Skocz do zawartości
Nerwica.com

Nasze małe i wielkie sukcesy !! :)


Aga1

Rekomendowane odpowiedzi

... że tylko inni ludzie dają prawdziwe szczęście, a co za tym idzie żeby czuć się spełnioną, żeby życie nie było puste chciałabym pomagać innym. Pomagać zagubionym duszyczkom, które codziennie sie przewijają przez forum i szukają pomocy. Kiedyś już skladałam papiery na psychologię, ale wtedy nie miałam matury z biologii, w tym roku moge już zdawać z niej egzamin na uczelni.....ta perspektywa kusi. Może mogłabym wnieść coś do walki z tą pieprzoną nerwicą!!! Co Wy na to ;) ????

 

dobry cel, bardzo dobry :smile:

zanim jendak zaczniesz pomagać innym (dobrze, że wiesz sama jak to wygląda) - wg mnie musisz najpierw sama pokonać swoje 'demony', jeśli tego sama nie pokonasz to wg mnie nie powinnaś leczyć innych

 

jest takie powiedzenie "lekarzu, najpierw sam się wylecz" i jeśli pokonasz ten szajs - brawo, będziesz znakomitym lekarzem, jeśli nie - to jak będziesz leczyć innych?

podejrzewam, ze mając tyle pozytywnej energii - dasz radę i pomożesz innym ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mój mały/wielki sukces: przybrałem prawie 5 kg od początku wakacji :) Dodam że ważyłem 59-60/187... Teraz tylko do 70 a potem do 80 i będzie dobrze :twisted:

"MUSZĘ LECZYĆ SIĘ NA BÓL I STRACH

GDZIE JEST CZŁOWIEK KTÓRY Z SIEBIE SAM POKAŻE MI JAK

KTO POKAŻE MI JAK ?"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj trzeci dzień pracy i dostałem pochwałę od kierownika... inny kierownik też gadał z kumplem i mnie chwalił (myślał że nie słyszę :P ), a praca przy mojej fobii społecznej wymaga kontaktu z ludźmi - widzę że idę do przodu i czuję że z każdym dniem jest coraz lepiej :mrgreen::mrgreen::mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej.dzisiaj byłam z rodzinką na wycieczce kawałek od domku i wszyscy świtenie się bawiliśmy i ani razu nie pomyślałam o jakimś ataczku. tylko poprostu oddychałam wspaniale górskim powietrzem, spacerowałam i było mi cudownie od dawna sie tak dobrze nie czułam :D na moment tylko sobie przypomniałam o moich dolegliwościach ale wyobraźcie sobie że nic się nie stało kompletnie nic normalny luzik nawet jak o tym pomyślałam :smile: to był cudowny dzień :D to dzięki wam robię takie postępy naprawdę :D tylko dzięki wam. buziaczki i pozdrowienia dla wszystkich

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

"Somebody will come backstage and go, 'You saved me.' And I will have to say, 'Stop right there. You saved yourself.'"

-Tori Amos

 

Dokładnie, jedyna osoba, której zawdzięczasz swoje postępy jesteś Ty sama, to Twoja zasługa! My tylko pomagamy i cieszymy się, że Ci tak jest. A poza tym, Ty również możesz pomagać innym!

 

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

moim sukcesem jest decyzja o zmianie pracy i miejsca zamieszkania, nie sadzilam ze sie na to zdabede, dlugo zwlekalam ale.....udalo sie, w sumie jeszcze sie nie przeprowadzilam, gdyz jeszcze tydzien do wyprowadzki ale mysle ze bedzie dobrze i ze zdania nie zmienie :)

"Bo umrzeć to zbyt mały powód, żeby przestać Kochać"

a gdyby tak zaczarować cały świat...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ani razu nie pomyślałam o jakimś ataczku.

Gratulacje ,wiem jak ciężko jest nie myśleć gdy myśli same przychodzą.

Super ;)

 

vampirek nie zmienisz na pewno ,tydzień zleci i ....będzie dobrze bo jakże by miało być inaczej? ;)

A ja zaczęłam leczenie...

