Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Ania1987

Psychologia jako pasja osób z zaburzeniami

Rekomendowane odpowiedzi

Witam wszystkich!!!

 

Jestem na forum dość krótko, ale zdarzyłam zauważyć pełną prawidłowość. Mianowicie jestem osobą chorą na nerwicę lękową, a moją pasją jest psychologia i zamierzam studiować na tym kierunku.

Na forum nie trudno dostrzec, że prawie każda osoba chora interesuje się psychologią przynajmniej w minimalnym stopniu(w zakresie swojej choroby-bo przecież po coś tu jesteśmy)- doradzacie książki, piszecie rady.

Wielu z was posiada niemałą wiedzę na tematy związane z psychologią. Według mnie, kto może być lepszym doradczą i pocieszycielem niż osoba, która przeżyła coś na własnej skórze??? Zastanawia mnie jednak pewna rzecz?! Czy moje zainteresowanie wynika tylko z tego z faktu, że jestem chora, czy naprawdę psychologia to jest coś, co chcę w życiu robić(na razie nie wyobrażam sobie bez niej życia). Muszę przyznać, że zawsze starałam się pomagać innym najlepiej jak umiem(co nie zmienia faktu, że nie umiałam pomóc sobie).

 

Chciałabym poznać wasze opinie na temat tego, dlaczego psychologia jest jednym z najbardziej obleganych kierunków? Może sądzicie tak jak ja, że nie jesteśmy jedynie garstką ludzi chorych, może Ci wszyscy ludzie szukają siebie na tym kierunku, lepszego życia, drogowskazu (chcą pomóc sobie, a nie innym). Na pewno nie raz byliście u kiepskiego psychologa?? Jak to mówi mój tata w supermarkecie po twarzach ludzi nie widać ich problemów, a przecież każdy je ma? Pozdrawiam :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Według mnie, kto może być lepszym doradczą i pocieszycielem niż osoba, która przeżyła coś na własnej skórze???

 

Zgadzam sie z toba, pozostaje tylko kwestia, czy osoba, ktora jeszcze nie zdarzyla poradzic sobie ze swoimi problemami moze pomagac innym. Tez myslalem o psychologi, ale powstrzymalo mnie przed tym to, ze sam mam problemy, dopiero kiedy sobie z tym poradze - uwazam - ze bede sie nadawal na studia psychologiczne : )

 

Zastanawia mnie jednak pewna rzecz?! Czy moje zainteresowanie wynika tylko z tego z faktu, że jestem chora, czy naprawdę psychologia to jest coś, co chcę w życiu robić(na razie nie wyobrażam sobie bez niej życia). Muszę przyznać, że zawsze starałam się pomagać innym najlepiej jak umiem(co nie zmienia faktu, że nie umiałam pomóc sobie).

 

Poczatkiem twojego zainteresowania mogla byc wlasnie twoja choroba, ale to wcale nie oznacza, ze jesli wyzdrowiejesz, to przestanie cie to pociagac. Skoro uwazasz, ze warto pomagac innym i czujesz, ze mogloby ci to przyniesc radosc, szczescie, to idz w tym kierunku.

Moim zdaniem, aby byc dobrym psychologiem nalezy posiadac zdolnosc duzej empatii i zrozumienia drugiej osoby, co jest raczej trudne dla czlowieka, ktory tylko w teorii wie czym jest depresja, nerwica itd., tak wiec teoretycznie masz wieksze szanse niz osoby, ktore tego nigdy nie doswiadczyly.

 

No i na takich studiach zapewne mozna poznac ciekawszych ludzi niz np. na "marketingu i zarzadzaniu"

 

PS. po psychologi mozesz miec duze problemy ze znalezieniem pracy, przynajmniej w Polsce.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z tą pracą to prawda, co drugi teraz to student psychologii.:D Z wyborem kierunku jeszcze poczekam, bo pasja to jedno a zabezpieczenie materialne to drugie :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

