Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
kimikimi

Długotrwałe zażywanie leków psychotropowych?

Rekomendowane odpowiedzi

4 minuty temu, karolink napisał:

Nie chcę pisać o tym dlatego to wykreśliłam. To nie jest zaleczone, to po prostu fakt, który nadal ma oddziaływanie na moje życie ( np. brak dzieci).

hmmm... ale tak analizując gwałt na młodej dziewczynie przez własnego ojca, to miałbym większy problem, niż zarzuty i podważanie psychiatrii, no nie zgadza mi się to, większą wagę przykładasz do swojej wagi i jak to zostałaś skrzywdzona przez leki i lekarzy, niż sam gwałt przez ojca, gdzie znam dosyć dobrze osobę, która przeżyła gwałt i ma problemy z tym do dnia dzisiejszego..! a jest dorosłą kobietą! :bezradny:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, distorted_level68 napisał:

hmmm... ale tak analizując gwałt na młodej dziewczynie przez własnego ojca, to miałbym większy problem, niż zarzuty i podważanie psychiatrii, no nie zgadza mi się to, większą wagę przykładasz do swojej wagi i jak to zostałaś skrzywdzona przez leki i lekarzy, niż sam gwałt przez ojca, gdzie znam dosyć dobrze osobę, która przeżyła gwałt i ma problemy z tym do dnia dzisiejszego..! a jest dorosłą kobietą! :bezradny:

Nie znaczy to, że nie mam z tym problemów, pracowałam nad tym 11 lat na psychoterapii. To nie był pojedynczy gwałt, ale trwało to latami. Oczywiście, że nie da się przejść nad tym ot tak. Poza tym wypierałam to z pamięci przez lata, pisałam powieść i w niej stworzyłam swój świat, dopiero na terapii dowiedziałam się i zdałam sobie sprawę z tego co mi się stało? ( to nie było coś wypartego dosłownie jak patrzy na to freudyzm, nie wierzę w totalne wyparcie,  ale totalnie zepchniętego, czego przez lata się nie przywołuje). Jako 6 letnia dziewczynka zadałam sobie kiedyś pytanie wiem czym to jest, ale co z tego ?  Nie miałam z tym co wtedy zrobić i przeszłam do początku dziennego, próby egzystencji w tym. Czy mogłam coś zrobić po latach? Rozdrabniać przez 11 lat na małe części i mierzyć się z poczuciem winy, które nigdy nie minęło ? Czy to było dobre biorąc ogólny rozrachunek tego wszystkiego ? Nie wiem. Faktem jest, że psychoterapia pomogła mi pewne rzeczy sobie uświadomić i temu nie przeczę, a psychofarmakoterapia postawić na nogi kiedy było już bardzo źle. Jednak to właśnie przedłużająca się w nieskończoność psychoterapia i psychofarmakoterapia sprawiła, że realne stały się skutki uboczne tu i teraz jak choćby w końcowym stadium ślinienie się. To jest fakt. Faktem jest, że to rezygnacja z psychofarmakoterapii, a właściwie doprecyzowanie i skrupulatne samodzielne dopasowanie dawek leku sprawiła, że już się nie ślinię. Nad tym, że ojciec mnie gwałcił jako 5 latkę już nie zapanuję i żadna farmakoterapia, ani psychoterapia tego nie sprawi, ale nad tym co dzieje się tu i teraz owszem. Tak jak być może dobrze jest uświadomić sobie pewne rzeczy nie rozdrabniając się nad nimi zbytnio, dobrze jest podejmować leczenie psychofarmakologiczne czy psychoterapeutyczne, ale dobrze mieć na uwadze to, aby nie popaść w wir tego, bo możemy się pewnego dnia obudzić z ręką w nocniku, a pewne skutki np. samoregulacja mózgu jeżeli chodzi o neuroprzekaźniki czy otępienie odwracalne tylko do jakiegoś stopnia zostają na zawsze. Do jakiego wniosku doszłam po tym wszystkim? Nie ma sensu zadręczanie się  tym co robił mi ojciec, który ma już swoje lata i bliżej mu teraz do warzywa niż psychopatycznego oprawcy. To, że tu i ówdzie napiszę jakie mankamenty widzę w lekach i psychoterapii też nie oznacza, że się tym zadręczam. Oczywiście ma to dla mnie dużo mniejszą wartość od skali tego co zrobił mi ojciec tym bardziej więc  im dalej mi od tych doświadczeń tym mi lepiej, a on i to co zrobił, cóż nie jest w stanie już nawet pojąć tego. Pod każdym względem to się przedawniło. Pewnie gdybym nie wzięła spraw w swoje ręce byłabym nie dosyć, że psychicznie rozpapraną, wciąż płaczącą nad przeszłością to jeszcze poślinioną i bezmyślną uzależnioną od psychoterapii i psychofarmakoterapii pacjentką.

