Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

przez Makcia 09 mar 2007, 10:47
Mój dzisiejszy dzień zacząl sie od chyba 'wymyślonych" bólów brzucha a że też jestem buntowniczką więc wyskoczylam z łóżka puściłam sobie radio i zaczęłam tańczyć jak szalona...tylko po to żeby zobaczyć czy naprawde mi coś jest..ech popadam w jakieś skrajności..nie umiem odróznić prawdziwych dolegliwości od tych wymyślonych.. :? No i po kilkunastu minutowym skakaniu zdalam sobie sprawe że żyje więc chyba nic mi nie jest ;) Pomogło mi to chociaż na tyle że przez jakiś czas sie wyluzowalam :D
Piotrusiu ja z kolei przejmuje sie tym czym nie powinnam tzn jak naprawde jest sytuacja wymagająca jakieś reakcji z mojej strony to mnie jest to obojętne i naprawde sie nie przejmuje ..a na odwrót ..ze zwykłego spojrzenia sie przez kogoś na mnie mam usnutą historie z zakończeniem (przeważniem tym gorszym)...a cierpliwości to mi brakuje bardzo...więc podziwiam Cie za twoją.. :D
Różo o 22 to ja też już przeważnie śpie ;) czasami nawet mi to pomaga bo gdy jest mi źle to sie wyłączam i wtedy mam chwile wolną od myslenia...Wole dzień od nocy bo ciemność mnie przeraża...i czuje sie niepewnie...jakoś tak..
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
08 paź 2006, 12:36

Avatar użytkownika
przez Atkaa 09 mar 2007, 10:48
Piotrek napisał(a):Ja w kinie lubię siedzieć w ostatnim rzędzie, bo bliżej to myślę, że za wiele osób mnie widzi Razz

Heh... no właśnie też tak siadam, inaczej nie usiedziałabym ani minuty ;)
maiev napisał(a):Optymizm sie skończył...zresztą szkoda gadać.

Ja już wczoraj miałam zgłosić Twoje zaginięcie! Jejku, ale się cieszę, że wróciłaś! Bez Ciebie jakoś tak niekompletnie na tym forum jest :cry: Niby normalnie ale jednak czegoś brakuje, słonecznika Twojego brakuje :lol:
Wróć do nas słonko, bo tęsknimy!!!
Justynka dobry scenariusz na dreszczowiec :mrgreen:

A w kinie było super. Ludzie ryczeli ze smiechu na Testosteronie, więc poszłam z falą tłumu i też ryczałam... ze smiechu :D Makcia lodowisko w Silesii nie działa, chyba mają kryzys klimatyczny :shock:
z zimna, z wysiłku, z nadziei, z pragnień
drżę każdego ranka
gdy wyruszam w świat...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
493
Dołączył(a)
07 lut 2007, 19:53
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez Justynka 09 mar 2007, 12:32
dzisiaj znikam z forum nie wiem na jak długo................ :( komputer oddaję do serwisu (w nie za dobre ręce-bo ciągle się psuje :roll: )
Będzie mi smutno i pusto bez was na forum, bez żartów i łez :cry: ;)
Ale wrócę na pewno :!: :mrgreen:
Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie!! :P
Justyna
Avatar użytkownika
Offline
Posty
183
Dołączył(a)
30 sty 2007, 20:40

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Atkaa 09 mar 2007, 12:57
Justynka oby szybko naprawili Ci tego komputra :mrgreen:
Trzymaj się i wracaj szybciutko!
z zimna, z wysiłku, z nadziei, z pragnień
drżę każdego ranka
gdy wyruszam w świat...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
493
Dołączył(a)
07 lut 2007, 19:53
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez maiev 09 mar 2007, 15:23
Róża napisał(a):a o 22 juz smacznie śpię

o matko - jak ja zazdroszczę. Wczoraj zasnęłam o 5 rano i to z trudem.

Jejku, ale się cieszę, że wróciłaś! Bez Ciebie jakoś tak niekompletnie na tym forum jest Crying or Very sad Niby normalnie ale jednak czegoś brakuje, słonecznika Twojego brakuje

jejku - jak miło. Ja się ostatnio tak wzruszam że zaraz znowu będę chlipać. Dzięki Atkaa! Nie było mnie (tzn. nie pisałam) bo miałam nastrój bardziej niż podły i nawet mi się pisać nie chciało. Ale sobie czytałam - jestem na bieżąco.
Atkaa napisał(a):A w kinie było super. Ludzie ryczeli ze smiechu na Testosteronie


też bym sobie poryczała ze śmiechu - dla odmiany więc może i ja się wybiorę. I tak mamy w planie wypad do kina - coby się odchamić :mrgreen: troszkę.

Justynka Goń ich w tym serwisie żeby szybciej naprawiali :mrgreen: i wracaj do nas. :)
Mój własny rupieć też zepsuty - ale za stary na serwis. Pognębię dzisiaj braciszka żeby coś w nim pogrzebał.

