[GDAŃSK]

Gabinety, poradnie, psycholg, psychiatra... Reklamy, oferty, linki - od tego jest to subforum. Właściciele forum nie biorą odpowiedzialności za oferty tutaj przedstawiane. Forum ma na celu ułatwienie odnalezienia pomocy osobom zainteresowanym.

[Gdańsk]

przez Glass88 17 lut 2014, 21:13
Zwracam się do Was z prośbą w imieniu żony mojego kolegi chadowca i ich znajomych. (zabrzmiało jak odezwa do narodu polskiego :shock: )
Kolega od 18 lat zmaga się z tą chorobą. Średnio 1-2 razy w roku ląduje w szpitalu. Ale to , co ostatnio się z nim dzieje, a raczej jako go potraktowali lekarze w szpitalu i nieudolnie prowadzi psychiatra przekracza ludzkie pojęcie i uważam, że jest skandalem.
Otóż w listopadzie wszedł w fazę manii i sam wysunął prośbę o odwiezienie do szpitala /co zdarzyło się chyba pierwszy raz i pokazało, że jest z nim bardzo źle/. Inny kolega pojechał z nim do owego szpitala. Niestety lekarze na dzień dobry odmówili przyjęcia, kazali zwiększyć dawkę leku i litu. Dobrze, że był z nim drugi kolega, bo zaczął sensownie perswadować i nalegać na zatrzymanie go. Ostatecznie, gdy kolega chadowiec niż gruchy ni z pietruchy stwierdził, że jak wróci do domu to nie wie czy nie zabije żony spowodowało, że zatrzymali go. Chwilę później zaczął tam odgrywać takie sceny, że musieli go uspokoić pasami … I pomyśleć, co by się działo, gdyby nie siła perswazji wstawiającego i towarzyszącemu mu kolegi…
Ale to nie wszystko.
Ze szpitala wyszedł w styczniu tak otępiały jak nigdy dotąd. Z dnia na dzień jest coraz gorzej. Nigdy przez ponad 10 lat nie widzieliśmy go w takim stanie. Jego wygląd, zachowanie od razu zwraca uwagę nawet mało wnikliwego obserwatora: zgarbiony, opuszczona głowa, wolny chód, ciągnie nogi za sobą, „nieobecność”, uśmiech to grymas polegający na uniesieniu kącika ust. Jest zagubiony, trzeba mu wydawać konkretne polecenia np. typu: zdejmij kurtkę z wieszaka i ubierz ją itp. Staramy się go wyciągać go z domu, ale trzeba po niego podjechać, zaprowadzić i pilnować, np. na basenie. W pracy najprawdziwiej w świecie zasypia. Nie wiem jak długo szef będzie to tolerował.
Moim zdaniem ten stan jest w ogromnej mierze wynikiem źle, a wręcz fatalnie dobranego leku i dawki.
My, jako znajomi staramy się pomóc koledze i jego żonie. Moja rola polega na znalezieniu opinii, namiarów na nowego, dobrego, sprawdzonego psychiatrę który ma doświadczenie w leczeniu chadowców by go dalej sensownie, dobrze poprowadził. Jeżeli możecie wskazać na takowego – z województwa pomorskiego, najlepiej z okolic Trójmiasta, ale niekoniecznie – podwieziemy go nawet do sąsiedniego – jeżeli będzie taka potrzeba to będziemy wdzięczni. Z góry dzięki.
Glass88
Offline

[Gdańsk]

Avatar użytkownika
przez Candy14 17 lut 2014, 21:36
Glass88, zaraz podrzuce Twoj post do kogos. Poprosze zeby sie odezwala.
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

[Gdańsk]

przez Glass88 17 lut 2014, 22:02
Candy14, bardzo dziękuję.
Glass88
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

[Gdańsk]

Avatar użytkownika
przez pannaAlicja 18 lut 2014, 11:25
Glass88 napisał(a):Niestety lekarze na dzień dobry odmówili przyjęcia, kazali zwiększyć dawkę leku i litu.


