Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Vi. 11 lis 2010, 19:09
paradoksy napisał(a):
Vi. napisał(a):
paradoksy napisał(a):

jacas, Prysia jest za Tęczowym Mostem


A gdzie to jest ?

Ja nie wiem jak wy umiecie nawiązać aż tak bliską relację ze scurkiem- też bym tak chciał.

Niestety moją Pusię biorę rzadko, bo ona zawsze się na mnie załatwia- może to takie zamknięte koło, bo jakbym brał częściej to by tak nie było ?

I chciałbym, żeby mi siedziała na ramieniu, czy to mit, że szczury nie schodzą z właścicieli[ przynajmniej nie często ]

Anakonda.. :((

masz tylko jednego szczurka? pewnie jest samotny.
ile ma? bo powinieneś stopniowo go ze sobą oswajać
mój M. na początku gryzł mnie jak wkładałam rękę do klatki,a teraz oblizuje mi ręce i w ogóle całą twarz, lubi się na mnie wdrapywać i mnie zaczepiać, czasami z nim wychodze gdzieś na ramieniu gdy jest ciepło, ale np. nie lubi bardzo jak się go bierze do ręki


Mam go pół roku więc chyba ma 10/11 miesięcy...
W takim razie skoro mam z nią spędzać dużo czasu, to wezmę go na ramię...

A to, że się załatwia na mnie, to że się boi czy coś innego ?
Vi.
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez paradoksy 11 lis 2010, 19:11
tak, boi się

masz tutaj:
post416840.html#p416840
paradoksy
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Thazek 11 lis 2010, 19:21
Prócz tego że dostałem mandat za nie stosowanie się do znaków pionowych to jest zajefajnie :twisted:
jestem biedniejszy o 200zł :roll:
Thazek
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Agnieszka_1988 11 lis 2010, 19:25
Zryty dzień.
Mam wrażenie, że moje młode życie ucieka mi przez palce, za sprawą zaburzenia...
Dziś pół dnia myślę o rzuceniu studiów. Niech mnie ktoś powstrzyma :why:
Agnieszka_1988
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez paradoksy 11 lis 2010, 19:26
Agnieszka_1988, Agnieszko, ja rzucałam 2 razy i nie żałuję podjętych decyzji...
Tylko Ty się zastanów dobrze.
paradoksy
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Wujek_Dobra_Rada 11 lis 2010, 19:30
Thazek, Ja mam 24 punkty. Ostatnio mnie znowu, po raz 4 dojechali w ciagy 3 miesiecy, za nawracanie na podwójnej ciągłej. Oczywiście godzina 24.00, 1.00 w nocy, żywej duszy nie ma. I sru.Oczywiście pojawili się z nikąd. Wypisali mi coś tam za 200 zł ale punktów nie dali i prawka nie wzieli. :evil:
Wujek_Dobra_Rada
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Agnieszka_1988 11 lis 2010, 19:32
paradoksy, żałuję, że zdecydowałam się iść na magisterkę z tego samego kierunku... W sumie zachowałam się jak w jakimś owczym pędzie i polazłam za koleżankami. Studiuję coś czego nie chcę już studiować... W czerwcu zastanawiałam się nad innym kierunkiem to nie wiem co mi do głowy strzeliło :roll:
A teraz dopiero od października w przyszłym roku mogę zacząć coś nowego... Zdecydować się na rok w plecy? :-|
Agnieszka_1988
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez paradoksy 11 lis 2010, 19:34
Agnieszka_1988, Agnieszko
niestety nikt za Ciebie nie zadecyduje
polecam wziąć sobie kartkę papieru, wymienić + i - rzucenia studiów na obecnym etapie i przespać się z tą decyzją.
paradoksy
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Agnieszka_1988 11 lis 2010, 19:36
paradoksy, dzięki za radę, tak też zrobię :D Żadnej decyzji o zmianie kierunku studiów nie żałowałaś nawet przez chwilę?
Agnieszka_1988
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez paradoksy 11 lis 2010, 19:37
Agnieszka_1988, żałowałam tylko straconego czasu (pierwsze studia rzuciłam w połowie drugiego roku, drugie po pierwszym semestrze)
paradoksy
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez anakonda 11 lis 2010, 19:46
Agnieszka_1988 napisał(a):paradoksy, żałuję, że zdecydowałam się iść na magisterkę z tego samego kierunku... W sumie zachowałam się jak w jakimś owczym pędzie i polazłam za koleżankami. Studiuję coś czego nie chcę już studiować... W czerwcu zastanawiałam się nad innym kierunkiem to nie wiem co mi do głowy strzeliło :roll:
A teraz dopiero od października w przyszłym roku mogę zacząć coś nowego... Zdecydować się na rok w plecy? :-|


rok w plecy to na prawde nie duzo, biorac pod uwage jak niezadowolona bedziesz po skonczeniu tego, co studiujesz i po wykonywaniu pracy, która Ciebie nie interesuje..
wiesz, mam 28 lat.. ugrzęzłam na 3 cim roku studiów.... tzn teraz przerwałam, ale od lutego chyba wrócę.. bo o skończeniu TEgoŻ kierunku marzyłam od 8 mej klasy szk podstawowej..

a wcześniej studiowałam " zgodnie z wolą rodziców"..
nie skończyłam studiów, zrezygnowałam.. i mimo, że w owym czasie nie było lekko, absolutnie nie żałuję że rzuciłam tamte studia..
anakonda
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Agnieszka_1988 11 lis 2010, 20:00
anakonda, no ja właśnie boję się reakcji rodziców i w ogóle całego otoczenia :roll:
W sumie ciągle terapeutka mi powtarza, że żyjemy dla siebie i mamy podejmować takie decyzje, aby nam było dobrze, a nie całemu światu, ale to i tak jest nieco ryzykowne, jak dla mnie :? Poza tym trochę chyba jestem za bardzo ambitna, bo dobija mnie wizja tego roku w plecy i tego, że wzięłam się za ciągnięcie tego kierunku, a nie skończę :?
Agnieszka_1988
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez asdf 11 lis 2010, 20:02
po badaniach, ktore wyszły ok, znow się boję o swoje serce. Nie wiem czemu ... :why: Miało być lepiej :(
No risk, no fun ;D !

Kuba.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
211
Dołączył(a)
03 wrz 2010, 20:37

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez *Monika* 11 lis 2010, 20:12
asdf, bo masz chłopie nerwicę
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do