Szkoła przetrwania

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Szkoła przetrwania

przez -ista 01 gru 2013, 04:32
wieslawpas napisał(a):Teraz moto juz tak ne mnie nie dziala. Teraz podobe uczica mam kiedy patrze na kobiety ktore sie podobają. Wczesniej jeszcze pol roku temu tak nie mialem. Kobiety sie pobaly, ale nie wywowywały aż takiech poztywnych emocji. Nie wiem czy to kwestia przerważliwiania, sa na forum takie dziewczyny ktore bardzo mi sie podobaja, dla nich mogłbym przełamać swe lęki.

W sensie: "Monika, zajebista z Ciebie dupa. Kiedy ustawimy się na ... ?" - czytajmy między wierszami :D
Offline
Posty
225
Dołączył(a)
20 paź 2013, 18:00

Szkoła przetrwania

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 01 gru 2013, 04:49
-ista, Monika to ladna dziewczyna. Ale dzis nie czuje sie na silach podemowac takie tematy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7732
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Szkoła przetrwania

Avatar użytkownika
przez monk.2000 01 gru 2013, 05:21
Mi z doraźnych rzeczy pomagają:
-niektóre gry na komputer, z tym że często to jest takie mechaniczne, łażę po tym świecie, klikam, bardziej ogłupienie niż relaks. Ale to chyba nie jest reguła, że gry takie są
-czytanie różnych rzeczy, forum
-a najbardziej to chyba rozmowa z człowiekiem na żywo, byle tylko mnie nie denerwował, nie każdy się nadaje

Wiele metod natomiast powoduje poczucie winy, że nie robię nic pożytecznego. Niby jest tak, że mam rentę z racji bycia po psychozie, ale nie potrafię do końca tego czasu traktować relaksacyjnie, bo boję się, że zapomnę jak się pracuje. Wiecznie nie mogę siedzieć na socjalnym.
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Szkoła przetrwania

Avatar użytkownika
przez Enii 01 gru 2013, 08:01
Ja sobie kompletnie nie radzę. Prawie wszytko potrafi wytrącić mnie z równowagi: kolejka w sklepie, gdy dzieciaki nie słuchają, nawet takie zwykłe sprawy domowe- kto ma powiesić pranie itp. Wczesniej łykałam ziołaski, ale przestały działać. Myslałam że teraz jak lek biore to wyluzuję..

Co gorsza unikam wychodzenia typu: wywiadówka w szkole, wyjazd z młodszym synem ze szkoły <musi miec opiekuna> ...ech Czuje niepokój, obawę że bedzie mi duszno, ze nie wysiedzę, że spanikuję.


Do psychologa mam termin dopiero na 8.stycznia :roll:
Ty kreujesz swoją własną prawdę. A „prawda” to jedynie to, w co wierzysz.
A „to, w co wierzysz” to jedynie to, co myślisz”.

Jerry Hicks
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6099
Dołączył(a)
20 paź 2013, 12:10
Lokalizacja
SZ

Szkoła przetrwania

Avatar użytkownika
przez *Monika* 01 gru 2013, 11:48
wieslawpas napisał(a):*Monika*, Mnie swego czasu to marzenie pokazalo inny lepszy swiat. I od niego zaczelo sie wyjscie ze swiata nerwicy i pwole wejscie do nowego świata z poczuciem szczescia i minimalna nerwica. Całkiem fajnego świata,ale od motocykla sie zaczęło, to był nowy swiat, kurs do prawka, zdany ekazmin, kupowianie ciuchów, nowe miejsca, nowe tematy, nowi ludzie. Przeamywanie lekow przed wyjazdem z Warszawy, wyjdzanie co raz dalej i dalej i znajdowanie szczescia w tym przelamanym "dalej". Motocyle to przedwsztkim ludzie ten świat wrażen, doznan, miejsc rozmów. Teraz moto juz tak ne mnie nie dziala. Teraz podobe uczica mam kiedy patrze na kobiety ktore sie podobają. Wczesniej jeszcze pol roku temu tak nie mialem. Kobiety sie pobaly, ale nie wywowywały aż takiech poztywnych emocji. Nie wiem czy to kwestia przerważliwiania, sa na forum takie dziewczyny ktore bardzo mi sie podobaja, dla nich mogłbym przełamać swe lęki.


Czyli zakup motoru można rozpatrywać w Twoim przypadku w pozytywnym aspekcie, jeśli mówimy o zaburzeniach lękowych.
Każde zdarzenie w życiu człowieka powoduje zmiany w postrzeganiu rzeczywistości i świata, niekoniecznie jest to pozytywny proces.
Niektórzy wszelakie trudności odbierają jako wyzwanie, inni blokują się, a paraliżujący ich strach nasila tylko dolegliwości. Różnie z tym jest.
Chciałabym zrobić sobie prawo jazdy na motor i jeździć na nim do pracy gdy będą sprzyjające warunki pogodowe :D Teraz śmigam samochodem.