Edytowane przez karolink

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
25 minut temu, karolink napisał:

To nie był pojedynczy gwałt, ale trwało to latami.

to tym bardziej, długotrwały gwałt odciska swoje piętno na zawsze, bo jak możesz komuś teraz zaufać, nie bojąc się o to, czy nie wykorzysta cię w sposób wiadomy, wiem też, że z tego typu tragedią życiową, zwykły dotyk, czy zwyczajna rozmowa wpływa destrukcyjnie na tego kogoś, bo odczuwa lęk...! czyli jednak psychoterapia odniosła skutek i to wręcz rewelacyjny, bo potrafiłaś się  przemóc, a nie jak to napisałaś:

Cytat

Nie ma sensu zadręczanie się  tym co robił mi ojciec, który ma już swoje lata i bliżej mu teraz do warzywa niż psychopatycznego oprawcy.

no WOW, brawo, czyli wyszłaś na typowego hipokrytę, bo jednak terapia odniosła skutek i leki też! z tym warzywem to poleciałaś za bardzo, już pisałem - piszesz składnie! a swoją drogą, naczytałaś się za dużo internetu i wprowadzasz tylko chaos, co do kneblowania to owszem, jak przesadzisz, to wylecisz! ja tu skończyłem, ciach!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, distorted_level68 napisał:

to tym bardziej, długotrwały gwałt odciska swoje piętno na zawsze, bo jak możesz komuś teraz zaufać, nie bojąc się o to, czy nie wykorzysta cię w sposób wiadomy, wiem też, że z tego typu tragedią życiową, zwykły dotyk, czy zwyczajna rozmowa wpływa destrukcyjnie na tego kogoś, bo odczuwa lęk...! czyli jednak psychoterapia odniosła skutek i to wręcz rewelacyjny, bo potrafiłaś się  przemóc, a nie jak to napisałaś:

no WOW, brawo, czyli wyszłaś na typowego hipokrytę, bo jednak terapia odniosła skutek i leki też! z tym warzywem to poleciałaś za bardzo, już pisałem - piszesz składnie! a swoją drogą, naczytałaś się za dużo internetu i wprowadzasz tylko chaos, co do kneblowania to owszem, jak przesadzisz, to wylecisz! ja tu skończyłem, ciach!

Ale nigdy nie pisałam, że przyniosła mi tylko samo zło. Gdyby tak było nie tkwiłabym w niej 12 lat i to jest sedno wszystkiego. To jest bardziej skomplikowane, ale chyba potrzeba odrobinę inteligencji, aby to ogarnąć. Jeżeli chodzi o literaturę to przerobiłam cały dział o psychologii i psychoterapii w bibliotece uw, brałam też udział w wykładach. Nie lubię takiego upraszczania. Skończyło się na tym, że pacjentka zaczęła sypiać u terapeutki, a ja podjęłam wiele niefortunnych decyzji pod wpływem terapeutki, poza tym dałam jej sporo pieniędzy poza terapeutycznymi spotkaniami. Nic nie jest tak proste. Mój ojciec też nie zawsze, choć trzeba mu to przyznać, że niezwykle często był draniem. Leki generalnie przyniosły więcej szkody niż pożytku w ostatecznym rozrachunku, ale trzeba się przyjrzeć całemu równaniu nie tylko częściom składnym. To tak a propos jakby ktoś czytał. Może inni potrafią ogarniać całość, a nie tylko części składowe.

