Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Tukaszwili

Użytkownik
  • Zawartość

    905
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Tukaszwili

    Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

    U mnie ostatnio totalnie bez wkrętek chorobowych, Seronil działa. Jutro natomiast czeka mnie z rana lot do Eindhoven, bo mamy imprezę firmową w Holandii. Oczywiście od tygodnia panikuję, Lorafen ogarnięty, jutro wlecą trzy piguły na półtorej godziny przed startem WizzAir'a, bo inaczej chyba zemdleję. W zeszłym roku udało mi się w końcu przełamać i po 29 latach istnienia na tym świecie wlazłem do samolotu. Od tego czasu leciałem 13 razy i lęk zamiast maleć, to się nasila Od rana przeglądam Flight Radar, aby się wyciszyć i uświadomić mózgowi, że przecież setki tysięcy aeroplanów szybuje teraz w przestworzach oraz że to przecież najbezpieczniejszy środek transportu. Zamiast się ekscytować darmową imprezą, to rozważam czarne scenariusze 😕
  2. Tukaszwili

    Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

    "W większości infekcji bakteryjnych następuje bardzo duży wzrost wartości CRP powyżej 40 mg/L. W ciężkich zakażeniach o podłożu bakteryjnym (np. zapalenie płuc) stężenie CRP często przekracza 100 mg/L. Zdarza się, że CRP osiąga wartości rzędu kilkuset, a nawet powyżej 1000 mg/L". Ze stronki aptekagemini.pl, wiem że może nie jest to podręcznik medycyny, ale podejrzewam, że aż takich BZDUR by nie pisali. Poza tym po kiego wała wróciłaś na forum? Żeby znowu przypierzać się do wszystkich i wyśmiewać, jak dwa lata temu?
  3. Tukaszwili

    Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

    Serio, to mi kiedyś lekarz powiedział, że przy nowotworach to CRP może naprawdę potężnie wyjebać.
  4. Tukaszwili

    Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

    @laveno Przy raku miałabyś CRP z 1000, zapewniam Cię. Opowiadałem tu już kiedyś historię mojego dobrego kumpla cierpiącego na wrzodziejące zapalenie jelita, który podczas mocnego ataku swojej choroby miał CRP... 90. A od zapalenia do raka droga daleka. Wcale nie masz aż tak mocno podniesionych tych wyników, OB 28? Błagam, ja też ostatnio miałem 15, a u facetów norma jest do 8 i lekarka w ogóle uwagi nie zwróciła. Kazała się nie przejmować, bo przecież wystarczy, że katar mamy i OB od razu skacze. Pozwolę sobie przedstawić jeszcze jedną zabawną historię innego ziomka, który sobie wymacał węzeł chłonny pod żuchwą. Pali fajki, więc ujebało mu się nagle w głowie, że pewnie ma raka. Zrobił badania krwi, CRP wyszło 11. Przerażony zadzwonił do znajomego rodziców swych, który jest lekarzem. Ten się tak śmiać zaczął i wytłumaczył mu, ze CRP 11 to nic, żadne zagrożenie, olać to. Od tej akcji minęły z 3 lata i nadal żyje Pozwolę sobie jeszcze raz napisać: nie, nie masz tragicznych wyników. Idź do lekarza, a na pewno się uspokoisz, choć troszkę.
  5. Tukaszwili

    Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

    Przecież jakby to był mięsak, to po takim czasie by urósł do rozmiaru jaja strusiego., czyż nie?
  6. Tukaszwili

    Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

    Ale co Cię martwi? To że masz wynik w normie? Skoro między 28 a 100 jest norma, to nie ma różnicy ile wyjdzie, ważne, że jest w tych wahadełkach. Nawet gdyby było trochę podwyższone to o niczym nie świadczy.
  7. Tukaszwili

    Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

    Non stop robią mi się białe plamy na paznokciach. Zupełnie normalne, masa ludzi tak ma. W ogóle się tym nie przejmuj. Uspokoiłem się z sercem po wizycie u kardiologa, ale przeraża mnie wizja środowego pogrzebu, bowiem wujek mojej narzeczonej zmarł i trzeba iść. Takie wydarzenia zawsze negatywnie wpływają na moje samopoczucie. Facet miał rozrusznik i mimo to od lat chlał, a już wiekowo dobił do szóstej dekady, zatem non stop tańczył na krawędzi świata materialnego i duchowego. Mimo to wiadomo, że przekładam jego problemy z pikawą na siebie, jakoś podświadomie. Dobrze, że również tego samego dnia idę do psychiatry, zatem wezmę receptę, wieczorem łyknę Lorafen i benzo da trochę wytchnienia. Nerwica to znakomity sport, chyba najbardziej męczący. Wysysa wszystkie soki witalne.
  8. Tukaszwili

    Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

    Dziś poszedłem rano do kardiologa, bowiem ostatnio boli mnie ręka lewa, zatem mój mózg uznał, że mam chorobę wieńcową. Osłuchała, sprawdziła wyniki krwi oraz cholesterolu (perfekcyjne), zrobiła EKG. Wszystko wyszło idealnie, żadnych odchyleń od normy. Powiedziała, że da mi skierowanie na ECHO serca, ale nie dlatego, że uważa, iż trzeba szukać dalej, lecz abym się uspokoił i wyciszył. Głupiec ze mnie.
  9. Tukaszwili

    Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

    Szalom w nowym roku, oby każdy z nas w 2019 mógł przestać zaglądać na forum nerwica.com, tego życzę przede wszystkim. Nie składam sobie żadnych obietnic, wiarę we własną wolę utraciłem już dawno, umiem walczyć z hipochondrią, ale nigdy nie pozbędę się nerwicy w całości. Jest jak wirus HIV, można z nim normalnie żyć, ale masz go w sobie. Od kilku dni męczą mnie natrętne myśli egzystencjalne, chyba za tydzień wybiorę się do psychiatry po receptę na zestaw leków, aby pobudzić serotoninkę.
  10. Tukaszwili

    Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

    @zestresowana1990 Kiedyś sam zapach kawy wystarczył, abym leciał do kibla skoro non stop myślisz o tych jelitach, to nic dziwnego, że łapią Cię sraki. Sama się nakręcasz, swoiste perpetuum mobile nerwicy.
  11. Tukaszwili

    Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

    Dzień dobry. Szkoda, że Wasze święta nie były idealne, tak jak każdy by sobie tego życzył. Niestety nerwica nie odpuszcza nawet podczas okresów, które powinny radować. Strasznie wredna suka. U mnie hipochondria cały czas uśpiona, aczkolwiek wczoraj dopadły mnie natrętne myśli egzystencjalne, których czasem nienawidzę bardziej od wkręcania chorób. Winę zwalam na imprezę "pasterkową", bo grubo poleciałem z kumplami, o 06:15 wróciłem totalnie nawalony do domu, trochę wstyd, ale cóż, raz się żyje. Niestety zawsze następne dwa dni, po takim balecie, są mocno naznaczone lękami. Dziś już lepiej, w pracy nudy, nawet serial na Netflixie oglądałem w robocie.
  12. Tukaszwili

    Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

    Chłopie, zostaw te jaja w spokoju, jak będziesz je non stop macał, to nic dziwnego, to ból się pojawi. Guzków nie masz, żadnych zgrubień nie masz, jajca nie są twarde niczem kamień, prawda? Jeśli naprawdę się tak niepokoisz, to idź na USG moszny (oczywiście, że miałem, 2 lata temu, mam żylaka na prawym powrózku nasiennym, który czasem pobolewa), nie wstydz się, badanie szybkie, bezbolesne, a poczujesz spokój. Tylko ta gałka USG zimna i moszna oraz penis kurczą się do wielkości mikroskopojnych
  13. Tukaszwili

    Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

    Widzę, że często pojawiają wśród użytkowników nerwica.com reminiscencje wspaniałej przeszłości, gdzie jakiekolwiek bodźce ignorowaliśmy i do lekarza szliśmy w ostateczności. Tak moi drodzy, to były czasy, aż chce się rzec swojskie "kurła, kiedyś to było"! Czasem myślę, choć wiem że to kurewsko niesprawiedliwe, że wolałbym, aby dopadła mnie taka prawdziwa depresja, jako odpowiedź mojej psychiki na stres, niźli ta jebana hipochondria. Niby żyję normalnie, ale to rzadko jest stan 100% błogiego spokoju. W piątek miałem imprezę firmową, większość dnia w podróży z Gdyni do Opola, żarcie syfu, wieczorem chlanie i zabawa do rana. Sobota kac, znowu jedzenie syfu, bo przecież na drugi dzień nie można skonsumować czegoś zdrowego, bowiem organizm domaga się fast foodów. Podróż powrotna stresująca, wszak lęki lubią się odezwać po używkach ze zdwojoną siłą, a chyba każdy wyobrażał sobie zawał w komunikacji miejskiej, nie mówiąc już o transporcie międzymiastowym, gdy siedzi się w przedziale, zamkniętym pomieszczeniu i przemierza jakieś bezgraniczne pola, łąki. Oczywiście troszkę roztroiłem sobie żołądek, który dopiero wraca do lepszej pracy. Coś mnie zaczęło boleć pod lewym żebrem, tak bardziej nawet przy środku żołądka, znam doskonale ten dyskomfort, wraca co jakiś czas, a bebechy badałem wielokrotnie. MIMO TO czuję jakiś nieuzasadniony lęk, już diagnozy w mózgu się kreują. Chodzę spięty, odnoszę wrażenie, że mam non stop napięte mięśnie brzucha, co nie sprzyja szybkiej poprawie, wszak sram raz dziennie, ale nie jest to zwarty do końca stolczyk dziś był lepszy, wczoraj raczej sruta. A skoro spięcie, stres, no to zgagi. Od dwóch dni nie biorę controlocu, aby dać troszkę wytchnienia żołądkowi od leków (tak mi kiedyś gastrolog polecała, abym robił sobie takie 3-4 dni przerwy, from time to time). Jakieś tam nadkwasoty się pojawiają, niby nie wypala mi przełyku, tak jak drzewiej, ale komfortowo też się nie czuję. Nie jest łatwo, nie jest, dawniej bym potrafił olać te przypadłości, teraz mnie martwią, choć do fazy wkrętek i ostrej jazdy raczej długa droga, wierzę, że się uporam. Z nerwicowym pozdrowieniem - Wasz na zawsze, Tukaszwili.
  14. Tukaszwili

    Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

    @Roza00 Twoje dolegliwości przypominają raczej refluks żołądka, z którym sam się zmagam. Ewentualnie klasyczny helicobacter (takoż miałem, rzecz jasna), ale go dość łatwo wyleczyć. Antybiotyk brałem niecałe 10 dni.
  15. Tukaszwili

    Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

    Jak mnie dziś wkurwia kula w gardle, bardzo mocno daje się we znaki. Jeszcze zaczęło mnie biodro boleć, wczoraj na imprezie firmowej potańcowałem nawalony, więc pewnie coś tam strzeliło. Czy ktoś z Was miał takie dziwne uczucie w nogach, w udach, jakby kawałek ciała był zalewny takim zimnym uczuciem? Szczególnie, gdy wstaję po dłuższym okresie siedzenia. Mam to od jakiegoś czasu, w sumie to nawet mnie to nie martwi, aczkolwiek może nakierujecie mnie jakoś?
×