Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

adam_s

Użytkownik
  • Zawartość

    880
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  1. adam_s

    [Gliwice]

    Dużo nas
  2. No to w ogóle chora sytuacja, nie czaję dlaczego w ogóle terapeutka wkręcała Cię w jakieś akcje z jej inną pacjentką. Co do poglądu na pracę to mam w zasadzie podobny. wracając do tematu: do siebie: jest ok, chociaż czasem myślę sobie że mam pecha w życiu. do innych: czuję się wykorzystywany przez ludzi jednak. Chociaż chyba też tak z innymi nieraz postępuję. do świata: chyba świat jest bardziej chory niż myślałem.
  3. a to ciekawe, mogłbyś coś więcej na ten temat napisać? U mnie to chyba inni ludzie spowodowali, że po prostu nerwy mi puszczają i wyżywam się na kim popadnie.
  4. do siebie: całkiem ok. do innych: straszny skurwiel się ze mnie zrobił w ostatnim czasie. do świata: nie mam zdania na chwilę obecną
  5. @Elme, zmień psychiatrę na takiego, który będzie umiał z Tobą pracować. Nie chce mi się wierzyć, że nie da Ci się jakoś pomóc. Nie jest czasem tak, że Twoje schizy wynikają z tych uzależnień o których wspominasz? Fajnie, że masz wsparcie rodziny, dla mnie by to sporo znaczyło. U mnie, poza forum, nikt nie wie że mam problemy z psychiką.
  6. adam_s

    Co teraz robisz?

    zastanawiam się co zrobić z dzisiejszym dniem.
  7. Chętnie bym wysłał do tej Norwegii kilku pierdolonych ćpunów, którym m.in. zawdzięczam swoją zrytą banię. Niech nie wracają.
  8. adam_s

    Co teraz robisz?

    Leżę i przeglądam forum. Cieszę się, że tu wróciłem. Dobry zabijacz czasu.
  9. Tak prawdę mówiąc, mnie trzyma w ryzach tylko to, że właśnie z domu do ludzi wyjdę. Kiedy jestem sam ze sobą to czuję się paskudnie. Co ciekawe, kiedyś bywało zupełnie odwrotnie. Chodzisz do jakiegoś psychiatry? Masz w kimś jakiekolwiek wsparcie?
  10. 181 wzrostu i wagi jakieś 67-70 kg. Nic mnie bardziej nie drażni, jak słuchanie od innych jaki jestem chudy, albo że znowu schudłem (waga bardzo szybko mi skacze).
  11. Też chciałem tego spróbować. Właściwie na pewien czas nawet wdrożyłem w życie. Prawda taka, że to co mamy w głowie, zawsze będzie przy nas, niezależnie od miejsca pobytu. Muszę zgodzić się z @Lilith - powtarzamy schematy... Ale ogólnie fajnie jest mieć jakikolwiek plan na siebie i pomysł jak się ratować. Czytając ten temat, od razu przypomniał mi się wierszyk dla dzieci - który zresztą bardzo mi się podoba: "Pewnego dniawyjdę z domu o świcie,tak cicho,że nawet się nie zbudzicie.I pójdę,i będę wędrować po świecie,i nigdy mnie nie znajdziecie."
  12. Mnie też dowaliło, jak zwykle na weekend. Jak juz wspominałem, wolne mi nie służy. Znowu natłok głupich myśli i dołek.
  13. @hankm, ja mam podobnie. Czasami czuję się jak dziecko we mgle. Dzis jest ze mną średnio jednak, chociaż ranek zapowiadał się lepiej. Wrócił lekki dołek...
  14. adam_s

    szkoła policealna

    Zdaję sobie sprawę z tego. Nie liczę na sukcesy zawodowe po studium. Raczej po prostu szukam czegoś na zabicie czasu i myśli, a szkoła może mi w tym pomóc. Na razie jeszcze się na nic nie zdecydowałem.
  15. Dziś nawet dobrze. Jednak urlop mi nie służył. Wróciłem do pracy i jakoś od razu lepiej.
×