Edytowane przez karolink

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

to śmieszne, że nie mogę nazwać człowieka, który mnie gwałcił warzywem, sądzę, że mogłabym go nazwać o wiele gorszymi sformułowaniami i nikt nie miał by pretensji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@karolink przykro mi, ale nie wierzę ci w ani jedno słowo co piszesz, brak w tym jakiejkolwiek logiki...! no i tyle z mojej strony!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 godzin temu, distorted_level68 napisał:

@karolink przykro mi, ale nie wierzę ci w ani jedno słowo co piszesz, brak w tym jakiejkolwiek logiki...! no i tyle z mojej strony!

No to sobie nie wierz. Co mnie to obchodzi. Generalnie to w twoich komentarzach i w ogóle postępowaniu, zakłamywaniu całości nie ma logicznego sensu. Chcesz logiki to mogę ci przedstawić logiczną zasadę

[(P Q) ∧ ~ Q ]⇒ ~P

P - leki

Q- wyleczenie

Według logiki od początku proces  leczenia nie ma sensu jeżeli przynosi ostatecznie szkody, a ja podtrzymuję zdanie, że w jakiś okolicznościach ma, trzeba tylko nad tym trochę popracować. Nie jestem taką ignorantką jak ty, aby coś takiego przyrównywać do tautologii.

To, że ty coś uważasz nie znaczy, że tak jest. Tak jak ty uważasz, że w tym co ja piszę nie ma logiki tak samo ja odnoszę wrażenie, że jesteś ignorantem i do tego wrednym wyciągając jako moderator kwestię " gwałcenia przez ojca", którą usunęłam nie chcąc w to wnikać,  skłaniając do jakiś wyznań, a potem próbując zadać bolesny cios. Tylko na mnie to już nie działa. Nazywaj i diagnozuj mnie, a także prawdę jak chcesz na swoją korzyść jednak obiektywnych faktów choćbyś nie wiem jak chciał nie zmienisz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
49 minut temu, karolink napisał:

tym co ja piszę nie ma logiki tak samo ja odnoszę wrażenie, że jesteś ignorantem i do tego wrednym wyciągając jako moderator kwestię " gwałcenia przez ojca", którą usunęłam nie chcąc w to wnikać,  skłaniając do jakiś wyznań, a potem próbując zadać bolesny cios

jako moderator przyznaję ci punkt ostrzeżenia i radzę wrócić do tematu wątku, więcej powtarzać nie będę!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, wiejskifilozof napisał:

2004 roku biorę

I? Wyniki masz dobre? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

od 1988 biorę prochy , 

 do tego hektolitry alkoholu ( 12 czynnego alkoholizmu ) , kilogramy trawy, 15 lat palenia fajek  i co tam jeszcze się nawinęło ,

 12 lat z HCV ( wyleczone ) , 

 wyniki bardzo dobre , wątroba nawet nie stłuszczona ( biopsja ) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, Kalebx3 Gorliwy napisał:

od 1988 biorę prochy , 

 do tego hektolitry alkoholu ( 12 czynnego alkoholizmu ) , kilogramy trawy, 15 lat palenia fajek  i co tam jeszcze się nawinęło ,

 12 lat z HCV ( wyleczone ) , 

 wyniki bardzo dobre , wątroba nawet nie stłuszczona ( biopsja ) 

Ja tylko miałem badania po roku od odstawienia Olanzapiny, brałem Amisulpryd i piłem nawet więcej gazowanych napoi niż teraz. Wyniki były OK chociaż wyglądałem jak trup i cierpiałem na bezsenność, oraz zdarzały się bardzo często ataki lęku oraz tzw. natłok myśli z powodu nadciśnienia i nadmiernego pobudzenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najgorsza chujnia z braniem leków to psychiczne uzależnienie się od nich. Ja po 19 latach brania nie potrafiłbym już żyć bez nich, oszczędziły mi wiele nerwów, ale jednocześnie zabrały sporo tego co pozytywne. 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 31.12.2018 o 13:36, wiejskifilozof napisał:

2004 roku biorę

I? Wyniki masz dobre? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj 10 dzień na wenlo  i zero poprawy. Nasilenie strachu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@kimikimi 10 dni, to zdecydowanie na krótko aby mówić cokolwiek o działaniu leku, często na początku przyjmowania leku wzmaga się lęk, ale to przejściowe i mija! na działanie leku trzeba poczekać!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
15 godzin temu, kimikimi napisał:

Dzisiaj 10 dzień na wenlo

a od jakiej dawki wystartowałeś z tym Wenlo ?

