Typowe pytanie nastolatka : jak namówić rodziców na psa?

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Typowe pytanie nastolatka : jak namówić rodziców na psa?

przez damianpoznań 25 cze 2009, 12:45
Cześć wszystkim. Część z was czytała pewnie mój post, w którym opisywałem swój problem.
Dla ciekawych: dlaczego-lekcja-od-ycia-tak-bardzo-boli-t16450.html
No dobra. Jakoś pogodziłem się ze stratą.
Ale popełniłem chyba jeden z większych błędów. Nie żałuje, ale teraz mnie to boli.
Przeczytałem Książkę "Marley i ja".
Ostatnie 50 stron ryczałem. Masakra. Przeczytałem ją w niecałe 24 godziny.
I coś sobie uświadomiłem...
Zawsze, gdy prosiłem rodziców o psa, odpowiadali " a kto będzie z nim wychodził?". Totalny brak zaufania. Tak to odczuwam.
___
Postanowiłem że będę próbował. Tylko nie wiem jak zacząć.
I teraz pytanie: Jak myślicie. Jak namówić rodziców na psa?
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
30 maja 2009, 23:34

Re: Typowe pytanie nastolatka : jak namówić rodziców na psa?

Avatar użytkownika
przez Nocka 25 cze 2009, 16:08
damianpoznań nie wiem co ci poradzic ale powiem ci jak u mnie znalazly sie zwierzeta przyniesione przez moje dzieci one poprostu je przyniosly i opowiadaly jakie sa one biedne mam dwa koty i psa pol boksera pol doga mieszkam na 38m ciasnota Zwierzaki sa ale wiesz co mnie zlosci dzieciaki obiecywaly mamo ja bende to ja bende tamto a dzis sa na moim utrzymaniu i wyprowadzaniu. Bo dzieci bardzo kochaja zoo ale zapominaja ze sa obowiazki nie mam sumienia pozbyc sie zadnego z nich bo jestem jaka jestem ale nie jest mi latwo. Zstanow sie czy twoj zapal do psa nie skonczy sie tak jak zapal moich dzieci do zwierzat i czy nie obarczysz swoja miloscia do psa rodzicow. a powiem ci ze pieska to ja wyprowadzam o 6 rano bo moj synek smacznie spi a ja nie chce miec kaluzy na dywanie i wcale nie jest mi do smiechu gdy rano jak wszyscy spia to ja zasowam na spacerek z pieskiem po tem sprzatam koty a moje dzieciaczki tylko sa od glaskania. Przemys to i zastanow sie czy za pol roku nie zwalisz tego na swoja mame czy tate
Patrzeć poprzez mrok i widzieć
Dostać więcej niż dziś mam
Cały w sobie krzyk wykrzyczeć
Z losem wygrać w to w co gram
Żebym poczuć mógł jak się czuje Bóg

http://www.youtube.com/watch?v=mksboDiArm0
Avatar użytkownika
Offline
Posty
404
Dołączył(a)
04 cze 2009, 08:58

Re: Typowe pytanie nastolatka : jak namówić rodziców na psa?

przez damianpoznań 25 cze 2009, 17:24
Bardzo cieszę się, że odpisałaś ;)
Jeżeli chodzi o mój zapał...hmm.
Z byłym psem mojego brata było tak samo. Tylko to on miał słomiany zapał. A ja uwielbiałem z nim wychodzić, często brałem go do siebie.
No ale go straciłem...
Ale gdy jeżdżę do babci - tam mam zajęcie. Moja ciotka ma psa, nad którym opieka trochę trwa. A ja się tym zajmuję - deszcz, nie deszcz, rano czy późno - wychodzę z nim
O słomianym zapale można zapomnieć ;)

A psa do domu nie chce przynosić bez pytania - za bardzo boję się że rodzice go wyrzucą.
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
30 maja 2009, 23:34

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Typowe pytanie nastolatka : jak namówić rodziców na psa?

