Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Pietia

Pomocy -Leki nie działają

Rekomendowane odpowiedzi

Witam. W maju złapałem przez pracę nerwicę lękową i zaczęło się moje cierpienie . Dygotanie,lęki ,drżenia .

Poszedłem do lekarza i dostałem zomiren który brałem w dawce 2,5 mg przez dwa miesiące. Wiedziałem,że nie mogę dłużej i poszedłem do drugiego lekarza i przypisał mi Asertin . Po pierwszej dawce 50mg wybudziłem się w jakimś ataku dygotania . Poinformowałem lekarza ale kazał brać dalej. Trząsłem się jak osika przy byle ruchu i jakby z nadmiaru napięcia i po czterech tygodniach powiedziałem dość. Jechałem dalej na ziołach i męczyłem się troszkę .Dostałem od lekarza pramolan i prócz potów nie było wielkiego halo i po półtora miesiąca zrezygnowałem z tego i znowu zioła . Po dwóch miesiącach chciałem sobie pomóc lekami i poszedłem do lekarza i dostałem paroxetynę 10mg i tu zaczęło się gorzej. Brałem ją przez trzy tygodnie i już po czwartym dniu dostałem drętwienia twarzy i ścisków na potylicy.Lekarz kazał brać dalej .Doszło do tego,że dygotałem i nawet odpuszczanie nie pomogło i dostawałem bóli głowy jakby ktoś mi mózg ćwiartował. Napięcia karku tak potworne jakich nie znałem. Z każdym dniem gorzej,że po trzech tygodniach powiedziałem dość jak wszystko zrobiło się jakieś takie dziwne . Tydzień męki z robaczkami,tykaniem i wzdryganiem i napinaniem mięśni nawet przy bajce. Czyłem po takie jakby telepanie mózgiem albo po ciele .Lekarz przypisał mi trittico i jak doszedłem do dawki 150 nie mogłem . Roztelepany maksymalnie ,problemy z pamięcią ,że przepisanie kilku liter było problemem . Ostawił mi lekarz i dostałem doxepin .Dwa tygodnie znośne ale zacząłem zasypiać i problemy ze wzrokiem . Trzeci tydzień na dawce 150mg a ja dygoczę i nie mogę przy byle znikomej sytuacji już głowy utrzymać. Dostałem anafranil 75mg i tu już był dramat jak na paro. Chodzenie po domu ciągle ,rozdygotania ,że musiałem wziąć zwolnienie z pracy bo już głowa mi latała przy byle rozmowie z kimś .13 dnia powiedziałem jadę do szpitala niech oni leczą.Nie mogłem się najeść tak mną dygotało -takie roztrzęsienie . Brak miejsc i znowu lekarz i ten stwierdził,że pana trzeba uspokajać a nie nakręcać . Dostałem Promazin 25 który mam brać po 1/2 tabletki . Hydroxyzinę i lerivon 10mg. Pierwsze dni po odstawieniu anafranilu robaczki ,dygotki ,trzęsawki ale zeszło prócz tego jakby telepnięcia w głowie. Pierwsze dni lerivonu 10mg przebieranie nogami , wilczy apetyt i dalej lęki .Rano jakbym szukał czegoś nerwowo ,takie ruchy głowy i cały dziwny . Tydzień od brania lerivonu znowu się zaczęło .Zwiększone napięcie na ciele ,karku aż głowa się zatelepie przy byle ruchu lub piciu herbaty. Dziś 13 dzień i rano budzę się zlany potem i roztrzęsiony maksymalnie aż do teraz,napięcie karku itp. Podpowiedzcie jak z tego wyjść. To jest teraz dramat jakiego nie miałem przy ziołach i aż płaczę aby to przeszło. Wcześniej byłem rozdygotany w chwilach napadu nerwicy ale nie miałem ścisków w głowie,napięć na karku,na potylicy że aż głowa drży. Czyżby lerivon który niby dał mi ciutkę pewności siebie i poprawy snu sprawiałz każdym dniem coraz większe takie napiecie nerwowe.Nawet jak piszę ten post mam spięte mięśnie karku i potylicy dygotanie dłoni ? Jak to sprawdzić co szkodzi i czy to lerivon to sprawia. Mam wrażenie ,że to on podnosi tak napięcie,że jest jak na paro i na afranilu . Przeanalizujcie temat i pomóżcie ,bo mam rodzinę na utrzymaniu i za tydzień do pracy ,bo kończy się zwolnienie lekarskie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sprobuj suplementacji magnezem (ale musialbys miec jakas bardzo dobrze przyswajalna postac), polepsza sen, zmniejsza napiecie miesniowe, pomaga ukladowi nerwowemu pracowac. Wykonaj sobie rowniez badanie prolaktyny (agonisci dopaminy moga rowniez zmniejszac napiecie miesniowe, dzialaja tez przeciwlękowo, a stosuje sie ich glownie przy hiperprolaktynemii, RLS i przy chorobie Parkinsona, jakby udalo Ci sie zagadac do psychiatry o jakiegos agoniste, np. pirybedyl, pramipeksol, to tez sie nada).

