Skocz do zawartości
Nerwica.com

Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?


d65000

Rekomendowane odpowiedzi

jetodik, chyba już się nie da. I to z wielu powodów. W moim wieku nie mogę myśleć już o przekazaniu genów, więc już ten aspekt odpada, a przyzwyczaić się do cudzego dziecka? Ciężko. Wspólne zamieszkanie, wspólne plany? Takie najlepiej podejmować w młodości, kiedy ma się większą mobilność, łatwiej zmienić miejsce zamieszkania, pracę, itp. Ktoś mógłby powiedzieć, że to wymówki - być może, ale tak właśnie czuję. Nie miałabym już cierpliwości na dostosowanie stylu życia do drugiej osoby, a przecież kompromisy są nieuniknione. Akceptacja ze strony drugiej osoby? Myślę, że ciężko mi znaleźć kogoś, kto chociaż trochę by się ze mną dogadywał, a tym bardziej kogoś, kto miał by wiele akceptacji dla mojego stylu życia i charakteru, a jeszcze ja musiałabym te osobę kochać, a tego też nie można na siłę wzbudzić. Musiałoby więc zaistnieć wiele nadzwyczajnych zbiegów okoliczności. :bezradny:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zmęczona_wszystkim,

 

znasz najlepiej swoją sytuację, ale wiesz, nawyki można zmieniać.

 

a jeszcze ja musiałabym te osobę kochać, a tego też nie można na siłę wzbudzić

 

opracowuje metodę, bardzo prostą i się dziwie, że nikt na to nie wpadł jeszcze (a może ja o tym nie wiem),

nobla zgarnę i wyleczę ludzkość z wielu problemów, bo tą samą drogą można odkochanie spowodować :)

 

będę potrzebował ochotników do celów badawczych, w swoim czasie zamieszcze info w tym temacie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jetodik, zmienić nawyki? :shock: Nie byłabym wtedy sobą i już całkiem źle bym się czuła. Być może stwierdziłabym, że nie ma sensu się poświęcać - w każdym razie jakoś by to wpłynęło na moje podejście do partnerki, i chyba raczej nie utrwaliłoby to uczucia.

Czekam na ten rewelacyjny sposób :mrgreen: I zgłaszam się na ochotnika:)

A w jakim kierunku podąża ów sposób? :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dobra skoro się pytacie, uchyle małego rąbka tajemnicy - potrzebna jest odpowiednia muzyka, kontakt z obiektem i trochę chemii.

 

zabieg powtarzany jest kilka razy w tygodniu, w przerwach między zabiegami wskazany jest odpowiedni tryb życia.

 

 

zmęczona_wszystkim, faktycznie jesteś sceptyczna :pirate: ale przynajmniej otwarta na nowe trendy naukowe i to się chwali :great:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

obiekt nie musi o niczym wiedzieć, kontakt może być nawet wirtualny, np. za pośrednictwem gadu gadu, ale wtedy niezbędna jest fotografia obiektu.

sama chemia nie jest toksyczna, zaczyna się od substancji stosunkowo nieszkodliwych, w przypadkach opornych sięga się po cięższe środki, ale również nie powodujące uszczerbku zdrowotnego.

więcej już napisać nie mogę :mhm:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lepszy seks z miłością czy bez ?

 

Kruwa no nie wiem! Nie próbowałem. Chyba pomyliłeś tematy.

 

To jakby wbić na forum ślepych wampirów i pytać czy widzieli swoje odbicie w lustrze.

to takie półprowo :lol:

Nie no ok, ale wchodzą kobiety i wypowiadają się też przy okazji nie, :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A seks z koleżanką? Taka przyjaźń z bonusem. Przykładowo. Ona ma potrzeby, ja je mam a różnie to w życiu jest i nie zawsze ciągnie do siebie. Więc załatwić sprawę raz na miesiąc. A następnie się rozejść bez zbędnej filozofii. Same plusy jak, brak poczucia winy, że się rucha byle kogo. Tym bardziej jak dwie osoby się szanują i przyjaźń jest prawdziwa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na miłość nigdy nie jest za późno.Moja chrzestna lat 59,znalazła sobie faceta.Młodszy od niej o 6 lat.Ona rozwódka,dzieci dorosłe on wdowiec.Też dzieci dorosłe.Czego chcieć więcej.

 

Ale skoro ona rozwódka, a on wdowiec, to zakładam, że mieli wcześniej szczęśliwe związki, które przekształciły się w małżeństwo, więc to nie ich pierwsza miłość. Przy kolejnym związku wiek nie odgrywa już takiej roli. co innego gdyby zaczęli w tym wieku:)

On to nie wiem,ale moja chrzestna to ludzie mówią że już jako mężatka nie była do końca wierna mężowi.

 

-- 27 sty 2014, 10:29 --

 

Seks z koleżanką powiadacie ? Ja bym chciał z moimi.Dla osób, które są tu po raz pierwszy mam 37 lat,jestem prawiczkiem i moje kumpelki mają już dobrze po 30,prawie 40.Jedna kończy już w tym roku 43 lata.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A seks z koleżanką? Taka przyjaźń z bonusem. Przykładowo. Ona ma potrzeby, ja je mam a różnie to w życiu jest i nie zawsze ciągnie do siebie. Więc załatwić sprawę raz na miesiąc. A następnie się rozejść bez zbędnej filozofii. Same plusy jak, brak poczucia winy, że się rucha byle kogo. Tym bardziej jak dwie osoby się szanują i przyjaźń jest prawdziwa.

 

Róznie to w życiu bywa , a już najbardziej niepewnie może byc przy tego typu "majsterkowaniu". Nie mówię juz o chorobach wenerycznych ,zakażeniach - wirusach HCV ( w Polsce choruje na niego ok.700 000 ludzi , a tylko ok 60 000 jest zdiagnozowanych ) , HBV i wielu innych , nie mówie o mozliwości poczęcia dziecka ,a potem ewentualnej skrobance. Będę mówił to o rozbrajaniu" bomby emocjonalnej", przez osoby nie mającej do tego celu najmniejszych umiejętności.

Tak naprawdę niewielu jest ludzi ( szczególnie małolatów przed 30 rokiem życia ) , którzy by seks traktowali ,że tak powiem bezuczuciowo , mechanicznie i jaknajbardziej by ciśnienie tylko zbić. Seks ( bliskość indukowana zbliżeniem ) wyzwala i uruchamia w człowieku tak żywe ( wręcz uzależniające ) reakcje chemiczno -hormonalne w mózgu ,że niewiel jest tytanów , którzy przejdą przez to obojętnie . Na wiekszości sie to odbije czkawką i to bolesną . Ktoś ( któraś ze stron ) zawsze ucierpi ,,, a potem depresje , chłopak mnie opuścił i rzeszta żali . Seks , ten odpowiedzialny to grube działo przy którym majsterkowaniu można sobie zrobic kuku . Szczególnie nerwicowcy , osobowości niedojrzałe niezaadoptowane niech lepiej uważają z tym . Zbyt wiele można stracić dla kiklu chwil przyjemności .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A co było gdybyś przez seks z czasem zakochał się w niej bez wzajemności?

To wtedy jest lipa. Bardzo, bardzo lipa. Chujowe jest zakochanie się w przyjacielu/przyjaciółce. Dziwna sytuacja i niewygodna. Nie polecam

Ale czasem się zdarza, ja bym chciał uprawiać seks z moją 39 letnią koleżanką.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×