Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
zalosnyFacet

Depresja z powodu samotności

Rekomendowane odpowiedzi

To może uzasadnisz.

Na pewno wybór taki jest bardziej obciążający dla kobiety, ze względu na ciąże i jej konsekwencje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zaraz tam ciąża. Kto rozsądny przy poznawaniu drugiej połówki myśli o ciąży? Wiem, większość ludzi chce mieć dzieci, ale o tym myśli się później. Dużo później. Albo wcale, jak to jest w moim przypadku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj jest trochę wygodniej w tej kwestii. Mamy szeroki dostęp do antykoncepcji, ale nie zawsze tak było.

Nadal pozostaje status, władza, ale to też prawda że dobieramy się dość podobnie. Podobny wspólny status, czasami podobne poglądy itp. Zazwyczaj kobieta celuje wyżej,  a mężczyzna już nieco lżej.
A ile masz już lat że nie chcesz dzieci? po 30 często włącza się instynkt.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam 36 lat. Nie wiem, może inne kobiety mają coś takiego jak instynkt, moim zdaniem coś takiego nie istnieje. Kobiety rodzą dzieci i nie mają wyjścia, po prostu muszą się nimi zajmować. A presja społeczeństwa sprawia, że wmawiają sobie, że to coś wspaniałego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mnie tam też się to nie widzi na ten moment, ale jestem jeszcze młody.

Jak komuś to sprawia przyjemność to proszę bardzo, ale racja że część z nich sobie wmawia po fakcie, jest to łagodna droga, dostosowanie się do sytuacji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To się chyba nazywa w psychologii racjonalizowanie wyborów. Taki mechanizm obronny, żebyśmy  nie żałowali podjętych decyzji

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zapomniałem dodać ważnej rzeczy, chyba że można ją wywnioskować i bez tego. 

Dziś jak mamy antykoncepcje, czy nawet aborcje, niejako odpowiedzialność spada.

Dlatego decyzja kobiety, że wybiera tego jednego z pośród innych był tak ważny.

Każdy stosunek miał wyższe prawdopodobieństwo zapłodnienia.

Nasze mózgi nie adaptują się tak szybko, ewolucja ciągle trwa, ale nie dzieje się wielka zmiana z dnia na dzień.

100 lat dla mózgu człowieka to nie jest tak dużo 

Te mechanizmy ciągle w nas siedzą. 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Fidelio napisał:

Dokładnie @zalosnyFacet masz do przerobienia wiele i nikt tego za ciebie nie przejdzie.

Zdobywaj wiedzę, doświadczenia nie zamykaj się całkiem. 

Napisz co sądzisz, zobacz też książkę którą ci podałem.

I zmień swój nick

 

Co o tym wszystkim sądzę? Że odbieracie mnie jak bym nigdy nigdzie nie był, siedział cały dzień przed ekranem i się dopiero obudził że dziewczyny nie mam. Tak nie jest, chodziłem spotykałem się z ludźmi, i dale czasem gdzieś wyjdę. I tak pomimo że jestem nieśmiały i się stresuje to podchodzę i próbuje porozmawiać, sama z siebie dziewczyna do mnie podejdzie tylko żeby mi ulotkę dać.

Może  i się nie ubieram w markowe ciuchy bo mnie nie stać, ale nie nie nosze się jak dres czy fleja, dobrze wiem ze wizerunek tez jest ważny, dbam o siebie. Ale jak powiedziałem nigdy nawet nie porozmawiam dłużej z dziewczyną. Widzę to w ich oczach, źle to odbierają, że nie umie zagadać, stresuje się denerwuje, a nie potrafię się uspokoić jak po ponad 10 latach prób żadna się nie udała, a kończyły się nawet wyśmianiem. Nie potrafię tego zrozumieć, nikt mnie nie znam nie porozmawia, a po dwóch trzech zdaniach jestem gorszy, zawsze byłem grzeczny i kulturalny, a nie chamski wulgarny. 

 

Ale po kolei :

4 godziny temu, z o.o. napisał:

Koniecznie musisz też odciąć tę przysłowiową pępowinę. Rodzice nie są autorytetami w każdej dziedzinie, a czasem po prostu pieprzą bez sensu. Także bierz na to poprawkę.

