Skocz do zawartości
Nerwica.com

Samookaleczenia.


Samara

Rekomendowane odpowiedzi

ja tam korzystam z różnych form autodestrukcji.

choć przyznaję, okaleczania ciała chciałabym się pozbyć w pierwszej kolejności.

Jeśli masz cel i okazję jedyną w życiu, by ziścić każde swe marzenie, chwilę, która wszystko zmieni - chwytaj ją.

F60.31 F38 F33 F31

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Muszę iść do ginekologa za jakiś czas, a mam pocięte nogi. Nie wiem co robić.

Nie rozumiem, a co to przeszkadza ? Jak lekarz niegadatliwy to tylko spojrzy i nic nie powie a nawet jak się zapyta to powiedz, że masz drobne kłopoty ale się leczysz i koniec.

 

Przeszkadza jej zwykły wstyd. Poza tym cięcie się jest bardzo... osobiste i pokazywać to komuś nie jest przyjemnie, zwłaszcza gdy jest się do tego zmuszonym. I jeszcze do tego pewnie boi się co będzie gdy lekarz zapyta o rany, albo w ogóle o sam fakt, że to na bank zauważy. To mało komfortowe się komuś tłumaczyć.

 

Niemniej - trudno.

 

Dziękuję... sama bym lepiej tego nie opisała...

"Czekanie sprawia ból. Zapomnienie sprawia ból. Lecz nie móc podjąć żadnej decyzji jest najdotkliwszym cierpieniem."

— Paulo Coelho

Seronil 40mg Hydroksyzyna 25mg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Odgapianie to niejako norma. Zresztą... czy cięcie się tym czy innym przedmiotem zawsze było naszym pomysłem? Chyba nie - chyba to trzeba zobaczyć gdzieś i to w takim a nie innym kontekście.

 

Jednak to tylko jedna z wielu form autodestrukcji, więc pilnowanie samego cięcia, czy czegokolwiek innego - nie jest wystarczające. To tylko jedna z metod na to samo.

 

Bo ile razy ktoś przestaje się ciąć, a zaczyna pić, lub ćpać?

 

Nie wiem czy jest na to jakiś mądry psychologiczny termin ale zauważyłam, że nałogi mają tendencję do wymieniania się.

 

A cięcie uważam właśnie za nałóg. Najpierw niby ma się powody, usprawiedliwienie by to zrobić - potem szuka się powodów by to zrobić. Z czasem powód jest zbędny.

 

Dziękuję... sama bym lepiej tego nie opisała...

 

Nie ma za co. Powodzenia u ginekologa, nie daj się nerwom.

 

Hmm... no wiesz, niektórzy pewnie myślą, że cięcie się to wyścigi.

 

Taaaak, no właśnie... Czytałam kiedyś opinię, że... (Przeczytajcie to na luzie, ok? Bardzo to obrazowe, przynajmniej dla mnie - wiec uprzedzam)

 

...póki po cięciu nie wyłazi Ci tkanka tłuszczowa to nigdy się tak naprawdę nie ciąłeś. Uhm. Chyba nie muszę tłumaczyć, że jeśli ktoś się wciągnie i warunki będą sprzyjające, bardzo silne emocje - to każdego to czeka z czasem? Kluczowy jest moment kiedy pierwszy raz "ponosi się na siebie rękę", potem to już z górki.

 

Nie ważne w jakim stopniu - w moich oczach nikt sobie nie zasłużył na to, by robić coś takiego samemu sobie.

 

Szkoda, że tak po fakcie myślę. Bo na basen to też już nie pójdę. Póki co. Ciągle się wstydzę.

Póki co mój największy sukces w opanowaniu tego wstydu to nie przejmowanie się bliznami na rękach. No ale one są bez porównania mniejsze i bledsze.

Mam nadzieję, że z czasem mi minie. Mam duuuużo czasu, by je zaakceptować, bo już przestałam się łudzić, że kiedykolwiek będą wyglądały lepiej.

Edytowane przez Gość

It's not really a measure of mental health to be well-adjusted in a society that's very sick.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem czy jest na to jakiś mądry psychologiczny termin ale zauważyłam, że nałogi mają tendencję do wymieniania się

 

Też nie wiem, ale całkowicie się z tym zgadzam.

Jeśli masz cel i okazję jedyną w życiu, by ziścić każde swe marzenie, chwilę, która wszystko zmieni - chwytaj ją.

F60.31 F38 F33 F31

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

udało mi się nie pociąć. nie udało mi się nie zrobić sobie krzywdy w inny sposób. :?

"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

 

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"

 

Helen Keller

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dobrałam się do podeszwy swojej stopy, wbijałam się w nią cążkami i zdzierałam z niej skórę. :oops: czasem mi się to zdarza. :oops::roll:

"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

 

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"

 

Helen Keller

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj znowu nie wytrzymałam. Czuje taki ogromy żal, smutek, złość - wszystko naraz, że nie potrafiłam inaczej rozładować tych emocji. Szkoda, że pomogło tylko na chwile.

"Czekanie sprawia ból. Zapomnienie sprawia ból. Lecz nie móc podjąć żadnej decyzji jest najdotkliwszym cierpieniem."

— Paulo Coelho

Seronil 40mg Hydroksyzyna 25mg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak mam "te dni" to nie ma takiej euforii. Muszę zrobić to sama. Kiedyś chodziło tylko i wyłącznie o ból. Teraz uwielbiam patrzeć i czuć, gdy po ręce spływa mi mocno czerwona, ciepła krew... Bólu już nie czuję.

F34.1, F43.2, F60.3

 

BladzacyAniolek = pssyche

 

http://samotnadusza-psyche.blogspot.com/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja dzis łagodnie.

Nawet nie z jakiejs rozpaczy.Części,ktora wyje za moim zwierzatkiem nie dopuszczam do glosu.

Wlasciwie jestem rozbita.Kawalek serca tu,kawalek tam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Próbował ktoś biofeedbacku? Wg ang. Wikipedii może być pomocny.

Using biofeedback may help raise self-awareness in the suffer of certain pre-occupations or particular mental state or mood that precede bouts of self-harming behaviour,[65] and help the sufferer identify techniques to avoid those pre-occupations before they lead to self-harm.

Zastanawiam się czy byłoby to skuteczne w walce z obgryzaniem paznokci, bo to też pewna forma okaleczania się. Łagodniejsza, ale jednak. Jeśli komuś pomógł/nie pomógł biofeedback, dajcie znać.

Zaburzenia depresyjno-lękowe z elementami fobii społecznej:

Anafranil SR (klomipramina) 150 mg

Amizepin (karbamazepina) 400 mg

 

+ terapia behawioralno-poznawcza :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja chodzilem, zeby poprawic skupianie sie ale nie zauwazylem roznicy...

" Cokolwiek zamierzasz zrobić, o czymkolwiek marzysz, zacznij działać. Śmiałość zawiera w sobie geniusz, siłę i magię. "

" Gdy odczuwamy brak samych siebie, wszystkiego nam brak. "

— Johann Wolfgang Goethe

" Po co żyć, nie czując że żyjesz ?"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×