Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

rikuhod

Użytkownik
  • Zawartość

    482
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez rikuhod

  1. xfashionable jak mówi TruchłoBoga powinnaś być bardziej wyrozumiała wobec samej siebie. To normalne czuć się przygnębionym i przerażonym zwłaszcza że przecież przez tyle przeszłaś, straciłaś wiele osób które były tobie bliskie. Musisz mieć zrozumienie do siebie samej w ten sposób te myśli osłabną. Zrozumieć że masz prawo czuć się przygnębioną. Kluczem do pokonania strachu jest przyznanie się do tego i zrozumienie że ma się do tego prawo. Mieć zrozumienie dla siebie że masz prawo się bać. Boisz się to normalne każdy się czegoś boi. Miej wyrozumiałośc do samej siebie, Mimo to warto polecić się psychiatry terapia i leki mogą bardzo pomóc.
  2. kotulek nerwica natręctw rodzi się z reguły z słabego charakteru i kiedy nasze lęki są silniejsze od nas samych. Natrętne myśli to poprostu nasze lęki. Dlatego żeby pozbyć się natręctw trzeba nabrać silnego charakteru. Trzeba twardo mówić ja decyduje nic mi nic nie wmówi. wątpliwości i lęki przewyższyły twoje ja. Musisz pamiętać że to ty decydujesz bąć twarda! Bardzo kochasz swojego chłopaka to dlatego tak boisz się co by było gdybyś nie mogła tego odczuwać. Zrób tak kiedy pojawi się jakaś natrętna myśl to w myślach z wiarą i przekonaniem zaprzecz jej. Powiedz to sobie z wiarą przekonaniem i siłą. Jak przychodzi myśl która ci wmawia że nie kochasz chłopaka to powiedz sobie z wiarą i siłą że kochasz chłopaka. Jak przychodzi myśl która cię zmusza iść do zakonu powiedz sobie że nie pójdziesz. Przychodzi natrętna myśl to z siłą i przekonaniem zaprzecz jej. Bądź twarda, podchodź że to ty decydujesz jaka chcesz być.
  3. rikuhod

    Nerwica a sen

    stx, wiesz na senność pomaga wysiłek fizyczny, warto dziennie zrobić sobie po pare ćwiczeń, albo wyjść na spacer, nie potrzeba na to dużo czasu ale może dodać siły
  4. Tobii, można cię podziwiać bo pomimo gorszych sytuacji w życiu sam znalazłeś w sobie siłe i poszedłeś naprzód sam pozbyłeś się wielu rzeczy co cię przygnębiają. Do duży sukces i nie każdemu się to udaje :) Wiesz co do perfekcyjności to musisz jakby wyrobić w sobie większą obojętność. Jeśli sami przyznamy się że mamy z czymś problem, przyznamy się że mamy jakąś ceche której w sobie nie lubimy to tacy się stajemy. Właśnie dlatego trzeba podejść jakby tego nie było. To właśnie dobrze że masz pewność siebie to właśnie daje ci siłe Musisz wyrobić sobie obojętność do tego. Traktować jakby tego wszystkiego, nie było. To czasem nie jest łatwe bo natrętne myśli ciągle przypominają nam o tym jak koło nas krążą myśli które nas straszą robić wszystko jakby ich nie było. Jak chcemy coś robić to róbmy to niech myśli nas nie powstrzymują. Staraj się robić wszystko jakby tych myśli nie było; miej do nich całkowicie obojętne podejście; jak są to niech będą; jak ich nie ma to ich nie ma jak ciągle chcemy aby te myśli odeszły (nawet jak je ignorujemy) to one tym mocniej się nas trzymają, zamiast tego jak podejdziemy do nich w sposób całkowicie obojętny(jak krążą to niech krążą) tak aby nas to nie obchodziło czy są czy ich nie ma to wtedy odejdą
  5. Mariusz94241, musisz mieć większe zrozumienie dla siebie, nie oszukujmy się miałeś ciężko w życiu, a wszystkie złe doświadczenia zawsze wpływają na naszą psychikę nie mamy na to wpływu. Ciężkie doświadczenia zawsze zostawiają w nas frustracje, która powoduje natrętne myśli, i przygnębienie. tak jak mówi Zalatana23, Dopiero jak się zaakceptujemy, zrobimy w sobie szczery szacunek do samych siebie to wtedy znika frustracja. Musimy sami siebie zrozumieć, że ta frustracja jest naturalna, że każdy po gorszych doświadczeniach ma w sobie frustracje której siłą nie można od siebie odrzucić. Musisz mieć do siebie zrozumienie, że to jest naturalny proces że gorsze doświadczenia zawsze zostawiają w nas frustracje. Jak potrafimy sami na siebie całkowicie szczerze spojrzeć z zrozumieniem, że mamy prawo gorzej się czuć to wtedy frustracja odchodzi. Kiedy gorzej się czujesz pamiętaj o tym że masz prawo się tak czuć, że masz prawo do przygnębienia, nie walcz z tym uczuciem. Odpychając to od siebie to zawsze i tak wróci, dopiero mając zrozumienie dla siebie to znika. właśnie nie walcz z tym nie próbuj tego odrzucić od siebie, zamiast tego zrozum że masz prawo się tak czuć, masz prawo do przygnębienia. To się pojawia bo widzisz to jako chorobę, zamiast tego spójrz na siebie z zrozumieniem.
  6. rikuhod