Nie wiem co jeszcze mam odciąć, rodziców nie widziałem ani z nimi nie rozmawiałem od ponad 6 lat, to jest moja własna decyzja o założeniu rodziny, i posiadaniu dzieci. I nikt mi tego z głowy nie wybije. Nie chce życia w którym nie będę miał rodziny, jestem absolutnie sam i nie mogę już tego znieść.

4 godziny temu, z o.o. napisał:

Kiepska praca. W życiu nie mnożna spocząć na laurach, trzeba się dokształcać. Spróbuj zrobić jakieś kursy, może na wózki widłowe, może programowanie, może coś innego. Potem zacznij szukać nowej pracy, jedź do dużego miasta, wynajmij z kimś na spółę mieszkanie. Dużo ludzi tak zaczyna. Na rozpoczynanie nowego nigdy nie jest za późno, i mówię to na podstawie własnych doświadczeń.

pomimo że rodzice mnie już nie utrzymują, to jakoś zrobiłem studia i to dzienne chociaż  łatwo nie było, zarobić samemu na mieszkanie, i jeszcze być na zajęciach. Skończyłem informatykę inżynierie oprogramowania, czyli jestem programistą, ale nie dostałem pracy po studiach bo za niskie doświadczenie, zrobiłem tez parę kursów, w tym bootcamp(nie wiem czy tak to się piszę) i to w jakieś promocji gwarancja zatrudnienia, i nie dostałem pracy, zwrócili mi kasę. Wydałem na to wszystkie oszczędności

 

No ale przecież co jest złego wspólnym budowaniu czegoś? jak bym miał żonę i wspólnie opłacali wszystko, to przecież spokojnie byśmy sobie ułożyli życie, ale rozumiem, że to facet ma o wszystko zadbać.

4 godziny temu, z o.o. napisał:

Brak doświadczenia w seksie. Faktycznie, z prostytutką to jest niezły pomysł, możesz się nauczyć paru technik. Mówię serio. Każdy kiedyś był dziewicą/ prawiczkiem i musiał się uczyć od bardziej doświadczonych partnerów. Nie ma w tym nic złego.

seksu możne i się nauczę ale, i pewnie nabiorę odwagi do bliskości jako takiej, mimo to się trochę boje. Ale nic mnie to nie nauczy w kontaktach z kobietami. Nie rozumiem dlaczego niemożna normalnie porozmawiać, tylko trzeba zawsze jakieś podteksty i aluzje.

4 godziny temu, z o.o. napisał:

spróbuj poszukać dziewczyny na portalach randkowych. To naprawdę działa, znam sporo szczęśliwych par, które tak się poznały

Jestem na wielu, mało kto chce zacząć rozmowę, a jak już zacznie to szybko się urywa. Nawet jeśli nie byłoby spotkania, to żeby przynajmniej porozmawiać nauczyć się rozmowy.

4 godziny temu, z o.o. napisał:

Temat małżeństwa i dzieci. Nie wymagaj zbyt wiele od życia, to się nie zawsze udaje, ale to nic. Próbuj, umawiaj się na randki, baw się życiem.

To jest zbyt wiele?, naprawdę dzisiaj nie można założyć rodziny? Chce mieć dzieci i je wychowywać, a nie tylko płacić na nie alimenty. Nie chce całe życie mieszkać sam, i spotykać się na ruchanie od czasu do czasu. Tego mi nie wybijesz z głowy. Nie chce życia w którym nie założę rodziny. A jestem w wieku w którym powinienem myśleć o dzieciach a nie o pierwsze w życiu randce.

3 godziny temu, GoldShe napisał:

Jeśli czujesz, że faktycznie masz depresję, koniecznie odwiedź psychiatrę, a psychologa dobrego wcale nie jest łatwo znaleźć, także bądź cierpliwy i szukaj.

Tak się czuje, często chce mi się płakać, i myślę żeby już to skończyć, świat i tak ma mnie za nieudacznika.

 

4 godziny temu, z o.o. napisał:

I pytanie na koniec: masz jakieś zainteresowania?

