Esci spin-off

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Esci spin-off

przez elmopl79 04 lip 2014, 18:30
Lunatic
:brawo:
No w końcu....
Ja juz od dawna to wiem i chcialam zebys to sam wywnioskowal...
Aż mnie sciskalo żeby Ci to wygarnąć,ale widzisz,zrobiles to sam:)

A czy moja interpretacja byla sluszna to napisze nam sama Ashleigh:)

Widzisz,my na tym forum rozumiemy,bądź staramy sie zrozumieć Twoje i innych zachowanie,ale w świecie teoretycznie ludzi" normalnych",tak nie jest....i dlatego mozesz byc źle odbierany,tzn.Twoje zachowanie moze byc odbierane nie tak jak trzeba i ludzie traktuja Twój kontratak jako wyzwanie do dalszej klotni,do walki....i dlatego pojawiają sie nieporozumienia....
Offline
Posty
1774
Dołączył(a)
06 gru 2013, 15:53

Esci spin-off

przez lunatic 04 lip 2014, 18:53
no to czemu mi nie powiedzialas jak wiedzialas, ale jestes

-- 04 lip 2014, 17:55 --

tylko ze to i tak mi w niczym nie pomaga, teraz mam jescze wiekszy zal o to ze zrobili ze mnie taką osobe

-- 04 lip 2014, 18:03 --

a i tak zaraz sie pewnie ktos odezwie i stwierdzi ze umiem tylko obwiniac innych i nic wiecej

-- 04 lip 2014, 18:20 --

i w sumie zrobilas dokladnie to samo tym
elmopl79 napisał(a):Lunatic
No nie moge sie nie odezwać,bo aż mnie....
Czemu tak sie "uczepiles" Ashleigh, ?!!!
Mozesz byc zly na mnie,mozesz suw nie odzywać do mnie

to jest nic innego jak taka sama krytyka ktora mialem na codzien, wiec niby mowisz ze cos wiesz a sama robisz tak
Offline
Posty
5335
Dołączył(a)
07 lis 2010, 10:55

Esci spin-off

przez elmopl79 04 lip 2014, 19:43
Lunatic
Ech....gdybym mieszkala blizej,to bym Ci wierdolila po dupsku!!!!:)
Moze byś wtedy zaskoczyl....jaka krytyka?!!!
Czemu w moich wypowiedziach dopatrujesz sie czegos czego tam nie ma?!!!
Sprawdzasz mnie?
Offline
Posty
1774
Dołączył(a)
06 gru 2013, 15:53

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Esci spin-off

przez lunatic 04 lip 2014, 20:00
bo tak drąze az sie nie upewnie czy jest tak czy tak
Offline
Posty
5335
Dołączył(a)
07 lis 2010, 10:55

Esci spin-off

przez elmopl79 04 lip 2014, 20:14
Lunatic
Nie mozesz mówić,ze ktos zrobil z Ciebie taka osobę...To jest wina nas samych....
I to tez nie żaden atak na Ciebie.
Czasami trzeba spojrzec prawdzie w oczy...

Ech,to jest temat morze....
Myslusz,ze ja nie wiem co to jest wieczna krytyka,wieczne wymagania...wciaz wiecej i wiecej w nauce w pracy....A ja chcialam żeby mnie tylko zauważali,żeby skupili uwagę na mnie i robilam wszystko pod dyktando rodzicow....a potem obudzilam sie z reka w mocniku(nerwica,niska samoocena).
Dlugo obwinialam o to rodzicow,ze zrobili ze mnie kozla ofiarnego....czlowieka,który wciąż jest zależny od kogoś...
Teraz wiele zrozumialam i....nie mam żalu do nikogo.Chodzac na terapie zrozumialam,ze dzialo sie to wszystko dlatego,ze ja na to pozwalalam,ze u mnie w domu nigdy nikt nie umial rozmawiac o uczuciach....
Kiedys po takiej terapi"wykrzyczalam" mojej mamie wszystko...to jak bylam traktowana przez nią,to ze zawsze widzisla tylko mojego brata....i to,ze byla niesprawiedliwa matka....
Ona tego nie widziala....nie wiedziala,ze mnie krzywdzi....plakalusmy wtedy obydwie jak dzieci....
Od tamtej pory wiele sie zmienilo....
Nauczyliśmy sie rozmawiac ze sobom.....