Pogadaj z lekarzem o escitalopramie. Jest to najbardziej selektywny SSRI, a tym samym nie powinno byc az takich skutkow ubocznych.

 

Czytasz ulotki? Jestes typem osoby, ktora lubi sobie wkrecac objawy?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Pietia, te leki moga do miesiaca powodowac skutki uboczne o jakich piszesz. Dopiero poprawia sie powoli stan po m-cu. Natomiast jest nowy lek ktore praktycznie ubokow nie powoduje zapytaj psychiatre niech zapisze tyle ze drogi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pietia, możesz precyzyjnie zapisać, ile różnych leków zażywałeś/zmieniałeś, w jakiej jednostce czasowej (widzę, że od maja ub. roku, jednak zastanawiałam się, czy przetykałeś ten czas przerwami/-ą. Ile najdłużej wytrzymałeś na konkretnych tabletkach?

 

A. Jeśli to praca Cię przytłacza -> zmienić, poszukać zatrudnienia gdzie indziej (wierz mi, szkoda zdrowia), jeśli nie możesz - kierunek psychoterapia. Nie jesteś chory psychicznie (to, co piszesz wygląda na uwarunkowanie "środowiskowe"), nie obandażujesz się substancjami. Gdzie znalazłeś zajęcie, jeśli można?

 

B. Czy ktokolwiek wziął pod uwagę, że pod odstawieniu 2,5mg per dzień benzodiazepiny, masz skutki odstawienne, potraktowane pewnie po macoszemu i plasterkowane lekami?

 

C. objawy na ostatnim zestawie raczej należą się promazynie (zażywasz ją? bo pisałeś tylko o lerivonie), lerivon może także podnosić lęk, tutaj chyba ktoś mądrzejszy może się wypowiedzieć, jest wątek w dziale "Leki - Indeks leków", w każdym razie coś o noradrenalinie chyba, jak mówię - odsyłam do mądrzejszych, mnie tylko majaczy pamieć. Takie zatrzymanie napięcia w ciele i zablokowanie na karku to raczej sprawka neuroleptyku, mialam tak samo i odczuwalam to mechanicznie z tarciem - nie ma nic gorszego, niż w tak łopatologiczny, sposób blokować lęk, jak tłumić emocje, a to efekt neuroleptyku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

sprawa jest prosta-masz źle dobrane leki i niewłasciwego lekarza.

pamietaj, ze skutki uboczne leku utrzymuja sie dosc dlugo, ja po jakis 2och miesiacach dopiero od brania setraliny zaczelam wychodzic na prosta. ZACZELAM.

pełne uboki w sumie minely po roku czasu.

lekarz powinien przepisac na Twoja dolegliwosc 2 leki. drugi na ten sam problem ale z calkiem inna substancja. powinien dac Ci niejako mozliwosc wyboru pomiedzy dwoma receptami. dodatkowo trittico przed snem i xanax doraźnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam i dziękuję za odpowiedzi. Co do benzodiazepiny to brałem maj i czerwiec po 2,5 mg i odstawiłem .W lipcu Asertin cztery tygodnie i dygotałem .Pramolan półtora miesiąca wrzesień i pół października . Listopad trzy tygodnie paroxetynę i przy objawach jakie dawała mi paroxetyna nawet nie pomagała xanaxu doraźnie tabletka . Grudzień trittico aż doszedłem do dawki 150mg i lekarz sam zobaczył że się telepię jak wsciekły.

