Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez pączekZmalinami 18 lis 2014, 22:37
Michaela, dziękuje. Więc dziś nie biore benzo. Zaraz ide do apteki po sen apotex i jutro zdam relacje.
A tez do tej pory jestem zamulona lekiem z 16..
Posty
10
Dołączył(a)
18 lis 2014, 17:12

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 18 lis 2014, 22:43
pączekZmalinami napisał(a):Ja już jestem tak nakręcona wokól tej bezsenności, że brała bym wszytko na raz by tylko móc się wyspać.

i czy mogę dziś na noc dołożyć krople walerianowe ?

Uwierz, że znam to lepiej niż wszyscy inni w wątku ( nie umniejszając nikomu ), bo ja mam problemy ze spaniem od dziecka :silence:
Krople walerianowe możesz spokojnie brać, ja swego czasu piłam wręcz nałogowo Mentoval :lol: i trochę mi pomagał na ataki paniki. Na spanie nie bardzo.

Pytasz czy po Rudotelu możesz być ospała ? - jak najbardziej, wiele z tych leków tak na ludzi działa. Zresztą taki jest poniekąd mechanizm ich działania, nie oszukujmy się :idea:
A czy minie ? - na to pytanie nikt Ci nie odpowie, jednym minie, innym nie, ale nie myśl o tym, bo przecież nie zamierzasz brać tego dłużej !!! Teraz ważne, żebyś się wyciszyła i wyspała. Próbuj z tą hydroksyzyną na początek - już dużo czasu minęło od wzięcia benzo - Możesz brać spokojnie :smile: I głowa do góry ! Jesteśmy z Tobą ;)
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Michaela 18 lis 2014, 22:48
ok moi kochani ja uciekam spać bo rano do pracy muszę jechać, do pracy jadę 28 km , jak będę miała czas to się odezwę, życzę wszystkim powodzenia , jestem z Wami wszystkimi , w dobrych i złych chwilach ;) dobranoc
liffe is beautiful, just need to know how to live
Avatar użytkownika
Offline
Posty
106
Dołączył(a)
06 lip 2014, 09:49
Lokalizacja
Daleko w swiecie

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez pączekZmalinami 18 lis 2014, 22:52
Arasha Michaela czuje się już silniejsza i położę się spać bez benzo. Trzymajcie kciuki, co bym w chwili słabości się na niego nie rzuciła !
dobrej nocy :D
Posty
10
Dołączył(a)
18 lis 2014, 17:12

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Przemek_44 18 lis 2014, 23:07
hania33 napisał(a):Przemek_44, Dziekuje , jeszcze jedno , gdy ktos bral 2 rozne benzo, obecnie bierze 1 a z drugiego zszedl moze miec tez objawy odstawienne ?


hania33 to zależy, jak silny jest ten drugi, który nadal bierzesz, ale zasadniczo to wydaję mi się, że zważywszy na to, że te dwa leki są zupełnie z tej samej grupy związków, tylko ich profil działania może nie co się różnić ich działanie mogło się sumować i jak odstawiłaś ten jeden to tak jakbyś po prostu obniżyła dawkę przyjmowanych benzodiazepin..wszystko też zależy od tego jak szybko będziesz odstawiać ten drugi, im wolniej tym mniejsze objawy odstwienne..zależy jeszcze jakiego rodzaju są swoje problemy pierwotne i jak sobie z nimi radzisz
Artykuł o uzależnieniach od leków BDZ na potralu kobieta.wp.pl Tabletka na życie - A.Wawrzyńczak

Mój blog o lekomanii.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
491
Dołączył(a)
07 sie 2013, 22:59

