Skocz do zawartości
Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień


daablenart

Rekomendowane odpowiedzi

moj dzień ciagnął sie na dobra sprawę od wczoraj. zasnęłam dopiero o piątej rano, ponieważ męczył mnie ból żołądka. Po prostu sałatka z tuńczyka na noc nie byla dobrym pomysłem.

Wstałam, rozczarowałam się kimś, pozmywałam naczynia.

Za kilka godzin chcę pojechac na cmentarz pożegnać się z osobami bliskimi mojemu serce. Niedługo jade na studia i chcę prosić o opiekę, poza tym z nimi dobrze się milczy, rozumieją wszystko.

 

;)

Dzień słoneczny, ze zyc sie chce !

Trzeba walczyć o swoje marzenia, ale trzeba też wiedzieć, które drogi są nie do przebycia i zachować siły na przejście innym ścieżkami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lilith, ja to szczerze mówiąc,zazdroszczę,marzę aby rano wstawać a nie spać do południa po 12 godz.,ale cóż,u mnie to leki bez nich spałabym krócej.

 

Ja nie wiem co zrobić z dzisiejszym dniem.Szlak mnie trafi w tym domu.Wiem,że muszę pokój posprzątać dokładnie bo to codzienność przy trzech psiakach,a potem to nie wiem :bezradny:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nastepny sloneczny dzien dodal mi powera. wyszorowalam lazienke, posprzatalam, wypastowalam podlogi. zrobilam pranie. Za chwile wskocze pod prysznic a potem moze przejde sie po zakupy

Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

 

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

domis, ale ja mialam na to ochote.. gdybym nie miala to tez pewnie przelezalabym z kompem i wcale nie mialabym wyrzutow sumienia. Nie rob nic na sile ..masz prawo sobie polezec

Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

 

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dominika92, ja codziennie walczę ze swoimi słabościami...choćby dzisiaj - mam dziwne bóle kręgosłupa, podejrzewam, że psychosomatyczne, bo jutro trzeba wyjść na terapię, a pojutrze do lekarza rodzinnego - też mi się nie chce wielu rzeczy robić, i wielu, uwierz mi, nie robię. Są czynności, które lubię i mimo, że nie mam ochoty ich wykonywać, przełamuję tę niechęć wspomaganą zdrowym rozsądkiem i coś tam mi wychodzi.

 

-- 18 wrz 2012, 16:02 --

 

Codziennie wykonuję mnóstwo pracy ze sobą, nie chcę się poddać, bo kocham życie :D , swojego Męża :D i chyba zaczynam siebie :mhm:

"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"

"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.

Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Umyłam u siebie okno z jednej strony po psich noskach,żyrandol,umyłam półki i zrobiłam na nich porządek,odkurzyłam teraz czekam na pastę do podłogi by zakończyć porządki na dziś.Fajnie,czysto,przyjemnie,ale jakoś mi smutno.Nie mam coś dziś apetytu,te tabletki mi siedzą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Codziennie wykonuję mnóstwo pracy ze sobą, nie chcę się poddać, bo kocham życie :D , swojego Męża :D i chyba zaczynam siebie :mhm:

:D:uklon:

 

kasiątko, to tez kawal roboty wykonalas :D

Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

 

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Candy14, :D

 

 

kasiątko, po prosty zmęczyłaś się, ale efekty pracy na pewno cieszą Cię/???//

"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"

"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.

Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzień w pracy, w sumie powinienem się cieszyć, że ją mam... Zastanawiam się tylko na jak długo. Jestem smutny i przygnębiony, płakać mi się chce. Jakoś tak bezsensownie. :(

Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×