doxepina trzy tygodnie od połowy stycznia i kawałek lutego. Anafranil w lutym 13dni i teraz biorę lerivon i promazin. Raczej stawiam na lerivon ,że to on jest sprawcą napięć . Tylko pytanie czemu zawsze identycznie . W trakcie brania mam tak,że zaczyna się wzrost napięcia aż do prawie łamania karku i potężnych napięć w głowie. Czemu tak jest.Coś to musi powodować. Np. w sklepie gdzie czułem lekkie rozdygotanie na paro dostawałem ścisku potylicy ,że mało się nie wywróciłem . Anafranil totalne roztrzęsienie ciała jakbym pralkę połknął. Lerivon 10mg podnosi napięcie i widzę to od kilku dni. Dziś już mnie nakręcił że jakby układ nerwowy zwariował ,napięcia karku ,a w sklepie ścisk karku ,że mało dyski nie strzelą .Mięśnie skaczą na ramionach i napinanie mięśni jak przykurcz nawet jak stałem w sklepie i myślałem co kupić . Lerivon 10mg miałem już kiedyś i czułem to samo z każdym dniem jego brania gorszy stan. Dlaczego u mnie to tak jest. Czy wywołują nadmiar adrenaliny itp . Magnez biorę i robiłem badanie pierwiastków ,tarczycy -wszystko dobrze. Przy tritticco 150 mg miałem problem z zapamiętaniem kilku cyfr lub liter,potężne rozdygotania, zapuchnięte oczy . Albo ktoś odkryje to albo zostaje męka z nerwicą ziołami lub hydroxyzina doraźnie .

Zapytam też o badanie prolaktyny -o co chodzi? Nie chciałbym brać leków po których można dostać Pakinsona albo tak jak ludzie mają po lorafenie .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Leki, ktore brales i miales po nich 'rozdygotanie', maja na pewno jedna cecha wspolna - podnosza poziom noradrenaliny. Oprocz tego anafranil oraz paro sa bardzo silnymi inhibitorami wychwytu zwrotnego, co zas z kolei powoduje obnizanie sie poziomu dopaminy, a to jak wspominalem, moze objawiac sie w postaci bardziej spietych miesni.

 

Z tym badaniem prolaktyny dalem dosc sensowny sposob na zdobycie agonisty dopaminy. Prolaktyna jest jednym z hormonow stresu, mozna dosc latwo ja manipulowac, rosnie przy stresie, jest w kontrze do dopaminy, agonisci dopaminy powoduja jej obnizenie (stad moj pomysl ze zbadaniem sobie prolaktyny). Mozesz sprobowac oczywiscie zapytac lekarza wprost o ta grupe lekow, ale ze wzgledu na rejestracje tej grupy lekow raczej malo ktory sie zgodzi. A nawet jezeli juz by Ci sie udalo, to pewnie bedzie chcial przepisac bromokryptyne, ktora ma paskudne skutki uboczne, a tego chcesz uniknac. Leki, ktore wymienilem jako agonisci dopaminy nie powoduja az takich skutkow ubocznych (zwlaszcza pirybedyl, zazwyczaj nie powoduje sennosci nawet). To nie jest grupa lekow, po ktorych ma sie Parkinsona, zle to rozumiesz. Leki te sa stosowane w lagodzeniu objawow parkinsonowskich, ale to nie oznacza, ze jest to ich jedyne przeznaczenie czy moga powodowac taka chorobe. Wiele badan wskazuje na antydepresyjne wlasciwosci agonistow dopaminy, przykladowo:

 