Brawo :)

widzę że idę do przodu i czuję że z każdym dniem jest coraz lepiej

No tu akurat nie jestem zdziwiona ;)...

 

Pokłady siły masz chyba wrodzone.

 

Miło czytać o sukcesach.

 

Buzi:*

Płyń mój bluesie,płyń...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wreszcie po wielu latach tkwienia w dole zdecydowałem się na leczenie. Przez całe lata nie wyobrażałem sobie wizyty u psychiatry. Zdecydowałem sie na to w momencie, kiedy nie było ze mną aż tak źle. W sumie sam sobą byłem zaskoczony. :lol:

Może trzeba do takiego kroku dojrzeć?

Gratuluje wszystkim małych i dużych sukcesów. Tak trzymać :D

"Ludzie pozostają samotni, ponieważ budują raczej ściany, a nie mosty"

John Newton

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A więc mój kolejny mały/wielki sukces, od początku wakacji przybrałem już 7kg jeszcze 13 i kuracja dobiegnie końca ;) W dodatku żeby sobie pomóc kupiłem sobie gainera(ale to cholerstwo jest niedobre :/ myślałem że się porzygam jak wypiłem) i mam nadzieje, że z ćwiczeniami na masę jakoś osiągnę te 80 kg.

A co do kręgosłupa(lekarz powiedział, że się już całkowicie nie odbuduje) to je*ie mnie to jakoś sobie dam radę, będe dalej trenował...

"MUSZĘ LECZYĆ SIĘ NA BÓL I STRACH

GDZIE JEST CZŁOWIEK KTÓRY Z SIEBIE SAM POKAŻE MI JAK

KTO POKAŻE MI JAK ?"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

moim sukcesem i to duzym, bo kosztowalo mnie to bardzo duzo wysilku jest to ze na terapii powiedzilam swoj zyciorys z aspektami o ktorych nie mowilam nikomu wczesniej potrafilam otworzyc sie przed grupa i wyrzucic z siebie te wszystkie przykrosci ktore tak mi lezaly na duszy...poczulam ulge, zeszlo ze mnie powietrze... czekam na dalsze sukcesy w moim wykonaniu... prawdopodobnie jestem na dobrej drodze tak mi mowi pani psycholog :lol:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Uwolniłam się z toksycznego zwiazku. Ułożyłam sobie na nowo życie. Rozpoczęłam studia i zrobiłam licencjat. To wszystko w ciągu niecałych 4 lat. Nikt nie wierzył, że mi się uda, ja też nie.

Wszelkie przywiązanie jest koniec końców źródłem bólu.Szczęśliwi,którzy obywają się bez niego.Samotny nie opłakuje nikogo,nikt też nie płacze nad nim.Niech ten,kto nie chce cierpieć,kto czuje trwogę przed zgryzotą,uwalnia się od ludzi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chwilowo mam przerwę bo kasy brakło:) Ale może w przyszłym roku.

Wszelkie przywiązanie jest koniec końców źródłem bólu.Szczęśliwi,którzy obywają się bez niego.Samotny nie opłakuje nikogo,nikt też nie płacze nad nim.Niech ten,kto nie chce cierpieć,kto czuje trwogę przed zgryzotą,uwalnia się od ludzi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sukcesy, małe kroki... coś do przodu, byle iść.

Od tygodnia po 2 miesiącach przerwy chodzę do szkoły. Nie powiem, żeby mi to sprawiało przyjemność od razu. Ale sam fakt, że przebywam z ludźmi, nie izoluję się i nie alienuję w zaciszu domowym przed telewizorem. Najbardziej cieszy się mama i choć nie potrafię się skoncentrować na tyle żeby efektywnie się uczyć to mam nadzieję.

 

Pozdrawiam depresyjnych i wspaniałych zarazem. ;)

"Każdy z was jest łodzią

w której może się z potopem mierzyć,

cało wyjść z burzowej chmury,

musi tylko w to uwierzyć!"

Arka Noego Jacka Kaczmarskiego

---------------------------------------------------

Unikat + siła = zdrowie psychiczne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×