Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Niepewny

Użytkownik
  • Zawartość

    97
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Leki biorę no ale właśnie na schizofrenie, zolaxa i abilify. Oczywiście rodzice namieszali u lekarza uważają że jestem zupełnie normalny tylko wycofałem się z życia, nie to że nic nie robię, nie myje się i nawet mało jem jest spowodowane tylko tym że mam problemy z myśleniem, ludzie mnie nie akceptują, nie radzę sobie w pracy to po co mam rano wstawać, po jakiego grzyba iść na siłownię i tak nie znajdę dziewczyny ani nic z moim życiem się nie zmieni. Nie potrafisz myśleć abstrakcyjnie nie masz nic. Ja od 3 lat marnuję czas grając w lola bo teraz mam 22. No właśnie mam takie doświadczenia z poprzednich prac, szydercze uśmieszki i komentarze odnośnie mojej pracy że gdybym miał rente na pewno nie ryzykowałbym pójścia do pracy i kolejnych rozczarowań. A czas przed komputerem spędzam z prostego powodu, zapominam wtedy o tym że jestem inny bo tak na prawdę od kiedy to zauważyłem praktycznie tylko o tym myślę.
  2. Tych skojarzeń było więcej ale ich zwyczajnie nie pamiętam, zdarza mi się powiedzieć coś w tym stylu jak za bardzo się wyluzuję dlatego jestem raczej spięty i pilnuję języka, myślę co mówię i nie pozwalam sobie na spontaniczność. Raz na borówkach byłem spontaniczny i stwierdziłem że tir borówki jest warty kilka milionów to ludzie się ze mnie śmiali, takie rzeczy mówi tylko osoba kompletnie oderwana od rzeczywistości. Ja nawet zakupów nie potrafię zrobić, ostatnio robiłem w hipermarkecie a Ojciec załatwiał sprawe z telefonami, minęła godzina a Ojciec do mnie co ja robiłem że tylko kilka produktów w koszu... Pamiętam że w pewnym wieku cały czas czymś szpanowałem, to też nie było normalne zachowanie i bardzo mnie boli że żadnemu nauczycielowi nie zapaliła się lampka że coś jest nie tak jak chodziłem po szkole na rękach albo potrafiłem powiedzieć nauczycielce żeby spierdalała jak kazała mi po kimś posprzątać. Dzwoniłem do lekarza i chcą żebym przyniósł wypisy ze szpitala także tego że mam zdiagnozowaną schizofrenie nie ukryje.
  3. A i nie tyle co nie przyznali mi renty, nawet nie uznali mnie za niezdolnego do pracy, poległem już na tym etapie...
  4. W gimnazjum miałem myślenie oparte na własnej logice, gadałem jakieś głupoty i się z nich śmiałem a wszyscy stali i się na mnie dziwnie patrzyli. Cały czas muszę kontrolować to co mówię, raz kolega powiedział mi żebym się przejechał na rowerze a ja do niego że ''nie jestem pedałem'' bo rower ma pedały, to nie jest nornalne skojarzenie. Jak jestem w pracy zupełnie nie wiem co robić, jak rozstawiałem towar na półkach kierowniczka zmiany powiedziała do mnie żebym ''już nic więcej nie robił bo wszystko źle robię'' i miałem wcześniej fajrant a na następny dzień zwolnienie z pracy, przepracowałem jeden dzień...