przez Alutka23 25 cze 2009, 23:08
Hej Damian :)
Ja też zawsze chciałam mieć psa. Rodzice nigdy się nie zgadzali. Jak przynosiłam jakiegoś malutykiego psiaka do domu, to zawsze musiałam go oddać. Aż 4 lata temu wymyśliłam, że dostane szczeniaka na urodziny. Rodzice zawsze mi mówili, że prezentów się nie oddaje, bo nie wypada :) A koledze miesiąc przed moimi urodzinami oszczeniła się suczka... Tak więc na 19 urodziny dostałam od kolegów ślicznego, maleńkiego szczeniaczka, suczke. Oczywiście, rodzice zachwyceni nie byli. Przez 2 miesiące o Nią walczyłam. Bałam się chodzić do szkoły, bo wiem, że szukali dla Niej jakiegoś innego domu... Ale w końcu dali się przebłagać :)
Ale fakt faktem, moje młodsze rodzeństwo też chcieli, żeby została. Obiecywali, że będą wychodzić na spacery, karmić, składać się na weterynarza itp itd. Jak wiadomo, skończyło się tylko na obiecywaniu. Ja oczywiście wywiązuje się ze wszystkiego. Przedewszystkim dlatego, że uwielbiam moją suczke :))) No i mam poczucie obowiązku. Wiadomo, że pies sam się nie nakarmi, sam na spacer nie pójdzie...
Mam nadzieje, że jak Tobie uda się przekonać rodziców, to też wywiążesz się z obietnic związanych z Twoim nowym przyjacielem
Pozdrawiam i powodzenia życze :)))
Offline
Posty
37
Dołączył(a)
13 mar 2009, 14:12
Lokalizacja
Nowy Sącz

Re: Typowe pytanie nastolatka : jak namówić rodziców na psa?

przez damianpoznań 26 cze 2009, 10:06
Też myślałem żeby namówić ich na prezent na urodziny.
Znaczy...wiesz. Wolałbym dostać zgodę niż psa. Oni i tak by nawet nie szukali więc obowiązek znalezienia sobie prezentu padłby na mnie :D
Hmm...Muszę porozmawiać o tym z bratem. On chyba będzie wiedział najlepiej.
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
30 maja 2009, 23:34

Re: Typowe pytanie nastolatka : jak namówić rodziców na psa?

Avatar użytkownika
przez isj 26 cze 2009, 10:56
Wzięcie psa to poważna sprawa najwyższej cywilnej (od)wagi i trzeba ją dokorzeniowo, a wręcz dowłośnikowo zbadać, nim poczynimy ten brzemienny w skutkach krok, imć Damianie. Należy w formie zdecydowanej zakomunikować rodzicom "biorę go i już, cholerni rodziciele". Następnie zgłosić się po psa, ruchem ukośnym wziąć kundla pod pachę, następnie postawić na ziemi i otrzeć mocz, iść do kiosku po plik gazet, ponieważ przez najbliższych parę tygodni nad Waszym lokum roztoczy dyskretnie swą sieć mikstura amoniaku.

Inwestycje w nowe gazety, kapcie, płyny do impregnowania podłóg nie wydają się przewyższać ceny małego zaszczańca, który umili towarzystwo. Bierz sprawy w swoje ręce, Damianie, weź psa, wyprowadzaj, głaskaj, rozpraw się z każdą pchłą z gracją baletnicy i bezwzględnością kata.

Tego Ci życzę i basta.
Samouczek neurologiczno-lekowy, ostatnia aktualizacja: 12.07.2009. Temat: SSRI-wstęp. Serdecznie zapraszam do lektury. Następna prezentacja: sertralina.

Yoyo, bring the condoms, I'm in room 203 50 Cent
Avatar użytkownika
isj
Offline
Posty
816
Dołączył(a)
18 gru 2008, 16:57
Lokalizacja
Z umywalki

Re: Typowe pytanie nastolatka : jak namówić rodziców na psa?

przez Alutka23 26 cze 2009, 11:12
isj, bardzo dogłębna odpowiedz.
Myślę, że bardzo pomogłeś Damianowi (albo skutecznie Go zniechęciłeś ;))
Offline
Posty
37
Dołączył(a)
13 mar 2009, 14:12
Lokalizacja
Nowy Sącz

Re: Typowe pytanie nastolatka : jak namówić rodziców na psa?