    Wszystko i nic.

    SoniaMassee, wiesz wł mnie aby zwalczyć uzależnienie jest zobojętnieć do niego. Z reguły jest tak że jak się przed czymś na siłe staramy powstrzymać to tylko nasilamy. Ponieważ wtedy dodajemy stres, a uzależnienie wychodzi właśnie że staramy się jakoś uspokoić stres nawykami. Trzeba po prostu podejść do tego obojętnie i z szacunkiem do siebie. Musisz mieć dla siebie zrozumienie, że miałaś cięższą sytuacje w życiu i masz prawo gorzej się czuć i masz prawo mieć większy stres. Musisz mieć zrozumienie dla siebie. Prawda jest taka że każdy po gorszych doświadczeniach ma problemy z stresem i każdy nie potrafi się wtedy kontrolować. Każdy by reagował tak samo jak ty. Przez stres po prostu nie można się do końca kontrolować trzeba to zaakceptować. Właśnie akceptując to przestając mieć uraz do siebie, sprawiamy że ten stres znika (bo to jest właśnie to ten ciągły uraz do siebie, złoszczenie się na siebie to tworzy stres =>jak siebie zaakceptujemy to zniknie) Drugim rzeczą jest zobojętnienie na uzależnienie, mieć do tego obojętne podejście. Kiedy mamy do czegoś obojętne podejście to znika bo nie ładujemy w nie stresu. Dlatego jak czujesz ciągle presje że nie jesteś taka jak chcesz ignoruj to podejdź; jak te myśli są to niech se będą, jak ich nie ma to ich nie ma. To nie zniknie od razu bo stres na początku jest silniejszy od obojętności; ale jak będziesz pamiętać o utrzymywaniu obojętności to stopniowo naprawdę będziesz czuć te obojętnośc i przewyższy ona nad stresem i wtedy problem odejdzie.
  7. MarcinL, wiesz trochę inaczej do tego podejdź, z reguły jest tak im mocniej się przed czymś powstrzymujemy, staramy się coś zatrzymać to mocniej to się pojawia. Ponieważ dodajemy do tego stres i nerwy, staramy się robić na siłe. Dlatego spróbuj zamiast tego podejść do tego obojętnie, wyrób sobie taką obojętność do tego. Jak nachodzi cię potrzeba zwierzenia się to po prostu ją ignoruj, nie staraj się jej stłumić niech sobie będzie. Podejdź jak jest to niech będzie; jak nie ma to nie ma. Jak się nie powstrzymasz i się komuś zwierzysz, nie ma problemu, niech to też będzie dla ciebie obojętne. Zadaj sam sobie pytanie czy warto się tym tak dręczyć?? a nawet jak powiem czy to powód do nerwów?? Bądź do tego całkowicie obojętny Zobojętniene na problem sprawia że znika,
  8. Clouds, wiesz to nie tak żeby ich unikać, raczej dawać im płynąć i ignorować je, jak jakaś przychodzi to niech płynie i przejdzie, najważniejsze to mieć do nich obojętne podejście, to stopniowo będzie je osłabiać na początku będą tworzyć nerwy ale jak wyrobisz sobie obojętne podejście przez ignorowanie ich osłabną
  9. Clouds, najważniejsze to po prostu mieć świadomość że sami nasilamy te myśli, im mocniej poddajemy je analizie, głowimy się jak tu się ich pozbyć itp.; bo to tylko impulsy myślowe wytworzone przez stres, to jest to samo co przeklinanie w złości, świadomość tego pomoże nam wytworzyć do nich obojętność, staraj się zobojętnieć do tych myśli podejść jak są to są jak ich nie ma to nie ma Mi w walce z tymi myślami pomogła ta świadomość że to tylko nerwy i stres i tak je traktować. Mieć do nich całkowicie obojętne podejście jak są to są, jak nie ma to ich nie ma. Często jest tak że kiedy nadchodzi ta chwila że myśli już odeszły, to zaczynamy bać się żeby nie wróciły bo wreszcie jest dobrze. Pomaga świadomość że te myśli jak są to jeszcze nie koniec świata, można jeszcze funkcjonować i że jak tyle z nimi wytrzymałem to jeszcze przeżyje. Im bardziej obojętnie do tego podchodzimy jak są to są jak nie ma to nie ma to znikają. Bo te myśli są zbudowane na naszym stresie jak zobojętniejemy na to zniknie.
  10. Clouds, nie bój się to tylko nerwica ta choroba właśnie w ten sposób się odmawia nasz umysł pokazuje nam to co do nas przeciwne. Ponieważ kochasz swoich rodziców nachodzą cię takie myśli, nerwica zawsze wywołuje myśli całkowicie do nas przeciwne, wmawiające nam chore rzeczy. Ludzie łagodni mają myśli żeby komuś zrobić krzywdę, ludzie wierzący mają myśli bluźniercze; zawsze myśli przeciwne do nas. Wiem jak to z tym coś dręczy a potem widzimy coś w TV nieco z tym związane i już uczucie prawie jak przy zawale Musisz po prostu zrozumieć że to natrętne myśli i ty tak nie myślisz, traktować te myśli jakby nie istniały, robić wszystko jakby ich nie było. Wiem nerwy są silne ale im mocniej je ignorujemy traktujemy jakby nie istniały, to słabną. Najważniejsze to mieć silną wole i podejść że tego nie ma, traktować jakby tego w ogóle nie było. Mieć całkowicie obojętne podejście. Nieważne jak ciężki stres jest w środku traktować jakby go nie było. Na początku jest trudno ale potem lżej Oczywiście psychiatra też by pomógł, ale nerwice można osłabić jak się ma do niej obojętne podejście to słabnie
  11. madziaq, zdecydowanie powinnaś polecić się psychiatry, czasem nerwy są za silne byśmy sami mogli sobie z nimi poradzić i leki wtedy są potrzebne i opinia specjalisty. Lekarstwa i terapia uspokajają, mogą pomóc
  12. rikuhod

