Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Firzen

Użytkownik
  • Zawartość

    54
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

1123 wyświetleń profilu
  1. Firzen

    Leki bez konsultacji psychiatry

    Prywatna wizyta online, tak?
  2. Firzen

    Wenlafaksyna a alkohol

    Po prostu niektórzy straszą, że nawet w bezalkoholwym jest alkohol także dlatego pytam
  3. Hej Jestem już rok na wenlofaksynie, czy alkohol bezalkoholowy by mi zaszkodził? Bo rozumiem, alkohol zwykły pewnie odpada.
  4. Cześć. Za nim przejdę do tematu powiem tylko, że byłem tutaj ostatni raz na tym forum rok temu w bardzo złym stanie psychicznym. Od tamtej pory zacząłem brać leki, tak dokładnie to wenlofaksyne i po pełnym roku ich brania czuje się dobrze, jak nigdy wcześniej. Jednak moja dziewczyna czuje się fatalnie, ma bardzo podobne objawy jak ja. Mam jedno opakowanie 75 mg. Zastanawiałem się może, czy gdyby zaczęła brać je tak jak ja czyli połówki co dwa tygodnie, to coś złego by się stało? Ma miesiąc jak nie więcej do pierwszej wizyty bo nie ma nas w Polsce.
  5. Witam, w sumie nie wiem do czego to przypiąć. Od miesiąca, półtora miesiąca biorę Faxolet ER, na początku było 35.5 po 2 tygodniach zwiększona do 75 i na początku była mega euforia i masa energii, po około 3 tygodniach (czyli teraz) zamiast tego boli mnie głowa i czuję się trochę mniej energiczny, bardziej senny (ale też spokojny raczej), emocjonalnie też trochę niżej, ale nie jakoś najgorzej. Czy to normalne? Czy po tygodniach euforii teraz się to normuje czy lek przestał działać?
  6. @szymon0791 Po wenlafaksynie czuje więcej energii, czasem trochę za dużo ale da się przeżyć.
  7. Mnie wyrzucali bo nie potrafiłem sie odzywać do ludzi, nie pytałem o nic i byłem cichy Fakt, ciężko też miałem się skupić, zapamiętać a po miesiącach pracy po prostu wyglądałem bardzo źle, zmęczony i już totalnie wypalony.
  8. Od dwóch dni biorę wenlafaksyne i słyszałem że często są zaburzenia ejakulacji i orgazmu więc chciałem to sprawdzić, fakt, po lekach jestem mocno spięty, nie było to łatwe ale orgazm (chyba) wystąpił z atakiem paniki, nie potrafię rozróżnić czy był to atak paniki czy orgazm. Czy najlepiej będzie się wstrzymać od jakichkolwiek aktywności seksualnych na pewien czas?
  9. Hej, pisałem kilka miesięcy temu podobny temat, nienawidzę bakterii, wirusów, boję się ich, jest to mniejszy lęk w okresie wakacyjnym, ale jeżeli kogoś widzę i słyszę kaszlącego albo objawia jakiekolwiek oznaki chorób to doprowadza mnie to do dużego stresu, było to już na takim poziomie że obcy ludzie mnie stresowali bo nie wiedziałem czy są chorzy czy nie. Nie wiem, czy normalni ludzie po prostu ignorują ludzi którzy kaszlą? Czy ze mną jest coś bardzo nie tak? Zwłaszcza jak ktoś w domu jest chory to już kompletnie nie mam gdzie uciec, ciągle myśle ile zarazków rozdmuchali Boję się podwójnie bo zacząłem brać wenlafaksyne i nie chce się bawić w antybiotyki żeby nie dostać jakiegoś zespołu serotoniowego
  10. Jestem po wizycie, dostałem antydepresant, po pierwszej dawce nie czuje sie jakoś najlepiej - mam troche efektów ubocznych, ale daje rade
  11. Dostałem wenlafaksyne (faxolet ER) + hydroksyzyne, można je łączyć? Mam szczękościsk, jakiś niespokojny jestem i myślę czy by nie wziąć hydroksyzyne żeby jakoś przetrwać te najbliższe tygodnie
  12. Zawsze mnie to bawi, bo gdy się nie skupiam na tym, że mam jakieś problemy fizjologiczne, to idzie na luzie, ale sekunda myślenia o tym i nagle wynajduje milion problemów. Najlepszym sposobem jest gdy wynajduje jakiś inny problem w sobie więc nie myślę o tych innych...
  13. Szczerze mam nadzieję na antydepresanty, boję się jednak że dostanę za dużo tabletek i źle się to skończy. Z drugiej strony moje zaburzenia nie dają mi żyć i czuje się naprawdę źle, więc chciałbym w końcu poczuć się lepiej.
  14. U mnie zaczęło się jakoś rok temu, tylko na początku mogłem jeść pod warunkiem że miałem coś do popicia, przechodziło przez gardło. Z czasem się zakrztusiłem i głupi ja postanowiłem poczytać jakie są konsekwencje gdy się ktoś zakrztusi i od tamtego czasu jest tylko gorzej, kaszle i chrząkam przez bardzo długi czas, gardło mnie przez to trochę boli, a mam wrażenie jakbym nie wiedział jak się przełyka, nie raz mi jedzenie staje w gardle lub płyny wpadają w złą dziurę co mnie doprowadza do szału, zwłaszcza że wiem co może się stać jak coś wpadnie do płuc. Myślę, że znaczenie ma też to że to wszystko, cała nerwica i depresja opiera się na moim wypadku z 2015, kiedy byłem na coś chory (czym się nie przejmowałem wtedy) i miałem zawalone gardło czy krtań, nie leczyłem tego, zacząłem się tym dusić i prawie się udusiłem ale odpuściło, wylądowałem na tydzień w szpitalu i od tamtej pory dzieją się okropne rzeczy, na samym początku w samej głowie były okropne myśli, strach przed śmiercią, śmiercią bliskich, trigger na miejsca i dźwięki, smaki, kilka lat później wszystko fizycznie zaczęło się objawiać. Wczoraj jadłem obiad, nie myślałem o tym i zjadłem bez problemu, kolacja ciągłe myślenie o tym że trzeba przełknąć i co się stanie jak wpadnie tam gdzie nie ma, stanęło w gardle i nie mam ochoty jeść, męczy mnie to, mam psychiatrę za tydzień, zobaczymy co powie - jak do tego czasu się nie uduszę
  15. Od 8 miesięcy mam ciężką przeprawę z nerwicą, jeżeli była ona w postaci natrętnych myśli to jeszcze jakoś dawałem rady, było dużo rzeczy które mnie odciągały od myślenia, ale później zaczęła się objawiać w postaci bólów przez co miałem myśli że jestem na coś poważnie chory, co tydzień nowy objaw i milion myśli, budzenie się z atakami paniki (strach że przestałem oddychać) więc zapisałem się do psychiatry za poleceniem psycholog jednak nie wiem czy to dobry pomysł, boję się leków i całego tego szukania dobrych leków, skutków ubocznych, uzależnienia. Zwłaszcza że chyba znalazłem źródło nasilonej nerwicy - nadmiar kofeiny, zacząłem ją brać/pić żeby być bardziej produktywny w pracy i nie czuć zmęczęnia na który wszyscy zawsze narzekają.
×