Programowanie, grafika i animacja trójwymiarowa, gry komputerowe nie tylko jako gracz ile i twórca, horrory

Pisałem prace inżynierska z tworzenia gier, i jakie stanowią medium do opowiedzenia historii, i pisałem właśnie o horrorach że wypadają lepiej na tle filmów i książek.

Lubie nawet biegać, głównie biegam poza miasto do lasu, na inne atrakcje sobie nie pozwalam bo dzisiaj wszystko kosztuje.

 

@Fidelio Nie sprawdzałem tej książki jeszcze ale po tytule zakładam ze chodzi o to aby nie być pantoflem. Czy jestem nie wiem nigdy nie byłem z nikim na tyle blisko żeby mnie prosili o pomoc. Ogólnie nie mam problemu komuś pomóc jak mnie poprosi, czy pójść na ustępstwo, ale jeśli mnie całkowicie olewają i nie liczą się z tym że ja tez od czasu do czasu czegoś chce i zrobić coś po swojemu, to potrafię się postawić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@zalosnyFacet ja nie chcę niczego na siłę sugerować. Po prostu odniosłam wrażenie, że oczekujesz jakiejś porady, a z racji mojego wieku i doświadczenia życiowego poczułam się osobą odpowiednią do udzielania porad.

 

Tego się niestety spodziewałam, że zbijesz wszystkie moje argumenty i propozycje. Wiele osób tak robi na tym forum. Piszą "proszę pomóżcie", a jak ktoś napisze "zrób tak i tak", to pojawia się odpowiedź "ale ja nie mogę, nie chcę, nie dam rady" itd. Po co pytacie, skoro wiecie lepiej i nie chcecie porad?

 

Trzecia kwestia. Też pracuję w game devie, mamy z mężem maleńkie niezależne studio, jeździmy na game jamy itd. Mąż jest programistą, ja grafikiem 2D i 3D oraz designerem. W czym pracujesz? Unity, Unreal, Blender?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bo chciałbym aby mi ktoś w końcu powiedział co ja takiego robię źle że się nawet umówić nie mogę.

ja bym rozumiał że jestem sam jak bym chodził na te randki, coś by się nie kleiło i wogule.

rozumiem w pełni że nie z każdym się dogadam, ale skąd mam to wiedzieć nikt mi nie da szansy to ta jedną rozmowę.

 

Zanegowałem twoje rady, bo nie napisałaś niczego czego nie już nie zrobiłem. poza prostytutką, do tej się wybiorę na 30 urodziny, bo nic innego mi nie zostało.

 

Pracuje w 3d maxie albo blenderze, teraz głównie blender 2.8 i podoba mi się bardziej niż max. Troche SubstancePainter i Substance Designer. Znam Unity jak i unreala w podobnym stopniu pod względem designu jak i programowania, czyli potrafię coś napisać w c++ i c#. Chociaż nie znam całego api silników

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

OK, ale niby skąd mam wiedzieć, co robisz nie tak? Musiałabym chyba iść z Tobą na randkę, żeby się przekonać. To nie jest propozycja, mam męża i w ogóle. Chociaż nie ukrywam, że pociąga mnie u Ciebie wiedza informatyczna. No ale cóż, jestem sapioseksualna, więc atrakcyjni są dla mnie ludzie inteligentni i ze specjalistyczną wiedzą. Oglądałeś serial Czernobyl? Bardzo podoba mi się główny bohater, nieważne jak wygląda itp. Jest szalenie inteligentnym fachowcem i to mnie kręci.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej, masz rację sam seks przełamie granicę bliskości cielesnej, ale czy coś zmieni się w płaszczyźnie bliskości ogólnej w to wątpię.

mieszkasz na wsi czy dużym mieście? Wychodź, zaczepiaj dziewczyny w rożnych sytuacjach, typu coś kupuje w sklepie, pytasz o jakiś produkt, widzisz że wyprowadza psa a ty jesteś ciekaw co to za rasa itp 

Najłatwiej rozmawia się o teraz. Widzisz jej reakcję, a nie tylko literki.

Dla mnie portale zniekształcają zbyt rzeczywistość. 

 

Zainteresowania masz ciekawe, ale na instagram się nie nadają.