    wątpliwości

    wiki.00, wiesz kiedykolwiek pojawiają się natrętne myśli, uczucie strachu, wszelkie czynności natrętne to wtedy umysł wraca do czegoś w naszym umyśle co nas dręczy. To źródło tworzy stres i nerwy co wywołuje natrętne myśli i czynności. Dlatego kiedy zaczynasz gorzej się czuć, czujesz się przygnębiona czy przestraszona zapytaj się "dlaczego?". Czasem nie od razu będziesz potrafić sobie odpowiedzieć, bo źródło problemu może tworzyć mocną bariere wtedy pytaj się do oporu "dlaczego?""dlaczego?""dlaczego?" aż w końcu przełamiesz te bariere i poznasz co cię wewnątrz trapi. Jak poznasz źródło problemu możesz się uwolnić. Kiedy coś cię smuci, przeraża albo trapi, zapytaj sama siebie "dlaczego" wtedy jak sobie odpowiesz poznasz powód i się uwolnisz. Sama możesz działać jak psychiatra, po prostu jak coś cię smuci zapytaj się dlaczego. Tylko pytaj się tylko jak gorzej się czujesz, bo właśnie wtedy nasz umysł wraca do źródła problemu.
  13. NightHunter, widać że jesteś w ciężkiej sytuacji : ( Widać że zależy ci na niej, oboje byliście w dość trudnych sytuacjach i oboje byliście pod wpływem presji. Ja bym starał się jeszcze nawiązać kontakt, dogadać się, czasem uczucie przygnębienia przechodzi i można bez mrugnięcia okiem wrócić do znajomości, trzeba tylko spróbować. O ile podejdziesz spokojnie do tego, dasz trochę czasu, spróbujesz jeszcze raz możecie się pogodzić. Oboje byliście w trudnej sytuacji, ona mniej co prawda wyczuła jak ty się czujesz, ale to jeszcze nie znaczy że trzeba zrywać kontakt. Ja bym na spokojnie starał się kontynuować kontakt, nie narzucać się zbytnio, na spokojnie starać się kontynuować kontakt uczucie przygnębienia i presji z czasem przechodzi, to będziecie mogli wrócić do dawnej znajomości.
  14. samotny1986, wiesz w przezwyciężeniu nerwicy pomaga, łamanie codziennych schematów. Sam załważasz że jak cię to dotyka to prawie każdy twój dzień jest podobny. Staraj się łamać codzienność, robić nowe rzeczy, próbować nowego, starać się robić coś innego niż na co dzień. Takie coś dodaje siły w psychice, pozwala przełamać dręczące przygnębienie i myśli. Staraj się robić niecodzienne rzeczy łamać rutyne.
  15. Dark Knight, jak pisałem czasem warto zrobić coś innego niż na co dzień, przełamać te bariere co stres ci tworzy, zamiast oszczędzać kup coś dość drogiego na co masz ochote, przełam się. Jak się przełamiesz to już będzie dużo luźniej ci
  16. to co mówi warrior11, nie sprawdzaj więcej, to typowy zabiego co prawie każdy co miał nerwice przechodził, sprawdzasz coś raz (czy zamknąłem drzwi, czy zaznaczyłem to na teście) potem choć wiemy że zamknęliśmy pojawia się to "a może jeszcze raz sprawdze" to znak że nerwy i stres zaczynają działać i wtedy trzeba odejść. To na tym polega nerwy i stres wkręcają nam coś przeciwnego do tego co wiemy w 100%. Wiesz że jesteś zdrowa tylko stres ci coś wmawia, dlatego nie ulegaj już mu i nie sprawdzaj. Zamiast tego skup się na to co chcesz i czego pragniesz. To jest rozwiązanie na stres szanowanie siebie. Jak czegoś chcesz to rób to, nie powstrzymuj się. Im bardziej zaspokajasz swoje potrzeby i to czego chcesz tym odporniejsza stajesz się na stres.
