Uzależniony od seksu

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Uzależniony od seksu

przez slow_down 31 gru 2014, 16:50
Arasha napisał(a):
hashim napisał(a):użalanie się nad sobą jest cholernie niemęskie

A kto tak powiedział :shock: ??? Kolejny stereotyp !


Tak się jakoś utarło w społeczeństwie. Dlatego niedawno w dziale Depresja w temacie o chorej Mamie któregoś z użytkowników pisałem, że faceci w depresji cierpią podwójnie. Nam nie "wypada" tego pokazywać. My mamy być silni, męscy, twardzi, pewni siebie, zdrowi, dobrzy w łóżku, świetnymi ojcami etc etc.

Znalazłem:
A na nas ciąży wielka presja. Mamy być męscy, zdrowi, silni, dobrymi mężami, dobrymi kochankami, świecić rodzicielskim przykładem etc etc. Depresja nam to wszystko odbiera, czując taką presję, tracimy wszystkie wymienione przeze mnie wyżej cechy. Czując, że nie możemy temu wszystkiemu sprostać, jednocześnie nie pokazując że coś nam jest (bo "nie wypada" nam tego robić), w depresji pogłębiamy się jeszcze bardziej i wycofujemy z wszystkich aspektów życia.


Taka jest prawda.
slow_down
Offline

Uzależniony od seksu

Avatar użytkownika
przez Arasha 31 gru 2014, 17:16
slow_down, ale jak sam widzisz, w praktyce różnie z tym bywa. Każdy człowiek ma przecież prawo do słabości, bez względu na płeć. Faceci nie są w tym względzie jakimiś cyborgami :pirate: Równie dobrze mógłbyś napisać, że facetowi nie wypada brać psychotropów i faktycznie sporo gości tak uważa i tylko niepotrzebnie się męczą. Dobrze, że świadomość społeczna jednak z roku na rok się zmienia.
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Uzależniony od seksu

przez slow_down 31 gru 2014, 17:41
Tak, a gdybym powiedział, że jakieś psychotropy sobie ćpam dla fazy, to sytuacja byłaby wprost przeciwna - uznano by mnie za zajebistego, wyluzowanego faceta na czasie.
Na czasie, no właśnie. Żyjemy w chorych czasach. Nasze społeczeństwo jest dziwne - uczy tolerancji wobec mniejszości seksualnych, wobec czarnoskórych... Ale tolerancji wobec ludzi leczących się psychicznie już się nikomu nie wpaja. Bo nadal człowiek biorący leki na depresję = niepoczytalny, świr itd.
slow_down
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Uzależniony od seksu

przez Ojciec Świecki 31 gru 2014, 18:18
slow_down napisał(a):Znalazłem:
A na nas ciąży wielka presja. Mamy być męscy, zdrowi, silni, dobrymi mężami, dobrymi kochankami, świecić rodzicielskim przykładem etc etc. Depresja nam to wszystko odbiera, czując taką presję, tracimy wszystkie wymienione przeze mnie wyżej cechy. Czując, że nie możemy temu wszystkiemu sprostać, jednocześnie nie pokazując że coś nam jest (bo "nie wypada" nam tego robić), w depresji pogłębiamy się jeszcze bardziej i wycofujemy z wszystkich aspektów życia.


Taka jest prawda.


Serio? Ja mam to w dupie. Po co przejmować się tym, co społeczeństwo o nas sądzi? W dodatku tak chore i patologiczne jak nasze? To jest moje życie i jeżeli chcę się nad sobą użalać w depresji, to będę to robił.
Płód jest własnością całego społeczeństwa. Ci, którzy próbują nie mieć dzieci, są dezerterami i naruszają prawo narodu do ciągłości.

~Nicolae Ceaușescu
Offline
Posty
153
Dołączył(a)
26 gru 2014, 20:11

Uzależniony od seksu

Avatar użytkownika
przez Arasha 31 gru 2014, 18:21
Ojciec Świecki napisał(a):
slow_down napisał(a):Znalazłem:
A na nas ciąży wielka presja. Mamy być męscy, zdrowi, silni, dobrymi mężami, dobrymi kochankami, świecić rodzicielskim przykładem etc etc. Depresja nam to wszystko odbiera, czując taką presję, tracimy wszystkie wymienione przeze mnie wyżej cechy. Czując, że nie możemy temu wszystkiemu sprostać, jednocześnie nie pokazując że coś nam jest (bo "nie wypada" nam tego robić), w depresji pogłębiamy się jeszcze bardziej i wycofujemy z wszystkich aspektów życia.