 Po 10 dniach to raczej się nie spodziewaj ,że będziesz spędzał dzionki całe w śpiewnych skowronkach , ale chociaż sobie posłuchaj , to może lek szybciej zacznie działać (-:

 

skowronki wenlonki ,,, cały jesteś w wenlonkach ,,,,,,,:classic_cool:

Edytowane przez Kalebx3 Gorliwy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 3.01.2019 o 13:06, Kalebx3 Gorliwy napisał:

a od jakiej dawki wystartowałeś z tym Wenlo ?

 Po 10 dniach to raczej się nie spodziewaj ,że będziesz spędzał dzionki całe w śpiewnych skowronkach , ale chociaż sobie posłuchaj , to może lek szybciej zacznie działać (-:

Od najmniejszej 0.75

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 3.01.2019 o 00:49, exodus! napisał:

@kimikimi 10 dni, to zdecydowanie na krótko aby mówić cokolwiek o działaniu leku, często na początku przyjmowania leku wzmaga się lęk, ale to przejściowe i mija! na działanie leku trzeba poczekać!

Poczekam. W trzecim tyg. mam zwiększyć dawkę czyli w poniedziałek 2 razy 0,75. Chyba wezmę rano i w południe. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 2.01.2019 o 12:22, dr. Psycho Trepens napisał:

Najgorsza chujnia z braniem leków to psychiczne uzależnienie się od nich. Ja po 19 latach brania nie potrafiłbym już żyć bez nich, oszczędziły mi wiele nerwów, ale jednocześnie zabrały sporo tego co pozytywne. 

 

Nie widzę istotnej różnicy .. nie zabrały mi nic pozytywnego. Moze tylko czuje negatywna  presje od innych ze biorę leki  a powinnam dać sobie rade bez tego tak jak oni. Bo nie można przecież "prawdziwie" wtedy żyć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 25.12.2018 o 10:55, karolink napisał:

Druga kwestia to taka, że można się przekrzykiwać w danych, ale to i tak dane oparte nie na badaniach obrazowych czy laboratoryjnych, ale subiektywnej ocenie pacjenta lub jego psychiatry. W kardiologii jest duża doza apriopryzmu, którą można poprzeć aposterioryzmem. Pacjent może powiedzieć, że źle się czuje po stentowaniu, ale namacalnym faktem będzie obraz z koronografii, że tętnica jest drożna, a przedtem była niedrożna, potem można przeprowadzić badania statystyczne ilu pacjentom stenty udrażniają tętnice i badania dotyczące zdarzeń niepożądanych np. wrastanie stentu w ścianę tętnicy itp. Jeżeli chodzi o psychiatrię często mamy czysty aposterioryzm, w dodatku oparty na zasadzie ceteris paribus, bo w badaniach tych na co zresztą wskazał Kirsch często pomija się okoliczności zewnętrzne jak np. przekonanie pacjentów o działaniu leku poprzez to, że wywołuje skutki uboczne, to musi też leczyć. Póki nauka w tym zakresie nie pójdzie dalej, niemożliwe będzie określenie ile postępu czynią same leki, a ile wiara w nie. Statystyka, która pokazuje, że niemal absolutnie każdy lek i niemal zawsze powoduje jakieś  skutki uboczne jest natomiast miażdżąca i to jest bardziej pewne od pewności, że lek ten działa dokładnie na takie, a takie zaburzenie, co nie zmienia faktu, że używanie leków jest czasem pożądane, szczególnie jeżeli funkcjonowanie bez nich utrudnia życie pacjentowi, ale znów, coraz więcej osób zauważa, że lepiej jak odbywa się to krócej niż dłużej.