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19272288

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dodatkowo byle jakaś sytuacja stresowa która dla zdrowych jest niczym ja już dygoczę albo głowa mi lata. Rozmowa z szefem ,a ja nie mogłem utrzymać głowy tak mi drżała. Czy na to pirybedyl pomoże?Jest tak jakbym nie radził sobie ze stresem. :cry:Byle co i już mi lata. Rozmawiam z lekarzem i głowa mi lata . Lęki i rozdygotanie. A wszystko co brałem prócz zomirenu daje mi w tyłek bo nakręca dygotanie. Kiedy zrobić badanie? Musiałbym odstawić leki . Tylko na ile?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zmniejszyłem lerivon na noc i trzepie mną dzisiaj jak licho. Napięcia mięśni,głowa lata. Wczoraj na noc wziąłem hydroxyzinę i nie wiele pomogła na te napięcia na karku i na potylicy. Rano napięcia pojawiły się na brodzie na chwilę i znikały ,teraz mną trzepie . Sam już nie wiem jak wyjść z tej choroby. Przyjdzie odstawić leki i brac tylko hydroxyzinę .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Pietia, od antydepresantów nie dostaniesz zadnej choroby, nie nakrecaj sie głupotami. Musisz niestety wytrzymac uboki, to sa skutni uboczne ze jakikolwiek bierzesz antydepresant to napiecie itd, na poczatku jest wzmozenie objawów i to normalne,jak bierzez lek 4 tygodnie albo mniej i odstawiasz to nigdy nie zaczniesz sie czuc lepiej. Wez l4 od psychiatry, przezyj uboki i bedzie lepiej. Zrozum ze leki z działu psychiatrii nie działają tak jakibuprom, wezmiesz i juz cacy po godzinie, to proces dlugotrwały, a Ty bierzesz antydepresant i oczekujesz ze juz sie poprawi, lekarz ci nie tłumaczył tego?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rozmawiałem z lekarzem. Mam brać pramolan . Siedzę i napięcia chodzą po mnie. Ściski drętwienia w głowie i jakbym był jak nie sobą. Walczę ze sobą aby cokolwiek zrobić. Ściski na karku i jakby w głowie telepało. Wszystko jak stan prawie lękowy. Zobaczę jak pramolan zadziała .Wczoraj pojechałem do kolegi i trzepie mną nerwica. Nawet hydroxyzina nie pomogła w dawce 20. Tak mnie to trzymało cały dzień.Zwykła rozmowa i trzepało .Dziś mam podobnie. Jak zmniejszyć to świństwo aby tak nie było,bo przed tymi lekami jechałem na ziółkach i nie szalało tak i nie miałem takich uboków które teraz nerwica wykorzystuje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pietia,

Jeżeli brałeś benzo dłużej niż 4 tygodnie,to prawdopodobnie się uzależniłeś i to "trzepanie i telepanie",

to już nie tyle nerwica,ale skutek poodstawienny benzodiazepin.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Benzo brałem w maju 2015. Faktycznie lekarz źle poprowadził i po odstawieniu było uzależnienie . Ale nerwica lękowa na bank. Przychodziłem do pracy i drżenia .Jechałem gdzieś coś robić a ja dygotam ,nogi jak z waty.Ciutkę emocji a ja roztelepany cały. Ktoś ma przyjść a ja już roztelepany. Wchodzę do sklepu a ja rozdygotany . Stoję do kasy i czuję coraz większe napięcie i roztelepanie.Teraz pytanie. Drugi dzień brania pramolanu. Na noc 50 i rano 50. Lęk za lękiem. Wszystko co pomyślę jest lękiem. Rano obudziłem się zlany potem.Wczoraj wychodzę i czuję rosnące napięcie a szedłem do żony do pracy. Wszedłem i czuję dygotki które potem przeszły. Dziś niby napięcie mniejsze ale lęk za lękiem. Za ile przejdzie to. Tak miałem na doxepinie jak doszedłem do 150 i z powodu że działała mi na oczy odstawiłem. Te nakręcenie lęków kiedy minie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pietia,

chłopie od razu wchodż na Paroksetyne ( jeśli jej nie brałeś ) , baclofen 25 + carbamazepinę 100mg.

Samym pramolanem to za wiele nie uzyskasz , jesli w ogóle .

Nawet na paroksetynie zanim zadziała to troche sie pomęczysz ,,, ale jakie masz inne wyjście .

 

Docztałem ,że brałeś Paro , to może spróbuj Moklobemidu .

A na ściski i drętwienia dobry jest mydocalm . Czasami też mam ściski po SSRI , wtedy mydocalm pomaga .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dlaczego brałeś paroksetyne tylko 3 tygodnie?ona zacyna działać po ok. miesiącu.a skutki uboczne trzeba przetrwać to super lek na nerwice,choć początki są okropne

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pietia,

A przed braniem benzodiazepin też miałeś takie "trzepanie i telepanie"?