Też lubie 3d grafikę, informatykę itp więc z.o.o jak chcesz to możemy się umówić o rektorach też możemy porozmawiać :p 

Pozdrawiam 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dla mnie zbrush to czarna magia, wole kanciate kształty. 

Teksturowania tez nie lubie.

 

Spróbuj zagadywać bez żadnych nadziei, oczekiwań i czaj się zbyt długo. Mijają trzy sekundy i zaczynają nawarstwiać się powody dla których nie podjeść. Przynajmniej u mnie tak jest.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, zalosnyFacet napisał:

Jestem na wielu, mało kto chce zacząć rozmowę, a jak już zacznie to szybko się urywa. Nawet jeśli nie byłoby spotkania, to żeby przynajmniej porozmawiać nauczyć się rozmowy.

Ja jestem z przerwami 10 lat na portalach randkowych i nigdy z żadną się nie spotkałem mimo że aż tak brzydki nie jestem😊 Jak się nie ma gadki i wyglądu albo anielskiej cierpliwości to trudno coś tam wychaczyć i wygląda na to że  garstka podrywaczy i przystojniaków obraca te wszystkie panie albo one są tam dla beki tylko. Te portale to główny powód frustracji facetów i powstania inceli.  

 

7 godzin temu, zalosnyFacet napisał:

Tak się czuje, często chce mi się płakać, i myślę żeby już to skończyć, świat i tak ma mnie za nieudacznika.

Nieudacznikiem to jestem ja, mam 40 lat, mieszkam z rodzicami, pracuje fizycznie, nie mam prawka, od zawsze samotny. Ty przy mnie jesteś człowiekiem sukcesu tylko kobity Ci brakuje.   

 

7 godzin temu, zalosnyFacet napisał:

sama z siebie dziewczyna do mnie podejdzie tylko żeby mi ulotkę dać.

Nie tylko do Ciebie, ale do 95 % facetów, tak jest w naszej kulturze że zaczepiać maja faceci, no chyba że wyglądasz jak Ronaldo albo Brad Pitt.   

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wiejskifilozof, zgadzam się. Mam prawie 30 lat i totalnie przerąbane u rodziny z tego powodu, że jestem sama i bez dzieci. Dlatego mocno ograniczyłam kontakty z nimi.

 

Autorze wątku - jak dla mnie jesteś za bardzo zafiksowany na punkcie związku/seksu. Prawdopodobnie słowa ojca tak mocno Cię zraniły i wciąż to w Tobie pracuje. Uważasz się za zero przez to, że nigdy nie byłeś z kobietą. Polecałabym jednak dobrą psychoterapię w celu przepracowania tej rany. Szukaj tak długo, az znajdziesz kogoś konkretnego, ktoś tu pisał, że jest o to trudno i zgadzam się.

 

Uwierz mi, że wielu żonatych i dzieciatych facetów zazdrości Ci wolności. Możesz robić co zechcesz, wracać do mieszkania nad ranem, pić ile wlezie (nie polecam na dłuższą metę), zagadywać do kogo masz ochotę, generalnie - wszystko. Związek, poza seksem i drobnymi przyjemnościami, to także wyrzeczenia, kompromisy, trudne emocje. Nie ma sensu tego idealizować, bo tym bardziej gorzko się rozczarujesz jak już tego doświadczysz.

 

Co do seksu - jako kobieta nie jestem znawczynią w zdobywaniu kobiet. Mogę jednak przyznać, że z moich obserwacji wynika, że tzw. wzięcie na rynku seksualnym mają faceci bezpośredni. Bezpośrednio zachwycający się wdziękami dziewczyn i mówiący im wprost, czego chcą. Oczywiście w ten sposób raczej nie znajdziesz kobiety na całe życie, ale jeśli jest jakaś chętna na niezobowiązujący seks, to może się zgodzić. Tylko nie mam pewności, czy taki pierwszy raz przypadnie Ci do gustu. No i przede wszystkim uważam, że czego innego Ci potrzeba (dobrej terapii, wsparcia, uwolnienia się od raniących słów ojca), ale pewności nie mam, bo nie jestem facetem ani Tobą.