coś w tym jest ;) ja myślę, że my glębiej w to wnikamy bo to nas dotyczy, to chyba dobrze, że znamy się na psychologii, dzięki temu możemy pomóc innym ludziom i w ogóle ksztaltować szczęśliwe życie. Przeważnie narzekamy na różne schorzenia psychiczne, ja jednak powoli ostrzegam bardzo wartościowe nauki które z nich wynosimy, pozdrawiam ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Aniu, moim zdaniem po pierwsze: człowiek zawsze chciał zgłębić tajemnice życia i swojego istnienia, i dusza oraz umysł ludzki są na razie niezgłębione, co zwiększa apetyt na tą dziedzinę, po drugie: dużo ludzi w różnoraki sobie z tą swoją psychiką nie radzi (nerwica, depresja, brak samoakceptacji i inne), po trzecie wymienione przez Ciebie szukanie drogowskazu w życiu, i na koniec po czwarte: osoby "z przeżyciami" (tu mam na myśli akurat przeżycia wspólne dla wszystkich forumowiczów) mają pewne doświadczenie i mogą odczuwać powołanie do tego kierunku. I raczej już twoja pasja do psychologii zostanie na stałe i nie przejdzie po wyleczeniu nerwicy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Osoba, która interesuje się psychologią, chce poznać tajemnice ludzkiego umysłu. Zaś my możemy się naprawdę tym interesować i bez względu na to, czy chorowaliśmy/chorujemy, ale często bywa tak, że w ten sposób pragniemy poznać wroga. Zdaje mi się, że chcemy uchronić innych od tego, co nas tak gnębiło... Pomóc im, bo w pojedynkę się wręcz nie uda.

Ja osobiście interesowałam się tym od zawsze, nakręcałam się tym i ... odkryłam, że dowiedziałam się trochę za dużo jak na swój dość młody (??) umysł. >

 

Czy moje zainteresowanie wynika tylko z tego z faktu, że jestem chora, czy naprawdę psychologia to jest coś, co chcę w życiu robić(na razie nie wyobrażam sobie bez niej życia).

Aniu, ja również się tak zastanawiam. Zazwyczaj ten zawód wybierają osoby empatyczne, chętne do pomocy innym. Załóżmy, człowiek z zaburzeniami własnego "ja" jest bardzo wrażliwy. (Ale bardzo wrażliwa osoba nie musi być akurat nerwusem! ) No a u nas to się potęguje, bo nie dość, że znamy "przeciwnika', to jeszcze na dodatek chcemy uchronić przed nim innych. :)

 

Ps. Psychologowie też niekiedy mają problemy ;).

 

Pozdrawiam! :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki bardzo za odpowiedzi, ja uważam ~Majka, że psychologowie szczególnie mają problemy i nie umieją sobie pomóc(bo oprócz swoich, mają jeszcze i nasze) :? . Ja miałam taką zaufaną psycholog, którą traktowałam jak przyjaciela i patrząc na jej wygląd i samopoczucie zastanawiałam się, kto tu jest chory- ja czy ona!? :?

 

Piotrek dzięki za słowo otuchy :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Piotrek dzięki za słowo otuchy Very Happy

a proszę bardzo... jak trzeba to mogę częściej :P;)

 

Ja miałam taką zaufaną psycholog, którą traktowałam jak przyjaciela i patrząc na jej wygląd i samopoczucie zastanawiałam się, kto tu jest chory- ja czy ona!? Confused

Dobry psycholog rozumie problemy pacjentów - a ktoś lepiej mógłby rozumieć jakiś problem niż osoba która go doświadczyła (doświadcza)?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Dobry psycholog rozumie problemy pacjentów - a ktoś lepiej mógłby rozumieć jakiś problem niż osoba która go doświadczyła (doświadcza)?

Dokładnie tak!

 

Odnośnie tematu. Ja się psychologia nie interesuję - już, bo miałam taki etap w życiu ale krótko. Zawsze bardziej mnie interesują konkretni ludzie i ich problemy niż teorie i badania. Troszke "liznęłam" wiedzy psychologicznej właśnie (jak już ktos napisał) w związku z tym że potrzebne mi to aby wyjśc z choroby. ale nie mogę nazwać tego moją pasją. Aczkolwiek wiem, że wiele osób własnie z takimi problemami jak nasze bardzo się psychologia interesuje. Na pewno coś w tym jest. czytałam kiedyś gdzieś wywiad z jakąś panią psycholog która otwarcie mówiła o tym że w życiu przeszła wiele i z wieloma problemami i trudnościami musiała sobie radzić i dlatego teraz świetnie rozumie swoich pacjentów i wie jak im pomóc. pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
bardziej mnie interesują konkretni ludzie i ich problemy niż teorie i badania