Taka jest prawda.


Serio? Ja mam to w dupie. Po co przejmować się tym, co społeczeństwo o nas sądzi? W dodatku tak chore i patologiczne jak nasze? To jest moje życie i jeżeli chcę się nad sobą użalać w depresji, to będę to robił.

I to jest zdrowe podejście do sprawy :great: Mam takie samo !
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Uzależniony od seksu

Avatar użytkownika
przez hank.m 03 sty 2015, 02:36
Nie brałem pod uwagę że temat mojej choroby tak się rozwinie :) Dziękuje wam.
Nie ma sensu dalej żyć.

Blog: http://hankm.blox.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
172
Dołączył(a)
20 wrz 2014, 00:06
Lokalizacja
Gdzieś w Polsce.

Uzależniony od seksu

Avatar użytkownika
przez Mamre 03 sty 2015, 05:27
Ja chyba zaczynam rozwijać swoje uzależnienie. Jestem uzależniona od masturbacji od 10 r.ż. Miałam chłopaka w wieku lat 18-tu, którego wymęczyłam seksualnie. Byliśmy ze sobą parę miesięcy. A ostatnio zaczęłam umawiać się z obcymi mężczyznami. Na razie do spotkania doszło dwa razy. To umawianie się, te spotkania jakby dodają mi skrzydeł, jestem żywsza, wreszcie niedepresyjna. Zazwyczaj starałam się być zupełnie aseksualna, bo mylę seksualność z grzesznością. Jestem wierząca i boję się grzechu. Krążę na dwóch biegunach - skrupulantyzmu i rozwiązłości.
Tracę wiarę na to, że znajdę męża. Dlatego pocieszam się tym seksem z nieznajomymi.
Gubię się już w tym.
Wenla: 150 mg
Lamo: 50 mg

Od rana nie mogę myśleć
Nie mogę ruszyć się z łóżka
Nigdy nie byłem Napoleonem
Na głowie tylko poduszka

Luxtorpeda
Avatar użytkownika
Offline
Posty
226
Dołączył(a)
30 wrz 2011, 20:44
Lokalizacja
W-wa

Uzależniony od seksu

Avatar użytkownika
przez hank.m 04 sty 2015, 23:49
Mam identycznie jak ty. Seks sprawia że zapominam o depresji.
Nie ma sensu dalej żyć.

Blog: http://hankm.blox.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
172
Dołączył(a)
20 wrz 2014, 00:06
Lokalizacja
Gdzieś w Polsce.

Uzależniony od seksu

przez SoniaMassee 05 sty 2015, 03:35
Wybacz, nie będę przeglądać wszystkich tych zapisanych stron. Egoistyczni to zabrzmi, ale chciałabym się również podzielić moją historią. Może dzięki temu nawiążemy nić porozumienia.

Mam 23 lata. Uzależnienie od seksu ciągnie się za mną już od dłuższego czasu. Kilkakrotnie poddawałam się leczeniu - były to z początku psychoterapie, potem leczenie farmakologiczne. Raz byłam w szpitalu. Nie chcę opowiadać z czego to wszystko się wzięło, bo nie jest to zbyt przyjemna historia. Ale znam błędne koło, wokół którego toczy się nasze uzależnienie. Postanowienie, żeby przestać. Potem wielki wysiłek, żeby chociaż przez jeden dzień nie uprawiać seksu, aż dochodzi do totalnego wkurwienia. Do tego oczywiście alkohol, inne używki. Bo może to pomoże? Rozpacz, masturbacja, seks, obrzydzenie. Bo trzeba. Więcej i więcej. To okropne uzależnienie. Dochodzą komentarze z zewnątrz, dziwne spojrzenia. Czujesz się jak gówno? Będzie jeszcze gorzej.

Jeśli miałabym coś poradzić - to próbować. Jest to cholernie ciężkie. Mnie się jeszcze nie udało. Ale nie tracę nadziei. Póki mi sił wystarczy, będę to ciągnąć.

