Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez *Monika* 30 lip 2010, 19:37
-asia-, Tak, staram sie nie panikować z powodu Jej urlopu. Bo wiem,że jak sobie sama nie pomogę, to nikt tego nie zrobi za mnie.
Na mam ciągłe napięcie, Załatwiam mieszkanie, teraz przede mną remonty. W poniedziałek idę do pracy ale za póltorej tygodnia znów idę na urlop, wyjadę z G na parę dni.
Najgorsze jest,że nie wiem czego chcę, nie tak wyraźnie jak poprzednio bo zarys marzeń i planów jest, ale martwi mnie to napięcie. Zbyt głęboko weszłam w somatykę. I też niepokoi mnie to,że chyba nie potrafię się z niczego cieszyć. Mam jeszcze w sobie złość.
Terapeutka powiedziała,że parę miesięcy jeszcze,że dam radę ,że nei widzi niczego niepokojącego,że to tylko nastepna faza u mnie. Wierzę Jej, ale jestem w dalszym ciągu niecierpliwa.
Chcę dać radę Joasiu. I chcę dać szansę sobie i G. A to już chyba dużo?
Fajnie,że jesteś,że terapia u Ciebie posunęła się do przodu, dzięki Tobie.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez -asia- 30 lip 2010, 20:00
Moniko, ja też mam w sobie dużo napięcia, do tej pory rozładowywałam je różnymi autoagresywnymi sposobami, a od momentu pożegnania na dworcu z tą moją daleką ciocią, gdy odjeżdżałam, coś we mnie pękło, obydwie się bardzo popłakałyśmy i ja teraz codziennie ryczę, czy jestem wesoła czy smutna – płaczę... Dziwne to... Ale napięcie wtedy się niweluje, więc to chyba dobrze... Bo się nie ranię tylko płaczę... Jedno jest pewne - coś się dzieje. Chyba nawet dużo...
Jedź na ten urlop i nie zastanawiaj się, nie analizuj czy naprawdę się cieszysz czy nie, nie myśl czy potrafisz, po prostu to przeżyj, doświadcz tego... Przetrwasz czas bez terapii. Ja myślałam, że w moim przypadku to niemożliwe, bo byłam autentycznie załamana i miałam wrażenie, że skończył się wtedy mój świat, a jednak jakoś sobie poradziłam. Boję się tylko trochę, że z kolei teraz mam w drugą stronę – dobrze mi bez terapii i o dziwo również bez terapeutki, powrót nie będzie łatwy...
-asia-
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez MARIAN1967 30 lip 2010, 21:57
Ciekawe spotkanie trzech ludzi po 40-stce .Nikt nie narzekał na zdrowie,weseli ludzie zadowoleni z życia i każdy zgodnie stwierdził ,że chociaż chęci duże to już siły i wigoru do życia zdecydowanie zdecydowanie mniej.Lenistwo dopada człowieka !!!!!!!!!
О белые розы ,что с ними сделал снег и морозы ... Don't worry ,be happy ...Всё будет хорошо ...it's a beautiful life .......
Avatar użytkownika
Offline
Posty
614
Dołączył(a)
03 sty 2009, 20:32
Lokalizacja
Ostrzeszów

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez TheGrengolada 30 lip 2010, 22:42
Głowa mnie często boli i nie wiem, dlaczego. Przestawiłam godziny snu, moze dlatego...?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
535
Dołączył(a)
28 maja 2010, 22:52
Lokalizacja
Warszawa

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Kate83 30 lip 2010, 23:10
Dziś nie obyło się bez "mojej tabletki", od rana bardzo niskie ciśnienie, za to wysoki puls i zawroty głowy....poza tym ok.
http://quillingkate.blogspot.com/ - mój blog Zapraszam!! :)))
Tam, gdzie nie ma dzieci, brakuje nieba. Obrazek
— Algernon Charles Swinburne
Avatar użytkownika
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
12 cze 2010, 00:29

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez SamO 30 lip 2010, 23:27
Dzisiaj w koncu udalo nam sie zebrac pare osob i pograc w pilke. Lekko skrecilem kostke ale i tak ide jeszcze pobiegac, zamierzam sie zmeczyc na maxa, wziac zimny prysznic i moze w koncu uda mi sie normalnie zasnac.
Offline
Posty
209
Dołączył(a)
11 maja 2010, 23:40

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez jacas 30 lip 2010, 23:43
nie ma, jak wstac o 17. a jutro osiemnastka rodzinna. wrr
jacas
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 31 lip 2010, 02:40
Jestem do niczego. Czuje się do niczego. Znowu te myśli, po co mam żyć. Mogę to skończyć - już, teraz, natychmiast.
Jestem jak mebel.
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Sorrow 31 lip 2010, 03:19
Jestem dzisiaj bezproduktywny.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez tet 31 lip 2010, 06:08
bezproduktywna to powinnam mieć na nazwisko.
o wczesnej porze się wstało. ho ho, po bezproduktywnej nocy pora na bezproduktywny dzień.
Avatar użytkownika
tet
Offline
Posty
683
Dołączył(a)
21 wrz 2009, 11:56

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez puszekokruszek 31 lip 2010, 10:16
Zle sie czuję :roll: to w pewnym sensie nowośc bo od kiedy na wenlafaksynie jestem raczej codziennie dobrze się czułam. Ale nie można być non stop w formie, zreszta upał się robi, pewnie to przez to :roll:
Lęki zdecydowanie mniejsze :mrgreen: Nawet lęk wysokości mi tak nie dokucza, mogę spokojnie (4 pietro)wyjrzeć przez okno. Chciałam dzis pierwsza tabletkę finlepsinu na noc wziąść ale boję się tego g***
Almost dying changes nothing, dying changes everything...
"Istnieje wiele rodzajów czubków:od depresji dwubiegunowej po socjopatię"("Krew Manitou",G.Masterton :) )
Avatar użytkownika
Offline
Posty
352
Dołączył(a)
12 mar 2010, 09:18
Lokalizacja
Lublin / Łęczna

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 31 lip 2010, 14:20
Mam urlop-bardzo siè cieszè-na przylot mojej dziecinki-w domu generalne porzàdki,prasowanie,kàpanie kotow :mrgreen: i wielkie zakupy!!
Biegam po chacie jak szalona ,jednoczesnie siedzàc przy lapku i piszaàc ze znajomymi-powiem Wam,ze dzieki forum poznalam nieprzeciètne osoby i korespondujemy sobie. :D
w srodè wieczorem wyjezdzamy na kilka dni do Ostendy-bèdzie super-takà mam nadziejè,hotel zarezerwowany-tylko zeby pogoda dopisala.Mmamy w planach spacer brzegiem morza do Callais-15 km-trochè dalkjo ale damy radè.Ogolnie jest bardzo dobrze-czego i wam rowniez zyczè Moi drodzy. ;)
wovacuum
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 31 lip 2010, 15:14
Dopadł mnie kryzys w tej Warszawie.
Nie umiałam już wczoraj znieść ciężaru pracy jako jedyna kobieta wśród tylu mężczyzn. Różnych narodowości.
Zastanawiałam się w nocy, wyjąc do poduchy, jak moja Mama to robiła, że potrafiła się wśród nich wybić.
Niby nic się wczoraj nie stało. Ale w środku zrobiło mi się tak potwornie ciężko i tak bardzo źle się czułam ze sobą.
Jestem przecież tylko zagubioną dziewczynką.
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 31 lip 2010, 15:40
Korba, przytulam-bo nic innego nie mogè zrobic :roll: .Trzymaj siè kobitko..
wovacuum
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do