Terapeutyczna siła Słońca

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Terapeutyczna siła Słońca

Avatar użytkownika
przez Jednakowoż 04 cze 2010, 18:16
Po raz kolejny i kolejny wciąż zauważam, że wystawienie pyska na Słońce, wygrzanie się w jego promieniach, absolutnie i niezaprzeczalnie poprawia humor. I nie mówię tutaj o jakiejś małej przyjemności, tylko o bardzu dużej, trwałej poprawie samopoczucia. Słońce rozpędza u mnie depresję i melancholię, wprowadza w błogostan. Wprawia mnie w bardzo dobry humor na cały dzień, a może i dłużej, ale wtedy delikatniej.

Poprawa jest bardzo szybka i intensywna, nie jest to żadne placebo, żaden efekt "małej przyjemności".

Czy ktoś odczuwa podobne terapeutyczne działanie Słońca? Może wystawienie organizmu na działanie słonecznych promieni powoduje wydzielanie jakichś neuroprzekaźników albo inną odpowiedź ciała?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
192
Dołączył(a)
22 sty 2010, 21:42

Re: Terapeutyczna siła Słońca

przez shadow_no 04 cze 2010, 18:24
Jednakowoż, różnie z tym jest u mnie...
Kiedyś pisałem, że wiosna na mnie nie wpływa za dobrze. Ale to chyba przez to, że jest na ulicach więcej ludzi, więcej zajęć, wyjść itp. Chyba lepiej się czuje jak leje deszcz:)
Chociaż krótkotrwałe wyjście na ulice jak jest skwar zazwyczaj poprawia humor. Ale dopiero jak wrócę do domu. ;)
Zapraszam do sklepu z odzieżą damską i torebkami.
Offline
Założyciel / Administrator
Posty
4758
Dołączył(a)
13 lip 2005, 01:45
Lokalizacja
Częstochowa

Re: Terapeutyczna siła Słońca

przez ewaryst7 04 cze 2010, 18:30
Zgadzam się.Wczoraj cały dzień spędziłam na słońcu w ogrodzie , i dzisiaj mogę powiedzieć miałam BARDZO dobry dzień.Nie czułam sie tak od roku...Kocham lato.
Offline
Posty
2102
Dołączył(a)
29 maja 2008, 08:11
Lokalizacja
Braniewo-City

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Terapeutyczna siła Słońca

przez rober6666 04 cze 2010, 18:35
shadow_no napisał(a):Jednakowoż, różnie z tym jest u mnie...
Kiedyś pisałem, że wiosna na mnie nie wpływa za dobrze. Ale to chyba przez to, że jest na ulicach więcej ludzi, więcej zajęć, wyjść itp. Chyba lepiej się czuje jak leje deszcz:)
Chociaż krótkotrwałe wyjście na ulice jak jest skwar zazwyczaj poprawia humor. Ale dopiero jak wrócę do domu. ;)


...doskonale to ująłeś...
Kiedys , gdy wiosną wyszlo słońce, a w parkach robiło się soczysto zielono ,to latałem naładowany pozytywną energią jakbym sie pierwszy raz zakochał....
Odkad zachorowałem mam dokladnie tak jak Ty to opisales
....szkoda
Robert
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: Terapeutyczna siła Słońca

Avatar użytkownika
przez Jednakowoż 06 cze 2010, 13:35
A ja i wczoraj i dziś wyraźnie znów to odczuwam - chwila na Słońcu i życie staje się lekkie jak puch, znikają wszelkie problemy. To aż niesamowite. Kurdesz no, gdyby był lek, który wywoływałby i podtrzymywał taki stan przez cały czas... Moje życie byłoby cudowne.

Idę na balkon :yeah:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
192
Dołączył(a)
22 sty 2010, 21:42

Re: Terapeutyczna siła Słońca

Avatar użytkownika
przez *Monika* 06 cze 2010, 18:49
A ja sie nie umiem skupic leżac na słońcu.......jak się man w ten sposób terapeutyzować??
Kiedyś mogłam leżec plackiem, wrecz uwielbiałam.
Od kiedy nabawiłam sie zaburzeń to nawet ta czynność mnie nie cieszy, wręcz irytuje.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Terapeutyczna siła Słońca

przez zdesper 06 cze 2010, 18:53
Tu nie chodzi o osiągniecie stanu relaksu podczas przebywania na słońcu tylko o samo jego oddzialywanie na nasze cialo..:).Chocbys sie kręciła,wiercila,krzyczala to i tak słoneczko będzie na Ciebie działało i syntetyzowalo serotonine.Stąd pewnie spora skutecznosc w leczeniu depresjii promienianimi uv.
zdesper
Offline