Mam dzisiaj względnie dobry dzień. Huśtawka nastroju "wahnęła" się w dobrą stronę. Idę zaraz na obchód ogrodu - zdjęcia robić. Jakies halo mam z tym ostatnio. ale co mi tam. :mrgreen:
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

Avatar użytkownika
przez IceMan 09 mar 2007, 16:33
Darek - nie przejmuj się - ja miałem "kiepskie czasy" w gimnazjum, z którego wiele osób przeszło do LO. I w LO jest dobrze. Mimo wszystko. Mnie otacza wiele takich osób jak ta o której piszesz. Więc jedną nie masz się co przejmować.

Justynka - będziemy czekać na powrót :)

Makcia - tany tany - świetny sposób na wyluzowanie - to nie skrajność, ale coś, czego chętnie Ci pogratuluję :D ja popieram taki sposób uśmierzania bólu brzucha :D

piotrus, Róża - co do cierpliwości - ja powiem, że miałem. I na dzień dzisiejszy wcale za ową cierpliwością nie tęsknię :D bo więcej wyrzucę z siebie i więcej dookoła wiadomo, co mi leży na sercu. Tak jest lżej. Oczywiście nie wiążcie braku cierpliwości z atakami agresji itp. Bo to nie to...
Ostatnio edytowano 09 mar 2007, 21:40 przez IceMan, łącznie edytowano 2 razy
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 09 mar 2007, 21:07
Chyba macie racje nie będe się przejmował tym czy ta osoba coś powie czy nie.... ;)
Ehh dzisiaj byłem zanieść indeks :smile:
I po tym już ten dzień troche się schrzanił.....Ludzie jakby specjalnie chcieli mnie zdenerwować...wszędzie albo ludzie się całowali albo sie za ręce trzymali,wkórza mnie to...każda dziewczyna z chłopakiem,a jak już się wydawało że przynajmniej znalazlem jedną bez chłopaka...to nieee musiała zadzwonić do swojego misia :D .Oczywiście żadna na mnie uwagi nie zwróciła....nie rozumiem już do ch...ry co jest we mnie złe dlaczego ja nie mogę być szczęslliwy.....wydaje mi się,że to jakaś kara od Boga czy coś,dlaczego po tylu latach cierpienia nie mogę zaznać szczęścia?????Tylko ja nie mam dziewczyny w mojej grupie,....każdy kurde ma a ja nie!!!Co jest ze mną????dlaczego jestem pomijany przez kobiety,od czego to wszystko zależy ????Z mojego otoczenia każdy mial dziewczyne lub ma.....a ja jakiś popieprzony jestem najwyrażniej bo nikt sie k.....a mną nie interesuje chociaż staram się być w miejscach gdzie jest dużo ludzi,dużo dziewczyn i nic żadna mnie nie chce!!!!!!Nie mam sily jużczekać na cud,ja chce go kurcze teraz!!!Chyba rzeczywiście jestem debilem....pamiętam taką sytuacje kiedy jedna z koleżanek powiedziała do drugiego kolegi"wole siedzieć z tobą niż z tym debilem" od innej znowu słyszałem:"Boże jak ja nienawidze tego debila <tu nazwisko>!!!!"Ja chyba na nic nie zasługuje,nawet na odrobine szczęscia,Boże prosilem Cię kiedyś o cud ale nieeee nic sie cudnego nie stalo......chyba mam siebie dość,chce wyrwać tą twarz i ją zmienić,być innym człowiekiem.....
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez LuC 09 mar 2007, 21:33
a ja dziś życzę wszystkim "stosunkowo" udanego wieczoru :D
"Należy doceniać to, co się posiada, nie niszczyć tego, a i korzystać z życia piersią pełną, bo nie znamy dnia ani godziny "

pozdr...
LuC
Avatar użytkownika
LuC
Offline
Posty
181
Dołączył(a)
22 sty 2007, 17:22
Lokalizacja
z doskoku

Avatar użytkownika
przez IceMan 09 mar 2007, 21:48
Darek, ty jesteś chyba nieco przewrażliwiony. Mnie też drażni taki widok, ale to dla mnie nie powód do schrzanionego dnia. No i ... to że jakieś dwie nazwały Cię debilem, to nie powód do tego, żeby się przejmować. Mnie kiedyś też kilka pustych ... (określenie pominę) nazwało w pewien sposób. I co? To jedyne na tym świecie? Poza nimi są jeszcze kobiety. I nimi się zainteresuj, a nie takimi o których pisałeś. I popełniasz jeden błąd. Tak się w tym świecie ułożyło, że raczej nie płeć piękna ma zwrócić uwagę na Ciebie, tylko jest na odwrót. Także to ty musisz robić za każdym razem pierwszy krok. Pozdrawiam!
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez gusia 09 mar 2007, 22:07
LuC napisał(a):a ja dziś życzę wszystkim "stosunkowo" udanego wieczoru


Tiaa ,ja mialam stosunkowo udany cały dzień ;)
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 09 mar 2007, 22:13
Także to ty musisz robić za każdym razem pierwszy krok. Pozdrawiam!