  5. W tym wątku o tym pisałem ale nie wiem czy cokolwiek z tego zrozumiesz, poczytaj jak Cię to interesuje może akurat przyjdzie Ci na myśl jakaś choroba/zaburzenie pod kątem którego powinienem się zbadać. ja... ja zachowuje się jak zjeb i tak jest od dziecka (byłem szkolnym i osiedlowym pośmiewiskiem, bili mnie jak wracałem ze szkoły), w każdej szkole był jakiś zjebix który oficjalnie był zdrowy, na pewno znałeś taką osobę. Późno to zrozumiałem, dopiero jakoś w wieku 19 lat jak jedna osoba powiedziała mi prosto w twarz że jestem ''jakiś dziwny'' i podsłuchałem kilka rozmów gdzie ludzie wyzywali mnie od zjebów i przyjebów, wtedy też bardzo spadła moja samoocena. Poza tym bardzo podobała mi się jedna dziewczyna a moje rozmowy z nią były takie żałosne (potrafiłem tylko porozmawiać o tym co było w pracy akurat pracowaliśmy na borówkach) jak tylko poruszała bardziej abstrakcyjne tematy milczałem a sam od siebie praktycznie nic nie wnosiłem do rozmowy. Jestem trochę jak Major Suchodolski (wpisz yt) tylko nie zacinam się jak mówię no i nie przesadzajmy, jestem bardziej kumaty... Chciałbym żeby zrobiono mi jakieś badania a jak idę do psychiatry i mówię że mam problemy z myśleniem nie potrafię wyjaśnić jakie... przypominają mi się tylko pojedyncze sytuacje, chyba mam też problemy z pamięcią, dzisiaj był u nas znajomy matki który także ogląda gre o tron i on pamięta imiona bohaterów, nazwy miast, niektórych zamków itd mimo że oglądał raz a ja nawet gubie w myślach imiona głównych bohaterów i mówię do niego imię aktora zamiast bohatera bo nie pamiętam, nie do końca ogarniam wątki poza głównym, ciężko się z tym żyje wyobraź sobie że spotykasz się z ludźmi i tylko milczysz bo masz pustkę w głowie, ludzie mówią a Ty przytakujesz, drugi raz Cię nie zaproszą na piwo. Nie wiem jak to wyjaśnić dla lekarza nie wystarczy jak powiem ''nie potrafię myśleć abstrakcyjnie'' nie wiem co mam powiedzieć żeby uwierzyli. Czasem wykorzystuje cudze teksty i rozkminy żeby kogoś na chwilę sobą zainteresować, żeby widzieć na twarzy normalną reakcję, uśmiech, zainteresowanie, bardzo chciałbym być nornalny. Z kilku prac mnie zwalniali w przeciągu kilku dni, dałem radę tylko przy zbieraniu owoców i na chłodni przy rzucaniu pojemników na taśmę (kierowniczka rozdarła się do koleżanki że się do niczego nie nadaję gdy ta chciała przenieść mnie na inne stanowisko ludzie pytali co jej zrobiłem) Nie wiem co napisać, dodam że były w moim życiu krzywe akcje, raz jeden typ zgasił mi na ręce zapałkę i mam teraz bliznę, takie zachowania nie biorą się z nikąd, nie potrafię odpowiadać na zaczepki, jestem zjebem a jak na ryju nie masz downa ludzi to tylko śmieszy. Wiem że prawdopodobnie nie mam schizofreni i zostałem błędnie zdiagnozowany temu zus nie przyznał mi renty ale cieszę się że przynajmniej mam orzeczenie może w tej ochronie robienie obchodów nie przerośnie mnie intelektualnie...
  6. Cześć, jak lekarze medycyny pracy do tego podchodzą? Szukam pracy od wielu miesięcy i trafiła się okazja jednak muszę przynieść zaświadczenie o niekaralności i przejść badania lekarskie. Zus nie przyznał mi renty także muszę pracować a także chcę. Czy lekarz może stwierdzić że jestem niezdolny do pracy w nocy? Na skierowaniu na badanie lekarskie napisane jest że orzeczono stopień o niepełnosprawności, co robić na badaniu, powiedzieć że mam schizofrenie prostą jakby lekarz pytał? Wcisnąć kit że mam jakąś inną chorobę? Powiedzieć że nie chcę mówić na co jestem chory? Ma wgl prawo zapytać? Nie wiem czy poradzę sobie w tej pracy bo mam straszne problemy z myślem i zachowuję się brzydko mówiąc jak kretyn no ale muszę zaryzykować i nie chce nie dostać szansy przez widzimisie lekarza.