I Tobie życzę powodzenia.
SoniaMassee
Offline

Uzależniony od seksu

Avatar użytkownika
przez hank.m 06 sty 2015, 18:01
Jest mi ciężko zapanować nad tym, masturbacja to kolejne moje utrapienie. Jednak dziękuję za słowo wsparcia.

-- 07 sty 2015, 16:49 --

Znów mam ochotę, znów mam chęć spotkać się i zaliczyć. Jak z tym do jasnej ciasnej zacząć walczyć domowymi sposobami.

-- 11 sty 2015, 00:09 --

Skończył się popęd seksualny :) Dziś próbowałem i straciłem w sumie 2 godziny i nic. Ufff...

-- 15 sty 2015, 01:28 --

SoniaMassee napisał(a):Wybacz, nie będę przeglądać wszystkich tych zapisanych stron. Egoistyczni to zabrzmi, ale chciałabym się również podzielić moją historią. Może dzięki temu nawiążemy nić porozumienia.

Mam 23 lata. Uzależnienie od seksu ciągnie się za mną już od dłuższego czasu. Kilkakrotnie poddawałam się leczeniu - były to z początku psychoterapie, potem leczenie farmakologiczne. Raz byłam w szpitalu. Nie chcę opowiadać z czego to wszystko się wzięło, bo nie jest to zbyt przyjemna historia. Ale znam błędne koło, wokół którego toczy się nasze uzależnienie. Postanowienie, żeby przestać. Potem wielki wysiłek, żeby chociaż przez jeden dzień nie uprawiać seksu, aż dochodzi do totalnego wkurwienia. Do tego oczywiście alkohol, inne używki. Bo może to pomoże? Rozpacz, masturbacja, seks, obrzydzenie. Bo trzeba. Więcej i więcej. To okropne uzależnienie. Dochodzą komentarze z zewnątrz, dziwne spojrzenia. Czujesz się jak gówno? Będzie jeszcze gorzej.

Jeśli miałabym coś poradzić - to próbować. Jest to cholernie ciężkie. Mnie się jeszcze nie udało. Ale nie tracę nadziei. Póki mi sił wystarczy, będę to ciągnąć.

I Tobie życzę powodzenia.



Kolejna prowokatorka i ściemniara. Jak sama się przyznała to taki żart dla zabawy i nie wiem co ją tu bawi.
Nie ma sensu dalej żyć.

Blog: http://hankm.blox.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
172
Dołączył(a)
20 wrz 2014, 00:06
Lokalizacja
Gdzieś w Polsce.

Uzależniony od seksu

przez Dark Knight 01 maja 2015, 11:26
Ja bym chcial miec kobiete uzalezniona od seksu
Offline
Posty
835
Dołączył(a)
02 paź 2012, 17:25

Uzależniony od seksu

Avatar użytkownika
przez Follow_ 01 maja 2015, 11:50
Dark Knight napisał(a):Ja bym chcial miec kobiete uzalezniona od seksu


bycie z kimś kto jest uzależniony od czegokolwiek nie jest sielanką...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1723
Dołączył(a)
11 lip 2014, 20:07
Lokalizacja
Tricity

Uzależniony od seksu

przez bonsai 01 maja 2015, 12:16
Dark Knight, panie bardzo lubią seks, naprawdę. Co prawda wiele zależy od nas, czy damy się kobiecie rozwinąć pod tym względem i spowodujemy, że zacznie ona czerpać radość ze wszelkich aspektów związanych z bliskością, ale nie jest to zadanie niewykonalne. :> Myślę, że Tobie byłoby łatwiej to osiągnąć, gdybyś zmniejszył trochę "pomocową" czcionkę i uśmiechnął się. ;)
bonsai
Offline

Uzależniony od seksu

Avatar użytkownika
przez Evia 01 maja 2015, 22:03
bonsai napisał(a): panie bardzo lubią seks, naprawdę. Co prawda wiele zależy od nas


:great:

Jak to było? Nie ma oziębłych kobiet, są tylko kiepscy faceci 8)

A tak poza tym, to zastanawia mnie jedno. Skąd autor tematu ma tyle czasu żeby każdego dnia mieć inną kochankę?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1971
Dołączył(a)
19 lis 2014, 10:53

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do