Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Ricah

Użytkownik
  • Zawartość

    1217
  • Rejestracja

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Ja stosuję (zdrową) dietę ketogeniczną + intermittent fasting w postaci OMAD (jeden posiłek na dzień) + raz w tygodniu nie jadam - taki plan stosuję już jakiś drugi-trzeci miesiąc. Wcześniej stosowałem dirty keto + 16:8 IF. Jeżeli faktycznie chcesz spróbować, to najważniejsze to robić to powoli i dostarczać odpowiednią ilość witamin i minerałów. Bez tego będziesz czuł się głodny, poirytowany, słaby, będzie Cie ciągnąć do jedzenia i słodyczy by poprawić sobie nastrój. Zatem dużo warzyw. Nie czuje generalnie głodu, nie ciągnie mnie do słodyczy z małymi wyjątkami. Wyjątki te to chipsy (ciągnie mnie ze względu na "chrupanie") oraz piwo (ze względu na smak) - nie widziałem do tej pory sensownej alternatywy dla nich w świecie keto. Pizza, ciasta, lody, nawet chleb (tego ostatniego nie robiłem, bo mnie nie ciągnie do chleba) - te rzeczy da się zrobić w sposób zdrowy i prosty. Natomiast pociąg do tych rzeczy nie jest silny, nie walczę ze sobą. Papierosów nie palę. Co do nastroju - jest poprawa. Minął mi kompletnie brain fog, mam zdecydowanie więcej energii (zwłaszcza, że sypiam lepiej), nie mam huśtawek nastroju, o wiele lepiej mi się koncentruje, popełniam zdecydowanie mniej błędów robiąc cokolwiek (a to zwiększa satysfakcje z tego co robię). Zatem ogółem jest pod tym względem na plus, moim zdaniem warto chociażby dla energii, ale nie jestem pewien czy warto oczekiwać cudów. Ogromny spadek wagi oczywiście też podnosi samoocenę, a to polepsza nastrój. Oczywiście nie było kolorowo przez cały czas. Czasem brzuch ściskał po kawie (przeszło), czułem się słaby ze względu na brak dostatecznej ilości minerałów (też przeszło, ale czym bardziej stopniowo wprowadzasz zmiany, tym łatwiej), nuda czasem doprowadzała do szału (z tym wciąż walczę, ale to jest większy problem w moim życiu). Organizm musi się przystosować. Jedyne z czym mam problem, to stres. Generalnie bardzo ciężko jest mi się odstresować, do tej pory pomagało w tym jedzenie oraz alkohol. A tutaj w zasadzie zrezygnowałem z obu i potrzebuję więcej czasu na odstresowanie się. Jest też kilka innych bonusów, ale pewnie jesteś świadom ich do pewnego stopnia. Swoje info bazuję na kanale na YT "Dr. Eric Berg DC", możesz sobie wygooglować jego podejście oraz wskazówki. Tylko nie jest on prawdziwym lekarzem, co powinieneś wiedzieć. Gdybyś miał jakieś pytania, to chętnie podpowiem.
  2. Ten lek dlugo utrzymuje sie w organizmie, takze spokojnie mozesz. Twoje obawy sa uzasadnione, bo leki SSRI czasem powoduja apatie i anhedonie, lepszym pomyslem bylyby leki z grupy NDRI lub iAchE. Wspomnij o swojej decyzji lekarzowi jednak.
  3. Od razu, ewentualnie 2-5 dni zeby dawka sie jakos ustabilizowala.
  4. Trazodon (dosyc lagodny lek, lekko usypia i zmniejsza mozliwosc wystapienia zaburzen seksualnych przy paro) lub ktorys z NaSSa (tutaj silniejsze dzialanie antydepresyjne, anksjolityczne, mniej zaburza funkcje seksualne, ale to dosyc ciezkie leki).
  5. Jezeli faktycznie tak zle znosisz odstawianie pregi, to odstawiaj powolutku. Sa do kupienia 75mg tabsy, wiec na poczatek mozesz brac na przemian 75mg/150mg, pozniej na 75mg przejsc. Te tabsy nie sa o przedluzonym uwalnianiu, zatem rownie dobrze mozesz otworzyc to cudenko, wysypac na kartke i podzielic proch na pol. Mozesz tez poprosic lekarza o propranolol do stosowania doraznego, moze nieco ulzyc w lękach. Mam jednak wrazenie, ze jest to jednak raczej zwykle nakrecanie siebie na to, ze tak sie bedziesz czula. Moze warto przeprowadzic maly test placebo.
  6. Oby dwie hipotezy moga byc poprawne. Oby dwie substancje podwyzszaja poziom noradrenaliny, chociaz klomipramina mocniej i to raczej ja bym 'obwinial', co robi rowniez kofeina zawarta w kawie.
  7. Po okolo 38h ilosc olanzapiny spada do polowy przy podaniu oralnym.
  8. Po 3 miesiacach mozesz dopiero stwierdzic czy lek ZACZAL dzialac. Nie oczekuj tak szybkich rezultatow, bo srataje to wolno dzialajace leki, bo prawdziwy efekt nie opiera sie na zwiekszaniu stezenia serotoniny. Jeszcze wiele miesiecy bedzie trwalo zanim poczuje sie pelny efekt. Ja rowniez nic nie czulem dlugo, u mnie tez mniej wiecej rozkrecala sie 3 miesiace, ale nie musi to byc regula, moze rownie dobrze wcale nie zadzialac.
  9. Fluoksetyna ma to do siebie, ze MOZE sie dlugo rozkrecac i chyba jest jedynym lekiem, przy ktorym warto czekac 3 miesiace przed augmentacja jakims innym lekiem (wiekszosc antydepow wystarczy czekac do 2).
  10. Jezeli chcesz zepsuc sobie leczenie, to jak najbardziej.
  11. Nie znam Twojej historii, ale sensowny jeszcze jest bupropion (ale jest drogi, w Czechach mozna kupic duzo taniej), tianeptyna (ale raczej do stosowania doraznego), amitryptylina, jakis agonista dopaminy (pirybedyl ma jeden z lepszych profili), no i wlasnie atypowe neuroleptyki. I szczerze mowiac, probowalbym na Twoim miejscu w takiej kolejnosci. Amisulpryd i sulpiryd maja bardzo podobne profile, glowna roznica jest chyba taka, ze amisulpryd blokuje receptory 5-HT7 (co ma efekt antydepresyjny, sulpiryd tego nie robi), natomiast sulpiryd upreguluje receptory GHB (nie intersowalem sie nigdy wiekszymi implikacjami tego dzialania, ale jest dosc skomplikowane i obszerne, gdyz jest to heteroreceptor).
  12. Bupro blokuje transporter dopaminowy z sila 550~, a NET z sila 7000 (Ki) lub wyzsza (a czym mniej, tym silniej dziala). Zatem odwrotnie.
×