Skocz do zawartości
Nerwica.com

Co trzyma was przy życiu?


TheGrengolada

Rekomendowane odpowiedzi

Już za cholerę nie wiem - nic nie cieszy, nie ciekawi....

Chyba tylko to, że być jest tak samo bez sensu jak nie być - i nie potrafię wybrać :?

"Im mniej człowiek wie, tym łat­wiej mu żyć. Wie­dza da­je mu wol­ność, ale unieszczęśliwia."

"Le­piej jest um­rzeć, kiedy człowiek chce żyć, niż umierać wte­dy, kiedy człowiek chce już tyl­ko umrzeć."

- E.M.Remarque

zabija mnie DEPRESJA ENDOGENNA

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co 3ma ?

Marzenia i zadania na kolejny tydzień :

A) zrobienie Trenngu ( 5 dni siłownia) 2 dni ( spacer 5 km)

B) podjeście do dziewczyny która mi się podoba ( nabrać pewności siebie, nauczyć się że to nie boli,przełamać głos wewnętrzny i moje kompleksy, może poznać wartościową osobę)

C) zbliżenie się do celów na kolejne 3 miesiące :D

Zapraszam na mojego Blooga :

http://walkaomarzeniaiozyciemamjejedno.blox.pl/html

poświęconego Depresji, Marzeniach i Walce ...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

n i c

i mysle ze nie moglo byc lepiej <3

f20.0 f42.2 g40

kweta 100

akineton 2

klorazepan 20

propranolol 30

abilify 30

solian 400

potas 540

klonik 2 okazjonalnie

depakine chrono 600

 

always remember you're someone's reason to smile

because you're a joke

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nic i to jest to, tak samo jak mnie. Podobnie mówili ocaleli z obozów śmierci, że Ci którym zależało na życiu, najszybciej dostawali na łeb i dostawali kulkę, kluczem do przetrwania, było stracenie nadziei, gdyż ta bywała tam balastem. Mnie wyleczyło to z nerwicy lękowej....

Wenlaflaksyna, Mirtazapina i symbolicznie Metylofenidat

''Jak możesz twierdzić, że kochasz jednego człowieka, skoro na świecie jest dziesięć tysięcy ludzi, których kochałabyś bardziej, gdybyś ich kiedyś poznała? Ale nigdy ich nie poznasz.''

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

w sumie nie moze byc nic gorszego jesli zyjesz z powodu typu:

- kredyt

- rodzice

- dzieci

- inne gowno

 

i przy tym wszystkim owe NIC to wielkie szczescie w tej loterii

f20.0 f42.2 g40

kweta 100

akineton 2

klorazepan 20

propranolol 30

abilify 30

solian 400

potas 540

klonik 2 okazjonalnie

depakine chrono 600

 

always remember you're someone's reason to smile

because you're a joke

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co dzień czuję, jak tej "trzymającej siły" we mnie ubywa... niedługo pokaże się dno...

"Im mniej człowiek wie, tym łat­wiej mu żyć. Wie­dza da­je mu wol­ność, ale unieszczęśliwia."

"Le­piej jest um­rzeć, kiedy człowiek chce żyć, niż umierać wte­dy, kiedy człowiek chce już tyl­ko umrzeć."

- E.M.Remarque

zabija mnie DEPRESJA ENDOGENNA

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moim zdaniem lepiej żyć dla spłaty kredytu, dzieci, albo rodziny niż nie żyć.

jesli ktos zyje z tego typu gowno-powodow to mu wspolczuje

f20.0 f42.2 g40

kweta 100

akineton 2

klorazepan 20

propranolol 30

abilify 30

solian 400

potas 540

klonik 2 okazjonalnie

depakine chrono 600

 

always remember you're someone's reason to smile

because you're a joke

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

olol to byl troll

 

dopiero to do mnie doszlo

 

: DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD

f20.0 f42.2 g40

kweta 100

akineton 2

klorazepan 20

propranolol 30

abilify 30

solian 400

potas 540

klonik 2 okazjonalnie

depakine chrono 600

 

always remember you're someone's reason to smile

because you're a joke

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

[suchar]Czytanie postów elo[/suchar]

 

Nie chcę umrzeć takim człowiekiem, jakim jestem. Poza tym łatwiej jest żyć niż się zabić (#niepopularnaopinia), bo gdyby było inaczej to wszelkie "śmieci ludzkie"* już dawno wybrałyby prostszą drogę. Degeneraci, alkoholicy, bezdomni, wszyscy ci ludzie, których omijamy szerokim łukiem z odrazą i pogardą, jakoś nie chcą się masowo samoeliminować.

 

*sformułowanie Korwina

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nvm, co za paradoks
Nom. Tak naprawdę to najwłaściwszą odpowiedzią byłoby chyba, że to samo życie (z biologicznej perspektywy: tętno) mnie przy życiu trzyma. Z psychologicznego punktu widzenia otuchy dodaje mi nadzieja na ulgę - a trudno chyba o większą ulgę niż koniec zmagań. Marzenie o śmierci zakłada, że przyniesie ona koniec zmagań. Jeśli nie, to nie jest to prawdziwa śmierć.

 

EDIT: Tak samo jak piorun idzie po linii najmniejszego oporu, a woda w próżni przyjmuje kształt kuli, tak samo ja chcę tak naprawdę jednego - całkowitego rozluźnienia napięcia.

Od tej chwili...wchodzisz w zen.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Heh, nihilistyczny wątek. Ulżę sobie.

 

Jeśli traktuję życie jako rodzaj gry, czyli, że się zmagamy i potem dostajemy wynik (w chrześcijaństwie to niebo/piekło) to wtedy jakoś mi się wydaje niemożliwe, żeby nie istnieć.

Jest tu jakaś analogia do reinkarnacji, czyli: odradzamy się dopóki tego chcemy/potrzebujemy. Moje fantazje o śmierci mają podobny charakter, życie mi się znudziło.

 

Co robimy kiedy przeszliśmy grę komputerową? Można przechodzić od nowa (reinkarnacja). Można grać w następną i się rozwijać, by osiągnąć perfekcję (zbawienie). A można też zwyczajnie wyłączyć komputer.

 

Gra w życie jest dla mnie nudna. To kiepski tytuł. Próbowałem, przez 27 lat. Na początku mnie wciągnęła, czekałem na rozwój wydarzeń. Potem dostrzegłem, że to jakiś tytuł z wyprzedaży i rozwoju wydarzeń nie będzie. Ciągła frustracja, próbując osiągnąć cel, którego nie ma. Szukanie wyzwań na własną rękę, niczym jeżdżenie po mieście w GTA. Wygrać życie to jak wkręcać śrubę do gwintu z użyciem plastikowego, dmuchanego młotka z odpustu, zrobionego dla małych dzieci.

 

Sorry. Dziwie się, że ludzie tak bardzo chcą żyć.

Wcześniej monk.2000

http://natlaminess.blogspot.com/

Oficjalny blog, na który serdecznie zapraszam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×