Co do przełamywania lęków... jak najbardziej, tyle, że z jednym "ale". Najlepiej przełamywać je dla siebie, a nie dla kogoś :D Pewnie potrzebujesz motywacji do działania. Wiadomo, że będąc w związku jest inaczej... bardziej staramy się dla kogoś, bardziej motywujemy... ale moim zdaniem tak nie powinno być. Powinniśmy dążyć do jak największej samodzielności i samowystarczalności.


-ista napisał(a):
*Monika* napisał(a):Tęskniłam :D
Tu nie ma co tęsknić, a jedynie zacząć godzić się z tym, że z roku na rok rozkurwy neurodegeneracyjne coraz bardziej rozpierdalają mi kordynacje ruchową, upośledzają intelekt, burzą konstrukt osobowy i z tym, że koniec konców skończę jako zaślinione warzywo :P


Nie da się inaczej wziąć sprawy w swoje ręce? Ta neurodegeneracja musi przecież mieć swoją przyczynę...

-ista napisał(a):
wieslawpas napisał(a):Teraz moto juz tak ne mnie nie dziala. Teraz podobe uczica mam kiedy patrze na kobiety ktore sie podobają. Wczesniej jeszcze pol roku temu tak nie mialem. Kobiety sie pobaly, ale nie wywowywały aż takiech poztywnych emocji. Nie wiem czy to kwestia przerważliwiania, sa na forum takie dziewczyny ktore bardzo mi sie podobaja, dla nich mogłbym przełamać swe lęki.

W sensie: "Monika, zajebista z Ciebie dupa. Kiedy ustawimy się na ... ?" - czytajmy między wierszami :D


-ista... uwielbiam Cię :mrgreen:
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Szkoła przetrwania

Avatar użytkownika
przez hania33 01 gru 2013, 12:31
wieslawpas, tez mam motor, lubię jeździć.. :D
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Szkoła przetrwania

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 01 gru 2013, 18:05
*Monika*, Mnie juz faza na motocykle przeszla - mialem kazdy typ orpocz czoperów. Teraz ide bardziej w strone fajnych samochodów. Podoba mi sie Nissan 350z. hania33, Czym jezdzisz??? Obecnie mam cbr1100xx

-- 01 gru 2013, 18:12 --

Enii, Kolejki w skepie tez sa dla mnie problemem. Mozna pisać sms, albo jak ja zrobilem poprosic kogos z obsugi, zeby posadzili kogos na kasie bo zrobila sie kolejka. Zrobilem tak dwa razy i oczywiscie bylem pierwszy w kolejce. Jesli ktos dugo wybiera, to robisz odrowtnie zamiast go popedzac musiwsz a moze jednak inne wafalki, wie pan co moze zamiast wafelkow to czekolade, ale ktora ... w sumie ja to bym wybrala paluszki i tak sie nim bawisz. To tez sprawdzalem i dziala. Takie techniki pozwalaja odejsc z koleki bez wkurzenia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7732
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Szkoła przetrwania

Avatar użytkownika
przez *Monika* 01 gru 2013, 18:18
wieslawpas, taki bym chciała :105:
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Szkoła przetrwania

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 01 gru 2013, 18:40
*Monika*, Fajny to skurer bmw, jeszcze takiego nie widzialem, nie wiedzialem nawet ze bmw robi skutery. Do 50 cc nie potrzeba prawka, ale ja bym bez prawka na droge nikogo nie puscil.

-- 01 gru 2013, 19:29 --

Dziaj zrobilem pierwszy wyłom w moich stresogennych schematach. Dochodziła godzina 16:00 a tej porze zamykaja sklep do którego chodze. Zamiast tam pedzic na zbity pysk jechac i generować sobie stres postanowiłem ze pojade do innego sklepu dluzej otwartego, zamiast tego pędu posrzątam mieszkanie. No i jak wyszlo.
Posprzatelem mieszkanie co mnie uspokoilo i w koncu cos zjadłem - dużo dobrego. I nie jestem taki pobudzony, gdybym wybrał się do tego sklepu w tej chwili byłbym roztrzesniony a tak jestem spokojny. Co pomogło? Banalna sprawa - zmiana podejscia i nie posluchanie swojego stresogennego schematu. Jestem spokojy wiec to działa!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7732
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Szkoła przetrwania

Avatar użytkownika
przez Myrcella 01 gru 2013, 22:00
Monar, w porze nocnej raczej nie spaceruję po lasach i cmentarzach.


ista napisał(a):Nie ma to jak dać upust swoim nekrofilskim żądzom :D


No raczej nie o to mi chodziło :roll:. Moje powody chodzenia na cmentarze raczej nie są dobre do pożartowania.
Niektóre stare rany nigdy się nie zabliźniają i krwawią przy najmniejszym nawet zadrapaniu.

Strach tnie głębiej niż miecze.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
391
Dołączył(a)
02 lut 2012, 19:24

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: cyklopka i 9 gości

Przeskocz do