 

https://www.theguardian.com/society/2017/may/06/dont-know-who-am-antidepressant-long-term-use

 

https://oczymlekarze.pl/raporty/1836-depresja-epidemia-chorych-dusz/3060-antydepresanty-moga-uzalezniac

 

 

 

Karolink strasznie się tu z Tobą wykłócano a ja chciałam napisać: dzięki za mnóstwo wartościowych informacji i linków! To była bardzo ciekawa lektura, i na pewno potrzebna jest taka wiedza.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

moze zaryzykuje wyrzucenie z forum

ale to co pisze moderator exodus

bardzo mi sie nie podoba...

zastanow sie czlowieku co napisales do karolink...mnie to wyglada na wysmiewanie i ponizanie

kobiety gwalconej przez wlasnego ojca!

karolink, oczywiscie masz prawo nazwac ojca warzywem, a nawet suk.....em jesli masz ochote!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@shira123masz prawo do własnego zdania podobnie jak i exodus. I nie jest to wysmiewaniem, a stwierdzeniem, że posty karolink mają  luki w logice. Chodzi o "całość" twórczości na Forum. To jednak wcale mnie nie dziwi, ponieważ wszyscy jesteśmy zaburzeni i składanie  wszystkiego w głowie może być  trudne. Ciężko o spójność. Może to u niektórych wywoływać mieszane uczucia. Na samym początku korzystania z Forum ze mną było podobnie. Również brakowało spójności, wydarzenia były porozrywane we fragmenty. Niektórzy ludzie na samym początku również pisali, że brakuje pewnych kawałków, a ja usilnie próbowałam to wszystko poskładać. Zadawali pytania, które bolały, wyrażali opinie, które bolały. Mieli do tego prawo. W końcu napisałam na Forum otwartym. Dopiero po prawie trzech latach terapii udało mi się to wszystko ułożyć w całość, żeby był ciąg, a nie porozrywane kawałki. Tylko, że ja trafiłam dobrze, jeśli chodzi o terapeutkę. Uważam, że tak jest właśnie w przypadku karolink. Nie uważam Jej za trolla, Jest osobą bardzo skrzywdzoną - nie dość, że przez samo życie, to jeszcze i przez kretonów, którzy mieli Jej pomóc, a tego nie zrobili. Nadal sobie tego nie poukładała, bo trafiła na konowałów, co również rozumiem. I tylko o to chodzi. Pamiętajcie, że jesteśmy na takim Forum, gdzie zdarzają się osoby, które kłamią. Piszą jako mężczyźni, którzy zostali skrzywdzeni w dzieciństwie. Opisują molestowanie, późniejsze problemy w związku, a na samym końcu się okazuje, że po drugiej stronie siedzi kobieta z trójką dzieci, której po prostu się nudzi. Tak, doświadczyłam tego na własnej skórze. Człowiek się angażuje, żeby pomóc, prywatnie rozmawia, wspiera i to mimo własnych problemów, nawet decyduje się na kontakt telefoniczny, kiedy dana osoba pisze, że ma zjazd, dzwoni i nagle słyszy w słuchawce "cześć, jestem Basia". I dopiero wówczas prawda wychodzi na jaw i okazuje się, że to, w co uwierzyłam jest zwyczajnym kłamstwem. Nie, nie mówię, że wszyscy kłamią, przyjęłam zasadę zaufania w stosunku do osób, które piszą na Forum, ale czasami okazuje się, że jednak są tutaj z innych powodów. To tylko taka dygresja, żeby uważać w co i komu się wierzy i mieć zawsze w głowie, że to Internet, w którym spotyka się różnych ludzi. Nie, nie twierdzę, że karolink jest jedną z takich osób. Po prostu sobie tego wszystkiego nie poukładała. Niemniej jednak sprawa z tego wątku została zamknięta, więc proszę wróć do właściwego tematu, czyli do "długotrwałe zażywanie leków psychotropowych".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×