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez buraczek58 19 lis 2014, 00:41
AddictGirl21, ja po wyłączeniu kompa sporo myślałam, o sobie, synku i o Tobie. Miałam ogromny komfort picia i ćpactwa.Jak nie dawałam rady, to się pakowałam i mój kochany mąż wiózł mnie 70km do psychiatryka na detoks, od alko, ale w biustonoszu zazwyczaj miałam benzo,akurat tu nie sprawdzali. Za to , zdarzyło się, ze zabrali mi drogie perfumy, których już nie odzyskałam.Kij im w oko. Miałam cały arsenał kosmetyków, jak tylko odchodziła mnie telepa, to malowałam pysk, żeby "ślicznie" wyglądać. Tylko, ze ważyłam np 43 kg, skóra i kości, no ale nic, wyglądałam "pięknie". Niektórzy odwiedzający pytali, co ja tutaj robię, a robiłam, co wszyscy, wpierdzielałam kroplówki i dostawałam rolki w dupę, bo nie byłam np w stanie utrzymać kieliszka do popicia leków.
Wspomniałam sobie to dzisiaj i kolejny raz uświadomiłam sobie, jak bezradny był mój mąż. On mnie naprawdę kocha, codziennie po pracy dowoził mi do szpitala jedzenie i fajki, i płakał. Że też nikt mu nie uświadomił, ze powinien mnie po kolejnym ciągu kopnąć w dupę, żebym choć raz przespała się na wycieraczce, żeby nie ściągał mnie z meliny (raz mi się przytrafiło, bo koniecznie chciałam wiedzieć, jak jest w takim przybytku), żeby nie odbierał mnie z Izby Wytrzeźwień (trafiłam tam z kumpelą,bo chlałyśmy nad rzeką i próbowałyśmy odczepić psa ze zbyt krótkiego łańcucha , pojawiła się policaja, spisała i nic by nie było, gdybym jednego gnojka nie nazwała : "Panie Ryży, weź się pan streszczaj. " Faktycznie był paskudny, ale "za karę " zafundował nam nie lada rozrywkę.
AddictGirl21, nie czuję się od Ciebie ani lepsza, ani gorsza.jak widzisz, szczera jestem, ale Ty tez bądź szczera, nawet wtedy, gdy Ci się wszystko rozpirzy. I powtarzam, odstawiaj po okruszku, , nie aż tyle. Przemek na detoksie miał wsparcie w lekach, było mu łatwiej.Ty się moment temu wspomagałaś alkoholem, i co, myślisz, że Ci uwierzę w tak piękny start? To typowy falstart. Ale wszystko przed Tbą, kochanie.
Offline
Posty
144
Dołączył(a)
13 wrz 2014, 17:06

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 19 lis 2014, 00:49
buraczek58, ja od początku wyczułam jaki charakterek i potencjał w Tobie drzemie :mrgreen: Co ja bym dała za Twoją fotę :105: ( ale wiem, że nie zobaczę ). A powiedz mi, ile miałaś latek, jak Was nad tą rzeką przyłapali ? Żebym ja miała tyle luzu ...

A moich kwiatków to nie podziwiałaś ? Szkoda, bo to w sumie Twoja sprawka to całe zamieszanie :lol:
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez buraczek58 19 lis 2014, 01:08
Arasha, różyczki są prześliczne, lekko herbaciane, a takie pachną najcudniej :D Ej tam, nic nie namieszałam, chyba że o czymś nie wiem. Arashka, Broń Cię Panie Boże, żebyś "miała tyle luzu", I proszę, jak to się złożyło z kościółkiem, przypomniało mi się jak na wyjeździe integracyjnym ksiądz ganiał mnie po piętrach, aż się musiałąm zamknąć w łazience.
Przemek44 avatarek jest cudny, wreszcie mogę Cię traktować poważnie :D
Offline
Posty
144
Dołączył(a)
13 wrz 2014, 17:06

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 19 lis 2014, 01:14
buraczek58, nie wiem, jak takie pachną, bo jak do tej pory dostałam tylko 2 bukiety kwiatów od jednego forumowicza i na bank nie były to herbaciane :bezradny: Ale też ładne :P Zamieszczałam je dawno temu w jakimś wątku. Okazuje się, że ja jednak jestem babą z krwi i kości, aż się zaczynam normalnie siebie bać :zonk: A jaka łasa na komplementy :hide: Do alko mnie specjalnie nie ciągnie, w tej materii możesz być o mnie spokojna, wypiję łyczek winka i mam dość :mrgreen: Ostatnio kupiłam sobie cydr jabłkowy, będę niebawem degustować, to się z Wami podzielę moimi doznaniami smakowymi.

No, avatar Przemo ma zawodowy :P Tylko jest jeden problem z tym panem. Przy bliższym poznaniu :105: jego się nie da traktować całkiem poważnie. Co ja mówię, w ogóle poważnie :bezradny: Ale pracuję nad nim :lol: i efektami swej pracy również się podzielę.
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Przemek_44 19 lis 2014, 01:36
Arasha napisał(a): No, avatar Przemo ma zawodowy :P Tylko jest jeden problem z tym panem. Przy bliższym poznaniu :105: jego się nie da traktować całkiem poważnie. Co ja mówię, w ogóle poważnie :bezradny: Ale pracuję nad nim :lol: i efektami swej pracy również się podzielę.


Przemek jest jak najbardziej poważny, gdy sprawy i tematy są poważne, a w innych dziedzinach lubi pożartować, życie samo w sobie niesie czasem trudne problemy, wiec uważam, że nie ma potrzeby dodatkowo sobie dowalać i być za bardzo serio, gdy nie ma takiej konieczności, śmiech to samo zdrowie :D

Arasha napisał(a): Ale pracuję nad nim :lol: i efektami swej pracy również się podzielę.


Ooo.. tak pracuj sobie forumowa duszyczko leśna..., NAAA PEWNO Ci się uda! :mrgreen:
Artykuł o uzależnieniach od leków BDZ na potralu kobieta.wp.pl Tabletka na życie - A.Wawrzyńczak

Mój blog o lekomanii.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
491
Dołączył(a)
07 sie 2013, 22:59

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 19 lis 2014, 01:44
Przemek_44 napisał(a): śmiech to samo zdrowie :D

Toteż ostatnio bardzo często to czynię, zwł. przebywając na forum ... uśmiech ( tak, ten czarujący i seksowny uśmiech :mrgreen: ) sam mi się na gębie rysuje.