  17. Andrew7826893, wiesz ja bym tego tak nie analizował, z reguły nie prowadzi nas to do niczego sprawia jedynie że stoimy w tym samym punkcie, raczej zignorowałbym to. Natręctwa i wszystko z nimi związane potrafią zniknąć całkowicie jak mamy do nich całkowicie obojętne podejście. . aha ok
  18. pppp, nie myśl tak o tym, powiedziałem ci staraj się to zignorować, analizowanie tego niczego nie da, poza tym nie ma czegoś takiego jak usunięcie z pamięci czegoś złego, jeśli coś złego zrobiliśmy to zostaje to na długo w psychice nie można od tak tego uciąć i zapomnieć. To tylko natrętne myśli ci to wmawiają. wiesz w przezwyciężeniu nerwicy pomaga łamanie rutyn, często jest tak że codziennie robimy ciągle te same rzeczy, za to kiedy zrobimy coś innego (skopiuje reszte ok) wiem że masz lęk przed niektórymi rzeczami, ale zacznij od rzeczy prostych, poszukaj jakiś nowych prostych rzeczy, zrób coś inaczej niż zwykle, zacznij od czegoś małego
  19. wiesz czasem w przerwaniu nerwicy, depresji czy nawet schizofremi pomaga, robienie nowych rzeczy złamanie rutyny sry skopiuje to nawet na takie rzeczy jak koncentracja czy praca to pomaga, ponieważ pozwala wyzwolić się od stresu, daje takie uczucie bycia jakby nowo narodzonym
  20. A spróbuj twojej dziewczynie polecić że by spróbowała złamać swoją codzienność złamać rutyny sry skopiuje jeden swój post ok:
  21. Andrew7826893, wiesz czasem na pozbycie się nerwicy nie trzeba dużo. W życiu pomocne jest łamanie rutyn, łamanie robienia tego co robimy codziennie. Choć mamy przeczucie że robienie całczas tych samych rzeczy daje nam poczucie bezpieczeństwa, tak naprawdę to łamanie rutyn daje nam doświadczenia a to daje gigantyczne szczęście. Łamanie rutyn robienie czegoś całkowicie innego niż to co nacodzień sprawia że doznajemy takiego odczucia bycia nowo narodzonym co jednocześnie potrafi uwolnić od natręctw. Dlatego rób tak, łam rutyny, szukaj nowych doświadczeń to pozwala się jakby wyzwolić z tego co dręczy nacodzień. Wiem że to nie jest w ogóle powiązane z twoimi natręctwami : ( ale wiesz mi spróbuj
  22. Czasem pomocne jest zrobić coś inaczej niż na co dzień. Z reguły jak jesteśmy od czegoś uzależnienie tworzy się pewna rutyna, czasem wystarczy raz złamać te rutyne by się z niej uwolnić. Dlatego najlepiej zrób coś przeciwnego do siebie, całkowicie inaczej niż na co dzień. Zrobienie czegoś takiego daje takie poczucia bycia nowo narodzonym przez co nawet potrafimy zerwać z wszystkimi złymi nawykami.
  23. Czasem pomocne jest zrobić coś inaczej niż na co dzień. Z reguły jak jesteśmy od czegoś uzależnienie tworzy się pewna rutyna, czasem wystarczy raz złamać te rutyne by się z niej uwolnić. Dlatego najlepiej zrób coś przeciwnego do siebie, zamiast oszczędzać raz kup coś drogiego na co masz ochote. Przełamanie się zrobienie czegoś całkowicie przeciwnego do nas potrafi nas uwolnić od rzeczy co w sobie nie lubimy.
  24. rikuhod