  7. Wydaje mi się że te badania organiczne miałem robione w Zusie i wypadłem chyba dobrze bo renty nie przyznali. Wiecie, ja w wieku bodajże 15 lat potrafiłem wsiąść do autobusu który jechał w innym kierunku niż trzeba bo szybciej przyjechał, co z tego że w innym kierunku ważne że ta sama cyferka xD I sorry że rozpamiętuje zdarzenia z przeszłości ale od 3 lat siedzę w domu praktycznie i mało się dzieje... Mam także jakiś problem z pamięcią pamiętam mało zdarzeń wychodzi to jak się czasem z kimś spotkam i ta osoba cały czas o czymś mówi a ja mam puste w głowie. Problem w tym że jest problem ale nikt nie postawił rzetelnej diagnozy, nie wierzę że mam schizofrenie jak już pisałem byłem w szpitalu 2 razy i schizofrenicy byli normalni poza tym że gadali jakieś głupoty ale tylko Ci którzy mieli gorzej na bani.
  8. Życie zaczyna mnie przerażać, widzę jak się różnię od innych ludzi, byłem fałszywy, przestałem kłamać, byłem mitomanem przestałem zmyślać historie tylko tego myślenia nie mogę ogarnąć,boje się że mam jakąś ciężką odmiane zespołu aspergera, chyba wybiorę się do kogoś kto to diagnozuje.
  9. Nie somatycznych raczej nie mam... Ja po prostu gdybym miał to opisać w skrócie napisałbym że zachowuje się jak skończony kretyn i z niczym sobie nie radzę, w pracy nie ogarniam co robić i chodzę w kółko udając że coś robię, z ludźmi nie potrafię porozmawiać, jestem zupełnie inny. I wiele razy się zdarzało że ktoś mnie wyzywał od debili, szczególnie boli jak gdzieś przypadkiem usłyszysz że o Tobie gadają i lecą takie komentarze że dziwny, dziwnie mówi jakiś upośledzony, pare razy się zdarzyło a praktycznie gdziekolwiek się nie zjawie pojawia się przynajmniej jedna osoba która po mnie jedzie bo wie że nic nie jestem w stanie odpowiedzieć.
  10. To jaki jestem mnie załamuje, chciałbym się obudzić całkowicie odmiemiony i prowadzić normalne życie. Chodzi o moje myślenie, przez nie nic nie mogę, jestem odludkiem. Tomogeafie miałem robioną i nic mie wykryła. Wiecie czy są jeszcze jakieś badania? Wybiorę się do neurologa ale prywatnie jak tylko wpadnie jakiś pieniądz.
  11. Nie składałem pisma bo mama w gminie pracuje...
  12. Zasiłku nie mam. Miłem okazję posiedzieć z ludźmi przy ognisku, wszyscy rozmawiają, dobrze się bawią a ja nic, tylko siedzę i gapię się w ogień. Nie chcę tak żyć. Chcę myśleć tak jak inni ludzie ale na to nie ma lekarstwa.
  13. Ja przypominam nieco tego chłopaka od używki, hit internetu... tylko jestem mniej tempy.
  14. U neurologa nie byłem myślałem by pójść prywatnie. Jeszcze jutro mam wizytę u psychiatry to z nią porozmawiam. Jestem pewny że jestem chory na jakieś rodzinne upośledzenie zdolności poznawczych. W rodzinie moim zdaniem tylko brat jest normalny. Na kafererii dziewczyna pisała o ukrytym upośledzeniu czyli stanie w którym osiągnięcia jednostki nie odpowiadają jej żekomemu potencjałowi czyli iq w tej sytuacji ale w polskim internecie nie znalazłem o tym informacji. A byłem u dwóch lekarzy rodzinnych myślałem że skierują na jakieś badania a usłyszałem teksty że przesadzam, że z ludźmi różnie bywa, że nie mają możliwości tego i tego zawiodłem się.
  15. Brat ostatnio powiedział ''No byłeś dziwny pamiętam jak waliłeś w komputer i płakałeś jak Ci się zacinał albo jak w piaskownicy udawałeś goryla bo się naoglądałeś king-konga, już wtedy wiedziałem że coś z Tobą nie tak co to ja miałem interweniować? Dzisiaj wysłał bym Cię do psychiatry'' W gimbazie chodziłem na rękach po korytarzu żeby przyszpanować, przeszkadzałem na lekcji oczywiście nauczyciele mieli wszystko w dupie, ludzie dorastali a mnie nazywali gimbusem bo zachowywałem się jak zjeb. Byłem u psycholog szkolnej kilka razy zwracała mi uwagę że to że tamto a nie pomyślała że może nie jestem do końca normalny.
×