Z drugiej strony: Lekarze nie wiedzą, jak bardzo jest źle, zazwyczaj pacjentom naprawdę wystarczy zwiększenie neuroleptyku (leku hamującego manię) i sprawa jest unormowana. Weź pod uwagę - Ty i wszyscy inni, że szpitale nie są z gumy i NAPRAWDĘ pacjentów nie ma gdzie kłaść. Ludzie się burzą, że pacjentów kładą w korytarzach i psioczą na NFZ... a sami wymagają by ich koniecznie przyjmować... Jeśli lekarze mają jedno zapasowe miejsce i dwóch pacjentów - powiedzmy, w manii i w depresji np. z próby samobójczej- zagrożenie życia to muszą ocenić... to cholernie trudne... Dlatego zapewne lekarze z początku mieli opory z przyjęciem.

Ostatecznie, gdy kolega chadowiec niż gruchy ni z pietruchy stwierdził, że jak wróci do domu to nie wie czy nie zabije żony spowodowało, że zatrzymali go. Chwilę później zaczął tam odgrywać takie sceny, że musieli go uspokoić pasami … I pomyśleć, co by się działo, gdyby nie siła perswazji wstawiającego i towarzyszącemu mu kolegi…

Też jest jakiś sposób. Zobaczył, że nie da się inaczej, to szantażem. Lekarze nie mieli wyjścia, więc go zatrzymali, za dużo świadków, gdyby pacjent coś zrobił, oni by stanęli przed sądem, za nie udzielenie pomocy.
A on sam prawdopodobnie nie "powariowałby" tak gdyby go nie wpuścili na oddział. Wierz mi, sama jestem chadowa, wiem co to impulsy, adrenalina, a on musiał pokazać w jakim jest stanie, więc ciągnął tą szopkę. Jestem w stanie sobie wyobrazić w jakim stresie był, więc w ten sposób rozładował emocje. Gdyby go nie przyjęli pewnie by się załamał, ale nie doszłoby do takiej eskalacji, jaką sobie wyobrażasz (wnioskuję po tym, w jaki sposób napisałeś o tym). Jako najbliżsi chadowca musicie też nauczyć się mieć pewien dystans do pewnych zachowań. Pamiętać, że niektóre to taki pędzący pociąg... to nakręcenie się. W tym przypadku podejrzewam, że tak właśnie było. Podejrzewam, że historię znasz z opowieści kolegi i została ona jeszcze bardziej wyolbrzymiona.

Ze szpitala wyszedł w styczniu tak otępiały jak nigdy dotąd. Z dnia na dzień jest coraz gorzej. Nigdy przez ponad 10 lat nie widzieliśmy go w takim stanie. Jego wygląd, zachowanie od razu zwraca uwagę nawet mało wnikliwego obserwatora: zgarbiony, opuszczona głowa, wolny chód, ciągnie nogi za sobą, „nieobecność”, uśmiech to grymas polegający na uniesieniu kącika ust. Jest zagubiony, trzeba mu wydawać konkretne polecenia np. typu: zdejmij kurtkę z wieszaka i ubierz ją itp. Staramy się go wyciągać go z domu, ale trzeba po niego podjechać, zaprowadzić i pilnować, np. na basenie. W pracy najprawdziwiej w świecie zasypia. Nie wiem jak długo szef będzie to tolerował.
Moim zdaniem ten stan jest w ogromnej mierze wynikiem źle, a wręcz fatalnie dobranego leku i dawki. .


Dokładnie. Lek może i jest dobry, ale dawka leku to jakaś pomyłka.
Szkoda, że nie napisałeś jaki to lek i ile go bierze.
Jestem pewna, że Twój kolega dostał neuroleptyk i do tego ma stabilizator nastroju (zapewne lit, o którym wspominałeś).
Mam nadzieję, że dalej kontroluje poziom litu we krwi. Sugerowałabym też sprawdzić tarczycę, ponieważ lit wpływa na ten hormon dość znacząco, a objawy są dość podobne do opisywanych. Warto wykluczyć wszystkie możliwości.
Następnie wizyta u psychiatry. Powiem tak... wiele jest dobrych psychiatrów. To jak z dentystą, jak się raz sparzymy to szukamy wszędzie tego jedynego wyobrażając sobie, że jest jak igła w stogu siana... a prawda jest taka, że jest inaczej: jest jeden na sto do dupy ;)


My, jako znajomi staramy się pomóc koledze i jego żonie. Moja rola polega na znalezieniu opinii, namiarów na nowego, dobrego, sprawdzonego psychiatrę który ma doświadczenie w leczeniu chadowców by go dalej sensownie, dobrze poprowadził. Jeżeli możecie wskazać na takowego – z województwa pomorskiego, najlepiej z okolic Trójmiasta, ale niekoniecznie – podwieziemy go nawet do sąsiedniego – jeżeli będzie taka potrzeba to będziemy wdzięczni. Z góry dzięki]