Re: Terapeutyczna siła Słońca

Avatar użytkownika
przez *Monika* 06 cze 2010, 19:03
zdesper, :D
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Terapeutyczna siła Słońca

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 06 cze 2010, 19:19
Ja w czasie kiedy m byłam w najgorszym stadium swojej nerwicy nienawidziłam słońca i ładnej pogody. Być może było to podświadome poczucie winy, że np zamiast iść z córką na spacer itp, znów się źle czuję, boję się i nie mogę wyjść. Teraz lubię ładną pogodę, poprawia mi nastrój, ale nie do końca samopoczucie. Po dłuższym przebywaniu na słońcu jestem kompletnie wypompowana fizycznie. nie wiem czy to choroba, a może leki.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Re: Terapeutyczna siła Słońca

przez wovacuum 06 cze 2010, 19:23
kocham slonce-nie wyobrazam sobie jak mozna zyc ,jak niektorzy-przy zaciàgniètych roletach???
Slonce,to taki power dla mnie :D
wovacuum
Offline

Re: Terapeutyczna siła Słońca

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 06 cze 2010, 19:28
wovacuum napisał(a):kocham slonce-nie wyobrazam sobie jak mozna zyc ,jak niektorzy-przy zaciàgniètych roletach???
Slonce,to taki power dla mnie :D


Wiola , to świadczy o Twoim zdrowiu:)) Ja wiem ,że od kiedy czuję się lepiej tez je kocham i tęsknie za każdym słonecznym dniem.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Re: Terapeutyczna siła Słońca

Avatar użytkownika
przez MARIAN1967 06 cze 2010, 20:39
Jednakowoż napisał(a):Po raz kolejny i kolejny wciąż zauważam, że wystawienie pyska na Słońce, wygrzanie się w jego promieniach, absolutnie i niezaprzeczalnie poprawia humor. I nie mówię tutaj o jakiejś małej przyjemności, tylko o bardzu dużej, trwałej poprawie samopoczucia. Słońce rozpędza u mnie depresję i melancholię, wprowadza w błogostan. Wprawia mnie w bardzo dobry humor na cały dzień, a może i dłużej, ale wtedy delikatniej.

Poprawa jest bardzo szybka i intensywna, nie jest to żadne placebo, żaden efekt "małej przyjemności".

Czy ktoś odczuwa podobne terapeutyczne działanie Słońca? Może wystawienie organizmu na działanie słonecznych promieni powoduje wydzielanie jakichś neuroprzekaźników albo inną odpowiedź ciała?

Ja też się czuję super w słoneczne dni .Jest coś takiego jak depresja sezonowa spowodowana brakiem światła . Słońce budzi we mnie radość i chęć do życia .Nie lubię tylko dużych upałów , bo osłabiają mnie fizycznie.
О белые розы ,что с ними сделал снег и морозы ... Don't worry ,be happy ...Всё будет хорошо ...it's a beautiful life .......
Avatar użytkownika
Offline
Posty
614
Dołączył(a)
03 sty 2009, 20:32
Lokalizacja
Ostrzeszów

Re: Terapeutyczna siła Słońca

przez miki74 06 cze 2010, 21:10
Jak wiadomo, jest coś takiego jak depresja sezonowa. Jej źródłem jest właśnie skrócony dzień w czasie jesieni i zimy, co skutkuje mniejszym dostępem do światła słonecznego. Więc światło słoneczne na pewno ma wpływ na nasz nastrój. Gdyby zapytać prof. Google'a, na pewno by odpowiedział, jaka substancja podnosząca nastrój wyzwala się w organizmie pod wpływem światła. ;)

Dodatkowo opalanie się jest znakomitym środkiem relaksującym. Stąd pomaga w obniżeniu poziomu lęku u niektórych osób, co też poprawia samopoczucie.
miki74
Offline

Re: Terapeutyczna siła Słońca

Avatar użytkownika
przez stracony 25 cze 2010, 11:07
Też uwielbiam słoneczne dni i opalanie się. Poprawia mi humor, czuję więcej energii. Opalony czuję się zdrowszy, może nawet ciut bardziej atrakcyjny ;) . Nie zawsze tak było, kiedyś tego nie lubiłem i zastanawiam się kiedy zaszła zmiana. Możliwe, że po moim poprzednim leczeniu citalem.
Do cholery będzie w końcu prawdziwe lato ?
kiedyś dystymia, niedawno nerwica z silną depresją a teraz oby "tylko" dystymia
Avatar użytkownika
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
21 cze 2010, 22:05

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do