Tak,rozumiem ale jak mam to zrobić?????Co przedstawić się obcej kobiecie która oczywiscie będzie zajęta i nigdy nie będzie chciała patrzeć na moją gębe...o niestety tak jest,ze wszystkie kobety ktore spotkalem albo są zajete i mają mnie gdzieś albo nie są zajęte ale i tak oceniają mnie po gębie bo tak im wygodniej,nie chcą mnie do siebie dopuścić.....nie jestem przewrazliwiony.....aha mówilem o kobietach spotkanych na żywo...
Dlaczego pierwsza reakcją kobiet na mój widok jest odrzucenie??traktowanie mnie z góry???wyzywanie mnie od debili???Wszystkie kobiety ze mnie się śmieją,nie wiem co ja takiego robię??????mam tego dosyć,czemu ten pieprzony świat jest przeznaczony dla tych którzy są żli,zabijają,kradną.......czy ja kogoś kiedyś zabilem???/NIE,czy kradłem też NIE więc k...... dlaczego każda kobieta ma mnie gdzieś,zawsze ma innego lepszego.zaje....stego chłopaka.który jest w każdym calu lepszy ode mnie.....nawet zwykly złodziej jest lepszy ode mnie.......Widocznie moim llosem jest żyć bez tej jedynej....Dziękuje ci Boże za wieloletnie cierpienie........mam dosyć tego pieprzonego świata!!!!!Dlaczego całe życie musiałem być obrażany przez ludzi,być wg nich najgorszym gównem,nawet ludzie których nie znam śmieją się ze mnie.....nie jestem przewrażliwiony...... niestety ...a chciałbym być....ale niestety wszystko to co tu napisałem to prawda
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez IceMan 09 mar 2007, 22:48
LuC napisał(a):a ja dziś życzę wszystkim "stosunkowo" udanego wieczoru

dziękuję i wzajemnie :D

Darek, jedna prośba na początek - bo z Twojego ostatniego postu wyczytałem tylko kłębek nerwów i szczyptę agresji - taka prawda. Ja staram się w tej kwestii pomóc - zarówno sobie jak i Tobie. Więc postaraj się pisać coś innego niż:
człowiek nerwica napisał(a):Dlaczego pierwsza reakcją kobiet na mój widok jest odrzucenie??

człowiek nerwica napisał(a):Wszystkie kobiety ze mnie się śmieją

człowiek nerwica napisał(a):Widocznie moim llosem jest żyć bez tej jedynej

człowiek nerwica napisał(a):mam dosyć tego pieprzonego świata

człowiek nerwica napisał(a):być wg nich najgorszym gównem

...bo niestety już to czytałem wszystko nie raz, a to nie daje żadnego pożytku takie pisanie. Chcesz sobie pomóc - więc nie rób z tego tematu "Jęczarni", tylko naprawdę postaraj się sobie pomóc.
Wracając do tematu - myślałem jeszcze o czymś jednym. Każda twoja myśl, uczucie, podejście ujawnia się w pewien sposób na zewnątrz. W mniejszym lub większym stopniu. Np. u mnie ten większy stopień to czerwienienie się (nienawidzę tego :evil: ), tego mniejszego nie znam. Ale słyszałem o czymś takim, że kobiety są w stanie wyczytać z mimiki, mowy ciała itp. o wiele więcej niż faceci. Więc może właśnie uzewnętrzniamy swoje skrępowanie, lub założenie niepowodzenia i przez to zniechęcamy do siebie płeć piękną na starcie. My nie jesteśmy tego świadomi, że to tak widać. Ale kobiety mogą to zobaczyć/wyczuć. I znów proszę wszystkie forumowe panie o potwierdzenie lub zaprzeczenie temu, co tu napisałem (pomóżcie nam :-| ).
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 09 mar 2007, 23:27
jedna prośba na początek - bo z Twojego ostatniego postu wyczytałem tylko kłębek nerwów i szczyptę agresji - taka prawda.

No masz racje...troche mnie ponioslo,troche to mało powiedziane....wszystko to co napisałem to prawda ale zbyt krzykliwie o tym napisałem....Przepraszam :oops: :oops: :oops:
Ech czasami ze mną tak jest <zwłaszcza wieczorem>,że nie umiem wytrzymać swojego życia...Sorry,że tak wam marudze na jeden i ten sam temat....Już się uspokoiłem w każdym razie..Dzięki Piotrek,że mnie przywołałeś do porządku...agresja i złość to żli doradcy :idea:
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez IceMan 10 mar 2007, 00:07
Darek
Nie przepraszaj i nie ma za co ;) . Poza tym... nie napisałeś nic na temat drugiej części tematu - co osobiście o tym myślisz - może to zauważyłeś itp itd. Czekam na odpowiedź.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Purpurowy i 7 gości

Przeskocz do