 

Moja rada: patrzeć racjonalnie, a nie pod wpływem emocji. Ja też pod wpływem emocji chcę się zabijać, uważam się za porażkę itd., ale to są emocje, zranienia itd. Nie fakty. Spójrz na swoją samotność z dystansem. Naprawdę nie jesteś jedyną osobą w takiej sytuacji. I naprawdę związek i seks nie są ani gwarancją szczęścia (poczytaj na forach o ludziach samotnych i nieszczęśliwych w związkach/małżeństwach), ani tym bardziej tego, że to zbuduje Twoje poczucie własnej wartości na solidnych fundamentach.

 

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
16 minut temu, zduszonyszept napisał:

wiejskifilozof, zgadzam się. Mam prawie 30 lat i totalnie przerąbane u rodziny z tego powodu, że jestem sama i bez dzieci. Dlatego mocno ograniczyłam kontakty z nimi.

 

Autorze wątku - jak dla mnie jesteś za bardzo zafiksowany na punkcie związku/seksu. Prawdopodobnie słowa ojca tak mocno Cię zraniły i wciąż to w Tobie pracuje. Uważasz się za zero przez to, że nigdy nie byłeś z kobietą. Polecałabym jednak dobrą psychoterapię w celu przepracowania tej rany. Szukaj tak długo, az znajdziesz kogoś konkretnego, ktoś tu pisał, że jest o to trudno i zgadzam się.

 

Uwierz mi, że wielu żonatych i dzieciatych facetów zazdrości Ci wolności. Możesz robić co zechcesz, wracać do mieszkania nad ranem, pić ile wlezie (nie polecam na dłuższą metę), zagadywać do kogo masz ochotę, generalnie - wszystko. Związek, poza seksem i drobnymi przyjemnościami, to także wyrzeczenia, kompromisy, trudne emocje. Nie ma sensu tego idealizować, bo tym bardziej gorzko się rozczarujesz jak już tego doświadczysz.

 

Co do seksu - jako kobieta nie jestem znawczynią w zdobywaniu kobiet. Mogę jednak przyznać, że z moich obserwacji wynika, że tzw. wzięcie na rynku seksualnym mają faceci bezpośredni. Bezpośrednio zachwycający się wdziękami dziewczyn i mówiący im wprost, czego chcą. Oczywiście w ten sposób raczej nie znajdziesz kobiety na całe życie, ale jeśli jest jakaś chętna na niezobowiązujący seks, to może się zgodzić. Tylko nie mam pewności, czy taki pierwszy raz przypadnie Ci do gustu. No i przede wszystkim uważam, że czego innego Ci potrzeba (dobrej terapii, wsparcia, uwolnienia się od raniących słów ojca), ale pewności nie mam, bo nie jestem facetem ani Tobą.

 

Moja rada: patrzeć racjonalnie, a nie pod wpływem emocji. Ja też pod wpływem emocji chcę się zabijać, uważam się za porażkę itd., ale to są emocje, zranienia itd. Nie fakty. Spójrz na swoją samotność z dystansem. Naprawdę nie jesteś jedyną osobą w takiej sytuacji. I naprawdę związek i seks nie są ani gwarancją szczęścia (poczytaj na forach o ludziach samotnych i nieszczęśliwych w związkach/małżeństwach), ani tym bardziej tego, że to zbuduje Twoje poczucie własnej wartości na solidnych fundamentach.

 

Pozdrawiam

Ale jak Ci mówią,pytają kiedy wnuki będą ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie, teraz już postawili na mnie krzyżyk. Traktują jako kogoś gorszej kategorii, kim nie warto zawracać sobie głowy.

Wcześniej było straszenie samotnością, tym, że mi na starość nikt szklanki nie poda (niezły, skrajnie egoistyczny powód do posiadania dzieci). Ogólnie bardzo męczące to było, żyjesz sobie po swojemu, a ktoś nieustannie próbuje Cię wcisnąć w swoje utarte ramy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
38 minut temu, zduszonyszept napisał:

na starość nikt szklanki nie poda

Najlepszy argument. 

To tak samo w drugą stronę jak często można usłyszeć że trafia sie na złe kobiety. 

Wszystko to jest gówno warte. 

