problem. Masz dopiero 30 lat dla faceta to nie jest późno. Jeszcze znajdziesz kobietę która Twoje prawictwo weźmie za atut. Wspomnisz moje słowo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×