Avatar użytkownika
przez isj 26 cze 2009, 11:18
Za cel postanowiłem sobie kompleksowe studium przypadku Damiana, jego otoczenia oraz potencjalnego obiektu miłości kynologa. Tak by wiedział, czy chce psa, czy chce psa. Damian rzecz jasna, kynolog ma kynologiczny obowiązek.
Samouczek neurologiczno-lekowy, ostatnia aktualizacja: 12.07.2009. Temat: SSRI-wstęp. Serdecznie zapraszam do lektury. Następna prezentacja: sertralina.

Yoyo, bring the condoms, I'm in room 203 50 Cent
Avatar użytkownika
isj
Offline
Posty
816
Dołączył(a)
18 gru 2008, 16:57
Lokalizacja
Z umywalki

Re: Typowe pytanie nastolatka : jak namówić rodziców na psa?

Avatar użytkownika
przez linka 26 cze 2009, 11:28
Można zawsze wziąć pieska ze schroniska - który będzie juz nauczony czystości.....
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Typowe pytanie nastolatka : jak namówić rodziców na psa?

Avatar użytkownika
przez isj 26 cze 2009, 11:49
Można, ja takiego mam i jest cudownym zwierzęciem. Ale wydaje mi się, że większość ludzi bierze jeszcze szczenięta, tak aby odchować je samemu, wytworzyć z nimi więź od najwcześniejszego wieku itd.
Samouczek neurologiczno-lekowy, ostatnia aktualizacja: 12.07.2009. Temat: SSRI-wstęp. Serdecznie zapraszam do lektury. Następna prezentacja: sertralina.

Yoyo, bring the condoms, I'm in room 203 50 Cent
Avatar użytkownika
isj
Offline
Posty
816
Dołączył(a)
18 gru 2008, 16:57
Lokalizacja
Z umywalki

Re: Typowe pytanie nastolatka : jak namówić rodziców na psa?

przez damianpoznań 26 cze 2009, 13:20
Nie zniechęciło mnie to. Poprawiło humor :D
Wiesz, z natury nie jestem taki odważny. Wątpie że dam radę.
I trzeba przypomnieć sobie ruch ukośny :D

Ma ktoś jeszcze jakiś pomysł? :D albo radę?
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
30 maja 2009, 23:34

Typowe pytanie nastolatka : jak namówić rodziców na psa?

przez natalie.g97 30 cze 2011, 10:32
Ja mam podobny problem.
Miałam warunki postawione, żeby mieć psa. Średnią z ocen 4.6. Chodzę do Gimnazjum.
Niestety mało mi zabrakło i miałam średnią 4.5.

Teraz są szczeniaczki, ale nie wiem jak namówić na nie rodziców.

Macie jakieś mocne argumenty- co do was by trafiało.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
30 cze 2011, 10:24

Typowe pytanie nastolatka : jak namówić rodziców na psa?

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 30 cze 2011, 10:38
ależ to jest głupie, nie wiem jak rodzice mogą stawiać warunki. to tak jak kiedyś oglądałam program z Dorotą Zawadzką i jakaś madrą mamusia powiedziała tak swojemu dziecku, normalnej, fajnej dziewczynie, której bardzo zależało na psie " Czy woli pani żeby ona miała tę średnią 5.0 a nie 4.9 niż żeby okazało się że jest odpowiedzialną osobą, dba o psa, wychodzi z nim, to ona się o niego troszczy a nie potem pani musi z nim iść bo córka olewa" a mamusia na to " wolę żeby miała 5.0" :shock: :roll:
jak dobrze że akurat z tym miałam spokój w domu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

Typowe pytanie nastolatka : jak namówić rodziców na psa?

Avatar użytkownika
przez kite 30 cze 2011, 11:08
ja przynoszę do domu wszystko co się da :D o kolejnych 3 szczurach mama dowiedziała się jak już były w drodze
Jah, wyzwól nas, bo pełen nienawiści to czas..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1234
Dołączył(a)
24 wrz 2010, 18:57

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do