Nadal moja mama chce postawić na swoim w niektórych sprawa
ach(wychowanie mojego syna),ale ja to szybko ucinam.
Nie pozwalam żeby znowu zaczela rzadzic moim zyciem i mojego syna...
Moje dziecko jest nauczone rozmowy o wszystkim,a tymbardziej o uczuciach i tego co myśli na dany temat.
Ucze Go żeby wiedzial,ze ma swoje prawa mimo,ze jest dzieckiem.
Moje dziecko nie wstydzi sie powiedzieć przy swoich kolegach do mnie,ze mnie kocha....-u mnie w domu nigdy wcześniej nie uslyszalam tego slowa.....pierwszy raz moja mama powiedziala do mnie,ze mnie kocha dwa lata temu.....Wiesz,nie wiedzialam co mam z tym zrobić....bylam zaskoczona.....

Nie mozna nikogo obwiniać o to jaki zgotowali nam los....trzeba ten los wziasc w swoje ręce i walczyc o siebie,o szacunek do swojej osoby,o to żeby nauczyć sie żyć ze sobą takim jakim sie jest.A zganianie albo szukanie winnych.....do niczego dobrego nie prowadzi.....

-- 04 lip 2014, 19:18 --

lunatic napisał(a):bo tak drąze az sie nie upewnie czy jest tak czy tak

Czy jestem za Toba czy przeciw Tobie,tak?
Offline
Posty
1774
Dołączył(a)
06 gru 2013, 15:53

Esci spin-off

przez lunatic 04 lip 2014, 20:19
jaka wina nas samych? to wg Ciebie male dziecko ktore traci ojca i laduje w nowym miejscu w wieku 7 lat ma miec odwage sie sprzeciwic temu jak go traktuja i temu nie pozwolic? jak jest pod kazdym wzgledem uzaleznione a jak odwazy sie cokolwiek odezwac jest od razu pzrywracana do porzadku, jak to moze od takiej osoby cokolwiek zalezec
Offline
Posty
5335
Dołączył(a)
07 lis 2010, 10:55

Esci spin-off

przez elmopl79 04 lip 2014, 20:19
Nie draz,bo tylko sie tym meczysz....niepotrzebnie.
Offline
Posty
1774
Dołączył(a)
06 gru 2013, 15:53

Esci spin-off

przez lunatic 04 lip 2014, 20:20
nie chce juz o tym gadac bo sie za bardzo denerwuje, koniec.
Offline
Posty
5335
Dołączył(a)
07 lis 2010, 10:55

Esci spin-off

przez elmopl79 04 lip 2014, 20:21
Nie,nie jako dziecko!!!
Tym dzieckiem nie jest sie cale życie!!!

-- 04 lip 2014, 19:23 --

Ok.Koniec.
Ale jeśli będziesz chcial o tym pogadać,wiesz gdzie mnie szukać:)
Offline
Posty
1774
Dołączył(a)
06 gru 2013, 15:53

Esci spin-off

przez lunatic 04 lip 2014, 20:25
no tak, tylko ze taka osoba potem ponosi tego konsekwencje , jak bedzie do tego dazyc zeby z tego wyjsc to moze i wyjdzie, ale musi wiedziec jak to zrobic i musi sie odwazyc i zdecydowac to zrobic, koniec koncow wychodzi ze to ja sam jestem sobie winny ze teraz jestem w tym miejscu w ktorym jestem no i dobra niech tak bedzie

-- 04 lip 2014, 19:27 --

i moze rzeczywiscie tak jest a pretensje za to ze tyle czasu nic nie potrafilem zrobic zeby to zmienic kieruje ciagle na innych bo nie moge sobie darowac ze nie potrafilem tego zrobic
Offline
Posty
5335
Dołączył(a)
07 lis 2010, 10:55

Esci spin-off

przez elmopl79 04 lip 2014, 20:31
musi sie odwazyc i zdecydowac to zrobic,

Nie,to nie Twoja wina.Nie mozna sie tez winić za to ze ludzie tak bliscy potrafia tylko krzywdzić.
Ale trzeba sie otrząsnąć i zacząć żyć,żyć pi swojemu,tak jakby sie chcialo,nie tak jak ktos by chcial i sobie to wymyślił.....

