Dziwaczne i nasilone potrzeby płciowe, osobliwe zboczenia

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Dziwaczne i nasilone potrzeby płciowe, osobliwe zboczenia

Avatar użytkownika
przez take 06 cze 2015, 21:03
Mógłbym mieć neurotypowe dziecko spłodzone dzięki współżyciu z żoną będącą Aspijką i urodzone przez Aspijkę. Ale aspijskiego dziecka spłodzonego przez współżycie z żoną-Enteczką i urodzonego przez Enteczkę nie chciałbym mieć. Wniosek dla mnie taki: Nie chcę żony nie-Aspijki.
F21, F42.2, F84.5
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2191
Dołączył(a)
21 lut 2015, 16:02

Dziwaczne i nasilone potrzeby płciowe, osobliwe zboczenia

Avatar użytkownika
przez jetodik 06 cze 2015, 21:22
take, ta z prawej na moim zdjęciu podobno jest Aspijką co Ty na to?
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Dziwaczne i nasilone potrzeby płciowe, osobliwe zboczenia

Avatar użytkownika
przez take 07 cze 2015, 07:10
Jest chyba starsza ode mnie. Tata począł mnie z o ponad rok starszą kobietą. Posiadanie starszej od siebie żony może źle wpływać na mężczyznę. Może to także przyczynia się do problemów w mojej rodzinie?

Nigdy nie miałem sympatii, nie byłem na randce. "Nie mam pojęcia" o tym. Nie wiem zbytnio, co pisać. Fascynuje mnie seksualność. Nie obchodzi mnie karierowictwo. Mogę być niezdolny do pracy zawodowej.

Bardzo chce mi się "kochać". Nie chodzi mi o samą seksualność. Czystość małżonków i ich dopasowanie są bardzo ważne.

Nie mam ochoty na płodzenie potomstwa, współżycie z nie-Aspijką. Nudne to jest, dziecko byłoby nieciekawe, bo matka nieciekawa.

Ciekawić mnie może, jak to jest być urodzonym przez Aspijkę. Niektórzy ludzie byli poczęci w ciele Aspijki. Dla mnie takie potomstwo byłoby ciekawe z tego względu. Do potomstwa poczętego i urodzonego przez nie-Aspijkę mnie nie ciągnie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2191
Dołączył(a)
21 lut 2015, 16:02

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Dziwaczne i nasilone potrzeby płciowe, osobliwe zboczenia

Avatar użytkownika
przez Follow_ 07 cze 2015, 12:39
to, że kobieta jest o rok starsza od mężczyzny niewiele zmienia...ktoś się urodził w grudniu, ktoś w styczniu i jest różnica "roku".
charakter człowieka powoduje, że związek jest taki a nie inny i to może już mieć ewentualny wpływ na dziecko.
take, w jaki sposób starsza od mężczyzny kobieta może mieć na niego zły wpływ?
Poddaję się nie mam siły na walkę...
Zazdroszczę ludziom szczęścia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1723
Dołączył(a)
11 lip 2014, 20:07
Lokalizacja
Tricity

Dziwaczne i nasilone potrzeby płciowe, osobliwe zboczenia

Avatar użytkownika
przez jetodik 07 cze 2015, 12:47
take, skupiasz sie na zakladaniu aspijskiej rodziny i to w duzych detalach gdzie rok robi roznice, a chyba zdajesz sobie sprawe, ze przede wszystkim musisz zadbac o swoje dobro, ewentualna niezdolnosc do pracy zawodowej to prawdziwy problem, jak tego nie rozwiazesz to zapomnij o zakladaniu rodziny, no chyba ze znajdziesz bogata aspijke ktora Cie utrzyma. taka rzeczywistosc :bezradny:
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Dziwaczne i nasilone potrzeby płciowe, osobliwe zboczenia

Avatar użytkownika
przez take 07 cze 2015, 16:16
Z reguły mężczyzna jest młodszy od żony. Na mnie starsza żona mogłaby źle wpływać. I nie chciałbym starszej, byłby to dyskomfort.

Na chwilę obecną nie nadaję się do małżeństwa. Z pracą to nie wiem, jak będzie. Z projektami na studiach idzie mi słabo.