Jeżeli wpadłeś w uzależnienie,musisz mieć świadomość,że to jest poważna sprawa i z tego łatwo

i szybko się nie wychodzi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam. Odpowiem co mnie męczy. Dostałem nerwicy lękowej ,/wszystko zaczeło się we mnie trząść i dostałem zomiren . 4 tygodnie i faktycznie jak odstawiłem nie wyrabiałem i musiałem wziąć coś na uspokojenie. W pracy aby coś zrobić miałem stracha i pierw jechałem na amitryptylinie która dawała mi coś jak poczucie głupiego jasia . Ciutkę emocji a ja nie wyrabiam .Przeszedłem na asertin ale dostałem w dupę i dzoszły jakieś lęki .Gdzie mnie roztelepało to następnym razem potężny niepokój .Roztelepało mnie w cpn-ie i jak przychodziło zatankować samochód ,to dygotało mną.Napięcie przy kasie ,że mało się nie przewrócę itp.Wychodzę i następnym razem identycznie jakiś strach . Przychodzi coś zrobić w pracy a ja albo się boję ,jakiś strach ,nogi guma ,że mało się nie przewrócę itp. Nawet jak byłem sam czułem jak dygoczę . Strach ,że się rozdygoczę przy ludziach i ,że nie dam rady lub strach przed zrobieniem czegoś i wtedy zawczasu dorywczo czasem xanax aby podołać zadaniu które wiedziałem,że będę robił . Brałem pranolan i nie było szału ,poty ,w pracy strach,myśli lekowe które po leku są gorsze niż bez i wszystko jakos tak ciężko i ze strachem przez 1,5 mca .Odstawiłem i przeszedłem na zioła .Czasem lepiej,czasem gorzej ale chciałem żyć jak powinno się normalnie i myślałem o powrocie do jakiegoś leku który to umożliwi . Ale ciągnąłem zioła jeszcze i coś dorywczo jak na trzęsienie rąk np propranolol . We wrześniu przyszedł człowiek robi pralkę a mi głowa lata jak szalona ,Zaczęło mnie to już męczyć i zacząłem brać paro i już po tygodniu zaczął się dramat . Gdzie miałem niepokój ,to zaczął się dramat ,ściski tak potężne ,że mało kark nie trzaśnie i czarno w oczach .Doszło drętwienie twarzy,głowy i roztrzęsienie totalne i jakby ktoś mi kark miał wyrwać . Tak miałem trzy tygodnie i zrezygnowałem.Siedziałem w domu i juz płakałem z tych napięć .Nie mogłem się ogolić takie napięcia że głowa latała .Mam problem z przetrwaniem okresu przejściowego uboków na ssri. Rozbijają mnie totalnie . Zacząłem brać Trittico roztrzęsło mnie jak licho . Lekarz dał doxepinę i dwa tygodnie znośne ale w trzecim zaczęło się trzepanie tak,że wchodziłem do pracy ,siadam i jak wcześniej czułem lekkie dygotnięcia głowy ,to zaczęło siękrytycznie dziać.Siedzę i trzęsienie mną ,że nie mogłem tego opanować .Rozmowa z szefem a mi głową trzęsie jakbyłby to dramat .Na drugi dzień rano wstaję i mi głowa lata i poszedłem na zwolnienie . Zacząłem brać anafranil i jak wścieklizna że nie mogłem usiedzieć ,rozdygotanie i trzęsawki od nakręcenia i kilka kroków a ja coraz szybciej oddycham jakbym się nakręcał ,zaczęło płyną i kapać ze mnie jak w saunie . Po 13 dniach już nie dawałem rady wytrzymać i chciałem już położyć się na nerwicowy oddział aby coś dobrali ale strach ,że może być gorzej później mnie powstrzymał i nie było miejsc .Lekarz dał promazin hydroxyzinę i lerivon . Już się cieszyłem spokojem i po 7 dniach zaczęło się napięcie takie że i nie mną trzęsie jakbym był w ekstra stresowej sytuacji ,a ja jestem w domu i siedzę . Zachodzę gdzieś i jest podobnie .Kolejne dni coraz gorsze napięcie od karku po trzęsawki. Odstawiłem . Zajechałem do stolarza ,stoję ,rozmawiam i zaczyna mi półkę ciąć ,a mną trzęsie jak czort,mało się nie przewrócę .Wytrzymałem odwracając uwagę lub robiąc krok tu ,albo krok tam,napięcia w głowie i jakby nawet w głowie mózgiem telepało. W sklepie podobnie i nawet 20mg hydroxyziny nie pomogło do wieczora miałem tak .Rozmowa z lekarzem .Pramolan 2 x 50mg.

