Skocz do zawartości
Nerwica.com

Nasze małe i wielkie sukcesy !! :)


Aga1

Rekomendowane odpowiedzi

Zazwyczaj moje chęci rozwoju kończą się na planach. Nie tym razem. Rano podjęłam decyzję, że chcę robić weekendowo technika rachunkowości, a popołudniu już byłam zapisana do szkoły. Jestem z siebie bardzo dumna, bo to naprawdę dla mnie nietypowe.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam ochotę pobiegać, drugi dzień z rzędu. Pragnę zapisać się na tai-chi, od miesiąca uczę się grać w tenisa (niby tylko 1,5 h tygodniowo), ale zawsze coś. Na razie mnie stać na takie przyjemności.

I wish I knew you

Your fit of insanity makes me sad

I wish you knew your music was to stay forever

And I hope... I have no clue if you know how much it matters

And I hope...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja tez zaliczam oddanie głosu jako sukces. malutki ale sukces.

 

wyszedłem z domu, porozmawiałem z jakimś człowiekiem chwile (pani w komisji).

 

ostatnio tez był mały sukces. zadzwoniłem do pizzeri, jakaś młoda pani była po drugiej stronie. chyba byłem nieco speszony rozmawiając z młodą osobą ale dałem rade i pizza przyjechała taka jak chciałem... to dobry znak chyba, bo jeszcze niedawno nie byłem w stanie zadzwonić po pizze, bałem się...

 

ale teraz męczy mnie ta pier... bezsenność... boje się położyć spac, bo ciągle mi sie cos wydaje, cegos sie boje, mam jakies urojenia... zasypiam dopiero jak już jestem na maksa wycienczony...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mgielka22, świetnie !!! :smile:

'Jeśli nie umiesz latać, biegnij. Jeśli nie umiesz biegać, chodz. Jeśli nie umiesz chodzić czołgaj się. Ale bez względu na wszystko- Posuwaj się naprzód '

M. Luther King

'jak o mnie ktoś zapyta powiedzcie mu że znikam, za równoległym światem, gdzie liczby nie są ważne'

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nelvana, gratuluję i powodzenia :great:

Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

 

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,

a miłości bym nie miał,

stałbym się jak miedź brzęcząca

albo cymbał brzmiący.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jeszcze tego nie zrobiłam, ale i tak uznaję za sukces, że idę dziś na manifestację w związku z niezadowoleniem z tego co zrobili z wyborami.

po prostu nie siedzę już na tyłku i nie narzekam, tylko staram się działać, choćby chodziło o głupie wyjście z domu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nareszcie po dwóch latach od tygodnia odstawiony Arketis :yeah: Na razie jest trochę dziwnie (płaczę i się śmieję -wcześniej wcale nie płakałam) ale daję radę.Tego spokoju bez lęku nie da się z niczym porównać-to jak wygrana w Totolotka :)

... po raz pier­wszy od wielu miesięcy ktoś pat­rzył na nią nie jak na przed­miot, nie jak na piękną ko­bietę, lecz w sposób nieu­chwyt­ny, jak­by prze­nikał na wskroś jej duszę, jej strach, jej kruchość, jej niez­dolność do wal­ki ze światem...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A pochwalę się :smile: Od podstawówki boję się wymiotowania. Kiedy było mi chociaż trochę niedobrze, albo miałam ból żołądka czułam straszliwy lęk, płakałam i trzęsłam się ze strachu i napięcia. A dzisiaj zaszkodziła mi kawa na wynos z pewnej sieciowej restauracji (mojej mamie też - bolał ją żołądek). Było mi niedobrze i miałam "rewolucję" w brzuchu. I poradziłam sobie z moim lękiem przed wymiotowaniem, myśląc w ten sposób: "Nawet jak zwymiotujesz nic ci się nie stanie, ludzie wymiotują i nic sobie z tego nie robią, to tylko reakcja obronna organizmu, żeby wyrzucić to co trujące, nie ma się czego bać, chwilka nieprzyjemności i ci będzie lepiej". I rzeczywiście spokojnie przeczekałam dolegliwości (nie wymiotowałam w końcu, na mdłościach się skończyło), czytałam sobie nawet książkę dla zabicia czasu. Może komuś to się wydawać śmiszne ale ja się cieszę :yeah:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Abbey, gratulacje!!! :brawo:

 

A ja już zgarnęłam dwie 5 na studiach, uczęszczam na wolontariat, który mi się naprawdę baaaardzo podoba i wgl trochę więcej sukcesów odnoszę niż kiedykolwiek wcześniej. Ale jeszcze nie jest tak, jak być powinno. Problemy nadal są te, które były...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×