Czy miłość jest przereklamowana? Nie istnieje?

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Czy miłość jest przereklamowana? Nie istnieje?

Avatar użytkownika
przez SadSlav 19 paź 2012, 06:44
majaks, dokładnie. Łatwo pomylić lenistwo z depresją. W moim przypadku tak właśnie było.
Kontaktu z nią nie mam od prawie dwóch miesięcy. Czasami korci żeby zadzwonić po przyjacielsku i spytać się co tam u niej ale na dobrą sprawę te działania nie mają sensu. W sumie martwię się o nią z kilku powodów i chyba właśnie dlatego chciałbym zadzwonić ale będzie lepiej jeśli tego nie zrobię.
Miesiąc temu jak go zobaczyłaś odżyły dobre wspomnienia czy odnowiły się rany? Umiesz mu wybaczyć?
I'm diggin' my way to somethin' better,
I'm pushin' to stay with something better,
I'm sowing the seeds I take for granted,
This thorn in my side is from the tree I've planted,
It tears me and I bleed...

http://chwilepisanemuzyka.blogspot.com/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1269
Dołączył(a)
01 paź 2011, 18:40
Lokalizacja
Silent Hill

Czy miłość jest przereklamowana? Nie istnieje?

Avatar użytkownika
przez majaks 19 paź 2012, 10:24
SadSlav, a dlaczego przyjacielski telefon nie ma sensu? Mega bym chciała, żeby on zadzwonił, ale może to tylko pogorszyłoby sprawę. Nie potrafię mu wybaczyć, nie życzę mu źle ale dobrze też jakoś nie bardzo. Chciałabym, ale jest we mnie tyle żalu, że nie potrafię. Właśnie to spotkanie wszystko mi popsuło, do tego czasu byłam pewna swojej decyzji i całkiem nieźle sobie radziłam. Zbudowałam to na jego słowach, z których podczas tego spotkania się wycofał. Zostałam z niczym.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
185
Dołączył(a)
30 wrz 2012, 12:32

Czy miłość jest przereklamowana? Nie istnieje?

Avatar użytkownika
przez SadSlav 19 paź 2012, 16:14
majaks, przyjacielski telefon do niej już nie ma sensu, bo ona raczej nie chce ze mną utrzymywać kontaktu. Sam już nie wiem czy dlatego, że wciąż coś do mnie czuje, ma kogoś innego czy mnie nienawidzi. W każdym, razie nie dzwonię. A znam ją i wiem, że ona nigdy tego już nie zrobi.
I'm diggin' my way to somethin' better,
I'm pushin' to stay with something better,
I'm sowing the seeds I take for granted,
This thorn in my side is from the tree I've planted,
It tears me and I bleed...

http://chwilepisanemuzyka.blogspot.com/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1269
Dołączył(a)
01 paź 2011, 18:40
Lokalizacja
Silent Hill

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Czy miłość jest przereklamowana? Nie istnieje?

Avatar użytkownika
przez majaks 19 paź 2012, 16:24
SadSlav, i jak się z tym czujesz? Skąd wiesz, że ona nie chce z Tobą utrzymywać kontaktu? Powiedziała Ci to? Chciałabym utrzymywać przyjacielskie relacje ze swoim byłym, ale póki co jest na to zdecydowanie za wcześnie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
185
Dołączył(a)
30 wrz 2012, 12:32

Czy miłość jest przereklamowana? Nie istnieje?

Avatar użytkownika
przez SadSlav 19 paź 2012, 16:46
majaks, przyjacielskie relacje z byłymi wychodzą tylko w dwóch przypadkach: żadna z osób nie czuje już pociągu fizycznego do tej drugiej albo oboje kogoś mają i są z nimi na tyle szczęśliwi, że można się już tylko przyjaźnić. Chociaż po co się przyjaźnić z byłymi skoro ma się najważniejsze - miłość? Tak to widzę.
A jak ja się z tym czuję? Muszę się przyzwyczaić. Porozmawiałbym sobie z nią chętnie o wielu sprawach: jak się czuje, co tam w pracy słychać, jak jej rodzina i czy mama się dobrze czuje. Ale powinienem uszanować to, że nie chce mnie słyszeć.
I'm diggin' my way to somethin' better,
I'm pushin' to stay with something better,
I'm sowing the seeds I take for granted,
This thorn in my side is from the tree I've planted,
It tears me and I bleed...

http://chwilepisanemuzyka.blogspot.com/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1269
Dołączył(a)
01 paź 2011, 18:40
Lokalizacja
Silent Hill

Czy miłość jest przereklamowana? Nie istnieje?

Avatar użytkownika
przez majaks 19 paź 2012, 16:55
SadSlav, dużo w tym racji, choć przyjaźń z byłymi jak już naprawdę wygasną wszystkie uczucia to bardzo fajna sprawa. Zawalczyłam o nią w odpowiednim czasie i dziś się cieszę, gdybym odpuściła zostałabym z niczym. Właśnie to przyzwyczajanie się najgorzej mi wychodzi, łapie się na tym że często jak coś fajnego sie dzieję mam odruch żeby wziąć fon i zadzwonić. Dopiero po chwili przychodzi myśl, że nie bardzo mam juz do tego jakiekolwiek prawo.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
185
Dołączył(a)
30 wrz 2012, 12:32

Czy miłość jest przereklamowana? Nie istnieje?