moim zdaniem właśnie to pierwsze można nazwać psychologią, teorie to teorie, najważniejsza jest praktyka, i tego należy się trzymać...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja studiuję psychologię na 3 roku i jednocześnie mam zarówno zaburzenia depresyjne, jak i nerwicowe. Być może moje problemy jakoś wpłynęły na wybór kierunku, choć nie jestem tego tak do końca pewna, ale czego nie robi podświadomość ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lucy86 - bardzo dobrze - będziesz kimś, kto to rozumie zarówno od podszewki jak i z teorii, a to już zabójcza kombinacja :twisted: myślę, że będziesz wspaniałą psycholog/psychterapeutką :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lucy86 i jak odbierasz te studia!? Czy one pomagają Ci zrozumieć Twoje zaburzenia i się wyleczyć czy może wręcz przeciwnie (dobrze znosisz wykłady czy jakieś wyjątkowo Cię dotykają, męczą)!? Chciałabym żebyś coś o tym opowiedziała, mianowicie jak się mają zaburzenia do studiowania na tym kierunku? Czy one ci nie przeszkadzają? I czy jeśli samemu ma się zaburzenia to można zostać psychologiem, co na to wykładowcy?

 

Sorry że tyle pytań, ale jestem strasznie ciekawa, bo w październiku czeka mnie ciężka decyzja, mam już rok w plecy i nie chcę popełnić błędu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja również intersuję się psychologią :smile: Taka moja pasja - książki psychologiczne dosłownie pochłaniam :lol: Na codzień zmagam się z różnymi lękami i stresem, a o ironio, moja praca magisterska (nie studiowałam psychologii) dotyczyła właśnie zgadnienia stresu, z którym ja sobie nie potrafię poradzić... Ale wiedza, którą zdobywam czytając te wszystkie książki przydaje czasem... Tylko niekiedy ciężko jest tą całą wiedzę zastosować w życiu...

 

I całkowicie zgadzam się z tym co napisał Piotrek

 

Dobry psycholog rozumie problemy pacjentów - a ktoś lepiej mógłby rozumieć jakiś problem niż osoba która go doświadczyła (doświadcza)?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Lucy86 i jak odbierasz te studia!? Czy one pomagają Ci zrozumieć Twoje zaburzenia i się wyleczyć czy może wręcz przeciwnie (dobrze znosisz wykłady czy jakieś wyjątkowo Cię dotykają, męczą)!? Chciałabym żebyś coś o tym opowiedziała, mianowicie jak się mają zaburzenia do studiowania na tym kierunku? Czy one ci nie przeszkadzają? I czy jeśli samemu ma się zaburzenia to można zostać psychologiem, co na to wykładowcy?

 

Sorry że tyle pytań, ale jestem strasznie ciekawa, bo w październiku czeka mnie ciężka decyzja, mam już rok w plecy i nie chcę popełnić błędu.

 

Na pewno te studia nie są jakąś terapią. Są ciekawe, jeśli interesują Cię ludzie, kontakty między nimi, pamięć, osobowość. Jest tylko jeden przedmiot dot. zaburzeń - psychopatologia no i jak idziesz na specjalizację psychoterapia. Na przykład bardzo trudno mi wysiedzieć na psychopatologii, jak babka omawia różne objawy, które ja przeżywam. Z drugiej strony, z podręcznika dowiedziałam się ciekawych rzeczy o nerwicy natręctw, jaka terapia jest najlepsza itp. Można zostać psychologiem, bo nikogo na Wydziale o swoich zaburzeniach nie informujesz. Chociaż mam koleżankę, która z powodu depresji (po rozmowie z dziekan) miała przenoszone egzaminy w sesji. Z tego co wiem w różnych szkołach terapeutycznych robi się na początku autoterapię, więc mam wrażenie, że nie jest to problem.

 

Pozdrawiam serdecznie :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czyli jeśli w trakcie ktoś odkryje że mam nerwicę lękową to nic się nie stanie dalej będę mogła studiować a możliwe że zostanie mi udzielona pomoc, tak? dobrze zrozumiałam!?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no My chcemy i interesujemy się psychologią bo chcemy pomóc sobie a potem pomagać innym ludziom... ja przynajmniej tak mam... mam nadziję że mi wyjdzie w życiu i skończę psychologię... :lol::lol::lol:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja uciekam od takich tematów.Właśnie dziwi mnie,że tyle osób z zaburzeniami interesuje się psychologią,studiuje psychologię,a o dobrego psychologa tak trudno :roll: Nawet spotkałam tu i na innym podobnym forum psychologów z depresją i nerwicą.No już jak oni nie potrafią sobie z tym poradzić,to wszystkiego najlepszego życzę pacjentom.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z pewnością studia psychologiczne mogą byc ci pomocne, a może nawet dostaniesz od kogoś pomoc w trakcie tych studiów - ale to zależy od Ciebie w dużej mierze, na ile przyjmiesz coś od dugiej osoby(nop i od uczelni, bo to też zależy, kogo spotkasz na swojej drodze). Poza tym nie możesz zostać psychoterapeutą jeśli nie masz własnej terapii i uprawnień lub masz kłopot ze sobą- ale oczywiście praktyka często "rozjeżdża się" z teorią i dlatego mieliśmy np. sprawę Samsona czy Eichelbergera. Praca nad ustawą dot. psychologa też ma pomóc w eliminowaniu osób, które same sobie ze sobą nie radzą a pracują z innymi...tyle w skrócie.