Z mojej strony, polecam w Gdyni NZOZ SYNTONIA dobrego psychiatrę na ulicy Zgody 9/1
58-660-64-26
dr Sołtys;

Wiem też, że przyjmuje tam dr Rudnik, który też jest dobrym lekarzem. Chadowcami też bardzo dobrze się zajmują w Akademii Medycznej na Oddziale Nerwic (byłam tam).

Napisz proszę, jakie leki bierze Twój kolega i kto mu tak przypierdzielił zombifikację, byśmy wiedzieli, kogo unikać... i w jakim szpitalu był. Strzelam, że na Srebrzysku w Gdańsku? Zawsze unikałam tego szpitala.

Przy okazji... polecam książkę: http://www.empik.com/zaburzenia-afektyw ... ,ksiazka-p

Pozdrawiam :)
Życie nie jest problemem do rozwiązania...
jest realnością, którą warto doświadczać
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1204
Dołączył(a)
09 paź 2011, 22:47

[Gdańsk]

Avatar użytkownika
przez Candy14 18 lut 2014, 12:45
pannaAlicja, dziekuje ze sie odezwalas :*
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

[Gdańsk]

przez Glass88 18 lut 2014, 14:29
pannaAlicja, Ja również dziękuję za szybką odpowiedź i cenne wskazówki. Przekażę je dalej do żony kolegi. Przykre i wkurzające jest, że człowiek więcej dowiaduje się o chorobie, monitorowaniu jej z Internetu niż od lekarzy.
Zasadniczym przesłaniem sztuki lekarskiej jest „ przede wszystkim nie szkodzić”. Niestety w wielu przypadkach, jak i w tym żona kolegi wini psychiatrę prowadzącego o to, że przez brak kompetentnego podejścia trafił do szpitala. Podczas ostatniej wizyty psychiatra zalecił mu – jeżeli poczuje się gorzej to ma zwiększyć dawkę litu. Z tym, że kolega nie jest świadomy, często nie jest w stanie obiektywnie ocenić czy dobre samopoczucie jest ot tak, czy też są to symptomy czającej się manii. Ponieważ kolega nie przekazuje wskazówek usłyszanych w gabinecie , lekarz powinien zapisywać na kartce leki i sposób dawkowania, a nawet żądać podpisu małżonka, który może kontrolować i monitorować proces leczenia.
Pytasz w jakim był szpitalu? Otóż na gdańskim Srebrzysku.
Po przyjęciu, zwiększono mu lit do 7 tabletek, a nie jak lekarz prowadzący sugerował 2. Dostaje Clopixol w zastrzykach i Tisertin na noc. Pomimo tego bardzo źle sypia. W szpitalu sygnalizował też, że cierpi na bezsenność i chodzi całą noc. Lekarze zlekceważyli jego uwagi, dopiero jak zainterweniowała żona to zamienili lek na obecny. Nadal nie wiemy, czy jego stan to skutki uboczne leków czy też wszedł w fazę depresji…
Każda Wasza rada jest dla nas dużą pomocą. A kompetentnych , dobrych lekarzy jest tyle co kot napłakał i są na wagę złota…
Pozdrawiam :)
Glass88
Offline

[Gdańsk]

przez xyz78 19 lut 2014, 15:21
Proszę pomóżcie, wiem, że od wielu lat potrzebuję pomocy psychiatry ale nie umiem tego zacząc. Nie mogę sama a nikt z mojego otoczenia mi nie pomoże. Od kilku dni jest ze mną naprawdę źle i wiem, że to jest moja szansa żeby zmusic się do umówienia wizyty. Kiedy wyszukałam nr przychodni, która jest blisko powiedziano mi, że termin jest dopiero za 2 tyg, znalazłam inną wcale się nie dodzwoniłam... nie umiem tego wyrazic ale to spowodowało, że nigdzie dalej nie zadzwonie. Dodam, że wykręcenie numeru jest dla mnie ogromnym wyczynem. Może ktoś z Was, ma wizyty u psychiatry w Gdańsku i mógłby mi powiedziec gdzie mogę pójśc szybko. Może prywatnie jeśli jest niedrogo.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
19 lut 2014, 15:07