Ale Andrzej będzie miał jutro do czytania, normalnie sam nie uwierzy, że od jego dzisiejszej popołudniowej wizyty tyleśmy wszyscy postów w wątku nasmażyli 8) Prawdziwa kartoflana uczta ... placuszki palce lizać, smażone w głębokim wysokooktanowym tłuszczyku, ociekające benzyną ... mniam :mrgreen:

Dobrej nocki wszystkim :papa:
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez AddictGirl21 19 lis 2014, 09:20
buraczek58, Buraczku, detoksy szpitalne...Skąd ja to znam. 6 razy w życiu matka wywoziła mnie w środku nocy zachlaną i naćpaną benzodiazepinami do Ośrodków. Trzy razy byłam w Gostyninie i trzy razy w Przasnyszu. Ten ostatni raz wspominam koszmarnie bo potraktowali mnie tam jak gówno. Odcieli mi wszystkie antydepresanty i zostawili mnie tylko na Relanium a później kiedy odcieli mi też Relanium myślałam, że autentycznie zejdę z tego świata. Pamiętam jak błagałam o jakiś antydepresant bądź neuroleptyk ale oni mnie nie słuchali tylko szprycowali Depakiną żebym nie dostała padaczki. I widzisz, z tego też względu tym razem zdecydowałam się odtruć sama w domu, na własnych zasadach. Nie chcę Ci przysięgać bo nie o to tu chodzi ale seryjnie zeszłam o całe 1,5mg a wczoraj zmniejszyłam dawkę jeszcze o 0,25mg. I cóż jest jedna bardzo ważna prawda w tym co piszesz. Na odstawce strasznie ciągnie mnie do alkoholu i przyznam, że przedwczoraj wspomogłam się dwoma piwami ale na tym się skończyło. Wczoraj nie piłam nic. Czemu? bo okey, jest fajnie jak się napijesz i alko zniesie objawy odstawienne na jedną krótką chwilę ale gorzej jest później kiedy działanie alkoholu mija, czego doświadczyłam przedwczoraj. Jak się czuję? Bardzo źle. I nie chodzi tu o objawy odstawienne bo jest ich cały wachlarz...chodzi bardziej o pretensję do samej siebie - jakim cudem ja wdepnęłam w to gówno i jak się z tego wykaraskać. Odkąd zaczęłam detoks w ogóle nie wychodzę z domu. Nie wytrzymałabym na zewnątrz, zbyt dużo bodźców, oszalałabym ale w domu też szaleję mam tylko nadzieję, że nie oszaleję. Jest ciężko ale codziennie modlę się do Boga żeby dał mi siłę bym przetrwała ten paskudny okres. Nie gniewam się na Ciebie za to co napisałaś wcześniej i może inaczej....Jestem z Ciebie dumna, że szczerze i otwarcie napisałaś o sobie teraz w ostatnim poście. Teraz wiem skąd było tyle złości w Twoim poprzednim wpisie na mój temat. No i cóż, pozostaje mi napisać - Trzymaj za mnie Kciuki!.....i jeżeli miałabyś ochotę wal śmiało na priv bo z tego co widzę jesteśmy do siebie troszkę podobne...
...and I will pay for my sanity...<Efevelon 75mg, Perazin 200mg>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1354
Dołączył(a)
21 sty 2014, 23:24
Lokalizacja
Nibylandia

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez pączekZmalinami 19 lis 2014, 10:48
Przespałam noc, na sen apotex. Być moze benzo jeszcze z 16 mnie mialo wyciszona. Rano z kolei obudzilam sie roztrzesiona, wzielam 3 valusedy, polknelam 3 tabletki lobofarmu, wypilam melise, zrobilam relaksacje. I nadal jest kiepsko. Moje mysli krążą wokol Rudotelu..naprawde mam wrazenie ze tylko on mnie wyratuje z tej sytuacji. Nie wyobrazam sobie zycia kolejnych dni w ogarniajacej mnie panice i nerwicy.
Posty
10
Dołączył(a)
18 lis 2014, 17:12

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez platek rozy 19 lis 2014, 11:20
pączekZmalinami, jest cala masa lekow na lęki i na sen , antydepresanty i neuroleptyki ktore nie sa tak uzalezniajace jak benzo i ja bym poprosila cos z tej grupy i zmienila psychiatre bo taki ktory od razu wali Ci benzo dobrym lekarzem na pewno nie jest.

Malo tego jak nerwica Ci ma przejscw trzy tygodnie???? :shock: :shock: :shock: Idiota nie lekarz.
Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)


http://vimeo.com/48594258
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15803
Dołączył(a)
08 sie 2013, 18:53

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do