Nikt nie może wyrzucić cię ze studiów dlatego, że masz nerwicę. Nie ma takiego prawa, mogłabyś być borderline albo mieć osobowośc wieloraką i nikt nie miałby prawa cię wywalić, gdybyś spełniała obowiązki studenta. Więc bez obaw, masz swoje prawa i warto ich pilnować!

 

Co do motywacji do podejmowania studiów psychologicznych to uwierz mi, to jest rozstrząsane przez ludzi na psychologii przez pierwsze lata studiów i jak zwykle zdania są podzielone. Przede wszystkim nie musi byc tak, że jak się wyleczysz przestaniesz się interesowac psychologią i nagle pasja zniknie...może odkryjesz siebie w innych obszarach psychologii?

 

Jeśli masz jakies pytania odnośnie kierunku , własne wątpliwości etc. to pisz ja właśnie kończę studia, więc mogę być Ci pomocna.Pomyśl o tym, czemu chcesz studiowac ten kierunek i jak myślisz, co on może ci dać, a czego napewno ci nie da. No i jakie masz alternatywy wobec psychologii - to też ważne, bo często po psychologii można pracować z powodzeniem w innych "zawodach".

 

pzdr

 

klaw15@interia.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Odświeżam temat. Dla mnie psychologia jest również pasją, wiedziałam to już w czasach liceum i po maturze chciałam zdawać na ten kierunek... niestety moja mama mi to uniemożliwiła, nie wierzyła mi że to jest kierunek dla mnie, nie wierzyła we mnie :( Żal jej było dać mi pieniądze na egzamin wstępny a jestem pewna że wtedy bym się dostała... Jak o tym myślę to mi się ryczeć chce :cry: Zdawałam na inny kierunek który bardziej mamie się podobal niż mnie i się nie dostałam... Po niezdanym egzaminie wyprowadziłam się od mamy do faceta i niedługo zaszłam w ciążę i urodziłam dziecko.

Widać inny los był mi pisany :? Teraz mam już dwójkę dzieci, minęło 10 lat od matury i nadal psychologia to moja pasja. Jestem pewna że byłabym dobrym psychologiem, psychoterapeutą, psychiatrą... mam swoje problemy ale właśnie dzięki nim potrafiłabym lepiej zrozumieć drugiego człowieka, chciałabym pomagać ludziom, poniekąd robię to tu na forum i sprawia mi to dużą przyjemność :smile:

Cały czas myślę nad tym, skończyłam studium psychologii osobowości i myślę nad kolejnym podobnym. Studia to niestety za wysoka poprzeczka finansowa przede wszystkim, czasowa również - jest to jakieś takie nierealne... ech :roll:

Pochłaniam książki o tematyce psychologicznej, czytam artykuły w necie, fora... w ten sposób realizuję moją pasję.

Na razie tyle.

 

Pozdrawiam :smile:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wydaje mi sie, ze ludzi wybierają studia psychologiczne ponieważ są po prostu ciekawe. To raz.

Wiele osób interesuje się psychologią hobbystycznie i potem chce zgłębic jej tajniki na wyższym poziomie.

 

Poza tym - mimo wszystko - to dobry fach. Piszę "mimo wszystko" ponieważ ktoś tu wspomniał, ze cięzko znaleźć pracę

w tym zawodzie. Ja bym się z tym nie zgodził. Dobry psycholog, z pasją z pewnością znajdzie zatrudnienie.

Zresztą jest także mozliwość otwarcia prywatnej praktyki.

Ważne jest to, że coraz więcej ludzi potrzebuje pomocy psychologa / terapeuty. Więc zapotrzebowanie na psychologów nie powinno zmaleć.

Ludzie często zaczynają sie intetesowac daną dziedziną przez przypadek. To troche tak jak Ty Ania 1987- własne dolegliwości zmusiły Cie do zainteresowania sie tematem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Dobry tytuł. Właśnie tak jest, dużo ludzi studiujących psychologię ma ze sobą problemy. Nie wiem czemu, nie chcę nikogo obrazić ale ja nie lubię psychologów, może dlatego że im się wydaje że wszystko wiedzą lepiej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×