    Czy tak będzie zawsze?

    seaw, czasem jak coś nas dręczy warto samemu sobie zadać pytanie "dlaczego". Wszystko to co nas dręczy coś wywołuje, coś nas wewnątrz trapi. Kiedy pojawia się lęk, natrętne myśli, wtedy nasz umysł wraca właśnie do tej traumy, tego źródła. Właśnie dlatego kiedy coś nas dręczy warto samego siebie spytać "dlaczego" nie potrzeba psychiatry do tego. Czasem stres jest silny i blokuje źródło, czasem nie odpowiemy sobie od razu, dlatego jak pytamy "dlaczego" a nie odpowiadamy sobie, wtedy warto zacząć się bombardować pytaniami "dlaczego" "dlaczego" "dlaczego" "dlaczego" "dlaczego" w pewnym momencie przebijemy te bariere stresu poznamy źródło problemu i się uwolnimy od niego. Kiedy coś cię przeraża, dręczy zapytaj sam siebie "dlaczego mnie to dręczy" wtedy możesz poznać źródło i uwolnić się od tego. Tylko nie pytaj się kiedy czujesz się dobrze, pytaj tylko wtedy kiedy nachodzi lęk, albo wracają natrętne myśli bo właśnie wtedy nasz umysł wraca do źródła.
×