[Gdańsk]

przez styk444 25 lut 2014, 15:44
Zapraszam na cykl spotkań "depresja- wyjście z problemu"
jak rozpoznać przyczyny
jak wprowadzić lecznicze zmiany
jak odzyskać utraconą radość
28 luty 2014- 2 luty 2014
8 luty 2014- 10 luty 2014
Godzina: 19:00
Gdańsk, ul. Jaśkowa dolina 21
Wstęp WOLNY
Prowadzi lekarz specjalista
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
25 lut 2014, 15:41

[Gdańsk]

Avatar użytkownika
przez Candy14 25 lut 2014, 16:31
28 luty 2014- 2 luty 2014

zaginasz czasoprzestrzen :mrgreen:
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

[Gdańsk]

Avatar użytkownika
przez barbieturan 07 mar 2014, 17:56
Cześć. Słuchajcie, planuję w maju przeprowadzkę do Trójmiasta. W związku z tym, że od kilku lat borykam się z nerwicą lękową, depresją, chciałabym podjąć się terapii grupowej, terapii ogólnie, jakiejkolwiek. Moglibyście coś doradzić w tym temacie? Co gdzie i jak?
Jestem pod nieustannym gradem niepokojów. Czego chcę teraz, tego już nie chcę za chwilę. Gdy wszedłem już po schodach na górę, nie wiem jeszcze, w jakim będę nastroju, gdy wejdę do mieszkania. Muszę nagromadzić w sobie niepewności, zanim staną się one jakąś małą pewnością.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1268
Dołączył(a)
15 wrz 2013, 08:35

Oddział nerwic UCK Gdańsk

przez Afflation 01 kwi 2014, 21:04
Cześć :)
Chciała bym się dowiedzieć czy ktoś z Was był na oddziale nerwic w Akademii Medycznej w Gdańsku, a jeśli tak to jakie panują tam warunki i czy jest możliwość zabrania ze sobą laptopa itd. Ogólnie już nie choruje, ale zaproponowali mi 2 tyg. pobyt aby odstawić leki. Z góry dzięki za odpowiedź.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
01 kwi 2014, 20:51
Lokalizacja
Pomorze

[GDAŃSK]

Avatar użytkownika
przez Depakiniarz 01 kwi 2014, 21:34
Jest możliwość zabrania laptopa. NIGDY PRZENIGDY nie idź na Srebrzysko, jest to najbardziej zjebany odział psychiatryczny. Ordynatorem na oddziale Nerwic jest dr Cubała, wybitny specjalista z dziedziny chad i innych zaburzen. Atmosfera miła, na odziale nie na palarnii, ale mozna wychodzić na zewnątrz. Polecam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1503
Dołączył(a)
30 lis 2013, 23:04
Lokalizacja
Trójmiasto

Oddzial dzienny, Gdansk

Avatar użytkownika
przez Gradrec 17 kwi 2014, 11:03
Witam,

Niebardzo moge znalezc kontakt do oddzialu dziennego, oddzialu leczenia nerwic
dostalem skierowanie od lekarza na terapie, ten oddzial ma sie miescic gdzies w okolicach gumedu

Czy ktos tam uczeszcza i ma kontakt moze do nich?


// 58 349 26 64 telefon
troche to zdradliwe, bo niby gumed jest przy Debinki 7, a ten oddzial dzienny jest na Smoluchowskiego, dlatego ciezko znalezc cos bylo przez google, ale zyczliwa Pani w sekretariacie szpitala wytlumaczyla dokladnie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
659
Dołączył(a)
23 gru 2013, 08:21

[GDAŃSK]

Avatar użytkownika
przez Qrf 20 wrz 2014, 06:43
mam prośbę, czy ktoś slyszał gdzieś w Gdańsku o psychoterapii grupowej na NFZ?
byłam na stronie NFZ i tam piszą, że finansują zarówno indywidualną, jak i grupową;
byłam już dwukrotnie na oddziale dziennym GUMedu i tam mi zalecali grupową,
tylko mam problem, żeby coś znaleźć
Avatar użytkownika
Qrf
Offline
Posty
1607
Dołączył(a)
26 sie 2011, 18:51
Lokalizacja
nie znaleziono

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Przeskocz do