Ten mój fetysz to dla mnie schizolski po prostu jest. Jakby miałem urojenia, że atrakcyjne osoby płci żeńskiej nie wydalają kału i gazów jelitowych. Urojenia trzeba leczyć. Napisałem dzisiaj w pewnym zeszycie takie zdania: "Aspijki też wydalają kał, słoneczko", "Kał Aspijek także cuchnie porządnie", "Aspijki też mogą puszczać głośne bąki", "Nie ma w tym nic podniecającego", "To samo tyczy się innych osób płci żeńskiej", "Imię nie ma wpływu na to, czy ktoś defekuje, czy nie", "Aspijki także mają jelita i żołądki". Mam dość tego seksualnego schizolstwa!

Mogę mieć marzenia o tym, aby po ślubie zobaczyć całkowicie nagą żonę-Aspijkę. Przed ślubem chciałbym słyszeć, jak z toalety dochodzi odgłos jej defekacji (której może towarzyszyć flatulencja) i nie mieć z tego żadnej przyjemności (w pokoju, w którym obecnie przebywam, słychać, jak ktoś defekuje). Nie wiem, co moja "chora" mentalność widzi takiego magicznego w defekacji. A małżonkowie obserwujący własną defekację wyglądaliby bardzo głupio.

Jeżeli miałbym mieć żonę, współżyć, to nigdy nie chciałbym współżyć nie po ciemku. Chciałbym zdrabniać imię żony (niektóre się lepiej zdrabniają, inne gorzej).
F21, F42.2, F84.5
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2191
Dołączył(a)
21 lut 2015, 16:02

Dziwaczne i nasilone potrzeby płciowe, osobliwe zboczenia

Avatar użytkownika
przez take 07 cze 2015, 22:45
Dziś oglądałem film o kotach defekujących do toalety. Mimowolnie miałem erekcję. Zrobiłem też coś dziwacznego (to sami było w poniedziałek) - w łazience defekowałem na posadzkę, nie do toalety. Widziałem swoje nagie pośladki i obserwowałem nieco swojej defekacji. Potem zabrałem kał z podłogi, wrzuciłem do toalety i umyłem okolice, gdzie leżał kał. Nie było to podniecające seksualnie. Czy od bezżenności jeszcze bardziej mi się "przewraca we łbie"? Oglądanie własnej defekacji czy defekujących kotów może być dla mojej psychiki bardziej atrakcyjne niż małżeństwo. Skąd wziął się taki obrzydliwy fetysz, który był na długo przed okresem dojrzewania?
F21, F42.2, F84.5
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2191
Dołączył(a)
21 lut 2015, 16:02

Dziwaczne i nasilone potrzeby płciowe, osobliwe zboczenia

Avatar użytkownika
przez Argish 08 cze 2015, 09:20
take napisał(a):Dziś oglądałem film o kotach defekujących do toalety. Mimowolnie miałem erekcję. Zrobiłem też coś dziwacznego (to sami było w poniedziałek) - w łazience defekowałem na posadzkę, nie do toalety. Widziałem swoje nagie pośladki i obserwowałem nieco swojej defekacji. Potem zabrałem kał z podłogi, wrzuciłem do toalety i umyłem okolice, gdzie leżał kał. Nie było to podniecające seksualnie. Czy od bezżenności jeszcze bardziej mi się "przewraca we łbie"? Oglądanie własnej defekacji czy defekujących kotów może być dla mojej psychiki bardziej atrakcyjne niż małżeństwo. Skąd wziął się taki obrzydliwy fetysz, który był na długo przed okresem dojrzewania?


Ja pierd.ole ludzie przerażacie mnie. Czuje, że nie długo przeczytam jak jesz swoje odchody i się przy tym "spuszczasz"
Tegretol 1-0-1
Deprexolet 0-0-1
Propranolol - doraźnie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3062
Dołączył(a)
30 lis 2014, 19:16

Dziwaczne i nasilone potrzeby płciowe, osobliwe zboczenia

Avatar użytkownika
przez bittersweet 08 cze 2015, 10:08
Dziś oglądałem film o kotach defekujących do toalety. Mimowolnie miałem erekcję.
:shock: chodzisz gdzie na terapie ?
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Dziwaczne i nasilone potrzeby płciowe, osobliwe zboczenia