 

Z dziećmi nie wiadomo, może podadzą, może nie. Może będą psychopatami albo będą wpadać w problemy, albo zginą wcześniej niż my.

Może będą czekali na spadek a nie na opiekować się nami. 

Ten argument jest totalną bzdurą. I tak jak napisałaś jak to jest powód posiadania dzieci to coś mi się kłóci z moralnością.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@zalosnyFacet zmień nick na początku bo niezbyt dobrze się promujesz...wiem napiszesz, że to forum dla ludzi z problemami i nie musisz dbać o pr ale chodzi tu o Twoje podejście do tematu. Masz się za nieudacznika i tak ludzie też cię postrzegają...pamiętaj ludzie tak traktują innych jak my samych siebie. Trzydziestka to jeszcze nie dramat i nic nie jest przesądzone. Wydaje mi się, że powinieneś popracować nad samooceną przede wszystkim tak abyś poczuł się dobrze we własnej skórze a wtedy może coś z tego wyniknie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, zduszonyszept napisał:

Autorze wątku - jak dla mnie jesteś za bardzo zafiksowany na punkcie związku/seksu.

Proszę powiedz mi jak nie być? Większość z was pewnie już ma ten pierwszy może więcej razy za sobą, więc dlaczego to takie dziwne że ja tez chce wiedzieć jak to jest?

Człowiek chce sexu/związku to źle, niema go wogule też źle.

1 godzinę temu, zduszonyszept napisał:

Prawdopodobnie słowa ojca tak mocno Cię zraniły i wciąż to w Tobie pracuje.

Dotknęły i dlatego się wyniosłem, pewnego dnia porostu się spakowałem i wyszedłem, więcej nie wróciłem, i już nie wrócę. Parę dni później tylko mama do mnie zadzwoniła gdzie jestem, powiedziałem w prost że się wyprowadziłem i już mnie nie zobaczą, nawet się nie przejęła, zmieniłem telefon nie mam z nimi absolutnie żadnego kontaktu.

1 godzinę temu, zduszonyszept napisał:

Uwierz mi, że wielu żonatych i dzieciatych facetów zazdrości Ci wolności. Możesz robić co zechcesz, wracać do mieszkania nad ranem, pić ile wlezie (nie polecam na dłuższą metę), zagadywać do kogo masz ochotę, generalnie - wszystko. 

Pewnie tak, mimo to od zawsze chciałem stałego związku i stanąć przed ołtarzem, nie jestem typem który chce posuwać codziennie inną, ale jak widać inaczej się nie da żeby zasłużyć na chwilkę rozmowy.

1 godzinę temu, wiejskifilozof napisał:

Związek, poza seksem i drobnymi przyjemnościami, to także wyrzeczenia, kompromisy, trudne emocje. Nie ma sensu tego idealizować, bo tym bardziej gorzko się rozczarujesz jak już tego doświadczysz.

Zdaje sobie z tego sprawę całkowicie, ale wyobraź sobie że ja od zawsze jest samotny, żadnego oparcia w rodzicach, "przyjaciele" tylko maja zemnie ubaw, w pracy  z nikim się nie wdałem w bliższa relacje żeby się nie wydało. A teraz jestem zupełnie sam, dosłownie sam i samotny. Wyobraź sobie że przez całe życie nie masz nikogo z kim możesz porozmawiać. Ale wątpię że ci się to uda jako kobieta pewnie nie narzekasz na zainteresowanie facetów więc zawsze ktoś się znajdzie.

 

Nie wybijecie mi tego z głowy, lubię dzieci, i chce mieć dzieci, chce stworzyć rodzinę której nigdy nie miałem. Ale rozumiem że dzisiaj ważniejszy jest niezobowiązujący sex, samotne wychowywanie dziecka prze matkę, to że facet chce wychowywać dzieci to już żenada.

 

2 godziny temu, wiejskifilozof napisał:

patrzeć racjonalnie, a nie pod wpływem emocji.

Czyli żyj swoim życiem, znajdź se pasje, itd. Tak było i gówno mi przyszło. I nie mówię o związku tylko pójść na chociaż jedna pieprzona randkę. Chodziarz raz z kimś normalnie porozmawiać. No ale życie swoim życiem w moim przypadku to po prostu pogodzić się z samotności. żadna się prawiczkiem nie zainteresuje chyba ze takim 15 letnim.