Avatar użytkownika
przez SadSlav 19 paź 2012, 18:11
majaks napisał(a):SadSlav, dużo w tym racji, choć przyjaźń z byłymi jak już naprawdę wygasną wszystkie uczucia to bardzo fajna sprawa. Zawalczyłam o nią w odpowiednim czasie i dziś się cieszę, gdybym odpuściła zostałabym z niczym. Właśnie to przyzwyczajanie się najgorzej mi wychodzi, łapie się na tym że często jak coś fajnego sie dzieję mam odruch żeby wziąć fon i zadzwonić. Dopiero po chwili przychodzi myśl, że nie bardzo mam juz do tego jakiekolwiek prawo.

Też tak mam cały czas. Jak zobaczę śmieszny filmik, usłyszę fajną piosenkę albo coś dziwnego mi się przydarzy to chciałbym zadzwonić, podzielić się tym z nią. Ale jednak tego nie robię. To chyba w sumie dobrze.
I'm diggin' my way to somethin' better,
I'm pushin' to stay with something better,
I'm sowing the seeds I take for granted,
This thorn in my side is from the tree I've planted,
It tears me and I bleed...

http://chwilepisanemuzyka.blogspot.com/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1269
Dołączył(a)
01 paź 2011, 18:40
Lokalizacja
Silent Hill

Czy miłość jest przereklamowana? Nie istnieje?

Avatar użytkownika
przez majaks 19 paź 2012, 18:36
SadSlav, w sumie chyba tak. Myślisz że oni też tak mają?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
185
Dołączył(a)
30 wrz 2012, 12:32

Czy miłość jest przereklamowana? Nie istnieje?

Avatar użytkownika
przez SadSlav 19 paź 2012, 19:23
majaks, wiem, że ona tak może mieć. Zresztą przestaliśmy odzywać się do siebie w specyficznym i ważnym dla nas czasie. To byłaby data naszej kolejnej rocznicy bycia ze sobą... Ale tak jest lepiej bo wyrządziliśmy sobie dużo krzywd i nie ma sensu wracać.
I'm diggin' my way to somethin' better,
I'm pushin' to stay with something better,
I'm sowing the seeds I take for granted,
This thorn in my side is from the tree I've planted,
It tears me and I bleed...

http://chwilepisanemuzyka.blogspot.com/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1269
Dołączył(a)
01 paź 2011, 18:40
Lokalizacja
Silent Hill

Czy miłość jest przereklamowana? Nie istnieje?

Avatar użytkownika
przez majaks 19 paź 2012, 19:41
SadSlav, ja się właśnie ciągle zastanawiam, niby wiem że takie powroty nie mają sensu i rzadko kiedy się udają ale uczucia to uczucia, rządzą się swoimi prawami...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
185
Dołączył(a)
30 wrz 2012, 12:32

Czy miłość jest przereklamowana? Nie istnieje?

Avatar użytkownika
przez SadSlav 19 paź 2012, 19:54
majaks, nie wchodzi się dwa razy do tego samego związku, bo nigdy już nie będzie on taki sam... Tak uważam.
I'm diggin' my way to somethin' better,
I'm pushin' to stay with something better,
I'm sowing the seeds I take for granted,
This thorn in my side is from the tree I've planted,
It tears me and I bleed...

http://chwilepisanemuzyka.blogspot.com/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1269
Dołączył(a)
01 paź 2011, 18:40
Lokalizacja
Silent Hill

Czy miłość jest przereklamowana? Nie istnieje?

Avatar użytkownika
przez majaks 19 paź 2012, 20:13
SadSlav, taki sam na pewno nie, ale może lepszy??
Avatar użytkownika
Offline
Posty
185
Dołączył(a)
30 wrz 2012, 12:32

Czy miłość jest przereklamowana? Nie istnieje?

Avatar użytkownika
przez SadSlav 19 paź 2012, 21:06
majaks, nie sądzę. Bagaż wspólnych doświadczeń (niekoniecznie tych dobrych, bo w końcu z jakiegoś powodu związek się rozpadł), rozgrzebywanie dawnych ran i pamięć o przykrych chwilach. Ja sobie jednak tego nie wyobrażam. Wiem, że to by u mnie nie wypaliło, ona była baaaardzo pamiętliwą osobą i potrafiła mi po latach takie pierdoły wypominać, że nie mieściło mi się to w głowie.
Ale w Twoim przypadku może być przecież zupełnie inaczej. Wyobrażasz sobie, że mogłaby się udać taka reaktywacja?
I'm diggin' my way to somethin' better,
I'm pushin' to stay with something better,
I'm sowing the seeds I take for granted,
This thorn in my side is from the tree I've planted,
It tears me and I bleed...

http://chwilepisanemuzyka.blogspot.com/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1269
Dołączył(a)
01 paź 2011, 18:40
Lokalizacja
Silent Hill

Czy miłość jest przereklamowana? Nie istnieje?

Avatar użytkownika
przez majaks 19 paź 2012, 22:22
SadSlav, nie wiem, codziennie o tym myślę i nie znam odpowiedzi. Byłoby mi łatwiej gdybym była pewna w którą stronę chce pójść. Czasami mi sie wydaję, że chciałabym wrócić do tego co było, czasami że tęsknię za nim tylko dlatego, że miałam w głowie wizję wspólnego życia. małżeństwo, rodzina, te sprawy. Boje się zaczynać znów od zera. Ja nie jestem pamiętliwa, nie wypominam, czasami potrzebuję więcej czasu żeby wybaczyć, on też raczej taki jest. Może mogłoby się udać. nie wiem. Nie masz wątpliwości?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
185
Dołączył(a)
30 wrz 2012, 12:32

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do