Avatar użytkownika
przez take 08 cze 2015, 18:42
Na terapię koprofilii nie chodzę. Ostatnio u psychologa jestem co tydzień. Co około 3 miesiące mam wizytę u psychiatry. Obawiam się, że pożądanie (ang. lust) jest ważnym motywatorem do działania w moim przypadku. Nie czuję się zbytnio na siłach, aby podjąć pracę w zawodzie. Nie obchodzi mnie zarabianie sporej ilości pieniędzy, pracoholizm, wolę wygodny styl życia. Nie przygotowywałem się do małżeństwa w praktyce (nie miałem "dziewczyny", nie byłem na "randkach" - nikogo nie zapoznałem w życiu), ostatnio dużo teoretyzuję na ten temat. Inne małżeństwo niż z Aspijką nie jest dla mnie atrakcyjne. Moge czuć dumę z tego, że jakaś Aspijka rodzi dziecko. Teraz mam najlepszy wiek na spłodzenie potomstwa, a na chwilę obecną z pewnością do małżeństwa się nie nadaję. To myślenie o dzieciach kojarzy mi się jakoś z pożądaniem, erekcją. Mam "bałagan" w głowie. Kończę studia powoli, nareszcie. Oby teraz było "z górki". Praca samodzielna (np. robienie projektów) nie jest tym, co lubię. "Mam problemy" ze zrozumieniem tego, dlaczego ludzie myją się codziennie (ja kąpię się osttanio rzadziej niż raz na dwa tygodnie chyba...). Boję się, że to bezżenność tak podcina mi skrzydła i demotywuję. Dlaczego mam tyle potrzeby fizycznej bliskości żony (całowanie, spanie razem, tulenie, współżycie)? Po co mi to biologiczne pragnienie? Mam problemy z religią, boję się, że źle bym zrobił, jeślibym się ożenił. Seksualność to dla mnie zbędne koło u wozu. Panowanie nad lust męczy mnie, nawet koleżanki ze studiów mogą wywoływać u mnie pragnienie płciowe samą obecnością. Mogę się czuć tak, jakby mój organizm "wariował" na punkcie płodzenia potomstwa. Mnóstwo rzeczy niewieścich kojarzy mu się z "seksem". Przeczytałem tekst o dawnych poglądach na płciowość w katolicyzmie (wyraźnie surowszych, niż obecnie) i nie chce mi się żenić już tak bardzo.
F21, F42.2, F84.5
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2191
Dołączył(a)
21 lut 2015, 16:02

Dziwaczne i nasilone potrzeby płciowe, osobliwe zboczenia

Avatar użytkownika
przez take 10 cze 2015, 15:14
Chciałbym pozbyć się fetyszy raz na zawsze. Jak to zrobić? Nie mam praktycznego doświadczenia w dziedzinie przygotowania do życia w rodzinie. Moja psychika chciałaby mieć dziewczynę Aspijkę i przyprowadzać ją do domu od czasu do czasu. Nie po to, żeby spać z nią razem w jednym pomieszczeniu czy mieszkać razem. Brat nieraz przyprowadzał dziewczynę do domu (niestety, kończyło się to spaniem w jednym łóżku, życiem jak mąż z żoną). A on, a tym bardziej dziewczyna, są młodsi ode mnie o kilkadziesiąt miesięcy. Mam zerowe doświadczenie w zakresie związków. Nigdy nie miałem sympatii. Kiedy miałbym dziewczynę, to czasami zachciałoby się jej iść do toalety. Mógłbym słyszeć wydobywające się z toalety odgłosy mikcji, defekacji (której może towarzyszyć flatulencja). Moją chorą mentalność obecnie niestety podnieca to. Co by było, gdyby dziewczyna w moim domu poszła wydalać kał? Jak zareagowałaby moja psychika? Obecnie niestety samo rozważanie o tym wywołało wzwód. Jak oduczyć ciało i psychikę tego typu reakcji? W sympatii chciałbym widzieć osobę, z którą będę mieć biologiczne potomstwo. Nie-Aspijki nie są dla mnie atrakcyjne, mogą być co najwyżej "powierzchnowniej" atrakcyjne dla mojej mentalności.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2191
Dołączył(a)
21 lut 2015, 16:02