-- 04 lip 2014, 19:34 --

Lunatic
Idz ma terapie,nie bron sie przed nia...
Znajdz naprawdę dobrego psychologa.To wszystko da sie przerobić!!!Naprawdę.
Offline
Posty
1774
Dołączył(a)
06 gru 2013, 15:53

Esci spin-off

przez lunatic 04 lip 2014, 20:39
to nie jest takie łatwe z banalnego powodu, po pierwsze mam do spłącania kredyt studenci i caly czas nie mam stalej pracy, dopoki tego nie zalatwie nie ma szans zadnej terapii bo to są dodatkowe koszty, z praca sa cholerne problemy bo szkole konczylem w 2010r. i tak naprawde nie mialem od tamtego czasu nic stalego i porządnego, ludzie na to patrza i wola wziac osobe zaraz po szkole bez takiej przerwy i kolo sie zamyka, jakby nie to ze bylem w takim stanie amoku na paroksetynie ostatnie lata moze by do mnie to dotarlo szybciej ze stoje ciagle w jednym miejscu i nie mam stalej pracy tylko takie byle co ale ten lek mnie tak otumanial ze w ogole tego nie przyjmowalem do wiadomosci no i przez to ze minelo kilka lat tak trudno jest zaczac od tego co jest niezbedne w tym wszystkim, czyli stala praca
Offline
Posty
5335
Dołączył(a)
07 lis 2010, 10:55

Esci spin-off

przez elmopl79 04 lip 2014, 21:22
Lunatic
Hm....jakby Ci to powiedzieć....
Po pierwsze rozumiem Cię doskonale
Po drugie....i w tej dziedzinie nie będę Ci radzić,doradzać.....nie mam do tego prawa.
A dlaczego?Dlatego,ze sama z tym nic nie robie....siedze w domu i nie rozglądam sie za praca i wkurzam sie,ze jestem zalezna od innych....
Ale ja jestem wobec siebie krytyczna i wiem,ze to moja wina.
Ale ostatnio doszlam do wniosku,ze cala ta "choroba"jest tylko przykrywka do....wygodnictwa(?),do braku wysilania sie....bo tak latwiej?
A gowno prawda,wcale tak nie jest latwiej,bo tylko sama sobie robie krzywdę,robiąc z siebie kozla ofiarnego.

Wlasnie wracalam od rodzicow do domu i spotkalam kolege z podstawówki.....kurcze on mi przypomnial jaka bylam dawniej.....myslalam,ze juz zapomnialam siebie dawnej....brakuje mi tej dawnej mnie:(

-- 04 lip 2014, 20:26 --

A staż?
Mnie po stażu przyjeli do pracy....

Lunatic
Nie myslales żeby wyjechac zagranice?
Offline
Posty
1774
Dołączył(a)
06 gru 2013, 15:53

Esci spin-off

przez lunatic 04 lip 2014, 21:41
nie kwalifikuje sie juz na staz bo minelo za duzo czasu od skonczenia szkoly, takie maja teraz wymogi w urzedzie, jakbym zaraz po szkole byl w normalnym stania nadajacym sie do pracy to pewnie potoczyloby sie to inaczej a tak nie wiem jak to naprawic, nie myslalem o zagranicy

-- 04 lip 2014, 20:43 --

i w tym momencie to jest najwiekszy problem, a nie to ze o czyms rozpamietuje czy ze sie nie moge zebrac itp., juz sie dawno temu zebralem jak odstawilem paro i jak mnie ocknelo co sie wokol dzieje ale widzisz ze jak narazie zadne starania nic nie daja bo jest duza konkurencja na rynku pracy a ja mam od razu minus na starcie za taką luke w CV
Offline
Posty
5335
Dołączył(a)
07 lis 2010, 10:55

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do