 

Więc jak teraz nic nie zrobię to nigdy, a nie będę tak żył

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
18 godzin temu, z o.o. napisał:

@GoldShe walczę o właściwą nomenklaturę tu na forum oraz na grupie dla chorych na Facebooku. Obecnie odchodzi się nawet od terminu chory psychicznie, zastępując go określeniem osoba w kryzysie psychicznym.

Bardzo fajna inicjatywa, brawo! 

18 godzin temu, Fidelio napisał:

@GoldShe Samce walczą o samicę, a ona wybiera najlepszego. Dlaczego? Aby być bezpieczną, mieć szanse na dobrą przyszłość, perspektywy, pozycję,  mieć zdrowe  i ładne dzieci itp

Kobieta wybiera, nie na odwrót.

 

 

 

 

To jakaś bzdura, godna pokroku XIII i XIX wieku. Wybacz, poznając mężczyznę nie myślę o ciąży a jak ma dojść do stosunku płciowego to marzę aby się tą ciążą nie skończyło. Fakt, że silny mężczyzna kojarzy się z poczuciem bezpieczeństwa ale SILNY to także psychika i podejście. 

18 godzin temu, z o.o. napisał:

Zaraz tam ciąża. Kto rozsądny przy poznawaniu drugiej połówki myśli o ciąży? Wiem, większość ludzi chce mieć dzieci, ale o tym myśli się później. Dużo później. Albo wcale, jak to jest w moim przypadku.

Dokładnie, faceci myślą, że kobieta to maszynka rozpłodowa, która szuka całe życie tych dobrych genów i tylko czeka aż jej brzuch urośnie. 

14 godzin temu, Fidelio napisał:

Hej, masz rację sam seks przełamie granicę bliskości cielesnej, ale czy coś zmieni się w płaszczyźnie bliskości ogólnej w to wątpię.

mieszkasz na wsi czy dużym mieście? Wychodź, zaczepiaj dziewczyny w rożnych sytuacjach, typu coś kupuje w sklepie, pytasz o jakiś produkt, widzisz że wyprowadza psa a ty jesteś ciekaw co to za rasa itp 

Najłatwiej rozmawia się o teraz. Widzisz jej reakcję, a nie tylko literki.

Dla mnie portale zniekształcają zbyt rzeczywistość. 

 

Zainteresowania masz ciekawe, ale na instagram się nie nadają.

Też lubie 3d grafikę, informatykę itp więc z.o.o jak chcesz to możemy się umówić o rektorach też możemy porozmawiać 😛

Pozdrawiam 

 

Tylko on nie jest zdolny do tego aby zaczepić kogoś na mieście, sama bym tak nie umiała. 

Pierwszy raz z prostytutką to dla mnie słaby pomysł i fakt, nie rozwiąże problemu poczucia bliskości. 

5 godzin temu, wiejskifilozof napisał:

W naszym kraju,samotne bezdzietne kobiety są przeklęte i wyklęte./

Dokładnie! Traktowane są albo jako zimne egoistki albo jako dziecinne księżniczki, z upośledzeniem - bo instynkt nie zadziałał albo jeszcze nie dorosły. 

57 minut temu, Lunaa napisał:

@zalosnyFacet zmień nick na początku bo niezbyt dobrze się promujesz...wiem napiszesz, że to forum dla ludzi z problemami i nie musisz dbać o pr ale chodzi tu o Twoje podejście do tematu. Masz się za nieudacznika i tak ludzie też cię postrzegają...pamiętaj ludzie tak traktują innych jak my samych siebie. Trzydziestka to jeszcze nie dramat i nic nie jest przesądzone. Wydaje mi się, że powinieneś popracować nad samooceną przede wszystkim tak abyś poczuł się dobrze we własnej skórze a wtedy może coś z tego wyniknie.

To prawda, mnie mama ciągle powtarza bym przestała mówić o sobie "głupia, brzydka, gruba", bo co mają sądzić o mnie inni, skoro sama siebie nie szanuję. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×