Dziwaczne i nasilone potrzeby płciowe, osobliwe zboczenia

przez Zbychu 1977 10 cze 2015, 19:22
Fake
Zbychu 1977
Offline

Dziwaczne i nasilone potrzeby płciowe, osobliwe zboczenia

Avatar użytkownika
przez take 11 cze 2015, 18:46
Czuję się jak dziecko i nie wyobrażam sobie raczej, żeby mówiono do mnie "tato". Skąd mam taki silny popęd do kobiet? Bez popędu może bym tak źle nie funkcjonował. Po co mi byłoby się ożenić? Ale chęć posiadania dziewczyny to mogę mieć - nie dla przyjemności seksualnej, lecz dla przyszłej żony. Oczywiście dziewczynę-Aspijkę. Może tak dla zajęcia, żebym miał motywację do życia i ogólnie lepiej funkcjonował? Natura mnie jakby pogania do jak najszybszego płodzenia dzieci. Może stąd to pragnienie seksualne miota się po moim umyśle tak bardzo, bo tracę najlepsze lata na prokreację. Jakby natura liczyła, że coś zrobię w kierunku przedłużenia gatunku (posiadania dzieci).

A ja boję się seksualności ze względów religijnych. Bałbym się grzechów nieczystych. Wydaje mi się, że w małżeństwie miałbym o wiele więcej bodźców seksualnych niż teraz. Rezygnacja z przyjemności seksualnych w małżeństwie to dopiero byłoby umartwienie... Takie życie (w małżeństwie bez przyjemności seksualnych) przypomina życie księdza czy zakonnika w pewnym sensie. Tak i tak nie mogę celebrować seksualności, bo nie mam żony. Największą motywacją do małżeństwa jest dla mojego umysłu seksualność, nie ma co ukrywać. MaMoje doświadczenie w związkach wynosi zero. Nigdy nie miałem sympatii. Bycie z kobietą przed ślubem jawi mi się jako przygotowanie do małżeństwa w praktyce, bez całowania, przytulania, mieszkania razem, spania w jednym pomieszczeniu, pieszczenia, nagości i współżycia. Mogę chcieć przyprowadzać Aspijkę do domu. Brat jest młodszy ode mnie i nieraz przyprowadzał dziewczynę do domu. Niech się u nas Aspijeczka naje, może sobie moja mentalność myśleć. Myślę jakby w pewnym sensie "robotycznie", w sposób autystyczny, zasadami, silnymi zainteresowaniami i biologią, bez potrzeby bycia kochanym. Jakby Aspijka była jeszcze niżej funkcjonująca ode mnie czy biedna to by mi nie przeszkadzało - ważne, aby była dziewicą do ślubu (to samo tyczy się mnie), wyznawała tę samą religię, była prawdziwą Aspijką, nie byłoby z nią jakiś ewidentnych zagrożeń dla zdrowia dziecka (np. konfliktu serologicznego), dla mojej mentalności liczy się też to, by była dla mnie atrakcyjna płciowo (nie musi być nie wiadomo jak ładna).
F21, F42.2, F84.5
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2191
Dołączył(a)
21 lut 2015, 16:02

Dziwaczne i nasilone potrzeby płciowe, osobliwe zboczenia

Avatar użytkownika
przez take 12 cze 2015, 18:37
Czynności koprofilne takie jak obserwowanie wydalającej kał żony u normalnego człowieka wzbudzają po prostu obrzydzenie. Patrzenie na defekację żony dla zboczonej rozkoszy seksualnej to coś niegrzecznego, poniżającego dla godności kobiety, upokarzającego. Przykro może się zrobić, gdy pomyśli się o tym, że jakiś mężczyzna tak potraktował kobietę. Zrobienie czegoś takiego Aspijce dla mnie wygląda gorzej niż zrobienie czegoś takiego Enteczce. Do Aspijek to czuję pewien szczególniejszy szacunek. Jak wieprz bym się zachował, gdybym realizował na żonie, zwłaszcza Aspijce koprofilię.

Moja mentalność woli już raczej do końca życia być bezżennym niż ożenić się z nie-Aspijką. A może ożenienie się z Aspijką byłoby czymś złym, głównie ze względu na wyraźne zwiększenie ryzyka poważnych zaburzeń psychicznych u potomstwa? Dla mojej mentalności bardzo fajnie byłoby mieć biologiczne potomstwo poczęte w ciele Aspijki, rozwijające się w ciele Aspijki i urodzone przez Aspijkę. To czyniłoby takie dziecko "cudownym", bez względu na to, jaką "konstrukcję psychiczną" by było. I tak byłoby biologicznym synem Aspijki!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2191
Dołączył(a)
21 lut 2015, 16:02

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do