Obecnie biorę trzeci dzień pramolan i dzisiaj cały dzień lęki za lękami .Każda myśl to sam lęk ,napięcia mięśni karku szalały w sklepie i pojawiały się ściski ,puszczało i ponownie nachodziło. Rano wychodzę i zaczyna się jak wczoraj głębokie oddychanie coraz głębsze jakbym szedł na stracenie,a szedłem do żony do sklepu. Idę dzisiaj do kościoła i mam to identycznie.Oddech coraz szybszy,że sam muszę jego spowalniać. Zatrzymałem się i spowalniam oddech bo jest szybki jakbym przebiegł sporo.Wchodzę do kościoła i identycznie z oddechem i spowalniam i się normuje wszystko.Westchnięcie i się zaczyna. Może nie mam tak wysokiego napięcia jak wcześniej że aż głowa skacze .Jak już to czuję dygotnięcia. Opisałem wszystko i sami oceńcie . Zacząłem terapię aby dokopać się do lęku i muszę przetwać na jakimś leku z trzy miesiące jeszcze i aby nie telepało mną jakbym siedział przed katem i dygotał ze strachu. Może ktoś coś poradzi sensownego.Za tydzień kończy mi się zwolnienie lekarskie i powrót do roboty i muszę wrócić na bank tylko jak i na czym a jak nie zacznie działać to dołożę hydroxinę aby wrócić i wytrzymać ranek i tą nasiadówkę w pracy bez scesji z telepaniem się. Psycholog mówiła,że leki nakręciły nerwicę ,wtedy brałem doxepinę i jakby nie szło tak ostro i nie dawała mi po oczach to może i wyszłoby coś.Szukam pomocy i doświadczenia ,a lekarzowi wisi ,on ma czas . Pramolan niby uspokaja ale te lęki cały dzień i każda myśl obraca sie w lęk cokolwiem bym pomyślał i ten oddech. Czy to uzależnienie od zomirenu,nie wiem ale myślę jak psycholog,że nerwica jak czort z lękiem .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A leki nakręcają . Czy pramolan zmniejszy napięcie i jak z tymi myślami lękowy i czy oddech się uspokoi . Myślę,że oddech z lęku taki szybki .Czy przejdzie to w miarę brania ? Niby trzeci dzień dopiero . Ale szaleje ,staram się ratować wiedzą i robię wszystko aby jakoś normalnie funkcjonować .Podpowiedzcie bo lekarzowi czas nie robi różnicy i czy może lepiej wziąć ten moklobemid i czy zmniejszy te napięcie abym się nie trząsł przy byle czym .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pietia,

Pewnie psycholog ma rację,źle dobrane leki nakręciły u Ciebie nerwicę,dodatkowo prawdopodobnie

uzależniłeś się od benzodiazepin. Przemyśl zmianę lekarza i zrób sobie dokładne badania,aby

wykluczyć jakieś inne choroby.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak dla mnie najlepszym lekiem na nerwicę jest Seronil. Wprawdzie na działanie trzeba poczekać 3 tygodnie, ale nie ma żadnych skuktów ubocznych. Mi pomogł, czułem się świetnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z mojego 5 letniego doświadczenia z nerwicą mogę tylko napisać że ssri ssnri Ci nie pomogą a wręcz przeciwnie. Szukaj dobrego lekarza i innych leków. To sprawa indywidualna. Na sen i uspokojenie przed snem mirtazapina do 15mg. Uzależnienie od benzo to też sprawa indywidualna i nie jest powiedziane że byłeś uzależniony. Ja przy tak silnym lęku wspomagał bym się tym max do 0.5mg alprazolamu na dzień i najlepiej nie codziennie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Idź do dobrego psychiatry i to wszystko opowiedz. Bierz leki według zaleceń i nie przerywaj sam leczenia. Wątpie, że zniszczyłeś sobie psychikę "na zawsze". Możliwe, że nie doleczona depresja wróciła z większą siłą po przerywaniu przez ciebie leczenia na własną rękę ale bez przesady. SSRI to nie jakiś mefedron żeby ci jakieś większe "kuku" zostało. Do lekarza (psychiatry!) i słuchać zaleceń i będzie lepiej. Głowa do góry!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×